Zaloguj się do konta

Własnoręcznie wykonane obrotówki

utworzono: 2020/03/01 20:36
ul-fan

Od pewnego czasu zacząłem bawić się w samodzielne wykonywanie, a w zasadzie składanie błystek obrotowych. Metodą prób i błędów udało mi sie znaleźć odpowiednie proporcje pomiędzy poszczególnymi elementami obrotówki. Dzięki temu uzyskałem efekt taki, że wszystkie moje obrótówki od rozmiaru 1 w górę kręcą się w każdych warunkach za wyjątkiem opadu. Musiałby miec inną konstrukcję. W co najmniej 9 próbach na 10 błystki od razu kręcą. Czyli wszystko jest ok. Skrzydełka błystek mają napopoularnijesze "malowania", są też w standardowych kolorach. Problem polega na tym, że mimo tych wszystkich pozytywów moje błystki mają bardzo małą skuteczność, to znaczy mam na nie mało brań. Przyczyną może być ilość ryb w moich łowiskach, ale sądzę przyczyna może być też inna i o to właśnie chciałbym spytać Kolegów i Koleżanki łowiących na błystki obrotowe. Analizowałem budowę moich błystek po raz kolejny i doszedłem do wniosku, że być może przyczyną jest sposób zamontowania drutu miedzianego spełniającego funkcję korpusu błystki. Korpus z drutu nawiniętego w sprężynkę ( a następnie ściśnięty) jest założony luźno na drut błystki. Od góry jest zablokowany przez fragment zagiętego drutu błystki i tutaj luzu nie ma. Jest natomiast luz poprzeczny i przypuszczam, że podczas prowadzenia błystki taki korpus ma "bicia" poprzeczne i uderza o drut błystki. Moje pytanie brzmi: czy takie dźwięki generowane przez korpus uderzający w drut błystki może działać odstraszająco na ryby? Będę wdzięczny pomoc. [2020-03-01 20:36]

Smolik

Szkoda, że nie dodałeś przykładowych fotek swoich obrotówek. Wiedzielibyśmy dokładnie jak one wyglądają. Zastanawiam się nad jedną kwestią. Kiedyś (koniec lat osiemdziesiątych) w jednym ze sklepów wędkarskich kupiłem obrotówkę, która miała korpus z drutu miedzianego. Nigdy na nią nic nie złowiłem. Myślę, że jednym z powodów jest to, że błystka ta jest stosunkowo lekka, to znaczy na pewno lżejsza niż w przypadku, gdyby miała korpus taki jak zwykle się spotyka w obrótówkach. Na twoim miejscu spróbowałbym dociążyć tą błystkę - w jakiejś odległości od błystki dać na żyłce obciążenie, albo potrójny krętlik i dowieszkę z obciążeniem. Może po prostu twoje błystki są za lekkie i idą blisko powierzchni wody a po dociążeniu będą bardziej skuteczne? [2020-03-01 21:02]

Basia Kier

Lekkie błystki też są skuteczne, ale - jak i w przypadku innych przynęt - w konkretnych warunkach. Nikt nie będzie łowił na lekką obrotówkę w silnym nurcie głębokiej rzeki, ale też nie założy 50 gramowej przynęty do łowienia na półmetrowej warstwie wody nad dywanem roślinności. Napisz coś bliżej o swoich łowiskach i daj fotki błystek. [2020-03-01 21:26]

ul-fan

Dziękuję za odpowiedź. To raczej nie będzie problem z wagą. Tego pilnowałem i np. błystka rozmiar 2 to około 4 gramy do 5 przy skrzydełki typu aglia. Taką wagę mają "sklepowe" błystki. Chociaż...... one mają trochę inną budowę i może faktycznie moje błystki nie schodzą tak głęboko. Moje łowiska są stosunkowo płytkie (do około 3 metrów) i raczej nie wymagają super głebokiego schodzenia błystki. Ale ok, zrobię trochę cięższe korpusy. Nie za dużo, bo wtedy będzie problem z kręceniem. [2020-03-01 21:29]

luxxxis

Samo kręcenie się nie wystarczy,popracuj nad kolorystyką korpusu,dodaj chwost w jakimś modelu itd...To samo skrzydełko mniej lub bardziej wytłoczone będzie pracować w różnych kątach odchylenia od drutu korpusu,odejdż od "typowych" kolorów a przedewszystkim sprawdż na tej samej wodzie skuteczność "sklepowych" a potem swoich bo być może grabisz wodę. [2020-03-02 08:22]

aldente

Kiedyś też bawiłem się w robienie obrotówek. Kupowałem skrzydełka ekstra z Francji, podobne do tych Meppsa.. A koncept był prosty. Główka ołowiana 10- 15 gramów, która za razem stanowiła jedyne konkretne obciążenie całej przynęty. Kiedy błystkę prowadziłem szybko i robiłem stop, to pikowała ona pionowo do dna. W tym opadzie skrzydełko bardzo dobrze pracowało. Ciężka główka powodowała, że całość spadała wystarczająco szybko, aby wprawić paletkę od razy w ruch wirowy. Oczywiście to działało na większych głębokościach.
Teraz przeszła mi już chęć łowienia ryb na samoróbki. Apropos korpusów z drutu miedzianego... są doskonałe, ciężkie, trociowe i nie tylko- obrotówki firmy RIOMES. Miedziany korpus i srebrne skrzydełko long w czerwone kropki. Petarda na drapieżniki, kiedy stoją one już na 4,5,6 metrach.
Pozdrawiam. [2020-03-02 12:16]

kaban

Składanie obrotówki z gotowych elementów a zrobienie jej swoim sumptem to spora róznica co do samego wykonania. Sama obrotówka jako przynęta jak inne będzie skuteczna jeżeli dobrze ją przedstawimy szukając danych gatunków w swoich wodach. [2020-03-02 16:25]