Wędkarze i śmieci jakie pozostawiają

/ 55 odpowiedzi / 3 zdjęć
odwieczny problem z bałaganem jaki pozostawiają wędkarze po wędkowaniu na większości zbiorników to plaga polskich jezior ,rzek ,stawów jak z tym walczyć ,może macie na to jakąś radę.pozdrawiam.
kamil11269


może porozstawiać jakieś kosze na przykład zacznijmy od małych jezior za które ktoś będzie odpowiedzialny (2012/11/30 19:48)

maciej123


samo porozstawianie koszy i wytyczenie kogoś kto będzie za to odpowiedzialny to nie wystarczy ale są łowiska na których kara się wędkarzy  za śmieci wokół stanowiska nawet jeśli jakiś inny wędkarz na śmiecił przed wędkarzem który właśnie usiadł na danym stanowisku (2012/12/22 13:31)

wojciechszwaja1


myślę że to rozwiązanie jest godne uwagi tylko służby kontrolujące powinny podczas kontroli dokumentów sprawdzać także porządek ,a tego nie robią.pozdrawiam (2012/12/23 18:58)

maciej123


Spróbuj poruszyć ten temat na zebraniu na pewno znajdą się którzy będą za takim rozwiązaniem oczywiście nie mamy orgynalnych koszy są to zwykłe duże beczki . A jeśli chcesz zobaczyć jak to wygląda w praktyce to zapraszam na odwiedziny do naszego koła (2012/12/25 19:00)

CraNcHMS


Ja często łowię na łowiskach Łęgoń 624, Paruszowiec 608, w okregu Katowice. Na Łęgoniu są plastikowe beczki, natomiast na Paruszowcu kosze na śmieci, które regularnie opróżnia osoba z koła opiekującego się zbiornikiem. Na tych zbiornikach nie ma większego problemu z czystością. czasami wkurzają mnie "kipy" po papierosach, drobne opakowania powciskane w szczeliny na stanowiskach (a do kosza w najgorszym wypadku 10m!!!). Wg. mnie straż wędkarska powinna bardziej zwracać na to uwagę. Za śmieci na śmieci powinien być wymierzany mandat niewielki np. 25 zł, ale stosowany powinien być często. Myślę, że wiele osób ukaranych na rybach kilka razy takim mandatem (który nie jest zbyt dotkliwy) przybywając na łowisko w pierwszej kolejności sprawdziło by czystość stanowiska. Rozumiem, że strażnik nie karałby za jednego znalezione "peta", ale za 50 już jak najbardziej, albo za opakowanie po zanęcie walające się na oczach wędkującego. (2012/12/28 19:09)

maciej123


No niestety na resztki papierosów raczej nic nie poradzimy sam byłem palaczem ale do petów używałem zazwyczaj puszki po kukurydzy która po za kończeniu łowienia lądowała w koszu zazwyczaj cały sezon siedzę na jednym stanowisku oczywiście tylko w weekendy więc nie mam problemu ze śmieciami nawet jeśli siedzi ktoś inny to jest porządek i tak jest na każdym stanowisku . (2012/12/29 20:23)

wojciechszwaja1


rozwiązanie z koszami daie rozwiązanie na mniejszych zbiornikach jednak duże zbiorniki to duże koszta w oprużnianiu koszy ,ja osobiście zawsze ze sobą mam worki które zapełniam swoimi śmieciami i tymi które pozostawiają inni wędkarze ,jednak śmieci nieraz jest tak dużo że nie sposób je wszystkie zebrać .Na nocne biwakowanie przyjeżdżają grupki kilku osobowe ,które po dwóch dniach pozostawiają sterty śmieci ''butelki ,torby po zanęcie,pudełka po robakach,różnego rodzaju plastik , dla tego ja uważam że straż wodna powinna ostro karać za porządek jaki jest obok wędkujących. (2013/01/09 12:41)

maciej123


zgadzam się z tą opinią powinni karać ostro .Czasem się zastanawiam czy wędkarze którzy zostawiają zaśmiecone stanowiska śmiecą tak samo w w swoich domach ? (2013/01/11 20:36)

użytkownik141921


witam a ja to bym zrobił inaczej każdy by karał za śmieci na łowisku a jakby zrobić mały eksperyment w każdym kole i zrobić tak że dla najbardziej aktywnego wędkarza chodzi mi nie tylko o zachowanie czystości nagradzać myślę że każdy wędkarz chętniej by podchodził do sprawy jakby coś dostał jakiś dyplom czy coś tam innego aniżeli mandat czekam na wasze wypowiedzi na ten temat pozdrawiam. (2013/01/28 13:39)

maciej123


Z tym  nagrodami za czystość na stanowisku to może i dobry pomysł ale sam dyplom zapewne by nie wystarczył i za pewne na dłuższą metę nie zdało by to egzaminu jak znam życie
to musiało by się wiązać z finansami którego żadne koło by tego nie wytrzymało a na dyplomy i jakieś marne nagrody to raczej nikt nie będzie się rzucał .A może lepszym pomysłem było żeby brali swoje żony które za nich sprzątają w domu żeby sprzątały za nich na rybach (2013/01/28 21:55)

edmundw


A nasze wody  nie wyglądają  lepiej (2016/09/05 19:15)

ferb


cztery dni temu z terenu przy 24h zborniku zebraliśmy około 200 120l worków śmieci. tyle zostawili wędkarze śmieciarze przez 5 m=cy br. (2016/09/06 20:41)

Haryyy5


Z kwestią karania za bałagan na stanowisku wiążą się dwa podstawowe problemy. Bo teoretycznie nikt Ci na każe sprzątać po innych, zawsze możesz rozłożyć się w innym miejscu. W praktyce natomiast są zbiorniki tak zaśmiecone że zamiast wyboru - posprzątaj albo idż dalej mamy wybór posprzątaj albo idź do domu. Tak jest chociażby na moim najbliższym jeziorze na szałe. Niestety jest tak zasyfione że praktycznie na każdym stanowisku walają się śmieci. Akcje zbiorowego sprzątania wystarczają może na 2 tygodnie. Tyle wystarczy żeby bydło uzupełniło zapasy śmieci na brzegach. Nie wyobrażam sobie w takiej sytuacji karania za bałagan. Musieliby mieć cały bloczek już wypisanych mandatów za śmieci i tylko chodzić od stanowiska do stanowiska i rozdawać. A drugi problem to kwestia legalności samego karania za bałagan na stanowisku. Bo jak się to ma do podstawowej zasady równości wszystkich wobec prawa ? Skoro "zwykły człowiek" może sobie przyjść nad wodę, rozłożyć koc między śmieciami i nic mu nie można zrobić to jak można za to samo karać wędkarza ? Prawo stowarzyszeń nie może stać ponad prawem powszechnie obowiązującym także ta kwestia jest conajmniej wątpliwa. Ja bym takiego mandatu nie przyjął. 

Zauważyłem natomiast że całkiem nieźle sprawdzają się obficie porozstawiane i regularnie opróżniane kosze. Oczywiście są ludzie (ludzie to chyba za dużo powiedziane ale niech już będzie) tak bezgranicznie głupi i pozbawieni jakiejkolwiek kultury, którzy choćby mieli kosz metr od siebie to wyrzucą w krzaki. Ale większość jednak z tych śmietników korzysta i naprawde tam gdzie są jest o wiele lepiej w kwestii porzątku. Muszą być takie śmietniki niestety trwale przymocowane, bo inaczej - znowu przykład z mojego jeziorka - mogą zostać dla rozrywki wrzucone do wody. To jest jedna z tych rzeczy które naprawdę ciężko przewidzieć. No bo kto by pomyślał że wrzucanie ciężkich metalowych beczek do wody sprawi komuś tyle radości. Głupota ludzka niestety nie zna granic.  (2016/09/07 10:45)

ferb


my dwa lata temu ustawiliśmy betonowe kręgi w 5 newralgicznych miejscach na zbiorniku jw opisałem. Powiem tak , po rodzaju śmieci można stwierdzić że w kręgach tych są śmieci po wędkarzach , puszki po kuku , opakownia po zanętach robakach plastiki szkło itp. Natopiast poza kregami torby po chipsach , jakieś butelki po dziwnych napojach , piwie i oczywiście masa chusteczek i oczywiście kondomów to po naszej kochanej młodzieży. Oczywiście nie wszyscy wędkarze sprzątają po sobie i odnoszą śmieci jak i nie wszyscy młodzi ludzie śmiecą ale w znacznej części ta reguła się sprawdza . Moim zdaniem wyjściem jest edukacja młodych i starych którzy nie wynieśli z domu takich nawyków. Opornych należy karać. Jeżeli SSR patroluje wasz zbiornik dość regularnie to można zaobserwowoać osobu notorycznie śmiecące . My przy kontrolach rozdajemy worki na śmieci . Efekt jest widoczny ale by było conajmniej dobrze w tym tempie trzeba by systematycznie pracować z 5 lat.  (2016/09/07 14:03)

Haryyy5


my dwa lata temu ustawiliśmy betonowe kręgi w 5 newralgicznych miejscach na zbiorniku jw opisałem. Powiem tak , po rodzaju śmieci można stwierdzić że w kręgach tych są śmieci po wędkarzach , puszki po kuku , opakownia po zanętach robakach plastiki szkło itp. Natopiast poza kregami torby po chipsach , jakieś butelki po dziwnych napojach , piwie i oczywiście masa chusteczek i oczywiście kondomów to po naszej kochanej młodzieży. Oczywiście nie wszyscy wędkarze sprzątają po sobie i odnoszą śmieci jak i nie wszyscy młodzi ludzie śmiecą ale w znacznej części ta reguła się sprawdza . Moim zdaniem wyjściem jest edukacja młodych i starych którzy nie wynieśli z domu takich nawyków. Opornych należy karać. Jeżeli SSR patroluje wasz zbiornik dość regularnie to można zaobserwowoać osobu notorycznie śmiecące . My przy kontrolach rozdajemy worki na śmieci . Efekt jest widoczny ale by było conajmniej dobrze w tym tempie trzeba by systematycznie pracować z 5 lat. 

Z tymi workami to ciekawy pomysł, ja bym poszedł nawet o krok dalej. Moim zdaniem fajnym rozwiązaniem by też było wprowadzić do regulaminu, podejrzewam że uchwałą możnaby to załatwić nawet na szczeblu lokalnym, obowiązek posiadania w widocznym miejscu worka na śmieci. W widocznym miejscu bo zaraz znalazłoby się grono cwaniaków, co 10 lat nosiliby w plecaku jedną reklamówkę którą pokazywaliby na kontroli a śmieci i tak pod siebie. Wchodzisz na stanowisko, wypisujesz rejestr, rozkładasz sprzęt, przygotowujesz worek na śmieci i dopiero możesz zacząć łowić. Mandaty skromne, myślę że nawet i 30zł by wystarczyło, byleby były nakładane zawsze i bezwzględnie. Nie ma tłumaczenia że zapomniałem, że jeszcze nie wyciągnąłem, że nie mam śmieci. Zestawy w wodzie + brak worka = mandat. Zawsze, wszędzie, każdemu. Kontrolujący to też ludzie, i wierzę że gdyby to było 100zł czy 200zł to w większości przypadków kończyłoby się na upomnieniu, natomiast na zapłatę takiej symbolicznej kwoty każdego stać, i nikt potem głodować przez to nie będzie. Możnaby też dać wybór mandat albo kilka godzin pracy na rzecz koła, w tym conajmniej godzina sprzątania akwenu. Kto pracuje ten bez trudu zapłaci, a emeryci, renciści czy młodzież mają dużo wolnego czasu, a myślę że w kole zawsze by się coś do zrobienia znalazło. Nic tak skutecznie nie nauczy zachowania porządku jak sprzątanie po innych. 
Nawet jakby to nie przyniosło skutku, i ludzie zostawialiby te worki nad wodą, to i inaczej to wygląda niż porozrzucane dookoła śmieci i  też zawsze łatwiej potem komuś innemu wziąć ten worek i wyrzucić.  (2016/09/07 14:47)

kaban


Piszecie o zbiornikach a ja łowię na rzece... (2016/09/07 16:49)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kaban


... I tak jest na każdej miejscówce gdzie łatwo dojechać samochodem a żaden jełop po sobie nie sprzątnie bo z rozmowy z jednym takim dziwnym wyszło, że przyjdzie większa woda to "zabierze" i po problemie. Tu nie będę broń Boże uogólniał, ale śmiecacych jak dla mnie wiecej niż sprzątających po sobie.  (2016/09/07 16:54)

Jędrula


Normalnie dziadowi łeb bym urwał!!! Jak można być takim sukinsynem!? (2016/09/07 19:26)

Romuald55


Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka. (2016/09/07 22:50)

Artur z Ketrzyna


Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.

Nie straszcie podniesieniem składek. Bo to jest nudne i głupie.
Postawić kilka koszy itd. Ile kół ma akcie sprzątania, zazwyczaj organizowane przez szkółki wędkarskie?
A jak mamy jakiś pomysł i trzeba kasy a jest to też dobro publiczne. To jet coś takiego jak "Budżet Obywatelski" Tylko trzeba napisać projekt i złożyć wniosek o dofinansowanie lub sfinansowanie w Urzędzie Miasta, Gminie, Starostwie.
Jak naprawią mi kompa to przedłożę wpis na ten temat.
Zresztą PZW Olsztyn nauczyłem już że można.
https://web.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1096649007083002&id=100002137408967&comment_id=1096677953746774&ref=notif&notif_t=feed_comment&notif_id=1473234680432652 (2016/09/07 23:50)

JKarp


Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.

Trzeba karać tych co śmiecą a nie tych co po innych nie sprzątają. 
PZW użytkuje wody więc kiego licha każą sprzątać brzegi. 
Poza tym istnieje takie coś jak zadane własnie gminy. Gmina realizując te zadanie najczęściej sprząta kilka ulic w okolicy UM i obrzeża jezdni zamaitarkami. A największą ciekawostką jest to, że chodnik jest właściciela posesji dopóki ma go odśnieżyć, pozamiatać itd ale jakby piwo na własnym chodniku to już jest manadat he he.
JK (2016/09/08 09:33)

ryukon1975


Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.

Jak działa w PZW tak zwana zbiorowa odpowiedzialność to widzimy obecnie, każdy robi na co ma ochotę nikt nie odpowiada za złe decyzje i błędy. Bardzo niewłaściwy kierunek. (2016/09/08 09:59)

pawelz


Trzeba podnieść składki o 100-200 % i przeznaczyć na sprzątanie.Na rok,na próbę.Po roku takiego eksperymentu nik nie zostawi okruszka.

Trzeba karać tych co śmiecą a nie tych co po innych nie sprzątają. 
PZW użytkuje wody więc kiego licha każą sprzątać brzegi. 

Poza tym istnieje takie coś jak zadane własnie gminy. Gmina realizując te zadanie najczęściej sprząta kilka ulic w okolicy UM i obrzeża jezdni zamaitarkami. A największą ciekawostką jest to, że chodnik jest właściciela posesji dopóki ma go odśnieżyć, pozamiatać itd ale jakby piwo na własnym chodniku to już jest manadat he he.
JK

I to sa najmadrzejsze zdania w tej calej dyskusji. Tak sie zastanawiam, czy sad moglby mnie ukarac za nieposprzatanie brzegu wody ?. Przychodzi SSR, ja nie place i sprawa idzie do sadu. W Polsce chyba trzeba udowodnic wine (ze nasmiecilem). Czy polskim prawie jest kara za niesprzatanie cudzego terenu ? (2016/09/08 13:15)