Wędkarskie rekordy Polski unieważnione.

/ 49 odpowiedzi / 2 zdjęć
Artur z Ketrzyna


Lipień 1,35 i 54cm długości??? miewałem dłuższe i cięższe...Ta tabela potwierdza tylko to że znakomita wiekszość wędkarzy ma gdzieś pzw,rekordy i cały ten medalowy szajs.

Dokładnie tak. Znam ludzi, którzy mieli sporo większe rekordy niż to, co widnieje w tych tabelach, a ani im w głowie zgłaszanie tego gdziekolwiek.

Koledzy, powiedzcie mi jedno. Gdzie jest zapisane że są to rekordy PZW?
Owszem PZW patronuje Wiadomości Wędkarskie, ale nie Inne Czasopisma, i nic tak naprawdę oprócz komentowania wędkarstwa nie maja wspólnego z PZW.

Dla mnie Śmieszne jest że wszystko krytykujecie i przypisujecie PZW. Zapis o podrywce, nie wypuczaniu sumika karłowatego, itd. Są zapisani z prawa polskiego, sporządzonego przez ministra i przez sejm zatwierdzonego. A wy to PZW.
W paradzie rekordów są też ryby złowione w komercyjnych łowiskach czy też należących do PGRyb. A wy że to PZW.


Lipień 1,35 i 54cm długości??? miewałem dłuższe i cięższe...Ta tabela potwierdza tylko to że znakomita wiekszość wędkarzy ma gdzieś...
Tak wielu nie zgłasza do parady rekordów złowionych przez siebie.
Ale jak tego nie robi bo; nie lubi PZW, to jest dużym błędzie.... Większość nie zgłasza bo faktycznie, ma gdzieś "rekordy i cały ten medalowy szajs." Bądź nawet nie wie że to jest jedna z większych ryb złowionych w Polsce (i nie koniecznie w wodach PZW)

Bo jeśli uważacie że wielkie ryby pływają tylko w wodach PZW.
To czego tak narzekacie na wody PZW?

Złowiłeś większą, i na innej wodzie ale w Polsce. Nie zgłosiłeś jej. Trudno widnieje największa zgłoszona, i nie koniecznie złowiona na wodzie PZW. Po prostu akurat tą sztukę złowił kolega na wodzie PZW. To co jego wina że tam łowi, że ją zgłosił. Miła prawo i zgłosił. Ty nie to twój wybór. To nie krytykuj jego że on mógł i zgłosił.
(2014/12/28 12:42)

berthold


Ciekawe tylko czemu dopiero teraz unieważnili te rekordy???
Co do tego leszcza moim zdaniem jest to spokojnie możliwe


Pewnie że jest! Leszek Wiślany przy ujściu do Bałtyku, lub z Zalewu Wiślanego (w okres przed tarłem).

Swojego czasu rekord leszcza pochodził z Pławniowic ( kolo Gliwic).70 chyba cm. A latem z łódki widać wygrzewajace się tam metrowki.Możecie nie wierzyc, ale to prawda.Ale te łopaty biorą tylko przy odpowiednim wietrze.Nie jeden dziad tam grzmotnol 80 cm.
W tym roku na zawodach siedział obok mnie prezes mojego kola.I mowil ze ktoś grzmotnol 128 cm :)Nigdzie to nie potwierdzone a miało być w WW, ale po tym jak widaćte olbrzymy  w sloncu to ja w to wierze :)



ja też tam widziałem w tym roku takie wielkie gadziny leszcza ponad 1 metr a gadałem z gościem co łapnął leszcza 116 cm od strony autostrady , tylko capnąć takiego cwaniaka hm (2014/12/28 12:48)

użytkownik108412


2 lata temu anulowany Kleń 6,30, który był amurem. Dzisiejszy kleń ma "zaledwie" 63 cm i 3,70 kg. Pytanie co w takim razie z tymi licznymi kleniami po ponad 5 kg, które są w tabeli rekordów chociażby w rocznikach WW z lat 80-tych. Albo to też amury, albo redakcja nawet nie pokwapiła się, żeby sięgnąć do tych rekordów. Jednak pewnie to też były amury, co tylko świadczy o braku podstawowej wiedzy o rybach osób odpowiedzialnych za redagowanie rubryki rekordów. I druga sprawa. Widział ktoś zdjęcia obu jazi 82 i 78 cm. Największy jaź jakiego widziałem w WW miał chyba 59 cm. Tajemnicze olbrzymy z tabeli rekordów tą wirtualne ryby, których nikt na oczy nie widział. Po fachowości redakcji można domniemywać, ż eto kolejne amury. Uważam, że redakcja powinna udowodnić te rekordy publikując zdjęcia (bo przecież muszą istnieć), a jak nie to anulować te rekordy. Wg mnie są nieprawdziwe (2014/12/28 12:59)

ryukon1975




Tatuś obudź się 30 czy nawet 20 lat temu nikt nie miał cyfrówki nad wodą i te wszystkie "stare" rekordy były pisane na słowo honoru.  Dlatego dziś są nie do pobicia.:)



































                                                   

(2014/12/28 13:37)

kedzio


No i właśnie tak wygląda wędkarstwo dla rekordów. Nikomu to do niczego potrzebne, wywołuje niepotrzebne sensacje i spory. Preferuję wędkarstwo dla wędkarstwa i dla kulinarnych aspektów, a te wszystkie rekordy puszczam mimo uszu.

I tyle.

(2014/12/28 14:11)

użytkownik108412


Tatuś obudź się 30 czy nawet 20 lat temu nikt nie miał cyfrówki nad wodą i te wszystkie "stare" rekordy były pisane na słowo honoru.  Dlatego dziś są nie do pobicia.:)

Nie muszę się budzić, bo nie śpię. To nie wiesz, że fotografika nie zaczęła się od ery cyfrowej? Z resztą w starych nr WW dużo rekordów widnieje na zdjęciach. Ponadto regulamin od początku wskazywał na konieczność dostarczenia zdjęcia ryby. Dlatego zgłaszali rekordy tylko ci, którzy mieli możliwość zrobić foto. Stąd w większości fotki na tle lodówki, czy podwórkowego trzepaka, a nawet na tle studia fotograficznego. Jeśli więc widnieje oficjalny rekord ryby oni muszą mieć foto. Albo nie publikują go, bo wiedzieli, że to nie jazie, albo są tak złej jakości te zdjęcia, że i tak nic na nich nie widać, co by świadczyło, że uznali rekordy nie mając pewności.  (2014/12/28 14:13)

ryukon1975


Co znaczy to stare zdjęcie skoro rekordy - przynajmniej te oficjalne liczy się na kilogramy ? Jak ocenić wagę ryby według zdjęcia  ? Ja nie potrafię, zaś rekordy według miary weszły u nas nie tak dawno. (2014/12/28 14:18)

Woa-VooDoo


Inna sprawa, aby rekord w WW został uznany to należy podać łowisko a bardzo wielu ludzi w tym i  ja , nie chce się chwalić i pokazywać, że w wodzie xxx o małej presji pływają "takie ryby" .
Popełniłem ten błąd w tym roku i wiem czym to grozi. (2014/12/28 17:54)

kedzio


No i dawniej nie było takich możliwości jak dziś, by swingować rekordy za pomocą fotoszopa.

Dziś mogę zrobić montaże cyfrowe takiej jakości, że tylko ktoś bardzo zaawansowany w grafice pozna się na oszustwie.

(2014/12/28 18:52)

użytkownik108412


Jeśli kiedykolwiek uda mi się złowić rekord krajowy, to nie zgłoszę tego do WW, gdyż nie zależy mi na uplasowaniu się w tabeli. Natomiast taką rybę sfotografuję i będę się tym zdjęciem i przeżyciem cieszył do końca żywota. Taką fotkę chętnie pokażę też na forach, a czy ktoś by mi uwierzył w podaną przeze mnie miarę to już by mnie mało obchodziło. Rekord byłby mój i moja satysfakcja i pal licho przekrętasów, którzy fałszują rzeczywistość dla poklasku. No i podkreślę, że nie wierzę w aktualne rekordy jazia w WW (2014/12/28 19:29)

ryukon1975


Jeśli kiedykolwiek uda mi się złowić rekord krajowy, to nie zgłoszę tego do WW, gdyż nie zależy mi na uplasowaniu się w tabeli. Natomiast taką rybę sfotografuję i będę się tym zdjęciem i przeżyciem cieszył do końca żywota. Taką fotkę chętnie pokażę też na forach, a czy ktoś by mi uwierzył w podaną przeze mnie miarę to już by mnie mało obchodziło. Rekord byłby mój i moja satysfakcja i pal licho przekrętasów, którzy fałszują rzeczywistość dla poklasku. No i podkreślę, że nie wierzę w aktualne rekordy jazia w WW


Dobrze to przemyślałeś tylko powiedz mi jaki ten rekord jest ? Nigdy się nie dowiem , jestem mistrzem czy nie ?

(2014/12/28 21:37)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

bluehornet


Z taką brzaną dla mnie jesteś (2014/12/28 22:13)

ryukon1975


Z taką brzaną dla mnie jesteś

Dzięki Grzesiu ale powiem Ci w tajemnicy że to nie jest moja największa bo około 6-7 lat wstecz miałem dużo większą. Tylko jeszcze wtedy aparatu nie posiadałem by fajne foto strzelić.:) (2014/12/28 22:22)

pstrag222


A tak z ciekawości to ile ta brzana ze zdjęcia mierzyła? (2014/12/28 22:30)

ryukon1975


A tak z ciekawości to ile ta brzana ze zdjęcia mierzyła?

Napisałem że w rekordy się nie bawię czyli się nie pochwalę. Fakty zostaną tylko dla mnie i dla tych co wtedy o czwartej rano nie spali będąc ze mną nad rzeką. :) (2014/12/28 22:41)

89krzysztof


A tak z ciekawości to ile ta brzana ze zdjęcia mierzyła?

Napisałem że w rekordy się nie bawię czyli się nie pochwalę. Fakty zostaną tylko dla mnie i dla tych co wtedy o czwartej rano nie spali będąc ze mną nad rzeką. :)

Czyli znając Ciebie to dwie sarny i trzy bobry ? :) (2014/12/28 22:51)

ryukon1975


Dziś na temat saren się nie wypowiadam, za poważne tematy poruszasz. No kill. :)))

(2014/12/28 23:29)

użytkownik108412


Jeśli kiedykolwiek uda mi się złowić rekord krajowy, to nie zgłoszę tego do WW, gdyż nie zależy mi na uplasowaniu się w tabeli. Natomiast taką rybę sfotografuję i będę się tym zdjęciem i przeżyciem cieszył do końca żywota. Taką fotkę chętnie pokażę też na forach, a czy ktoś by mi uwierzył w podaną przeze mnie miarę to już by mnie mało obchodziło. Rekord byłby mój i moja satysfakcja i pal licho przekrętasów, którzy fałszują rzeczywistość dla poklasku. No i podkreślę, że nie wierzę w aktualne rekordy jazia w WW


Dobrze to przemyślałeś tylko powiedz mi jaki ten rekord jest ? Nigdy się nie dowiem , jestem mistrzem czy nie ?


nie bardzo rozumiem twój wpis, więc na część nie odpowiem, chyba, że napiszesz wyraźniej co miałeś na myśli. Jeśli na serio pytasz czy jesteś mistrzem, to na serio odpowiem, że łowiąc w Wisłoku jedną, cz nawet dwie takie brzany nie jesteś. Na takie miano zasługuje wędkarz, który łowi takie ryby systematycznie. Tym bardziej mając taką wodę pod nosem i 100% czasu na ryby. Jak już kiedyś pisałem kogo w dzisiejszych czasach na to stać? Tak więc trzeba wziąć również pod uwagę ile ktoś spędza czasu na wędkowaniu. Zwykły kierowca nie będzie się przecież porównywał z rajdowcem, który spędza większość czasu na jeździe itd. Może ja się mylę, ale odkąd pamiętam przechwalasz się i uważasz za lepszego od innych. A ja uważam, że mieszkając w twoich okolicach i mając tyle czasu na ryby co ty, to dałbym ci bęcki:) No chyba, że ja źle zrozumiałem ten i inne twoje wpisy i ty wcale się nie przechwalasz, no to ja cię przepraszam i nie było rozmowy. 

(2014/12/29 10:24)

pstrag222


Jeśli kiedykolwiek uda mi się złowić rekord krajowy, to nie zgłoszę tego do WW, gdyż nie zależy mi na uplasowaniu się w tabeli. Natomiast taką rybę sfotografuję i będę się tym zdjęciem i przeżyciem cieszył do końca żywota. Taką fotkę chętnie pokażę też na forach, a czy ktoś by mi uwierzył w podaną przeze mnie miarę to już by mnie mało obchodziło. Rekord byłby mój i moja satysfakcja i pal licho przekrętasów, którzy fałszują rzeczywistość dla poklasku. No i podkreślę, że nie wierzę w aktualne rekordy jazia w WW


Dobrze to przemyślałeś tylko powiedz mi jaki ten rekord jest ? Nigdy się nie dowiem , jestem mistrzem czy nie ?


nie bardzo rozumiem twój wpis, więc na część nie odpowiem, chyba, że napiszesz wyraźniej co miałeś na myśli. Jeśli na serio pytasz czy jesteś mistrzem, to na serio odpowiem, że łowiąc w Wisłoku jedną, cz nawet dwie takie brzany nie jesteś. Na takie miano zasługuje wędkarz, który łowi takie ryby systematycznie. Tym bardziej mając taką wodę pod nosem i 100% czasu na ryby. Jak już kiedyś pisałem kogo w dzisiejszych czasach na to stać? Tak więc trzeba wziąć również pod uwagę ile ktoś spędza czasu na wędkowaniu. Zwykły kierowca nie będzie się przecież porównywał z rajdowcem, który spędza większość czasu na jeździe itd. Może ja się mylę, ale odkąd pamiętam przechwalasz się i uważasz za lepszego od innych. A ja uważam, że mieszkając w twoich okolicach i mając tyle czasu na ryby co ty, to dałbym ci bęcki:) No chyba, że ja źle zrozumiałem ten i inne twoje wpisy i ty wcale się nie przechwalasz, no to ja cię przepraszam i nie było rozmowy. 


Ale wyznanie
(2014/12/30 08:27)

Bernard51


Ciekawe tylko czemu dopiero teraz unieważnili te rekordy???
Co do tego leszcza moim zdaniem jest to spokojnie możliwe


Pewnie że jest! Leszek Wiślany przy ujściu do Bałtyku, lub z Zalewu Wiślanego (w okres przed tarłem).

Przy 72 cm jest to możliwe? To podejrzewam że żaden z was nie miał 70+ w ręce.

A czego by nie?
każde łowisko jest inne i inaczej zachowują sie tam ryby.
Sam wiem , że koło mnie sa 3 zbiorniki z czego tylko z jednego leszcze sa grube i przy takich samych rozmiarach dochodzi u nich do zajebistych różnić w wadze.
70 cm leszcz może spokojnie ważyć 7kg


Skoro przy 70 cm leszcz może śmiało mieć 7 kg to powiedz mi ile przy 70 cm może mieć karp pełnołuski?? (2015/01/01 16:44)

silstar


Leszcz

6,95

72,0

Paweł Jaworski

2008


Jakoś do mnie nie przemawia ten rekord 72 cm i prawie 7 kg. osobiście miałem 72 , 74 cm i pierwszy 4,08 kg a drugi 4,40. Na Słupcy lata temu dziadzio na rowerze i z bambusem w ręku wiózł lachola 78 cm 5,60kg , więc dla mnie te 72 cm i 7 kg  to mało wiarygodny rekord.
Ad.  Gdyby miał nawet kg ikry to i tak mało prawdopodobny rekord przy 72 cm.


Hm, ja niestety doświadczyłem czegoś odwrotnego: przy 64cm ważył tylko 2,2kg (2015/01/01 17:17)

jason0811


Dobrze to przemyślałeś tylko powiedz mi jaki ten rekord jest ? Nigdy się nie dowiem , jestem mistrzem czy nie ?


Kapitalna Brzanka , gratuluję . Kilkanaście lat temu na Sanie podobne widziałem (80cm+) choć osobiście nie złowiłem aż tak dużych a od miejscowych słyszało się jeszcze o większych . Teraz w tych samych rejonach trudno o branie jakiejkolwiek Brzany...
Odnośnie rekordów WW to wg mnie co najmniej 30 % jest mocno naciągana , przykładów nie będę wymieniał bo nie chcę nikogo bezpodstawnie oskarżać o oszustwo bo jednak na podstawie fotografii nie można prawidłowo określić wagi ryby zwłaszcza że dużo zależy od tego jak dane zdjęcie zostało zrobione dlatego widzę jedyny słuszny wybór : rezygnacji z wagowych rekordów na rzecz długości . Tutaj będzie mniejsze pole do "popisu" dla ambitnych naciągaczy i łatwiejsza weryfikacja nadesłanych medalowych ryb. Takie jest moje zdanie . (2015/01/16 23:05)