Wędkowanie na pomoście kto ma rację, problem z dzi

/ 24 odpowiedzi
Mam pytanko czy ktoś mógł by mi udzielić odpowiedzi łowie ryby z pomostu a non stop przychodzi gościu i karze mi się zwijać bo to jego pomost ,a nie dzierżawi wody i niema zezwolenia na zabudowę .Co zrobić,może ktoś przepisy.
użytkownik64718


Powiedz mu że ostatni raz przyszedł na pomost straszyc ci ryby i jak się nie uspokoi wezwiesz policję. Jeżeli jesteś pewien że nie jest jego woda śmiało dzwoń na policję. (2011/08/27 22:08)

matis97


staw czy jezioro?? (2011/08/27 22:08)

Marek Tczew


W ramach kolerzenstwa bym bl sklonny ustapic miejsca ale jesli jest to woda nalerzaca do PZW to kto pierwszy ten lepszy.   (2011/08/27 22:16)

lulo


starorzecze rzeki (2011/08/27 22:17)

norbix


LIN66 ma rację. (2011/08/27 22:17)

89krzysztof


starorzecze jest najczęściej wodą PZW, więc raczej nie dzierżawi tam nic. Ewentualnie sam zbudował ten pomost (czego raczej robić nie można), więc teraz chce zasiąść 'na swoim miejscu' ;) (2011/08/27 22:42)

lulo


to ma problem bo ja tam  też chcę połapać ,nie po to  opłacam kartę wędkarską aby rezygnować z dobrego łowiska (2011/08/27 23:31)

ponczu2


Nie przejmuj się tym typem, jeśli jest to PZW i bez żadnej zgody wybudował pomost, to śmiało na nim możesz łapać, a jak się do Ciebie będzie burzył to postrasz go że zadzwonisz na policje o zakłócanie spokoju ... Pozdrawiam Michał (2011/08/27 23:39)

użytkownik88269


Witam jeśli jest to woda PZW jest zasada koto pierwszy ten lepszy (2011/08/28 09:30)

ayem


Typowe zachowanie na naszych wodach , albo mają " swoje " pomosty albo rozkładają się na stanowisku obok ciebie nie mając chyba pojęcia o odległościach jakie należy zachować . (2011/08/28 09:42)

Zibi88


niec pokaże ci zgodę na jego wybudowanie jeśli nie ma a nie ma, to powiedz mu ze możesz załatwić mu, ze jego cudowną budowlę rozbiorą jako samowolkę (2011/08/28 12:44)

użytkownik57785


niec pokaże ci zgodę na jego wybudowanie jeśli nie ma a nie ma, to powiedz mu ze możesz załatwić mu, ze jego cudowną budowlę rozbiorą jako samowolkę





Nawet jeśli ma zgodę, to na wodach PZW nie ma prywaty. Dostał zgodę, wybudował, musi liczyć się z tym, że inni będą z niego korzystać. Na str.56 wrześniowego numeru "WW" jest nawet na ten temat mądry artykuł. (2011/08/28 12:48)

domin77


jak przylezie i wyskoczy z mordą to dzwoń odrazu przy nim na policję (2011/08/28 20:54)

ayem


kiedyś gdzieś wyczytałem , że jak dostanie zezwolenie i zarejestruje to ma prawo postawić tabliczkę , że pomost jest prywatny i wtedy jest jego , ale nie wiem gdzie to było i czy tak jest . (2011/08/28 21:07)

cierpliwy1


Dlaczego piszecie na wodach PZW , kto pierwszy ten korzysta z pomostu ,takie same zasady obowiązują na wszystkich wodach Skarbu Państwa (2011/08/28 21:23)

użytkownik20727


@ Lulo. Panuje wolna amerykanka - kto pierwszy i głupszy, ten lepszy. Ale wędkarstwo, to nie sklep z wyprzedażą. Nie musisz być pierwszy.

Jeśli jesteś człowiekiem zasad i honoru, to nie będziesz się ładować na pomost, który sobie ktoś wybudował by nie taplać się w przybrzeżnym błocie, lub ktoś sobie wybudował pomost dla samej wygody (często pomosty robią ludzie stale przesiadujący nad wodą np. emeryci).

Nie będziesz też łowić na zanęconym wcześniej łowisku, a jeśli nawet nieświadomie łowisz na takim łowisku, to ustępujesz temu co nęcił, lub pozwalasz mu łowić koło siebie. Po kilku godzinach wspólnego łowienia poznasz kolegę, a nie stworzysz sobie wroga.

"Prawo" w większości przypadków tworzą debile zza biurek, a zasady są "wieczne".

(2011/08/30 08:05)

krapiotr69


@ Lulo. Panuje wolna amerykanka - kto pierwszy i głupszy, ten lepszy. Ale wędkarstwo, to nie sklep z wyprzedażą. Nie musisz być pierwszy.

Jeśli jesteś człowiekiem zasad i honoru, to nie będziesz się ładować na pomost, który sobie ktoś wybudował by nie taplać się w przybrzeżnym błocie, lub ktoś sobie wybudował pomost dla samej wygody (często pomosty robią ludzie stale przesiadujący nad wodą np. emeryci).

Nie będziesz też łowić na zanęconym wcześniej łowisku, a jeśli nawet nieświadomie łowisz na takim łowisku, to ustępujesz temu co nęcił, lub pozwalasz mu łowić koło siebie. Po kilku godzinach wspólnego łowienia poznasz kolegę, a nie stworzysz sobie wroga.

"Prawo" w większości przypadków tworzą debile zza biurek, a zasady są "wieczne".


Wyżej przykład podejścia rzeczowego, z życia wziętego.


Nawet jeśli ma zgodę, to na wodach PZW nie ma prywaty. Dostał zgodę, wybudował, musi liczyć się z tym, że inni będą z niego korzystać. Na str.56 wrześniowego numeru "WW" jest nawet na ten temat mądry artykuł.

W tym przypadku również podejście rzeczowe, podparte przepisami.

W związku z tym wybór kolego należny do Ciebie. Staraj się stonować gościa. jeżeli jest uparty to będzie konflikt. Jeżeli przebiegły to następnym razem wcześniej niż ty zajmie pomost. Pozdrawiam (2011/08/30 08:30)

toxi1974


witaj wszedzie idzie spotkac zakałe siedze sobie spokojnie nad woda przychodzi mi gosc nad wode i powiada abym mu złaził bo to jego miejsce on tu wczoraj łowił i mu sie wje..... na stanowisko popatrzałem se na goscia w ciszy a on mi perdzi nad uchem a ze jestem człowiek spokojny nic sie nie odzywam straszy mnie przyszedł pewnie szwagier jego a ze ja ciała mam 100 kilo to nie było rekoczynów ale skacza mi nad głowa a tu akuratnie podjechało domnie 3 kolesi z osiedla na ryby takiej samiej postury i była takie psiakanie szwagier jedziemy dalej tu nic nie bierze tam sa tez fajne miejsca niech panowie sobie połapia i takie miałem wrazenie ze po prostu bali sie dostac po mordzie a co by było jak by zastali jakiegos młodego albo emeryta wedkarza to by go pobili jestem pewien jak nic pozdrawiam (2011/08/30 13:13)

maru


jeżeli pomost jest zbudowany na dziko to pokaż mu siekierę (2011/08/30 13:48)

chudzina


a może oddać debilowi złowione ryby bo powie że tam zanęcił w zeszłym roku (2011/08/30 15:06)

użytkownik88998


Prawo zajęcia miejsca na łowisku ma ten, kto sie na nim pierwszy pojawił.

Nie ma mozliwości by ktos traktował miejsce gdzie nęcił jako własność, tak samo budując pomost nie uzyskuje sie doń praw własności.

Odlagłości pomiędzy wędkarzami powinny wynosić 10 metrów.

Mamy swoje prawo - więc stosujmy to prawo.

Bywało, ze ktoś podszedł cicho i kulturalnie poprosił o pozwolenie wędkowania bliżej - pozwoliłem.

Bywało, że ktoś poprosił o robaki - dałem.

Poznałem w ten sposób wielu fajnych ludzi.

Ale jeśli ktoś przychodzi z ryjem, to zapewniam że bliżej niż 10 metrów w obie strony ode mnie nie zasiądzie. Nie obchodzi mnie czy zanęcał to miejsce, czy zbudował molo, czy jakiś szałas...

Chyba że ten ktoś ma klasę i jest człowiekiem który da się lubić....

(2011/08/30 19:24)

użytkownik64718


Aj a znam łowisko które należy do PZW, i za zgodą PZW wędkarze miejscowi mają swoje pomostki zarejestrowane albo i nie i niech ktoś sprubóje tam usiąśc, nie jeżdżę tam bo ludki bardzo konfliktowi i człowiek zamiast odpocząc tylko się nadenerwuje. (2011/08/30 19:44)

użytkownik88998


Jeśli łowisko za sprawą jakiegoś ppodmiotu, np. koła PZW posiada własny, odrębny regulamin który w jakiś sposób dopuszcza taki sposób zabudowy ( choć nie mam pojęcia jak to jest m,ożliwe jeśli to nie jest tzw. woda sekcyjna) to co innego. 

Jednak na wodach ogólnie dostępnych takich praktyk się nie stosuje.

Na wodach należących do RZGW też wynajęcie takiego pomostu lub jego rejestracja wydaje mi się raczej mało możliwa.

(2011/08/30 20:48)