Zaloguj się do konta

Węgorz-przynęta koński łeb

utworzono: 2011/07/03 20:15
antek793610

czy prawdą jest że węgorz wejdzie w koński łeb wrzucony do wody???i że w tym miejscu się będzie kręcił zwabiony zapachem mięsa.ostatnio spotkałem dziadka nad wodą który mi albo takie bajki wciskał albo mówił prawdę.czy ktoś słyszał o czymś takim??
[2011-07-03 20:15]

Diablo

czy prawdą jest że węgorz wejdzie w koński łeb wrzucony do wody???i że w tym miejscu się będzie kręcił zwabiony zapachem mięsa.ostatnio spotkałem dziadka nad wodą który mi albo takie bajki wciskał albo mówił prawdę.czy ktoś słyszał o czymś takim??

Chcesz nęcić końskimi łbami? :) węgorz to padlinożerca, czy to łeb rybi czy koński krew i mięso zwabi węgorza.
[2011-07-03 20:22]

JKarp

Cześć
Tak do końca węgorz jak i sum to nie są padlinożercy. Może inaczej - na świeżą krwistą padlinę to i owszem ale na śmierdzącą starą to raczej nie.
Oczywiście z tym łbem to blaga.
Janusz JKarp
[2011-07-03 20:29]

Po pierwsze :węgorz to wybitny węchowiec - dlatego wabi go zapach krwi i świeżo padniętych zwierząt. Bajki o krowim łbie to jednak już nieco baśniowe opowieści - choć jak we wszystkich bajkach tak i w tej kryje się ziarno prawdy ( patrz punkt 1).Należy pamiętać że my wędkarze - bez względu na zastane nad wodą okoliczności i nawet najbardziej kuszącą sposobność - cały czas łowimy na wędkę , ze ścisłym respektowaniem przepisów zawartych w RAPR.
[2011-07-03 20:32]

Cześć
Tak do końca węgorz jak i sum to nie są padlinożercy. Może inaczej - na świeżą krwistą padlinę to i owszem ale na śmierdzącą starą to raczej nie.
Oczywiście z tym łbem to blaga.
Janusz JKarp          Otóż to - odpadają capiące padliną , zetlałe od Słońca rosówki i cuchnące padliną mięso . Węgorz w kwestii doboru pokarmu nie różni się od innych ryb : przynęta musi być po prostu świeża inaczej można zapomnieć o dobrych wynikach połowu.


[2011-07-03 20:36]

Diablo

Panowie świeże czy nieświeże mięso to nadal padlina :) I słyszałem troche podobne historie ale na forum nie napiszę bo kogoś mogłoby pokusić do kłusownictwa.
[2011-07-03 20:44]

FriQ

czy prawdą jest że węgorz wejdzie w koński łeb wrzucony do wody???i że w tym miejscu się będzie kręcił zwabiony zapachem mięsa.ostatnio spotkałem dziadka nad wodą który mi albo takie bajki wciskał albo mówił prawdę.czy ktoś słyszał o czymś takim??

Znam dużo takich mitów, ale sądzę jak to mówią w Pogromcach mitów mit jest prawdopodobny. Polega na wrzuceniu właśnie krowiego/końskiego łba do wody i po jakimś czasie jak się to zacznie rozkładać węgorze tam wpływają bo to padlina wyciągasz łeb i masz węgorze. Czytałem na jednym forum, że ktoś tak łapał, ale 100% nie mam :) czy to prawda.
[2011-07-03 20:57]

pyton pies

ja widziałem połow tą metoda-w filmie "blaszany bębenek"  ;) [2011-07-03 20:58]

czy prawdą jest że węgorz wejdzie w koński łeb wrzucony do wody???i że w tym miejscu się będzie kręcił zwabiony zapachem mięsa.ostatnio spotkałem dziadka nad wodą który mi albo takie bajki wciskał albo mówił prawdę.czy ktoś słyszał o czymś takim??




Jak zapewne większość osób wie, "głowizna" wieprzowa, czy wołowa jest w masarnictwie używana do wyrobu salcesonów. Koński łeb do tego się nie nadaje, bo nie ma robionych końskich salcesonów. Tak więc kiedyś na wsiach po uboju konia niektórzy ładowali łeb (świeżo ubitego!) konia do worka z otworami i wrzucali to na dobę do wody. Do worka wchodziły węgorze i po dobie worek był wyciągany z węgorzami w środku. Pamiętam jak zrobił tak kiedyś sąsiad mojego wujka na wsi. Tak bywało. A stąd wziął się koński łeb, bo z wieprza, czy krowy wszystko jest do przerobienia na wędliny etc, a z konia łeb właśnie zostaje, więc tak go wykorzystywano. Poza tym węgorz lubi "czyste" mięso, bez tłuszczu, krwiste, a konina jest najczystszym z mięs konsumpcyjnych. A że konie rzadko się ubijało, to i zjawisko to było rzadkie.

[2011-07-03 20:58]

Diablo

czy prawdą jest że węgorz wejdzie w koński łeb wrzucony do wody???i że w tym miejscu się będzie kręcił zwabiony zapachem mięsa.ostatnio spotkałem dziadka nad wodą który mi albo takie bajki wciskał albo mówił prawdę.czy ktoś słyszał o czymś takim??




Jak zapewne większość osób wie, "głowizna" wieprzowa, czy wołowa jest w masarnictwie używana do wyrobu salcesonów. Koński łeb do tego się nie nadaje, bo nie ma robionych końskich salcesonów. Tak więc kiedyś na wsiach po uboju konia niektórzy ładowali łeb (świeżo ubitego!) konia do worka z otworami i wrzucali to na dobę do wody. Do worka wchodziły węgorze i po dobie worek był wyciągany z węgorzami w środku. Pamiętam jak zrobił tak kiedyś sąsiad mojego wujka na wsi. Tak bywało. A stąd wziął się koński łeb, bo z wieprza, czy krowy wszystko jest do przerobienia na wędliny etc, a z konia łeb właśnie zostaje, więc tak go wykorzystywano. Poza tym węgorz lubi "czyste" mięso, bez tłuszczu, krwiste, a konina jest najczystszym z mięs konsumpcyjnych. A że konie rzadko się ubijało, to i zjawisko to było rzadkie.


To samo słyszałem w mojej okolicy ale nie chciałem pisać szczegółów żeby zaraz nie wybiegło masa dzieciarni z workami i jakimiś martwymi zwierzętami nad wodę.
[2011-07-03 21:00]

Przemo-77

Obejrzyj sobie film (fabularny) pod tytułem "Blaszany bębenek" kawał dobrego kina i jest w tym filmie temat łowienia węgorzy na koński łeb.
[2011-07-03 21:11]

Informuję "zainteresowanych", że żadne inne mięso, zabite zwierze, nie wabi tak węgorza. Konina jest podobnie krwista jak wątroba, a węgorz właśnie lubi wątrobę. Także wrzucanie jakiejś padliny do wora nie da żadnych rezultatów w połowie węgorzy i jest to kłusownictwo. [2011-07-03 21:23]

jurek

Film filmem , ale takie łowienie to przestępstwo i tak robią kłusownicy , niekoniecznie z końskim łbem ........... a potem trzeba ponieść konsekwencję
[2011-07-03 21:41]

mimi127

Drodzy forumowicze , nie wzieliście pod uwage jeszcze jednej rzeczy. Węgorz często przebywa przy padlinie po to aby polować na drobne rybki które do tej padlinki się dobierają. Miałam okazje obserwować to zachowanie w moim akwarium w którym dwa lata mieszkał i polował węgorz. :) [2011-07-03 23:29]

Galazek

Koński łeb? Jak chcesz nęcić węgorze to kawałkami ryb. Lepsza od łba będzie wątroba.
[2011-07-04 09:10]

ryukon1975

Przynęta to coś co się zakłada na hak,jakoś nie wyobrażam sobie na haku końskiego łba.:)
[2011-07-04 09:20]

antek793610

Przynęta to coś co się zakłada na hak,jakoś nie wyobrażam sobie na haku końskiego łba.:)

kolego ja tylko się zapyałem czy to prawda bo tak mi ktoś powiedział nie zamierzam na hak zakładać końskiego łba.


[2011-07-04 11:31]

jurek



hefeed8 Przynęta to coś co się zakłada na hak, jakoś nie wyobrażam sobie na haku końskiego łba.:)

Dobre ))))))) ha, ha , ha , ha ................. wkrótce wszystkie konie w Polsce by wyginęły .
[2011-07-04 11:51]

Wiem że poleci zaraz na mnie fala krytyki lecz tak poławialiśmy ryby jak ja miałem 7-8 lat czyli ponad 10 lat temu. Łeb od świni najczęściej wrzuca się do specjalnego worka z lnu bodajże i do tego taki kamień około 5 kg. I tak zestaw ląduje na jedną noc do wody przy trzcinie. Rano efekt zaskakujący. Poniżej 10 węgorzy nigdy się nie trafiło. Te węgorze będą oczywiście bardzo tłuste. Nie popieram takiego połowu ale powiem ze to skuteczne. Kiedyś tylko tak łowili węgorze. Wiem że można też całą kurę włożyć i będzie taki sam efekt. Pozdrawiam
[2011-07-04 14:04]

brukarz89

Pamiętam jak mój brat był w wojsku (jakieś 10 lat temu) to miał w kompanii kolegę z Mazur. On mu raz opowiadał,że jak chcieli mieć węgorze to wrzucali właśnie worek z otworami,a w środku  łeb chyba cielaka i na rano zawsze były w środku węgorze. Słyszałem też raz,że wrzucano do wody rurkę pcv z przynętą i podobno jak węgorz raz do niej wszedł to już nie potrafił się cofnąć do tyłu
[2011-07-04 20:20]

Panowie dajcie już upust tym opowiastkom i zostawcie te biedne konie w spokoju :) [2011-07-05 06:07]

sebaskin14

kiedyś widziałem program w tv,we Francji łapali węgorze na łeb konia,wkładqali do drewnianych skrzyń z otworami. [2011-07-05 06:09]

perwer

Moja jak widzi robale w lodówce to ma dosyć,a jakbym przynosił jeszcze do nęcenia końskie łby z rzeźni ...to albo ona ,albo wedkarstwo....kurde..ciężki wybór.

[2011-07-05 08:21]

Moja jak widzi robale w lodówce to ma dosyć,a jakbym przynosił jeszcze do nęcenia końskie łby z rzeźni ...to albo ona ,albo wedkarstwo....kurde..ciężki wybór.



Hahaha.............dobre........... [2011-07-05 09:38]

jurek


mariusz1991 Wiem że poleci zaraz na mnie fala krytyki lecz tak poławialiśmy ryby jak ja miałem 7-8 lat czyli ponad 10 lat temu. Łeb od świni najczęściej wrzuca się do specjalnego worka z lnu bodajże i do tego taki kamień około 5 kg. I tak zestaw ląduje na jedną noc do wody przy trzcinie. Rano efekt zaskakujący. Poniżej 10 węgorzy nigdy się nie trafiło. Te węgorze będą oczywiście bardzo tłuste. Nie popieram takiego połowu ale powiem ze to skuteczne. Kiedyś tylko tak łowili węgorze. Wiem że można też całą kurę włożyć i będzie taki sam efekt. Pozdrawiam

To było , jest i będzie zawsze kłusownictwo
[2011-07-05 12:08]

Koledzy Francja to  nie Polska (  lub odwrotnie ) . We Francji węgorze  łowi się na ręczną żyłkę ( u nas z przyczyn oczywistych  metoda zabroniona ) w miejscach tak niecodziennych jak studzienki , przydrożne kanały ( w Polsce są tylko burzowce) . Polska to Polska - tutaj węgorza jakby na jego sprawę nie spojrzeć , zawsze miał ciężki żywot .
[2011-07-05 18:29]