Zaloguj się do konta

Wędkowanie w ściekach

utworzono: 2011/12/30 23:12

Po przeczytaniu w styczniowych WW artykułu "Cuchnące eldorado", który zresztą polecam, traktującego o łowieniu przy istniejących jeszcze wylotach warszawskich ścieków do Wisły, ciekaw jestem Waszych opinii i doświadczeń na temat wędkowania w różnego rodzaju syfie.

Z artykułu wynika, że w takich miejsach gromadzi się ryba zachęcona łatwą wyżerką, podobno potrafi ładnie wyrosnąć na tym co spływa z naszych toalet. Miejsca te oblegane są przez wędkarzy liczących na łatwą zdobycz lub okazy, spora część ryb trafia na stół i łańcuch pokarmowy się zamyka. :)

W Elblągu znam dwa takie miejsca, choć nie aż tak ekstremalne jak te opisywane w WW. Jednym z nich jest kanał wypływający do "Ciepłej", drugim wylot przy oczyszczalni ścieków. Na pewno nie jest to taka prazupa jak w Warszawie, ale amatorów wędkarstwa w tych miejscach nie brakuje, nie wiem zbytnio jak z wynikami, choć słyszałem o zatasiemczonych leszczach z tych okolic. Nie zmienia to faktu, że rzucanie spławika do rury jest na porządku dziennym i to mnie ciekawi.

Wędkujecie w tego typu hardkorowych miejscach? Macie jakieś warte odnotowania wyniki? A jeśli tak, to czy ryba smakowała?

Pozdrawiam. :)

[2011-12-30 23:12]

Kangur1979

Witam...Ładnych parę lat temu w podobnych warunkach łowili w Poznaniu warciarze,czy ryba nadawała się do komsumpcji nie wiem...Ale na pewno miała gówn...y posmak... ;)

 Co do "zatasiemczonych" leszczy to nie wynika to z faktu zanieczyszczonej fekaliami wody tylko ze zbyt dużego zagęszczenia populacji,jest to zjawisko w ww sytuacji powszechne...

 Łowienie w warunkach jakie opisujesz to extrema,ale nie zapominajmy że większość polskich wód niestety jest w ostatniej klasie czystości albo pozaklasowa...

 Możemy sobie tylko życzyć racjonalnej gospodarki wodnej,społecznego uświadomienia no i wtedy TAAAKIEJ ryby(z czystej wody oczywiście!).

[2011-12-30 23:53]

http://forum.wedkuje.pl/post/przeciwniku-przyrody-spojrz-na-wisle/382084/0 . Tutaj zupełnie własnym sumptem wspominam na ten temat. Mnie od dawna nie interesuje to co wypisują w prasie wędkarskiej , podejrzewam jednak , że autorem tekstu jest najprawdopodobniej p. Karol Zacharczyk - znany ze swoich bezpretensjonalnych poglądów na temat ochrony przyrody -   to sugeruje , iż artykuł nie wynika z redakcyjnego hochsztaplingu , lecz jest jak najbardziej szczerym i poważnym apelem - który jak zwykle niestety - nie odbije się żadnym większym echem.   Cała Polska wstydzi się niecnych postępków nadwiślańskiego podwórka. Czy ktoś nie może zrobić z tym porządku ? Tylko kto - może ci , dla których złem wcielonym są zwierzęta żyjące nad wodą takie jak kormoran czy wydra ?
[2011-12-30 23:58]

Łowienie "pod BERGLEM"...
[2011-12-31 00:02]

Łowienie "pod BERGLEM"...

Autorem tekstu jest p. Sebastian Kowalczyk. W artykule jest i o "Berglu". Generalnie artykuł łączy cechy apelu ku przestrodze, jak i wspomnień kilkuletniej przygody autora z łowieniem w takich miejscach, jeśli chodzi o aspekt wędkarski. W wątku chciałem poruszyć właśnie ten ostatni, bo mogą to być całkiem ciekawe historie ze specyficznym, niemal postapokaliptycznym klimatem.
[2011-12-31 00:12]

Bez względu na to jakie ryby łowi się w takich miejscach , jaka passa dopisuje tamtejszym wędkarzom , pewne jest jedno : to jest okropne , wymykające się pojęciu i z tym należy coś jak najprędzej zrobić . Czyż godzi się , by Wisła nazywana ongiś "Królową Rzek " - stała się dziś kanałem do konsumowania przez idiotów ? Bardzo przepraszam za określenie , ale jak można nazwać kogoś , w kogo gestii leży zmiana obecnej sytuacji ( włodarze) a jednak z niewiadomych względów wykazującego postawę skrajnie obojętną , a już na pewno "biernie - wyczekującą  "? Pod wieloma względami  wędkarze odwiedzający te miejsca , też nie są wcale  lepsi , również należy im się potężna fala krytyki i publiczna bura . Jak bowiem , postrzegać można ten zatrważający przykład wandalizmu , poprzez zniekształcony pryzmat  mniej lub bardziej wędkarskich ciągot ? Przecież nie tylko na łowieniu ryb polega nasze hobby - wędkarstwo to także bunt i kontestacja przeciwko  szeroko rozpropagowanemu  bezprawiu ...
[2011-12-31 00:26]

grahamx71

Wedkowalem w takim miejscu we Wroclawiu na Odrze, jest Odnoga sciekowa która trafia do Oczyszczalni Sciekow, smrod niesamowity ale ryba jest, zazwyczaj lapalem tam zywca ale trafialy sie ladne plocie i to stadami nie pojedyncze sztuki, na podrywke zlapalem kiedys suma ale niewielkiego kolo 50 cm i widzialem faceta ktory lapal na zywca kiedy zapytalem czy cos tu bierze to powiedzial ze niegdy nigdzie nie lapal wiekszych szczupakow niz w tym syfie czyli cos w tym jest, a zanaczam ze woda jest niezbyt gleboka gora 1,5 metra. Pozdrawiam ;) [2011-12-31 12:19]

irex

Jak ktoś lubi zdejmować z żyłki i haczyka zużyty papier toaletowy,tampony i prezerwatywy to lepszego miejsca jak warszawskie burzowce nie widziałem.Jeśli chodzi o ryby to wypada mi życzyć wszystkim tam łowiącym -SMACZNEGO !!!!
[2011-12-31 12:36]

Wedkowalem w takim miejscu we Wroclawiu na Odrze, jest Odnoga sciekowa która trafia do Oczyszczalni Sciekow, smrod niesamowity ale ryba jest, zazwyczaj lapalem tam zywca ale trafialy sie ladne plocie i to stadami nie pojedyncze sztuki, na podrywke zlapalem kiedys suma ale niewielkiego kolo 50 cm i widzialem faceta ktory lapal na zywca kiedy zapytalem czy cos tu bierze to powiedzial ze niegdy nigdzie nie lapal wiekszych szczupakow niz w tym syfie czyli cos w tym jest, a zanaczam ze woda jest niezbyt gleboka gora 1,5 metra.  
Pozdrawiam  
                                                                                                                                                                                                                                      
Powtarzam raz jeszcze : "Bez względu na to jakie ryby łowi się w takich miejscach , jaka passa dopisuje tamtejszym wędkarzom , pewne jest jedno : to jest okropne , wymykające się pojęciu i z tym należy coś jak najprędzej zrobić . " Nie można postrzegac tej sprawy wyłącznie z "wędkarskiej " czy nawet pseudo - wędkarskiej perspektywy... Fakt , że w takich miejscach można jeszcze złowić czasem całkiem spore ryby - nie oznacza , że taki stan ma coś wspólnego z normalnością .... Według mnie jest to oburzający przypadek wędkarskiego oportunizmu -  nie ważne gdzie się łowi , nie ważne kwestie ochrony środowiska naturalnego - ważne , że ryby biorą ....
[2011-12-31 13:49]

Wedkowalem w takim miejscu we Wroclawiu na Odrze, jest Odnoga sciekowa która trafia do Oczyszczalni Sciekow, smrod niesamowity ale ryba jest, zazwyczaj lapalem tam zywca ale trafialy sie ladne plocie i to stadami nie pojedyncze sztuki, na podrywke zlapalem kiedys suma ale niewielkiego kolo 50 cm i widzialem faceta ktory lapal na zywca kiedy zapytalem czy cos tu bierze to powiedzial ze niegdy nigdzie nie lapal wiekszych szczupakow niz w tym syfie czyli cos w tym jest, a zanaczam ze woda jest niezbyt gleboka gora 1,5 metra. Pozdrawiam ;)

                                                                                                                                    Moim zdaniem wysoce nie na miejscu jest chwalenie się wynikami połowu w takim miejscu.Deklarowanie tych miejsc jako stosownych łowisk a także miejsc wyjątkowo obfitych w dane gatunki ryb - to nic innego jak sofizmat ! Przecież takie same a nawet i dużo piękniejsze ryby - można by było złowić w czystszych wodach .  Czyżby KŁUSOWNIK FRANCUSKI PIESEK - miał długie zęby na ryby z szamba ,  że ten swoisty "róg obfitości " nadal nie świeci pustką ?
[2011-12-31 13:55]

ryukon1975

Jak ktoś lubi relaksować się w takich warunkach tylko po to by potem jeść takie ryby,to mi to nie przeszkadza.:)
[2011-12-31 15:36]

Jak ktoś lubi relaksować się w takich warunkach tylko po to by potem jeść takie ryby,to mi to nie przeszkadza.:)

Myślę ,że w tej sytuacji należy dążyć do likwidacji zarówno skutków jak i przyczyn. Mnie osobiście także nie mierzi fakt , iż ktoś pożywia się rybą wyhodowaną na ekskrementach . To co ogromnie bulwersuje w całej tej sprawie to właśnie ten drugi aspekt : to , że ryby żywią się mikrofauną wyhodowaną na szambie jak i samymi nieczystościami a ponadto bezkarne zatruwanie ekosystemów rzecznych poprzez omijki , burzowce , gabiony -  doprowadzające owe nieczystości  niemal  do samych  źródeł. Takie są właśnie duże , polskie rzeki min : Odra i Wisła - zatrute wodami kopalnianymi , włączone w obieg systemu chłodniczego hut i zakładów metalurgicznych , czy wreszcie skażone tym co codziennie wydala milionowe miasto - skazane są na powolną erozję ... I to wszystko dzieje się na oczach ludzi , mających duży zakres działania w wielu kwestiach a tak naprawdę koncentrujących się tylko na jednej : pomnażaniu miejskiego zbytku. Tuzin zafajdanych Orlików , wymiana chodnika z trylinki na Pol - Bruk bo poprzedni "leżał " już 10 lat  , tandetne drewniane mola pod wynajem podłej piwiarni  - to wszystko co fundują nam włodarze z  unijnej , plebejskiej żebraniny uzyskanej na zasadzie : NAJPIERW WPOMPUJ , BY PÓŹNIEJ MIEĆ Z CZEGO BRAĆ.
[2011-12-31 16:53]

ryukon1975

Nie jest tak źle.Pamiętam jak bylem podrostkiem a rzeką co rok dwa płynęły ławice ryb do góry brzuchami.
Teraz tego już nie ma wraz z unią prawie każda wieś na Podkarpaciu dostała oczyszczalnię.Mają je zakłady przemysłowe,jest o wiele lepiej.
Oczywiście jest w tym temacie jeszcze wiele do zrobienia, ale "Nie od razu Kraków zbudowano".
[2011-12-31 17:24]

Robson666

oczywiście, przykładem może być łodzki Ner który niewiele ponad 10 lat temu był największym ściekiem w Polsce, a teraz dzięki największej i najnowoczśniejszej oczyszczalni w kraju do rzeki wróciło zycie biologiczne. Co prawda na odcinku tuż za oczyszczalnią woda ma kolor bordo i nie widziałem tam ryb ale z opowieści słyszałem że dalej można już łowić nawet niezłe okazy ale do spożycia nie będą się nadawały jeszcze ze 20 lat [2011-12-31 17:35]