Wędkowanie całą rodziną na jedną kartę?

/ 33 odpowiedzi
Bernard51


Mogę wędkować z żoną równocześnie (wykluczając spining) jeżeli ja posiadam karte węgkarska (białą) kartę członkowską i opłaty a żonka tylko kartę białą.

Pytanie brzmi czy mogę wędkować np na stawie z zoną i dzieciakami jednocześnie.

Moje stwierdzenie:
Po co nam opowieści skoro RAPR to wyrażnie określa, trzy wędki.

Romuald ma rację (żona posiada kartę białą) nie doczytałem dokładnie, przepraszam, mąż- ojciec , karta wędkarska , opłacona legitymacja PZW, żona plus dwójka dzieci mogą wspólnie łowić, każdy jedna wędka, metodą spławikowo-gruntową. (2014/01/24 11:52)

kilu


Komendant Państwowej Straży Rybackiej w Jeleniej Górze orzekł co następuje w tym temacie:
-nie ma żadnego przepisu zabraniającego udostępnienie wędek przez członka PZW,na wodach PZW,zarówno dla współmałżonka posiadającego Kartę wędkarską ,jak i dwóch osób poniżej 14 lat w ramach swojego łowiska i limitu ryb.Sam może łowić na jedną wędkę.Współmałżonek może łowić tylko metodą spławikowo-gruntową i spod lodu.

Super na to właśnie czekałem. O to chodziło :-)
Tylko Ciekawe czy strażnicy z innych okręgów też będą to tak interpretować.
No cóż w jak nie to pozostanie nie przyjęcie mandatu i sprawa w sądzie pewnie.
Mimo wszystko SUPER jak dla rodzin wędkujących razem. (2014/01/24 12:50)

osa12


Sąd bada sprawy na podstawie ustaw państwa polskiego, nie RAPR ! (2014/01/24 13:52)

Romuald55


Pan,Panie osa12 podważa każdą wypowiedż,każdego.Wybaczy Pan,ale nie będę z Panem polemizował. (2014/01/24 16:12)

Romuald55


Kolego perwer,zasada prawa jest taka;co nie jest zabronione jest dozwolone.To dotyczy też omawianego przypadku. (2014/01/24 16:16)

osa12


Panie Romualdzie.
Znam zasady forum, staram się nikogo nie obrażać, raczej nie wdaje się w polemiki nie mające sensu. Mam prawo wyrażać swoje zdanie. 

Jeśli Ktoś uważa, że piszę bzdury może mi zwrócić uwagę, i zanegować moje wypowiedzi. To są wypowiedzi publiczne. Każdy może je zanegować, i każdy wypowiadający musi się z tym liczyć.

Jeśli w jakiś sposób swoimi wypowiedziami obraziłem Pana, to serdecznie przepraszam nie taki był mój cel.

Dyskusja jak wszyscy się zgadzają jest nudna i właściwie nie ma sensu.

Przeważnie odzywam się w sprawach "łamania prawa". Nie jestem prawnikiem, jestem z wykształcenia umysłem ścisłym, bliższa mi jest fizyka i matematyka, a nie filozofia i prawo.

Jednak od ok. 2 lat zająłem się poznaniem prawa "rządzącego" wędkarstwem.
Jestem zaskoczony na jakich dziwnych zasadach się to kręci.

Panie Romualdzie, niech się Pan nie obraża, ja z Panem będę polemizował, Pan nie musi, ale co to  będzie za dyskusja?

Ja na negacji swoich wypowiedzi przez kogoś uczę się. Zapraszam wszystkich do negowania ich, ale z sensem. Pana, Panie Romualdzie także. (2014/01/24 19:18)

osa12


Kolego perwer,zasada prawa jest taka;co nie jest zabronione jest dozwolone.To dotyczy też omawianego przypadku.


Ta zasada faktycznie posiada fundamentalne znaczenie ale nie do całego prawa.Ma znaczenie w prawie karnym. Tu działa. Gwarantuje, że ci, którzy nie naruszą określonych w nim zasad postępowania nie poniosą negatywnych konsekwencji ze strony państwa.
W pozostałych działach prawa - niekoniecznie działa ta zasada.
Dla przykładu organy państwa działają na zasadzie wręcz przeciwnej - działają na podstawie w granicach prawa, co oznacza, że do każdego działania musi je upoważniać konkretny przepis.Bez konkretnego przepisu organy państwa nic nie zrobią, nie podejmą żadnej decyzji jeśli nie ma takiego przepisu( mimo że takie działanie nie jest zabronione) (2014/01/24 20:11)

perwer


Kolego perwer,zasada prawa jest taka;co nie jest zabronione jest dozwolone.To dotyczy też omawianego przypadku.



Mylisz sie kolego.Zasada prawa działa według jego interpretacji ijego kruczków ,a nie to co nie jest zabronione jest dozwolone .Jeśli poruszasz omawiany przypadek ,to w żaden sposób nie pomogłeś koledze =założycielowi tematu .Zrobiłeś nic innego jak zacytowałeś dosłownie zapis w regulaminie - bez kompletnej INTERPRETACJI PRAWNEJ .  Chciałem wiedzieć jak to widzi osoba -prawnik .  Bo jeśli są przypadki dawania grzywny ,to kolega-założyciel tematu - może czuć sie niepewny .
 Nie pomogłeś Romuald w ogóle - to już my wcześniej jaśniej i w prosty sposób doszli do tego co jest oczywiste . Jednak przypadek żony łowiący wspólnie z mężem i dwoma synami ,dla mnie oczywistym nie jest -choć jak pisze wyżej zależy to od interpretacji . (2014/01/24 23:10)