Węgorz czy ma szanse przeżyć?

/ 21 odpowiedzi
Czesc. Wybralem sie na ryby i zlapalem 2 wegorze. Wrzucilem je do wiadra (30kg- to bylo rano ok. godz. 8.30) i o godzinie 13.30 chcialem ze wrzucic do pobliskiej sadzawki. Jeden z nich normalnie wszedł w wode i chwile go zobaczylem , a ten drugi bez oznak zycia wpadł w wode jak kamien. Moje pytanie brzmi : czy on zdechł czy moze byl oszolomiony? Prosze o pomoc.Z gory dziekuje.
ryukon1975


Oto jest pytanie?
Oczekujemy na fachowca który sprawdzi czynności życiowe biednej ryby na odległość.:) (2011/07/24 14:22)

CZzesio


A jak myślisz jak by Ciebie tak  wrzucić do wiadra 300l. rano o 8:30 to o 13:30 był byś w szoku czy może padł w męczarniach ............

Nie postępuje się tak z rybami !!! Jak chcesz wziąć rybę z łowiska to albo ją zabijasz albo stwarzasz godne warunki transportu ........ ryby oddychają w wodzie skrzelami (większość ryb)
a pozbawione wody skrzela sklejaja sie i ryba powoli w męczarniach dusi sie
 i nawet jak ją po jakims czasie wpuścisz do wody ,to fakt że odpłynęła nie znaczy że wszystko jest ok . ryba może zdechnąć ....w mózgu nastąpiły nieodwracalne zmiany z powodu niedotlenienia ... (2011/07/24 14:25)

faXc00L


Ale w tym wiadrze bylo po brzegi wody. (2011/07/24 14:27)

angij


jezeli nie byl poturbowany to napewno przezyje gdyz wegorz to silna ryba potrafi przezyc we wiadrze z maja iloscia wody bez problemu tak jak karas poniewaz moze gromadzic powietrze w skrzelach bardzo dlugo dlatego po pewnym czasie puchna mu skrzela jak balon ,po prostu byl oszolomiony ale napewno przezyje,od 3 lat mieszkam we Francji lowie tutaj prawie za kazdym razem 2-3 wegorze wiec zdorzylem troche po obserwowac ta rybe i bardzo mnie interesuje, rzycze dalszych sukcesow to narazie (2011/07/24 14:27)

faXc00L


Dzieki. Kamien spadł mi z serca. Bo chodzilo mi to po glowie caly czas. (2011/07/24 14:32)

CZzesio


:) Mnie tez spadł kamień z serca .... myślałem że na sucho były te rybki (2011/07/24 14:36)

faXc00L


No co ty nie jestem takim katem .  (2011/07/24 14:41)

jambus1979


Jeżeli chciales je wypuscic to trzeba je był wypuscic tam gdzie je złapałes a nie do jakiejs sadzawki  pozdrawiam (2011/07/24 18:42)

JOPEK1971


Po Twoim opisie nie można nic stwierdzic,jeżeli miał uszkodzone wnętrzności przez głębokie połknięcie, to nie przeżył niestety. (2011/07/24 18:47)

towarex


Tylko się nie zdziw jak zniknie z tej sadzawki. Jak nie znajdzie tam nic do jedzenia to poprostu z niej wypełznie w poszukiwaniu innej wody. Węgorz bez problemu przemieszcza się po lądzie. (2011/07/24 18:56)

JOPEK1971


Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych. (2011/07/24 18:58)

ryukon1975


Tylko się nie zdziw jak zniknie z tej sadzawki. Jak nie znajdzie tam nic do jedzenia to poprostu z niej wypełznie w poszukiwaniu innej wody. Węgorz bez problemu przemieszcza się po lądzie.

A w Sylwestra wpadnie na coś mocniejszego.:)Potem rzeczywiście może pobłądzić i wleźć do innego zbiornika.:) (2011/07/24 19:08)

marcin4321


Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych.

też tak słyszałem ,ze sie przemieszcza jak normalny wąz.

(2011/07/24 19:22)

faXc00L


zaciąl sie dosc mocno, ale haczyk roztał uciety, wiec chyba go przetrawi.I w tej sadzawce ma mase jedzenia (2011/07/24 20:33)

ryukon1975


Skoro połknął hak i byl słaby błędem był wyrzucanie go do wody.Trzeba było go przeznaczyć na obiadek. (2011/07/24 20:47)

towarex


Węgorz posiada płuco-tchawki to dla mało zorientowanych w temacie. Oddycha bez problemu powietrzem atmosferycznym. Co do haczyka to go wypluje trochę się przy tym kalecząc. Widziałem nieraz taką akcję. Pzdr niedowiarków. (2011/07/24 21:00)

zaku81


Węgorz to najwytrzymalsza ryba jaką znam. Myślę że spokojnie da sobie radę i nie musisz się o to martwic. (2011/07/24 21:47)

towarex


nie płuco-tchawki tylko przez skórę oraz skrzela oczywiście, mój błąd przepraszam jeśli wprowadziłem kogoś w błąd. Pzdr 

(2011/07/24 22:21)

stanciech


Mój kolega złapał 3 węgorze i włożył je na podwórku do wanny z wodą, po czym udał się na posiłek. Jak wrócił to zostały mu tam tylko 2 a tego trzeciego znalazł po kilku miesiącach w oczku wodnym koło domu podczas czyszczenia.Także musiał tam przepełznąć pokonując około 20 metrów. Pozdrawiam. (2011/07/24 23:57)

jacenty75


Hahaha,i pewnie jeszcze fruwa,nie czytaj głupot ludowych.


Nie wiem kolego czy miałeś kiedykolwiek do czynienia z węgorzami w swoim "długoletnim stażu" ale to co napisał towarex wcale nie jest śmieszne i nie zaliczyłbym tego do głupot ludowych. (2011/07/25 08:31)

gary134


Sczera prawda, węgorz jest rybą w pełni przystosowaną do przemieszczania się pomiędzy akwenami wodnymi w poszukiwaniu pożywienia, zresztą historia z wypełznięciem z wanny do stawu w pełni to obrazuje i udowadnia. Poza tym węgorz jest rybą mega wytrzymałą więc nie ma się co martwić, z pewnością przeżył. (2011/07/25 10:55)