Zaloguj się do konta

Wędkowanie na jeziorze Narie

utworzono: 2010/08/24 14:26
simont

Witam wszystkich!
Chciałem podzielić się z Wami moimi wrażeniami z pobytu nad tym jeziorem,nad którym spędziłem swój długo oczekiwany urlop.Niestety potwierdzam to co można o tym jeziorze przeczytać na różnych forach co nie jest niestety optymistyczne dla "przyjezdnych" wędkarzy.Na wstępie - jezioro piękne,okolice wręcz dzikie bardzo mało ośrodków wypoczynkowych, więc znakomite miejsce na wypoczynek,ja przebywałem w okolicach Kretowin.Jest tu również strefa ciszy, więc pozostaje silnik el. lub pływanie na wiosłach jak ja to czyniłem i od razu zaznaczę,polecam silnik gdyż jezioro jest duże,głębokie (tam gdzie pływałem echosonda pokazywała srednio 10-23m),poza tym na otwartej przestrzeni gdy wieje wiatr naprawdę ciężko się płynie na dość sporych falach a ryb niestety trzeba szukać na duzych odcinkach.Kretowiny(zwane przez miejscowych patelnią) jest odcinkiem jeziora gdzie dno jest praktycznie płaskie(dla posiadaczy echosond-jeżeli przez dłuzszy czas nie będziecie widzieli na ekranie ryb nie biegnijcie do serwisu myślac,że coś sie popsuło,tych ryb tam rzeczywiście nie ma).Dlaczego ? Odpowiedz można znaleźć wypływając prze 5 rano na wodę spotkać można wtedy miejscowych"rybaków" z gospodarstwa w Bogaczewie na łodzi z silnikiem spalinowym ciągnących sieciami wszystko co w wodzie żywe,przepływając koło nich widziałem jak brali z sieci niewymiarowe szczupaki a mniejsze,martwe już białe ryby wyrzucali do wody.To zabijanie jeziora w świetle chorego prawa dającego w dzierżawę tak piękne sielawowe czyli i szczupakowe jezioro Zakładowi Rybackiemu w Bogaczewie.Tygodniowe zezwolenie na łapanie z łodzi to koszt 90 zł, na to co wędkarz otrzymuje w zamian to o 89 zł za dużo.Nie poddawałem się i będąc w sklepie wędkarskim w Morągu podpytałem właściciela (którego pozdrawiam)o okoniowe, szczupakowe miejsca na Narie.Wg jego relacji rybę drapieżna można spotkać w tzw.zatoce ponarowej niedaleko miejscowości Ponary. Spróbowałem, pojechałem samochodem szukając dostępu do jeziora,wszędzie prywatne pomosty z zakazem wstępu.Zrezygnowałem i do końca pobytu swoje łapanie skupiłem na lekkiej wędce.Stawiając spławik w samych trzcinach, wcześniej nęcąc można złapać nawet ładne wzdręgi i płocie.Czytałem opinie osób,że na jez.Narie można złapać piękne ryby tylko trzeba znać miejsca, pewnie tak,jak się tam mieszka i zna jezioro dłużej,posiada łódź z silnikiem el. i najlepiej zacumowaną w górnej części jeziora.Ja wróciłem rozczarowany.Podsumowując wypoczynek nad Narie tak, łapanie ryb - poszukałbym innego miejsca.
Pozdrawiam Wszystkich i połamania kija.
[2010-08-24 14:26]

laptoper

Witaj. Zeszłego roku dość często wędkowałem na jeziorze Narie. Moje ulubione miejsca to okolice wsi Niebrzydowo i Wilnowo. Duża zatoka w okolicach Ponar ma charakter sandaczowy i wiem, że dawniej można było złapać mętnookiego. Jak jest teraz nie wiem. Generalnie jeśli chodzi o Narie, kilkanaście lat wstecz słynęło z pięknych leszczy, szczupaków, linów, węgorzy i płoci. Przyjemnie posłuchać starszych wędkarzy, którzy mówią o okazach ryb obserwowanych w krystalicznie czystej wodzie. Niestety jak na razie smutna prawda jest taka, że ryby karłowacieją, bo nie ma wystarczającej ilości drapieżnika mogącego kontrolować populację. O okazach "białej ryby" też można pomarzyć. W jeziorze zakłócona jest równowaga gatunkowa i pod rządami obecnego gospodarza nie zapowiada się żeby sytuacja uległa zmianie. Przykro jest patrzeć na piękne, ogromne i krystalicznie czyste jezioro, w którym powinno kwitnąć życie. Niestety ryb jak na lekarstwo. Piszcie swoje spostrzeżenia. Może w niedługim czasie ktoś wreszcie zauważy co ludzie zrobili z tym jeziorem. Może znajdą się ludzie, którym los jeziora nie jest obojętny i zaczną działać. Z chęcią się przyłączę. Pozdrawiam [2011-02-10 21:00]

Conquistador

kolejne wielkie mazurskie jezioro wyrąbane z ryb... [2011-02-11 01:06]

trato

Niestety to wszystko prawda. Jestem wlasnie na jeziorem 19.07.2014 w Bogaczewie i takiej pustyni nie widzialem nigdy! Przez tydzien lowilem prawie tylko plotki, w wiekszosci male, zdarzaly sie ok. 23cm oraz 2 krapie i kilka okoni na robaczka (metoda splawik, feeder, spining). Innych gatunkow ryb albo nie ma albo jest bardzo malo. Wedkarsko trzeba to powiedziec nalezy odpuscic sobie to martwe jezioro, bo za licencje 95zl to powinno byc zdecydowanie wiecej! [2014-07-19 10:47]