Zakaz łowienia na żywca

/ 56 odpowiedzi
Witam wszystkich 
Ostatnio docierają do mnie informacje o wprowadzeniu zakazu łowienia na żywca w całej Polsce od przyszłego roku.Podobno EU ciśnie PZW. Jeśli ktoś wie więcej w temacie niech się podzieli info.
Pozdrawiam.
Jakub Woś


Witam wszystkich
Ostatnio docierają do mnie informacje o wprowadzeniu zakazu łowienia na żywca w całej Polsce od przyszłego roku.Podobno EU ciśnie PZW. Jeśli ktoś wie więcej w temacie niech się podzieli info.
Pozdrawiam.

Padła taka propozycja ale to chyba jeszcze nic pewnego. W październikowym WW zdaje się jest artykuł " Czy będą zmiany w RAPR" i tam jest o tym wzmianka. (2018/10/29 21:01)

z@mela


metoda jak metoda trochę wyniszczająca rybostan ale jeśli juz te komuchy z ue coś chcą zrobić to niech się wezmą za zarybianie wód karpiami , amurami i innymi uforbkami . (2018/10/29 21:06)

Tomas81


Oby jak najszybciej! Gdyż jest to idealna metoda na wytępienie najpopularniejszego dużego drapieżnika jakim jest szczupak. Żarłoczny on strasznie, łyka głęboko, metoda z natury sama w sobie też bardzo skuteczna. A przecież nawet jeśli dziad wyrzuca mięso, przepraszam wypuszcza niewymiarka bo ktoś nad nim stoi, to w znakomitej większości wypadków kończy się to jego powolną agonią. Gdyż który z nich zacina po paru sekundach? Tradycyjny fajek, potem cięcie a ryby mają kotwy/haki już w żoładkach. Zatem nie piszmy o przeżywalności po "żywcowaniu". To jak Yeti, niby każdy o tym słyszał ale nie widział. Za długo łowię, widziałem grube setki małych pistoletów walających się po trzcinach po łowach "żywczykarzy". Owszem, dobry spinningista bywa skuteczniejszy ale w tym wypadku najczęściej nie ma większych problemów z uwolnieniem ryby. Za to żywiec...socjalistyczny relikt, który powinien być już dawno zakazany i zapomniany. (2018/10/30 00:34)

homecactus


Popieram zakaz. Wędkarstwo powinno ewaluować w naszym kraju w kierunku sportowym a teraz tradycyjnie jest to wciąż głównie sposób na tanie pozyskiwanie mięcha. Czas z tym skończyć, będzie wtedy i więcej ryby w naszych wodach. (2018/10/30 06:22)

JKarp


metoda jak metoda  trochę  wyniszczająca  rybostan  ale jeśli już te komuchy z ue coś chcą  zrobić  to niech się wezmą  za zarybianie wód karpiami , amurami i innymi uforbkami .
No przecież to robią :-))))))))))))))))
JKarp (2018/10/30 08:57)

Jakub Woś


Moim zdaniem nie tędy droga. Nie zależy mi na łowieniu na żywca bo łowię tą metodą sporadycznie, w tym roku nie łowilem. Kolejne zakazy nic nie zmienią skoro żadne nie są przestrzegane. Dopóki nie będzie kontroli to można zakazywać do woli. Już widziałem jak w internetach jak ci co łowią na żywca chcą to obcodzić. Na haczyk rosówka to wszystko do pyska karasiowi i do wody. Jak będzie kontrola to powie, że łowi na robaka, złowila się rybka a w nią uderzył szczupak a tego prawo nie zabrania. Miesiarze i tak będą wracać z niewymiarkami w workach jeśli nie będzie kontroli. (2018/10/30 09:10)

Julian


Kanadyjczycy, Australijczycy , Amerykanie - ba nawet Norwedzy  będą mogli tak jak Nasi ojcowie i dziadowie  nie było brukselskich ekologów i myślicieli  a RYBA BYŁA ! I sam pamiętam jako dziecko albo już jako ,,młodzieniec " RYBA BYŁA !a pójdę dalej za ciosem. Aby dlaczego nie mamy wprowadzić zakazu łowienia na robaka ( nie ważne czy białego, czerwonego- dwa gatunki ( o Zgrozo hodowlany w celach zabicia tegoż owoż  albo tej biednej ryby)  a biały tzw. dzikun lub truposzczak nie ma prawa do życia ( czasami wyjdzie sobie to to z pojemnika w lodówce i biedny zapała wycieczką turystyczno- krajoznawczą  między np. żółtym serem a masłem ) ku uciesze małżonki. Ps. Dla mnie niektórzy tu są po prostu chorzy  bo ja już tego nie dożyję ale idąc tą drogą zmierzamy wprost do zakazu łowienia ryb (ryba będzie miała stres po złapaniu i wypuszczeniu konieczna wizyta u psychologa).Panie z kotkami i pieskami już chodzą. Więcej nie mam zamiaru polemizować bo to jest tak jak bym poszedł kopać się z koniem. (2018/10/30 14:49)

Majster 81


Kanadyjczycy, Australijczycy , Amerykanie - ba nawet Norwedzy  będą mogli  tak jak Nasi ojcowie i dziadowie  nie było brukselskich ekologów i myślicieli  a RYBA BYŁA ! I sam pamiętam jako dziecko albo już jako ,,młodzieniec " RYBA BYŁA !!!! ja pójdę dalej za ciosem. Aby dlaczego nie mamy wprowadzić zakazu łowienia na robaka ( nie ważne czy białego, czerwonego- dwa gatunki ( o Zgrozo hodowlany w celach zabicia tegoż owoż  albo tej biednej ryby)  a biały tzw. dzikun lub truposzczak nie ma prawa do życia ( czasami wyjdzie sobie to to z pojemnika w lodówce i biedny zapała wycieczką turystyczno- krajoznawczą  między np. żółtym serem a masłem )  ku uciesze małżonki. Ps. Dla mnie niektórzy tu są po prostu chorzy  bo ja już tego nie dożyję ale idąc tą drogą zmierzamy wprost do zakazu łowienia ryb (ryba będzie miała stres po złapaniu i wypuszczeniu konieczna wizyta u psychologa)  .Panie z kotkami i pieskami już chodzą. Więcej nie mam zamiaru polemizować bo to jest tak jak bym poszedł kopać się z koniem.

Tu chodzi chyba o to, by ryba sama się rozmnażała, bez zarybień, a my składki dalej płacili. Tylko na co? Wyjazdy gory do Szwecji ...? Śmiech na sali tyle w temacie. Węgorz to przecie u nas się nie rozmnaża :))
  (2018/10/30 15:53)

użytkownik228759


Tomas81 jak nie masz pojęcia o łowieniu na żywca to może się nie wypowiadaj. Z takim lewackim myśleniem to idź poparadować pod tęczą w Warszawie, chyba jeszcze nikt jej nie spalił.
W ogóle zakazać wędkowania, przecież to hobby jest głupie. Męczenie ryb dla przyjemności, sadyzm. (2018/10/30 17:19)

Jakub Woś


Tomas81 jak nie masz pojęcia o łowieniu na żywca to może się nie wypowiadaj. Z takim lewackim myśleniem to idź poparadować pod tęczą w Warszawie, chyba jeszcze nikt jej nie spalił.
W ogóle zakazać wędkowania, przecież to hobby jest głupie. Męczenie ryb dla przyjemności, sadyzm.

Upssss :) (2018/10/30 17:37)

mistrzu53


Oby jak najszybciej! Gdyż jest to idealna metoda na wytępienie najpopularniejszego dużego drapieżnika jakim jest szczupak. Żarłoczny on strasznie, łyka głęboko, metoda z natury sama w sobie też bardzo skuteczna. A przecież nawet jeśli dziad wyrzuca mięso, przepraszam wypuszcza niewymiarka bo ktoś nad nim stoi, to w znakomitej większości wypadków kończy się to jego powolną agonią. Gdyż który z nich zacina po paru sekundach? Tradycyjny fajek, potem cięcie a ryby mają kotwy/haki już w żoładkach. Zatem nie piszmy o przeżywalności po "żywcowaniu". To jak Yeti, niby każdy o tym słyszał ale nie widział. Za długo łowię, widziałem grube setki małych pistoletów walających się po trzcinach po łowach "żywczykarzy". Owszem, dobry spinningista bywa skuteczniejszy ale w tym wypadku najczęściej nie ma większych problemów z uwolnieniem ryby. Za to żywiec...socjalistyczny relikt, który powinien być już dawno zakazany i zapomniany.

Ktoś jeszcze widział setki padniętych szczupaków? Poza tym jak odróżnić szczupaka który padł akurat po złapaniu się na żywca ?  (2018/10/30 18:12)

użytkownik228759


Ktoś jeszcze widział setki padniętych szczupaków? Poza tym jak odróżnić szczupaka który padł akurat po złapaniu się na żywca ?

Właśnie miałem to skomentować ale mistrzu53 mnie uprzedził. Ja rozumiem, że komuś może się metoda na żywca nie podobać. Można przecież otwarcie o tym dyskutować, argumentować za i przeciw ale wymyślać bzdurne historie i na siłę udowadniać wyższość jednej metody nad drugą jest dla mnie niepoważne. (2018/10/30 18:24)

z@mela


metoda jak metoda trochę wyniszczająca rybostan ale jeśli już te komuchy z ue coś chcą zrobić to niech się wezmą za zarybianie wód karpiami , amurami i innymi uforbkami .
No przecież to robią :-))))))))))))))))
JKarp



Panie JKarpie u mnie dla przykładu karpii wpuszcza się tyle ile niby wolno zgodnie z operatem i normami a reszta idzie na papier jako leszcz a w wodzie ląduje co roku okolo 2ton karpia (35-50ha) podobnie jest na innych akwenach na papierze leszcz a fizycznie amury i karpie bo tego chca leśne dziadki :/

(2018/10/30 18:33)

ogtw


Słyszałem od kilku wędkarzy, że zapala papierosa jak mu weźmie szczupak a jak wypali wtedy zacina. Tak złowiony szczupak ma nikłe szanse na przeżycie. Szczupak złowiony na spinning, jest w dużo lepszej sytuacji.
(2018/10/30 18:50)

piotr 0206


Koleżanki i Koledzy

Sekcja Wędkarska‘Koncentraty 66” z
przyjemnością zaprasza na kolejne zawody wędkarskie spinningowo - żywcowe,
które odbędą się w dniu 29.09.2018 na Rzece Warcie w miejscowości Zielona Góra
koło Obrzycka.
Włos się jeży. Zawodów żywcowych nie ma w regulaminie a jednak się organizuje.Dla mnie to skandal.







Rozpoczęcie zawodów - godzina 07.00

















(2018/10/30 19:14)

Sith


Tomas81 jak nie masz pojęcia o łowieniu na żywca to może się nie wypowiadaj. Z takim lewackim myśleniem to idź poparadować pod tęczą w Warszawie, chyba jeszcze nikt jej nie spalił.
W ogóle zakazać wędkowania, przecież to hobby jest głupie. Męczenie ryb dla przyjemności, sadyzm.
Przegiąłeś Kolego.
Po pierwsze, sadyzmem jest właśnie używanie żywca, a jeśli uważasz że sadyzmem jest samo wędkowanie, to nie wędkuj!
Po drugie, kto Cię upoważnił do zabraniania wypowiadania się Tomaszowi? Mogę się założyć, że jeśli chodzi o doświadczenie i znajomość wędkarstwa, to nie dorastasz Mu nawet do pięt. :((
(2018/10/31 07:53)

użytkownik228759


Przegiąłeś Kolego.
Po pierwsze, sadyzmem jest właśnie używanie żywca, a jeśli uważasz że sadyzmem jest samo wędkowanie, to nie wędkuj!
Po drugie, kto Cię upoważnił do zabraniania wypowiadania się Tomaszowi? Mogę się założyć, że jeśli chodzi o doświadczenie i znajomość wędkarstwa, to nie dorastasz Mu nawet do pięt. :((

Facet pisze bzdury, wymyśla bajki więc trzeba reagować na takie zachowanie. Po dwa to nie umoralniaj mnie. Nie masz pojęcia o moich umiejętnościach ani doświadczeniu. Po trzy to napisałem, że nie ma pojęcia o metodzie na żywca bo nie ma. Założe się, że nigdy nie próbował tej metody a najwięcej ma do powiedzenia. Po czwarte to kompletnie nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi nie wiem czy akurat tej czy generalnie masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. (2018/10/31 09:27)

użytkownik228759


Widząc bujną dyskusję chcę wyjaśnić o co chodzi przy połowie na żywca a przynajmniej dla mnie. Według wielu wędkarzy, którzy nigdy nie próbowali tej metody chodzi o pozyskanie mięsa. Otóż nie. Po mięso idzie się do mięsnego. Dla mnie nie ma nic bardziej ekscytującego jak zanurzająca się bombka. W jednej chwili rodzi się w głowie wiele pytań: szczupak, sandacz a może sum skusił się na naszą rybkę. Serce podpowiada tnij, rozum jeszcze za wcześnie, ryba nie zrobiła odjazdu. Każda sekunda czekania dłuży się w nieskończoność. W zasadzie są dwie możliwości:

- wariant pesymistyczny: bombka po kilku chwilach wypływa bez żywca lub z żywcem. Nie ma to jednak znaczenia. Z jednej strony szkoda ponieważ nasz połów nie zakończył się sukcesem. Z drugiej wiadomo, że szczupak był mały i nie poradził sobie z żywcem.

- wariant optymistyczny: po kilku chwilach ze szpuli zaczyna znikać żyłka. Zacięcie i jest duża ryba na haku.

Co do wypalania papierosa po zauważeniu brania. Wiele razy o tym słyszałem, nigdy nie widziałem. Czy ktoś się jednak zastanawiał nad sensem tego co powtarza? Nie wiem ile dokładnie czasu zajmuje spalenie papierosa ale obstawiam, że kilka minut. Jeśli na żywca skusi się mały szczupak to można czekać i godzinę ale nic z tego nie będzie. Jeśli weźmie duży szczupak to po kilku minutach będzie w takim zielsku, że trzeba go będzie wyciągać koparką. Swoją wypowiedź poprę jednym faktem. Mój wujek stary wędkarz łowił głównie na żywca i nigdy szczupak nie połkną mu kotwicy. Powiem więcej, mój wujek nigdy nie używał szczypców, choć dla mnie to trochę hardkorowe. Nie używał bo nie miał. Co do humanitarności jeszcze słów kilka. Całe wędkarstwo ma mało wspólnego z humanitarnością. Cały świat i całe życie człowieka ma nie wiele wspólnego z humanitarnością. Znakomita większość ludzi spożywa mięso. Zastanawialiście się kiedyś jak wygląda przemysłowa produkcja mięsa. Zwierzęta nie są traktowane jako żywe istoty tylko po prostu jako kupa mięsa.

Co do samej metody to nie trzeba stosować żywej rybki. W Wielkiej Brytanii z powodzeniem stosowane są trupki. Najbardziej boli mnie jednak fakt, że ludzie którzy ani razu nie stosowali tej metody najwięcej jadu wylewają i najwięcej mają do powiedzenia. Szczególnie spinningiści, myślą że ich metoda połowu jest jedyną, słuszną nakazaną przez Boga. Nie spotkałem się do tej pory z większą hipokryzją i ignorancją.
(2018/10/31 09:36)

barrakuda81


Nie rozumiem o co się spieracie. To znaczy wiadomo że każdy ma swoje zdanie a te są różne ale jeśli Bruksela tak zadecyduje to nasze zdanie nie ma znaczenia. Juz kiedyś był taki zakaz o ile dobrze pamiętam.Powiem tak: Ja do tego podchodze na zimno. Serce mówi mi że Tomas81 ma pełną rację a rozum podpowiada że Julian jest głosem rozsądku. Dobrze że na żywca nie łowię chociaż kiedyś mi się zdarzało i nie mam z tym problemu. Faktem jest że po tym zakazie zaraz pewnie poleca następne jednak nikt mi nie powie też że żywcówka to szczyt finezji i jak się chce to rybę można wypuścić zawsze - wczoraj się nie urodziłem.Małe szczupaczki z kotwicą w bebechach bo trzeba dać rybie czas itp.Nie zawsze to wina wędkarza - taka metoda. Na spina w życiu mi się nie zdarza żeby coś zażarło zbyt głęboko co mi daje możliwość wypuszczenia ryby w dobrej kondycji. Co kto lubi. Według mnie z rybami jest już taka nędza że to niewiele zmieni.Presja nie słabnie, każdy chce łowić duże drapieżniki a tych jest poprostu bardzo mało. Najpierw należałoby poszukać źródła problemu bezrybia ( zanieczyszczenia, chemia itp ) , odnowić populację a potem wprowadzać środki służące dodatkowej ochronie. Teraz nie ma czego chronić... (2018/10/31 13:10)

użytkownik228759


Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla mnie zarówno spinning jaki i żywiec są metodami bardzo ciekawymi. Dla mnie najważniejszą metodą jest jednak method feeder i muszę ani nie chcę nikogo przekonywać do tej metody. Żadnej metody też nie krytykuję. Często jednak widzę jak ktoś atakuje metodę żywcową. Podkreślam atakuje zamiast na chłodno wyrazić swoje zdanie. Może by tak zakazać stosowania sztucznych przynęt, zwłaszcza gumowych które wymagają solidnego dociążenia. Zagorzali spinningiści tracą kilka kilogramów ołowiu rocznie. Chyba nie muszę przypominać, że ołów należy do tzw. „świętej trójki metali toksycznych” razem z rtęcią i kadmem. Do tego urywane przynęty zaśmiecają łowiska. O ile blacha rozłoży się w relatywnie krótkim czasie o tyle gumy będą zalegać bardzo długi czas. Także punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
(2018/10/31 13:40)

Julian


Ponieważ dyskusja weszła na ,,własciwe tory " postanowiłem mimo wszystko zabrać głos. Dlaczego o każdym aspekcie ,,mojego życia" ma decydować jakiś idiota z Brukseli i to w imię ( śmiechu warte) demokracji . Cały świat widzi pewnego pana ,,Wysokiego Komisarza " chodzącego nawalonym jak przysłowiowa stodoła. A nikt mu alkomatu pod gębę nie wsadzi.Pracowałem w energetyce przez 42 lata i wiem o czym piszę. Co im zawiniła moja klaszyczna żarówka 15W w moim sraczu na działce. Pobierająca tą SAMĄ MOC niż bardziej wydajna ( czytaj więcej lumenów) jest 100% niebezpieczniejsza w utylizacji i eksploatacji . A moc ta sama - gdze tu ekologia gdzie logika.Do zabrania głosu skłonił mnie kolega piszący o gumach , ołowiu , blachach na dnie . Ja wiem o tym ale przecież nikomu łapać na te przynety nie zabraniam . Największym Q...twem jest dla mnie hipokryzja sq....synów ekologów których żony chodzą w futrach z gronostajów a oni w butach ze skóry cielęcej. To jest tak jak z tym gliniarzem z drogówki ( jeszcze za komuny ) który nam dawał balonik do dmuchania ( było takie ,,urządzenie" ) a sam ledwo na nogach stał. Dlatego do wszystkiego trzeba podejść racjonalnie bo ważne jest to co się pisze ale RÓWNIE ważne jest KTO to pisze i jakie są jego intencje. Jeżeli ktoś nie może bez pernamentnych sporów i kłotni żyć - Jego sprawa. Ja sobię cenię spokój i ciszę nad wodą . I takie jest Moje wędkowanie. Pozdrawiam. (2018/10/31 14:47)