Zaloguj się do konta

Więzienie zamiast stołu wigilijnego

utworzono: 2014/12/18 08:00
krisbeer

http://finanse.wp.pl/kat,1033691,title,Karp-ma-prawa-ekolodzy-namawiaja-do-zglaszania-na-policje-przypadkow-dreczenia-ryb,wid,17113175,wiadomosc.html?ticaid=114000 [2014-12-18 08:00]

Haryyy5

Jak dla mnie to w cywilizowanym kraju sprzedawanie w taki sposób jakichkolwiek żywych stworzeń powinno być zakazane i surowo karane. Nie ma znaczenia czy to karp czy jakakolwiek inna ryba, czy nawet homary czy jak to się tam zwie które też można często spotkać np. w makro. Nie jestem wegetarianinem, zdaje sobie sprawę że niestety jakieś zwierze musi zginąć żebym ja mógł zjeść kotleta ale chciałbym żeby stało się to przynajmniej w szybki i bezbolesny sposób. A to jak wygląda sprzedaż karpia przed wigilią niestety wszyscy wiemy.
Ja karpia nie jem wcale bo nie przepadam, a rodzina kupuje chyba już martwe ... albo mnie kłamią żeby nie było awantury przy stole :p zrobię dochodzenie, może uda się kogoś podejść i wszystko wyśpiewa :P
[2014-12-18 09:51]

Monster crab

Tak karp, jak ktoś tam w komentarzach napisał:
"Karp do sprzedaży powinien mieć co najmniej 5 metrów sześciennych wody w basenie i muzykę relaksacyjna, bo on jest ważniejszy niż człowiek"...
Niech jeszcze zaczną wsadzać tych wędkarzy którzy na żywca łowią, rybaków za to, że żywe śledzie do beczek walą, itd.
Coraz więcej tych pseudo ekologów - wegetarian i innych zaćpanych dewiantów.
[2014-12-18 11:32]

Haryyy5

Wystarczyłoby sprzedawać karpie już martwe i wypatroszone.

Niestety są prymitywy ( żeby nie było wątpliwości - np przedmówca żeby nie było wątpliwości), które nigdy nie zrozumieją że zwierze też odczuwa ból, i tak niepotrzebne skazywanie ryb na to cierpienie, czy przywiązywanie psa do drzewa w lesie i zostawianie na śmierć w XXI w. jest czymś złym niezależnie od kwestii religijnych czy światopoglądowych. Nie trzeba być ekologiem, wegetarianinem czy zaćpanym dewiantem. Wystarczy podstawowa empatia.
[2014-12-18 12:10]

Monster crab

Wystarczyłoby sprzedawać karpie już martwe i wypatroszone.

Niestety są prymitywy ( żeby nie było wątpliwości - np przedmówca żeby nie było wątpliwości), które nigdy nie zrozumieją że zwierze też odczuwa ból, i tak niepotrzebne skazywanie ryb na to cierpienie, czy przywiązywanie psa do drzewa w lesie i zostawianie na śmierć w XXI w. jest czymś złym niezależnie od kwestii religijnych czy światopoglądowych. Nie trzeba być ekologiem, wegetarianinem czy zaćpanym dewiantem. Wystarczy podstawowa empatia.


Ty mnie nazywasz prymitywem? Jesteś wędkarzem, targasz ryby na haku, łowisz na żywca, łowiąc zima wyrzucasz ryby na lód, a do mnie pijesz? Zastanów się co piszesz, albo połam wędki, wyrzuć haki i idź pikietować z tymi pseudo ekologami.
A propos, pies którego jakiś psychol przywiązał w lesie do drzewa, to nie ryba, to ssak - za takie rzeczy sam bym zatłukł.
Kolejną sprawa jest traktowanie zwierząt w ubojniach, tam też zwierzęta są stłoczone i masowo ubijane, odczuwają większy stres niż ta ryba w basenie, ale o tym się nie myśli, nie mówi, tylko wp...la wałówe...


[2014-12-18 12:29]

Jakub Woś

Jak to mawiają czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Nikt nie zwraca uwagi na ubojnie, hodowle na skóry, fermy drobiu czy nawet to w jakich warunkach są przewożone zwierzęta. Bo nikt tego nie widzi. Nikt do ubojni nie jedzie wybrać sobie świniaka na kiełbasę czy do hodowli żeby zobaczyc królika z którego kupi rękawiczki. Dlaczego interesują sie karpiem a nie innymi zwierzętami? Bo to teraz w modzie i na czasie. Dostaną pare groszy od sklepu żeby pikieta zniknęła i po sprawie a pod ubojnią mogliby stać miesiąc i nikt by na nich nie zwrócił uwagi.

Jestem przeciwny znęcaniu się nad zwierzętami ale jestem równie zniesmaczony obroną zwierząt robioną dla wlasnego zysku i pod publikę zamiast dla zysku zwierząt


Ktoś napisał że powinny być sprzedawane już zabite. Połowa ludzi pewnie woli kupić żywe i mieć pewność że są świeże a nie ubite na poprzednie świeta i trzymane w zamrażarkach.
[2014-12-18 12:42]

Haryyy5

Wystarczyłoby sprzedawać karpie już martwe i wypatroszone.

Niestety są prymitywy ( żeby nie było wątpliwości - np przedmówca żeby nie było wątpliwości), które nigdy nie zrozumieją że zwierze też odczuwa ból, i tak niepotrzebne skazywanie ryb na to cierpienie, czy przywiązywanie psa do drzewa w lesie i zostawianie na śmierć w XXI w. jest czymś złym niezależnie od kwestii religijnych czy światopoglądowych. Nie trzeba być ekologiem, wegetarianinem czy zaćpanym dewiantem. Wystarczy podstawowa empatia.


Ty mnie nazywasz prymitywem? Jesteś wędkarzem, targasz ryby na haku, łowisz na żywca, łowiąc zima wyrzucasz ryby na lód, a do mnie pijesz? Zastanów się co piszesz, albo połam wędki, wyrzuć haki i idź pikietować z tymi pseudo ekologami.
A propos, pies którego jakiś psychol przywiązał w lesie do drzewa, to nie ryba, to ssak - za takie rzeczy sam bym zatłukł.
Kolejną sprawa jest traktowanie zwierząt w ubojniach, tam też zwierzęta są stłoczone i masowo ubijane, odczuwają większy stres niż ta ryba w basenie, ale o tym się nie myśli, nie mówi, tylko wp...la wałówe...



O tym się też myśli i tak jak pisałem, szacunek i możliwie szybka i bezbolesna śmierć należy się wszystkim zwierzętom rybom, ssakom płazom gadom, bez znaczenia.

P.S. na żywca nie łowię, nigdy nie łowiłem i nigdy łowić nie zamierzam. Z lodu też nigdy nie łowiłem. Haków owszem używam, na chwilę obecną innego sposobu nie ma. Niemniej staram się rybę jak najszybciej wyciągnąć, odpiąć i uwolnić. Nigdzie nie nawoływałem do odpuszczenia ryb/mięsa i jedzenie owoców i warzyw. Wystarczy nie zadawać cierpień niepotrzebnych.  Czy łowienie ryb jest zadawaniem niepotrzebnych cierpień ? może. Ale patrząc z drugiej strony czym innym jest zadanie cierpień koniecznych, służących złowieniu (jakby nie patrzeć samolubnej satysfakcji), czym innym danie jej w łeb i zjedzenie, a czym innym jakbym tą złowioną rybę ponacinał nożykiem i zostawił na piasku. Trzymanie ryb w basenach na marketach czy straganach stłoczonych tak że nie mogą się ruszyć porównałbym do tego ostatniego.
[2014-12-18 12:53]

Haryyy5

Jak to mawiają czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Nikt nie zwraca uwagi na ubojnie, hodowle na skóry, fermy drobiu czy nawet to w jakich warunkach są przewożone zwierzęta. Bo nikt tego nie widzi. Nikt do ubojni nie jedzie wybrać sobie świniaka na kiełbasę czy do hodowli żeby zobaczyc królika z którego kupi rękawiczki. Dlaczego interesują sie karpiem a nie innymi zwierzętami? Bo to teraz w modzie i na czasie. Dostaną pare groszy od sklepu żeby pikieta zniknęła i po sprawie a pod ubojnią mogliby stać miesiąc i nikt by na nich nie zwrócił uwagi.

Jestem przeciwny znęcaniu się nad zwierzętami ale jestem równie zniesmaczony obroną zwierząt robioną dla wlasnego zysku i pod publikę zamiast dla zysku zwierząt


Ktoś napisał że powinny być sprzedawane już zabite. Połowa ludzi pewnie woli kupić żywe i mieć pewność że są świeże a nie ubite na poprzednie świeta i trzymane w zamrażarkach.



No i ok, każdy może sobie kupić. Ja jestem przeciwny i żywego nie kupie, ale rozumiem że niektórzy mogą mieć odmienne zdanie i nie kupią gotowego. Wystarczy żeby te warunki w basenach były znośne. Nie mówię tu o 5 m3 przestrzeni na rybę i muzyce relaksacyjnej. Wystarczy że będą miały niezbędne minimum przestrzeni i napowietrzenie. ot tyle żeby nie kaleczyły się trąc bez przerwy jedna o drugą i nie dusiły. Nie są to chyba jakieś straszne niemożliwe do spełnienia wymogi.
[2014-12-18 13:04]

Jakub Woś

Jak to mawiają czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Nikt nie zwraca uwagi na ubojnie, hodowle na skóry, fermy drobiu czy nawet to w jakich warunkach są przewożone zwierzęta. Bo nikt tego nie widzi. Nikt do ubojni nie jedzie wybrać sobie świniaka na kiełbasę czy do hodowli żeby zobaczyc królika z którego kupi rękawiczki. Dlaczego interesują sie karpiem a nie innymi zwierzętami? Bo to teraz w modzie i na czasie. Dostaną pare groszy od sklepu żeby pikieta zniknęła i po sprawie a pod ubojnią mogliby stać miesiąc i nikt by na nich nie zwrócił uwagi.

Jestem przeciwny znęcaniu się nad zwierzętami ale jestem równie zniesmaczony obroną zwierząt robioną dla wlasnego zysku i pod publikę zamiast dla zysku zwierząt


Ktoś napisał że powinny być sprzedawane już zabite. Połowa ludzi pewnie woli kupić żywe i mieć pewność że są świeże a nie ubite na poprzednie świeta i trzymane w zamrażarkach.



No i ok, każdy może sobie kupić. Ja jestem przeciwny i żywego nie kupie, ale rozumiem że niektórzy mogą mieć odmienne zdanie i nie kupią gotowego. Wystarczy żeby te warunki w basenach były znośne. Nie mówię tu o 5 m3 przestrzeni na rybę i muzyce relaksacyjnej. Wystarczy że będą miały niezbędne minimum przestrzeni i napowietrzenie. ot tyle żeby nie kaleczyły się trąc bez przerwy jedna o drugą i nie dusiły. Nie są to chyba jakieś straszne niemożliwe do spełnienia wymogi.


Oczywiście że nie są to strasznie niemożliwe do spełnienia wymogi. Ale to tylko poprawi samopoczucie oglądających bo nikogo nie interesuje to, że właśnie przejechały 150 km w beczkach bez wody zeby trafić do wygodnego basenu.

[2014-12-18 13:49]

Bernard51


Oczywiście że nie są to strasznie niemożliwe do spełnienia wymogi. Ale to tylko poprawi samopoczucie oglądających bo nikogo nie interesuje to, że właśnie przejechały 150 km w beczkach bez wody zeby trafić do wygodnego basenu.

Tak to jest prawda, przewożone sa w minimalnej ilości wody aby ciężar transportu zmniejszyć dopiero w basenach do sprzedaży prawie pół śnięte odżywają. To jest praktyka nagminna, ale staliśmy się wrażliwi niedawno na takie poczynania podobnie jak na zjawisko Gender, wcześniej mało kto słyszał i zwracał na to uwagę, moda z zachodu nas wciąga. Ale tam żyją dostatnio i bezstresowo więc postrzegają różne rzeczy na które w codziennej gonitwie my nie zwracamy uwagi.
[2014-12-18 15:33]

berthold

Tak karp, jak ktoś tam w komentarzach napisał:
"Karp do sprzedaży powinien mieć co najmniej 5 metrów sześciennych wody w basenie i muzykę relaksacyjna, bo on jest ważniejszy niż człowiek"...
Niech jeszcze zaczną wsadzać tych wędkarzy którzy na żywca łowią, rybaków za to, że żywe śledzie do beczek walą, itd.
Coraz więcej tych pseudo ekologów - wegetarian i innych zaćpanych dewiantów.





to ostatnie  zdanie mi się podoba nic więcej nie trzeba dodawać
[2014-12-18 15:47]

Jack14

Nie wiem jak wy koledzy, ale od dłuższego czasu naprawdę można odnieść wrażenie, że karpiomprzed świętami miewa się lepiej. Cóż z tego skoro i tak są przeznaczone do konsumpcji.Starsi koledzy zapewne pamiętają jak kiedyś można było kupić karpia prosto z "wanny" i jak ktoś chciał to sprzedający "walił" karpia w głowę (na oczach wszystkich) jak kto chciał filecika.Czy coś się zmieniło od tego czasu? Z tego co sam obserwuję to np. karpie już nie są zabijane na oczach ludzi, dzieci tylko za specjalnym parawanem. Mają zdecydowanie więcej miejsca w wodzie niż w poprzednich latach (czyli tzw. komfort psychiczny) Proszę tylko o prawdziwe i sprawdzone informacje. Tak czy owak zawsze ryba wyląduje na talerzu lub ew. zdechnie w jakimś jeziorze np. przez odniesione rany po humanitarnym wypuszczeniu.
Zapomniałem dodać informacje o "oczywistej oczywistości" czyli ryby też kończą swój żywot w paszczy innych "swoich kolegów", również ze względu na wiek, marna jakość środowiska też, jak i potencjalnego kłusownika człowieka itp.
Pozdrawiam. [2014-12-18 16:38]

krisbeer

Witam,
Umieściłem link dając przyczynek do dyskusji a teraz dorzucę jeszcze kamyczek.
Czego my tak naprawdę bronimy? Co wymaga ,,ludzkiego'' traktowania?
Czy aby na pewno wszystkie zwierzęta bez podziału na: gady, ssaki, ryby, skorupiaki, itd?
Czy to tylko moda na ochronę wskazanego gatunku?
Co decyduje o tym że stajemy w obronie (patrz. ekolodzy, ichtiolodzy, itd.)?
Kto decyduje że dany zwierzak cierpi a my musimy oszczędzić mu tych cierpień?
Czy decyduje wielkość zwierzęcia, gatunek czy zagrożenie wyginięciem?
Kto ma moralne prawo pouczać innych żeby np. karpiowi oszczędzić cierpień, a nie ma nic przeciwko temu żeby uklejkę zapiąć za grzbiet na hak i użyć na żywca?
Żywy konik polny to ponoć jedna z lepszych przynęt, a białe czy czerwone powinny wręcz wierzgać na haczyku.
Kto uprawniony jest do tego żeby pouczać innych w kwestii traktowania ryb a sam wcina kurczaka czy wieprzowinę nie wnikając w jakich warunkach mięso to było chowane?
Wiadomo wszyscy jesteśmy zobligowani do postępowania jak cywilizowani ludzie w kwestii ograniczenia cierpień zwierząt do niezbędnego minimum. Ale czy zawsze jesteśmy tak humanitarni..............?
pozdrawiam
[2014-12-18 17:13]

Jack14

Może nie do końca czy jesteśmy "humanitarni"Ale może? http://www.maxior.pl/film/186236/oprawianie-krowy-poziom-ekspert [2014-12-18 17:27]

perwer

Ide na ryby .... Łowie płotkę - małe piękne niewinne zwierze .Biorę je do ręki i przez całą długość ciała na wysokości grzbietu przeszywam igłą z zapiętą plecionką . Płotka aż sie wije i drży .Później jeszcze przeszywam a raczej przeplatam  wolfram zakończony hakiem ,który wbijam jej w okolicach łba. Tak przygotowaną wrzucam do wody i męcze kilka godzin w oczekiwaniu na branie sandacza -lub szczupaka ....zacinam sandacza -holuje ,połknął głęboko i krwawi - jest miarowy ,to tak zmęczonego i zmaltretowanego holem wrzucam do siatki ,gdzie ledwo dyszy pod wpływem stresu ,braku odpowiedniej ilości tlenu i zmęczeniem holowania .

 Dzień uważam za udany -złowiłem ryby -sandacza wyciągam i wioze kilkadziesiąt minut do domu .
Moje działania to zwykły sadyzm ,czy zwykłe rzeczy związane z wędkowaniem ?
 Należy mi sie więzienie czy wigilia ?
[2014-12-18 18:50]

Jędrula

Ide na ryby .... Łowie płotkę - małe piękne niewinne zwierze .Biorę je do ręki i przez całą długość ciała na wysokości grzbietu przeszywam igłą z zapiętą plecionką . Płotka aż sie wije i drży .Później jeszcze przeszywam a raczej przeplatam  wolfram zakończony hakiem ,który wbijam jej w okolicach łba. Tak przygotowaną wrzucam do wody i męcze kilka godzin w oczekiwaniu na branie sandacza -lub szczupaka ....zacinam sandacza -holuje ,połknął głęboko i krwawi - jest miarowy ,to tak zmęczonego i zmaltretowanego holem wrzucam do siatki ,gdzie ledwo dyszy pod wpływem stresu ,braku odpowiedniej ilości tlenu i zmęczeniem holowania .

 Dzień uważam za udany -złowiłem ryby -sandacza wyciągam i wioze kilkadziesiąt minut do domu .
Moje działania to zwykły sadyzm ,czy zwykłe rzeczy związane z wędkowaniem ?
 Należy mi sie więzienie czy wigilia ?














Daro ,na podstawie Twoich poczynań śmiem twierdzić , żeś sadysta , barbarzyńca i powinieneś mieszkać w dżungli . A teraz , idę do mojej niebieskiej sypialni , ubiorę różowe spodenki , tęczową koszulkę , szpilki i biegnę na kolorowa imprezkę :)




[2014-12-18 19:59]

troc

     Panowie, nie popadajmy w skrajności oraz oszołomstwo. Tradycji jeszcze nikt oraz nic nie zmieniło- wszystko oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Pozostawmy humanitaryzm dla zwierząt w spokoju, temat jest naprawdę obszerny oraz wbrew pozorom nie jest tematem łatwym- bądźmy po prostu przyzwoitymi ludźmi. Jeżeli chcemy kupić zabitego karpia- to go kupmy ale nie dopisujmy do tego chorej ideologii. Bo ryba się męczy- jasne, szczury i inne gryzonie też się męczą podczas zabiegu deratyzacji a jakoś żaden ekolog lamentu z tego powodu- o dziwo- nie podnosi (są to też zwierzęta!) i między innymi dlatego twierdzę, że jest to oszołomstwo ustawione na propagowanie chorej idei. Dlatego jeszcze raz powtórzę- bądźmy po prostu przyzwoitymi ludźmi. [2014-12-18 21:09]

zbynio 33

Swiniaczek od zawsze naturalna śmiercią od obucha zginął, a teraz trzeba niepotrzebnie biedaka stresować i wieść do ubojni. Dobrze, że z rybami nie trzeba jeździć :))). Na szczęście od nowego roku ma wrócić do Polski ubuj rytualny i będzie można legalnie gardła podcinac:) bez ogluszenia. U nas wprowadzili zakaz i Niemcy na nas zarabiali. Jestem przeciwny męczeniu zwierząt, ale sam jem i zabijam mięsko, a ono na drzewach nie rośnie:). [2014-12-19 07:42]

Jack14

@Zbynio 33 tak było jest i będzie zawsze, tylko komuś się wydaje, że hamburgery rosną na drzewach, a ryby to tylko w oleju i zawsze biorą się z puszki.
[2014-12-19 17:19]

tryfta

Zbynio33 tak trzymaj:) Nie ma to jak własna świnka,ten boczuś,szyneczka.Prawdziwy męzczyzna zawsze polował dla przyjemności i jadł z apetytem to co upolował. A ci tak zwani obrońcy niech idą żryć trawkę,najlepiej na sawannę i poproszą lwa o humanitarną i bezbolesną śmierć,a może poigrają sobie z rekinkiem:)). A tak swoją drogą widać że na forum zbliżają się święta i tradycyjnie powstają tematy dla troli co czekają cały rok by sobie poużywać. Wesołej zabawy życzę trolom-rybki bez ości i spokojnej starości,by palce nie drżały gdy będą w klawiaturkę napie....dalały:))) [2014-12-21 17:42]

zbynio 33

Zbynio33 tak trzymaj:) Nie ma to jak własna świnka,ten boczuś,szyneczka.Prawdziwy męzczyzna zawsze polował dla przyjemności i jadł z apetytem to co upolował. A ci tak zwani obrońcy niech idą żryć trawkę,najlepiej na sawannę i poproszą lwa o humanitarną i bezbolesną śmierć,a może poigrają sobie z rekinkiem:)). A tak swoją drogą widać że na forum zbliżają się święta i tradycyjnie powstają tematy dla troli co czekają cały rok by sobie poużywać. Wesołej zabawy życzę trolom-rybki bez ości i spokojnej starości,by palce nie drżały gdy będą w klawiaturkę napie....dalały:)))


Pomijając temat karpia, to mój kolega pokazał mi pismo niedawno jakie dostał na gminie, a właściwie to był donos. Dołączone były zdjęcia i opis, jak to sasiad niehumanitarnie wyrwał piórka kaczce z głowy i poderżnął jej gardło. U mnie w okolicy to normalne, że tak sie zabija kaczkę na czarninę. Nie wiem co z tego wynikło, ale w urzędzie mieli niezły ubaw :)). Z tym polowaniem to zgadzam się, że za dużo tych pseudo ekologów, którzy bardziej martwią się o slimaki niż o życie ludzkie. Nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Z drugiej strony, to nie wszyscy mogą polować i łowić i walić wszystko w łeb, bo wiadomo do czego by to doprowadziło..... Ja też dołączę się do życzeń dla troli :)). Wesołych świąt :).
[2014-12-22 10:39]

troc

    Panowie, stonujmy. W dniu wczorajszym stałem się posiadaczem- drogą kupna zresztą- tuszek karpia z pewnej sieci handlowej. Zawsze kupowalem karpia żywego, w tym roku zwyciężył czysto praktyczny zmysł- kupilem tańszego, tak po prostu. Kto mi powie, jak był zabity? Młotkiem (gumowym), nożem czy może prądem- stresował się czy nie? Zaczynam mieć wyrzuty sumienia- po nocach nie będzie mnie odwiedzał oprawca tego stworzenia?
     
                             [2014-12-23 20:10]

getka

    Panowie, stonujmy. W dniu wczorajszym stałem się posiadaczem- drogą kupna zresztą- tuszek karpia z pewnej sieci handlowej. Zawsze kupowalem karpia żywego, w tym roku zwyciężył czysto praktyczny zmysł- kupilem tańszego, tak po prostu. Kto mi powie, jak był zabity? Młotkiem (gumowym), nożem czy może prądem- stresował się czy nie? Zaczynam mieć wyrzuty sumienia- po nocach nie będzie mnie odwiedzał oprawca tego stworzenia?
     
                            

Ekolodzy mogą Cie zapewnić oczywiście za pewną opłata... że przed zabiciem podano mu środki uśnieżające ból oraz gaz rozweselający by nie krzyczał podczas uboju... Cała ta nagonka wydaje mi się śmieszna i na pewno ma to coś na celu.


ps. kolo z filmu o krowie ma super noże fileciki by nim siekał aż miło, bo do skrobania to się nie nadają. 
[2014-12-23 20:45]