Wiosenne federowanie-porady

/ 27 odpowiedzi
Witam :)
Jestem tu nowy wiec proszę o wyrozumiałość..
W tym roku postanowiłem że będe wedkował feederem, dużo czytalem artykułów na ten temat i filmow ogladałem.
Ten sezon okolo 1 lutego i nic do tej pory nie zlapałem ??? dlaaaaczego ??
Zanety nie daje duzo bo wiem ze ryby maja o tej porze roku zwolniony metabolizm, bez atraktorów ani zadnych innych dodatwów( tylko pinka do zanety i na hak tez pinka). Łowię na rzece. W skłąd zestawu wchodzi koszyczek rurka kretlik przypon ok 50 cm i haczyk 14.
Może cos nie tak z zanętą lub przynętą ?
Proszę o pomoc.
Może ktoś by mógł mi podać "przepis" na przynęte ta wlasnie taką pore roku jak teraz.
 Dziekuje z góry i przepraszam jeżeli w złym dziale napisałem
Pozdrawiam.
markus76


Siema.
Jeszcze troszkę za wczesnie,byłem dzisiaj i tylko pare płotek wpadło ale już powoli coś się rusza
więcej cierpliwości i połamania życzę (2015/02/25 14:17)

go-la


U mnie nic. Jakies pojedyńcze szarpniecia nawet nie wiem czy to ryba ;/ Ryby napewno sa w tej rzece.
jesion1985


To że ryby są to nie znaczy ze maja brać :-) kiedyś pamiętam byłem na łowisku specjalnym i widział przy powichrzeni jak pływały sobie w grupie karpie.Ile to ja się narzucałem spławikiem z rożna przynętą wprost pod pyszczki karpi i nic.Tak nieraz bywa.Może rzeczywiście trochę przy wcześnie na feedera,nie wiem też jakiego masz tego feedera (chodzi o ciężar wyrzutu). Sam jestem wielbicielem drgającej szczytówki ale wiosenne wyprawy nad wodę prawie zawsze zaczynam ze spławikówką w reku.Wiec może kolego spróbuj łowić na spławik,a jak nie masz wędki na spławik to przerób sobie feedera :-) kiedyś pojechałem na spining i mi czubek się złamał a miałem akurat w aucie feedera,szkoda było do domu wracać więc przerobiłem feedera na spining.Trzeba sobie radzić w każdej sytuacji.Pozdrawiam  (2015/02/25 14:49)

markus76


Zapomniałem dodać ze na haku kukurydza (2015/02/25 14:55)

Jędrula


Kolego , jak sam słusznie przyznałeś , że rybki mają zwolniony metabolizm ,  kiepsko żerują a jak już , to trzeba ich szukać . Nasiadówa w jednym miejscu to nienajlepszy pomysł . Warto pochodzić po brzegach rzeki i poszukać dołków , rynien , burt i głębszych miejsc gdzie  mogą się zatrzymywać . Zanęta ma być uboga i mało pachnąca , dobrze dorzucić trochę robactwa i wypałniacza . (2015/02/25 14:56)

perwer


akurat z tym zapachem zanęty z moich doświadczeń bym sie nie zgodził .Zawsze dawałem podręcznikowo i dupa blada ,a ostatnimi czasami kombinuje z zapachem i coś sie dzieje .Zapach polecam o tej porze roku -to zapach ochotki i zanęta ma być wymieszana z dużą ilością glinki .
 Nie obejdzie sie żeby z dwa koszyczki wciepnąć z jokiem wymieszanym z ziemią .
 Hak 14 za duży  i na hak też polecam o tej porze roku zakładać ochotkę .
Chyba że ryba dobrze żeruje można kombinować z pinką i kuku .

  (2015/02/25 16:53)

go-la


Dziekuje za porady.
jeszcze jedno.. może mi ktos polecic jakis "przepis" na zanete z naturalnych skladników na ta pore roku ?
lin w kapelonach


jak to rzeka proponowałbym kilka dzionków podrzucić grochem albo łubinem , zamiast kosza walisz przelotowy ciężar i może Jaźko się zawiesi. W sumie feederem  też można z grochem na haku spróbować ,ale moim zdaniem czym prościej tym lepiej na Jaśka

(2015/02/25 18:59)

notaki


Z mojego prywatnego doswiadczenia...
Wiosna ryba jest bardzo ospała i pobiera malo pokarmu, więc unikam tak smakowych , jak i zapachowych "wymysłów".

Jak pisali koledzy - zaneta bardzo malo sycąca, bo przekarmić można rybę momentalnie. Więcej wiec gliny/ziemi jak samej zanęty.
Zapachy stosuję  naturalno-zwierzece ( czyli tzw smrodki ) .
Przynęta zwierzęca : ochotka, pinka, czerwony ( ale prawdziwy, a nie dendrobena ) podany na malym haku, przypon cienki, bo ryba waleczna nie jest.
Gdzie szukac ryby ? W rzece na pewno nie w nurcie, wszelkie spowolnienia, doly cofki etc..
W  wodach stojących - raczej na płyciźnie, bo tam woda nagrzewa się szybciej.
A slowo "szukac ryby" warto stosować dosłownie - czyli nie próbujemy zmuszac ryby , by przyszła do naszej zanęty, tylko aktywnie chodzimy i przeławiamy kolejne miejscówki.

P.S. A na wiosnę i tak spławik jest skuteczniejszy ;-).. i o taki bardzo delikatny (2015/02/25 21:32)

kucus22


Z mojego prywatnego doswiadczenia...
Wiosna ryba jest bardzo ospała i pobiera malo pokarmu, więc unikam tak smakowych , jak i zapachowych "wymysłów".

Jak pisali koledzy - zaneta bardzo malo sycąca, bo przekarmić można rybę momentalnie. Więcej wiec gliny/ziemi jak samej zanęty.
Zapachy stosuję  naturalno-zwierzece ( czyli tzw smrodki ) .
Przynęta zwierzęca : ochotka, pinka, czerwony ( ale prawdziwy, a nie dendrobena ) podany na malym haku, przypon cienki, bo ryba waleczna nie jest.
Gdzie szukac ryby ? W rzece na pewno nie w nurcie, wszelkie spowolnienia, doly cofki etc..
W  wodach stojących - raczej na płyciźnie, bo tam woda nagrzewa się szybciej.
A slowo "szukac ryby" warto stosować dosłownie - czyli nie próbujemy zmuszac ryby , by przyszła do naszej zanęty, tylko aktywnie chodzimy i przeławiamy kolejne miejscówki.

P.S. A na wiosnę i tak spławik jest skuteczniejszy ;-).. i o taki bardzo delikatny

(2015/02/25 21:56)

kucus22


Ps.1 Na pewno płytkie miejscówki są dobre ale w pełni wiosny tj. gdy słońce na tyle już operuje, że potrafi odpowiednio nagrzać płytkie warstwy przybrzeżne. teraz na przełomie lutego i marca skupiamy się jeszcze na głębszych miejscówkach- tam zdecydowanie białorybu więcej.

Ps.2 Każdy łowi jak umie i jak mu wygodniej:) Ja wolę delikatny picker z korzenną zanętą i delikatnym zestawem na taką płoć. Według mnie wcale nie jest powiedziane, że sławikowy zestaw musi być skuteczniejszy zawsze ;) (2015/02/25 22:04)

notaki


Woda wodzie nierówna :-)
Jedno w czym - jak widze - się zgadzamy to to, ze trzeba łowic naprawde delikatnie i aktywnie.
A wyniki i tak zalezą od doświadczenia i znajomości wody ... i nikt nie poda prostej recepty pt: wrzuć do wody to i to i będzie super ;-)

W kazdym razie - naprawdę polecam wiosenne wędkowanie, nie koniecznie jako sposób na pozyskanie mięsa, ale na pewno jako sposob na aktywne spędzenie czasu na świeżym powietrzu. (2015/02/25 22:16)

notaki


I przy okazji można wreszcie wykorzystać ta zyłkę o,12 i haczyki nr 16 co to leza gdzies w skrzynce i jakos nie było okazji ich uzyć ;-) (2015/02/25 22:18)

kucus22


Woda wodzie nierówna :-)
Jedno w czym - jak widze - się zgadzamy to to, ze trzeba łowic naprawde delikatnie i aktywnie.
A wyniki i tak zalezą od doświadczenia i znajomości wody ... i nikt nie poda prostej recepty pt: wrzuć do wody to i to i będzie super ;-)

W kazdym razie - naprawdę polecam wiosenne wędkowanie, nie koniecznie jako sposób na pozyskanie mięsa, ale na pewno jako sposob na aktywne spędzenie czasu na świeżym powietrzu.

Oczywiście Kolega ma tutaj sto procentową rację, tj. cienko, aktywnie i z głową :)
Tak naprawdę dla mnie w tym okresie i tak najmniejszy krąpik to już wielka satysfakcja po zimowym przestoju:) Każdy dzień z wędka cieszy szczególnie... a po rybkę to mam w zwyczaju do Spara albo innego Tesco chodzić:) Spadam spać bo z rańca mam zamiar rzeczkę przyatakować...tylko te deszczowe prognozy ciut zniechęcające... (2015/02/25 22:25)

kucus22


I przy okazji można wreszcie wykorzystać ta zyłkę o,12 i haczyki nr 16 co to leza gdzies w skrzynce i jakos nie było okazji ich uzyć ;-)

Otóż to,to dokładnie ;) (2015/02/25 22:25)

sledziwidz


To co napisałeś teoretycznie wszystko się zgadza ale ryby o tym niewiedzą ,oczywiście żartuje z tego wpisu jeżeli dobrze zrozumiałem byłeś na rybach o tej porze roku ryby miewają chimery nie chcą współpracować ,tym się nie przejmuj trafisz w odpowiednie warunki i będą efekty połamania kija oby nie na kolanie. (2015/02/27 18:46)

LeoAmator


...byłeś na rybach o tej porze roku ryby miewają chimery nie chcą współpracować ,tym się nie przejmuj trafisz w odpowiednie warunki i będą efekty połamania kija oby nie na kolanie.


 Nie tylko o tej porze roku ONE zawsze mają chimery i rzadko współpracują . (2015/02/27 19:58)

notaki


sie dziwisz ?
To połknij haczyk.. pogadamy... :D (2015/02/27 20:15)

Tomek-W


Też mi sie wydaje że trzeba sie wstrzymać jeszcze troszkę.Byłem wczoraj z bacikiem na swojej niewielkiej rzeczce.Łowiłem w miejscach gdzie zawsze łowię no ale troche późniejszą porą a nie w lutym :P I nawet brania nie było.To wybrałem się na przechadzke i próbowałem innych miejsc-nurt,pod jednym brzegiem i drugim.Raz coś miałem ale się spieło.Łowiłem na pęczak z odrobiną aromatu czosnkowego.I stwierdzam że daje jeszcze 2-3 tyg sobie spokój(chodź ciężko wytrzymać :D ).Woda jest bardzo zimna i jest ciężko o jakiekolwiek brania.Zależy od wody też.Ale próbować trzeba.Za to widziałem jak u mnie szczupak na tarło wchodzi.Piękne widoki jak się ganiają i pływają po 3-4 sztuki nawet :D (2015/02/27 21:15)

kucus22


Też mi sie wydaje że trzeba sie wstrzymać jeszcze troszkę.Byłem wczoraj z bacikiem na swojej niewielkiej rzeczce.Łowiłem w miejscach gdzie zawsze łowię no ale troche późniejszą porą a nie w lutym :P I nawet brania nie było.To wybrałem się na przechadzke i próbowałem innych miejsc-nurt,pod jednym brzegiem i drugim.Raz coś miałem ale się spieło.Łowiłem na pęczak z odrobiną aromatu czosnkowego.I stwierdzam że daje jeszcze 2-3 tyg sobie spokój(chodź ciężko wytrzymać :D ).Woda jest bardzo zimna i jest ciężko o jakiekolwiek brania.Zależy od wody też.Ale próbować trzeba.Za to widziałem jak u mnie szczupak na tarło wchodzi.Piękne widoki jak się ganiają i pływają po 3-4 sztuki nawet :D

Te zdjęcie było zrobione na rzece 2 tygodnie temu.  Rybka już w tedy brała ochoczo u mnie, jednak na mięsne smakołyki a nie na pęczak;) (2015/02/27 21:26)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kucus22


Na filmie koledzy z "mojego podwórka" udowadniają, że jednak warto teraz wyjść nad wodę i nawet pęczak może być przydatny:)

https://www.youtube.com/watch?v=jYlTNzEaGJY (2015/02/27 21:54)

użytkownik102837


Witam :)
Jestem tu nowy wiec proszę o wyrozumiałość..
W tym roku postanowiłem że będe wedkował feederem, dużo czytalem artykułów na ten temat i filmow ogladałem.
Ten sezon okolo 1 lutego i nic do tej pory nie zlapałem ??? dlaaaaczego ??
Zanety nie daje duzo bo wiem ze ryby maja o tej porze roku zwolniony metabolizm, bez atraktorów ani zadnych innych dodatwów( tylko pinka do zanety i na hak tez pinka). Łowię na rzece. W skłąd zestawu wchodzi koszyczek rurka kretlik przypon ok 50 cm i haczyk 14.
Może cos nie tak z zanętą lub przynętą ?
Proszę o pomoc.
Może ktoś by mógł mi podać "przepis" na przynęte ta wlasnie taką pore roku jak teraz.
 Dziekuje z góry i przepraszam jeżeli w złym dziale napisałem
Pozdrawiam.



Jeśli łowisz na rzece to może używasz nie odpowiedniej zanęty na te łowisko. Po pierwsze taka mieszanka musi mieć swoją kleistość żeby nurt nie wymywał jej z koszyka. Do tego trzeba używać zanęt z napisem rzeka bądź zwyczajnych jeziorowych z dodatkiem jakieś substancji klejącej jak np bentonit. Tylko bez przesady z tym klejem ponieważ musi się to wymywać a nie zalegać w koszyku jak beton. Druga rzecz to rodzaj koszyka proponuje używać koszyków z zamkniętym dnem w każdym kształcie oprócz walca ponieważ te niemiłosiernie toczą się razem z nurtem. A na jakim przyponie wiążesz ten haczyk 0.14 ponieważ to może być również istotna sprawa. To że nic nie złapałeś nie musi być spowodowane wcale z braku umiejętności ponieważ może na tym odcinku rzeki jest jakieś bez rybie bądz nieciekawie nieciekawie ukształtowane dno które ryby omijają szerokim łukiem. Proponuje podpatrzeć gdzie łowią inni. Jeśli nie ma wędkarzy to kieruj się dużą ilością śmieci po zanętach itp. ponieważ tego jest chyba wszędzie od pyty. (2015/02/28 07:49)

SlawekNikt


Jak dużo śmieci po zanętach to ja proponuję poszukać innej miejscówki ... (2015/03/08 09:51)

notaki


Mam taka sprawdzoną zasadę nad nowa i nieznana mi wodą.
Biorę ze soba jakies piwo i szukam miejscówek, gdzie siedza miejscowi.
Podchodzę nawet bez sprzetu... pogadam... popytam... piwkiem poczestuję ... i ludziom rozwijają się języki, bo tak naprawde rzadko kto nad woda to gbur.

I słucham bardzo... bardzo uważnie, a ludziska często gesto sami proponuja żeby siąść ze sprzętem koło nich, przynętą się podzielą i dobrymi radami wspomogą.

Kazda woda jest inna i z tego, ze u siebie jestesmy dobrzy w te klocki wcale nie wynika , ze gdzie indziej bedzie to samo.
A jak juz wstrzelę się w łowisko, można do tego co proponują inni dokładac i wlasne doswiadczenia. (2015/03/08 10:11)

kucus22


Mam taka sprawdzoną zasadę nad nowa i nieznana mi wodą.
Biorę ze soba jakies piwo i szukam miejscówek, gdzie siedza miejscowi.
Podchodzę nawet bez sprzetu... pogadam... popytam... piwkiem poczestuję ... i ludziom rozwijają się języki, bo tak naprawde rzadko kto nad woda to gbur.

I słucham bardzo... bardzo uważnie, a ludziska często gesto sami proponuja żeby siąść ze sprzętem koło nich, przynętą się podzielą i dobrymi radami wspomogą.

Kazda woda jest inna i z tego, ze u siebie jestesmy dobrzy w te klocki wcale nie wynika , ze gdzie indziej bedzie to samo.
A jak juz wstrzelę się w łowisko, można do tego co proponują inni dokładac i wlasne doswiadczenia.


Spryciarz :) (2015/03/08 13:28)