Wędkarstwo podlodowe - tragedia

/ 54 odpowiedzi / 5 zdjęć
użytkownik12960


Bywały zimy, że jeździłem autem po jeziorach. Na Darginie to normalka. Widziałem autobus z ludźmi jak skracał sobie drogę przez jezioro. Ale to były naprawdę zimy. Lód z 70 cm. 10 otworów wywiercało się i dosyć było na cały dzień tej mordęgi. Ale jak wiesz mieszkam w innej krainie. U nas zimy bywają solidne.
(2010/01/08 18:10)

erykom


u mnie niestety nie wjade autem na lod bo wtedy strace auto :) dzis bylem na zalewie i sprawdzilem grubosc lodu i lod ma 18cm wiec juz bezpiecznie mozna wchodzic na lod i lowic.podobna sytuacja jest na stawach gdzie lod jest takiej samej grubosci... (2010/01/08 19:07)

przemslot


Witam, chciałbym sprostowac pierwsza informacje, mianowicie nieprawdą jest że wędkarz miał na sobie kombinezon, nieprawdą jest że znalezli go wędkarze, prawdziwa informacja jest taka że: na lodzie zostały wędki , przypadkowa osoba zauważyła że na lodzie leżą pozostawione rzeczy a na brzegu szczeka pies, ciało z wody wyłowiła państwowa straż pożarna , wedkarz nie był w żaden sposób zabezpieczony , są to pewne infromacje gdyż około godziny 15 przebywał na wodzie patrol SSR pod moim dowództwem natomiast zgłoszenie policja otrzymała między 11 a 12, do tej pory pluje sobie w brode że nie wyjechalismy nad wode wczesniej, moze moglibysmy jakos człowieka uratowac, pamietajmy o zdrowym rozsadku

 

Pozdrawiam

(2010/01/09 15:05)

użytkownik8030


Czyli Duch miał rację - brak wyobraźni, zero respektu dla sił natury, żadnych zabezpieczeń, zatem śmierć na własne życzenie.... tzw. samobójstwo. Dlatego tez nie opłakuję takich ludzi, bo to co robią, robią z własnej woli. Szkoda każdego, ale żałoby nie będzie - przynajmniej u mnie. (2010/01/10 11:54)