Zaloguj się do konta

Wielka woda

utworzono: 2010/06/07 13:35
pawelz

Wiem ze wyrzadzila ogromne szkody. Wielu ludzi stracilo dorobek zycia. Tragedia na skale kraju.
Ale sa i plusy , przynajmniej z mojego punktu widzenia.
Dzieki temu co sie stalo po raz pierwszy od wielu lat wyklul sie narybek wielu gatunkow ryb na Pilicy ponizej zalewu. PZW walczylo z biala ryba na Zalewie sulejowskim zatrzymujac wode. Ryby wyplywaly na tarliska po czym woda zostala gwaltownie spuszczana w Zalewie tak by zniszczyc ikre. Przez takie zachowanie szlag trafial ikre sandacza czy leszcza na Pilicy. Dzialo sie to samo co na Zalewie tylko z opuznieniem. Puszczno wode z Zalewu zeby osuszyc tarliska to na zalane laki i zatoczki wychodzily na tarlo leszcze. Po wytarciu zatrzymywano wode na Zalewie (trzeba bylo uzupelnic braki) i ikra zostawala na krzkach.
Teraz powodz pokrzyzowala plany tym idiotom. Bo ja takich ludzi nie jestem w stanie inaczej nazwac. Chcieli ograniczyc liczbe ploci czy leszczy. Niech pozwola na ich odlowienie i niech porzadnie skontroluja co rybacy zabieraja. Ale po co. Latwiej pohustac woda. A ze przy okazji na Pilicy nie dojdzie do tarla, to nic.
Efekt powodzi widac jak na dloni. Takiej ilosci narybku jak lowie od 30 lat w tych okolicach, nie widzialem. Jest CZARNO od rybek wielkosci 1-2 cm.
PS. Dodtkowym bonusem, ktory niestety nie mi sie przytrafil :( jest pojawienie sie teczaka.
Ci co go zlowili (nie byly to duze ryby - po ok 30 cm) sa zachwyceni jego walecznoscia. W ostatnia niedziele kumplowi uwiesil sie na muchowce ale spadl pod nogami. Moze jeszcze kiedys sie spotkamy :). Choc nie sadze.
[2010-06-07 13:35]

Ja na razie nic nie stwierdzam bo nad rzeki jeszcze sporo minie czasu bym tam zawitał nie dlatego że nic niema tylko że woda jeszcze bardzo duża trzyma się stnó ostrzegawczych i alarmowych zejdzie trochę zanim to opadnie i przeschnie, a u nas wody było przepraszam jest jeszcze co nie miara. Wtedy coś napisze o walorach stanu ryb.

Duża ryba zostanie część poszło co dało się słyszeć po pierwszej powodzi z przed 2 tygodni, z partii górskich sporo poszło w dół z wodą pstrąg lecz nie wiem jak długo pociągnie w tym syfie chyba że wróci w górę.



[2010-06-07 13:50]

pawelz

To teczaki wiec zwialy z jakichs stawow. Wrocic nie wroca bo zapora nie ma przeplawki.
A w Pilicy woda opadla w tydzien od alarmowego do "normalnego". Jeszcze w sobote rano nie dalo sie wejsc do wody a juz po poludniu byl stan o okolo 1 m nizszy. W niedziele jeszcze opadla. Niestety rybom sie to nie bardzo podoba. Praktycznie 0 jazi.
[2010-06-07 14:27]

To teczaki wiec zwialy z jakichs stawow. Wrocic nie wroca bo zapora nie ma przeplawki.
A w Pilicy woda opadla w tydzien od alarmowego do "normalnego". Jeszcze w sobote rano nie dalo sie wejsc do wody a juz po poludniu byl stan o okolo 1 m nizszy. W niedziele jeszcze opadla. Niestety rybom sie to nie bardzo podoba. Praktycznie 0 jazi.


Potokowy też się trafił po poprzednich większych wodach.

Co do teraźniejszej wysokiej wody część uciekło z górnej części Wisłoki bo jest sporo pstrągów nawet widać było w taaakiej rybie był odcinek w Jaśle. Sporo też pójdzie z Tuszymki była zarybiana w tamtym roku.
[2010-06-07 15:07]