Zaloguj się do konta

Wędkarskie No Kill w Rosji ?

utworzono: 2012/12/06 08:14
Mija

Jeszcze nad jednym się zastanawiałam...

4 kolesi wybrało się na wyprawę wędkarską. Jak sądzicie - obcy sobie faceci? Nie wydaje mi się. Myślę, że musieli to być co najmniej dobrzy znajomi. Wyobrażacie sobie taki tragiczny finał?

Widziałam też jeden zdziwiony wpis, w którym autor nie wierzył, że można się nie przygotować - nic złowić czy upolować. Ciekawa jestem ilu współczesnych potrafiłoby nożem (CHOCIAŻ!) upolować sobie cokolwiek... I coś jeszcze - przypominam - TAJGA a nie jakaś tam popierdułka u nas w kraju... Tam się zgubić nie mając pojęcia o survivalu to gotowa tragedia.

Odrobinka wyobraźni...
Po kilku już dniach kończą się baterie w urządzeniach. Kończy się gaz w zapalniczce, wypalamy zapałki... A tu dupa świata i nic w około... A może i śnieg?
Ilu ludzi potrafi rozpalić ogień bez zapalniczki czy zapałek?

Współczuję chłopakom. Wybrali się koledzy na rybki ...
[2012-12-07 11:43]

Kol. @mija tu nie ma co porównywać Nas wędkarzy do ich surowych warunków klimatycznych oraz warunków regionalnych, gdzie każdy z Nas nie poradził by sobie bez współczesnej technologi a nie każdy z Nas jest M.Kamińskim. Doszło do tragedii i tego nic i nikt nie zmieni, możemy tylko "gdybać" a prawda może być całkiem inna. Pozostałą dwójkę znaleziono około 250 km od najbliższych zabudowań dopiero po czterech miesiącach. Wyobrażcie sobie teraz sytuację, o ile to prawda że zabili swoich towarzyszy tylko po to, aby przeżyć i nie umrzeć z głodu, jaka psychoza tkwiła w pozostałej dwójce i ile razy dziennie zadawali sobie pytanie kto następny, kto okaże słabość i jak spokojnie można zasnąć w obecności tej drugiej osoby. Ja sobie tego nie mogę wyobrazić :)))))))))))
[2012-12-07 12:24]

Koleżanka Kasia @Mija pisze :

" Widziałam też jeden zdziwiony wpis, w którym autor nie wierzył, że można się nie przygotować - nic złowić czy upolować. Ciekawa jestem ilu współczesnych potrafiłoby nożem (CHOCIAŻ!) upolować sobie cokolwiek... I coś jeszcze - przypominam - TAJGA a nie jakaś tam popierdułka u nas w kraju... Tam się zgubić nie mając pojęcia o survivalu to gotowa tragedia."

I sądzę że jest to przytyk do mojej osoby. Spoko nie jestm zły:) Ale to Ty musisz sobie zdać sprawę że to właśnie ja mam rację. Ci ludzie, wychowani w tak trudnych warunkach, muszą być przygotowani na takie sytuacje. Tam, na dalekiej Syberii,  nawet do przysłowiowego wychodka nie chodzi bez karabinu, a broń ma prawie każdy, bo w każdej chwili może wyskoczyć taki "malutki pluszaczek"-niedźwiedź o wadze nawet i PÓŁ TONY! I jest to normą. I skoro 4 facetów się wybiera nieprzygotowanych, mogę tak pisać skoro nie byli w stanie nic upolować czy złapać to niestety wychodzi że byli to zwykłymi durakami, którym znając życie bardziej chodziło aby przez kilka dni dobrze popić niż połowić. I nie jest istotne jak ja bym sie przygotowywał bo nie znam tamtejszych realiów ale oni powinni być odpowiednio zaopatrzeni we wszystko co jest potrzebne. Broń, amunicja, ciepła odzież, rozpałka, żarcie na conajmniej drugie tyle czasu co planowali, przenośne schronienie, kompas lub GPS, mapa itp. A skoro się nawzajem pozjadali to chyba jednak logistyka zawidoła na całej linii.

Inną sprawą jest to jak Ruski podchodzą do kwestii życia innych ludzi. Kolega Bernard napisał że nie sądzi iż Rosjanie czy Ukraińcy są mniej cywilizowani. Ja jednak mam zupełnie inne zdanie. Wystarczy spojżeć w księgi historii. Ile znajduje się tam przejawów zezwierzęcenia ze strony tych narodów. Nawet Niemcy wycofują się z Warszawy sami nie niszczyli jej lecz wysłali oddziały UPA, które to dokonywały rzezi na Warszawiakach. Albo pogrom na Wołyniu. Kiedyś czytałem że Ukraińcy wymyślili jak zabić Polaka na 120 sposobów! Czy w takim razie wszystko jest z nimi OK? Nie. A dlaczego? Tu trzeba się zagłębić w wychowanie od pokoleń. Tam nie ma poszanowania praw jednostki a wywodzi się to z religii oraz ustroju komunistycznego. Wszystko jest podporządkowane liderowi, guru, wodzowi a jednostka w ogólnym rozrachunku się nie liczy. Następnym potwierdzeniem tego może być zła sława mafii rosyjskich. Tu nawet nie bardzo chodzi o brutalność lecz brak jakichkolwiek zasad, brak kodeksów honorowych. I mimo że znkomita większość Rosjan i Ukraińców jest niesamowicie przyjazna to w sytuacjach podbramkowych wolałbym być jak najdalej od nich. Czym skorupka nasiąkła za młodu...

Pozdrawiam
[2012-12-07 14:27]

Mija

Żadne przytyk :) 
Zdanie o ludziach wschodu mam wyrobione. Moi dziadkowie pochodzą zza Buga i swego czasu nasłuchałam się kogo tam najwięcej się bali. A mimo to ...  Jest wiele prawdy w tym co napisałeś i w zasadzie ze wszystkim się zgadzam - zakładając, że Ci panowie to "miejscowi" i naprawdę wiedzieli co może ich tam czekać. W sumie to o nich nic nie wiadomo. Skąd np są. A może to "paniusie" z Moskwy, którzy urządzili sobie wyprawę życia przeceniając swoje umiejętności.
Tak czy siak albo to tragedia albo barbarzyństwo. Trudno określić skoro sam artykuł mówi o tym, że "istnieje podejrzenie".
Rosyjska prokuratura. Pfffffffffff

[2012-12-07 14:50]

Kasiu nie sądzę aby jakieś mieszczuchy jechały aż do Jakucji na rybki. Bliżej mają też dużooo przepięknych akwenów. Więc wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Jednak masz całkowitą rację że zdażyła się tragedia. A czy była było to barbarzyństwo-zabójstwo to już nie nasza działka tylko prokuratury. Fakt rosyjskiej... A to raczej nie ułatwi rzetelnego wyjaśnienia sprawy. Cóż jak to mówi mój kolega: Rosja to nie kraj a stan umysłu:)))

Ale tak czy siak będę twierdził że kolesie byli nie przygotowani a ich ucieczka ze szpitala raczej wskazuje na zabójstwo.

Pozdrawiam!
[2012-12-07 15:45]

Swoją drogą to ciekawe co zrobiliby "bardziej cywilizowani" gdyby tak zgubili się w tajdze... Skoro sie zgubili to pewnie nie tylko jedzenia nie mili w koło ale i wody a to znaczy, że łowić nie mogli.
Przerażające prawda? Do czego zdolni są ludzie w razie zagrożenia.

Zgadzam się z Tobą.
Wszyscy wstawiają głupawe dowcipy a ja jestem ciekawy co oni by zrobili w ich sytuacji. Napewno prawili by sobie komplementy, dzielili sie ostatnim okruszkiem, podkladali poduszeczki pod głowe.....
Radze wszystkim tym mądrym i cwanym zeby wytrzymali o tej porze w tajdze tylko jeden miesiąc to nabędą prawo krytykowania ludzi w takiej sytuacji.
Polecam argentyński film o tym jak w Andach rozbił sie samolot a cvi co przeżyli to przezyli tylko dlatego,że jedli zmarłych współtowarzyszy i nikt ich za to nie osądził jak wy.
Czasem lepiej nic nie pisać niż pisac durnoty i wydawać o sobie takie świadectwo.
Mój ojciec byl w obozie i też różne cuda opowiadal ale nigdy nie krytykował tak innych jak wy
Radzę wiedzieć co się mówi a nie mówić co się wie.


Hmmm. W zasadzie nie ma głupawych dowcipów, są tylko bardziej, lub mniej zabawne, a to czasami zależy od możliwości pojmowania słuchającego lub czytającego dowcip, oraz od talentu opowiadającego. Następna sprawa to jest taka, że każdy z nas ma swoje sprawy, swoje problemy, kłopociki i dołki i różne takie. Nic to nikogo z nas nie boli, ani nie ponosimy najmniejszej ujmy na zdrowiu lub kondycji z powodów katastrof, pożarów, tragedii mających miejsce setki, czy tak tysiące mil stąd. Tym bardziej durne mi się wydają podobne do opisanego przypadki, im bardziej powstawały one na własne życzenie bohaterów zdarzenia. Oto jakiś kretyn ( notabene człek starszy koło 70-ki) włazi z taborecikiem i z wędką na środek Wisły i siada na lodzie w pobliżu płynącej, niezamarzniętej wody. Wiadomo - lód cienki, porowaty, słaby i po zawodach. Potem ratuje takiego idiotę strażak, ojciec chyba 3 dzieci, mąż i sam o mały włos nie ginie miażdżony przez krę. Żal mi strażaka, nie idioty któren płynie se na krze do Gdańska na własne życzenie. To samo dotyczy każdego, kto igra z niebezpieczeństwem, kto jest głupi, durny i ogólnie porąbany, kto nie przygotowuje się do takich, czy innych warunków mogących nas zaskoczyć podczas wyprawy. 4 kolesi wybiera się na ryby ( wiemy gdzie i jakie to niebezpieczne miejsce)... No niech mi kto powie, co się właściwie stało? Zwyczajnie - wybrało się 4 głąbów tam, gdzie ich nikt nie prosił, a dodatkowo wybrali się jak widać skrajnie źle przygotowani. Co było dalej nie będziemy już wiedzieć. A być może to jedna, wielka bujda. I co - mam płakać? Mam pomnik postawić ludzkiej głupocie panie Lynx? Ja się z tego tylko mogę śmiać, bo mam własne, bardziej istotne problemy od jakichś czterech kiepów co się huśtają na linii wysokiego napięcia. A tobie życzę większego poczucia humoru i większej frasobliwości nad własnymi problemami. Jutro znów jakiś kretyn przywiąże sobie palec do fajerwerka, odpali lont i nakręci filmik. Potem na Youtube będzie polew i znów się znajdą tacy, co będą nad nim płakać tak jak ty, ale też znajdzie się wielu takich jak ja, którzy mu pogratulują świetnego pomysłu. Bez idiotów życie byłoby nudne! :) [2012-12-07 15:53]

Diablo

Kilka faktów i domysłów. Ratownicy szukali  ich 4 miesiące. Chyba szarego zwykłego człowieczka by tyle nie szukali. Podejrzewam że to bogatsi goście. Jeśli bogatsi to pewnie obłożeni sprzetem po pachy ale niestety z doświadczenia wiem im więcej sprzętu tym mniejsze pojęcie. Nigdy tam nie byłem ale lubie oglądać filmy przyrodnicze i doszły mnie słuchy że tam rzeczka na rzeczce jeziorko na jeziorku a ryby do oporu. Co za pierdoła nie złowiła by tam ryby żeby się najeść?

No i jeszcze komentarze pod wiadomością w ktorych ludzie piszą że czytali wcześniej że to byli poszukiwacze złota. Złoto - to mogła być przyczyna i wyjaśnić najgorsze zachowanie.
[2012-12-07 17:36]

ryukon1975

Zgadza się Diabełku niektórzy myślą że lata doświadczeń można kupić za pieniądze w sklepie w postaci gratów i uderzyć w "świat".
Druga sprawa że komentarzy nie czytałem bo nie lubię tego g....a jak pod zdjęciem np. wokalistki dzieci nie oceniają jej dokonań w temacie ale tylko i wyłącznie ciuchy i makijaż.
Trzecia sprawa to ta że niektórzy oceniają źle Ruskich czy Ukraińców a ilu ich znacie czy znaliście? Ja znałem trochę i znam.Niestety historia władzy totalitarnej nie była łaskawa dla nas a dla większości z nich nadal nie jest a to tacy sami ludzie jak my.
Historia tak zapisała karty cieszmy się że już nie jesteśmy zależni od dyktatora z Rosji i współczujmy tym którzy nie wyrwali się z niewoli.
Władza i wspomniane złoto rządzą.

Ależ my ci temat spaprali.:)
[2012-12-07 19:19]

lynx

Koleżanka Kasia @Mija pisze :

" Widziałam też jeden zdziwiony wpis, w którym autor nie wierzył, że można się nie przygotować - nic złowić czy upolować. Ciekawa jestem ilu współczesnych potrafiłoby nożem (CHOCIAŻ!) upolować sobie cokolwiek... I coś jeszcze - przypominam - TAJGA a nie jakaś tam popierdułka u nas w kraju... Tam się zgubić nie mając pojęcia o survivalu to gotowa tragedia."

I sądzę że jest to przytyk do mojej osoby. Spoko nie jestm zły:) Ale to Ty musisz sobie zdać sprawę że to właśnie ja mam rację. Ci ludzie, wychowani w tak trudnych warunkach, muszą być przygotowani na takie sytuacje. Tam, na dalekiej Syberii,  nawet do przysłowiowego wychodka nie chodzi bez karabinu, a broń ma prawie każdy, bo w każdej chwili może wyskoczyć taki "malutki pluszaczek"-niedźwiedź o wadze nawet i PÓŁ TONY! I jest to normą. I skoro 4 facetów się wybiera nieprzygotowanych, mogę tak pisać skoro nie byli w stanie nic upolować czy złapać to niestety wychodzi że byli to zwykłymi durakami, którym znając życie bardziej chodziło aby przez kilka dni dobrze popić niż połowić. I nie jest istotne jak ja bym sie przygotowywał bo nie znam tamtejszych realiów ale oni powinni być odpowiednio zaopatrzeni we wszystko co jest potrzebne. Broń, amunicja, ciepła odzież, rozpałka, żarcie na conajmniej drugie tyle czasu co planowali, przenośne schronienie, kompas lub GPS, mapa itp. A skoro się nawzajem pozjadali to chyba jednak logistyka zawidoła na całej linii.

Inną sprawą jest to jak Ruski podchodzą do kwestii życia innych ludzi. Kolega Bernard napisał że nie sądzi iż Rosjanie czy Ukraińcy są mniej cywilizowani. Ja jednak mam zupełnie inne zdanie. Wystarczy spojżeć w księgi historii. Ile znajduje się tam przejawów zezwierzęcenia ze strony tych narodów. Nawet Niemcy wycofują się z Warszawy sami nie niszczyli jej lecz wysłali oddziały UPA, które to dokonywały rzezi na Warszawiakach. Albo pogrom na Wołyniu. Kiedyś czytałem że Ukraińcy wymyślili jak zabić Polaka na 120 sposobów! Czy w takim razie wszystko jest z nimi OK? Nie. A dlaczego? Tu trzeba się zagłębić w wychowanie od pokoleń. Tam nie ma poszanowania praw jednostki a wywodzi się to z religii oraz ustroju komunistycznego. Wszystko jest podporządkowane liderowi, guru, wodzowi a jednostka w ogólnym rozrachunku się nie liczy. Następnym potwierdzeniem tego może być zła sława mafii rosyjskich. Tu nawet nie bardzo chodzi o brutalność lecz brak jakichkolwiek zasad, brak kodeksów honorowych. I mimo że znkomita większość Rosjan i Ukraińców jest niesamowicie przyjazna to w sytuacjach podbramkowych wolałbym być jak najdalej od nich. Czym skorupka nasiąkła za młodu...

Pozdrawiam

Nie wiem Tomas na ile masz praktyki a na ile to tylko Twoje widzimisię.
Dużo z tego co piszesz jest racjonalne i prawdziwe lecz polecę Ci kilka pkt. pod rozwage.

Lata 1933-34 na ukrainie. Lata ogromnego głodu i kanibalizmu. Masz o to do nich pretensje? pomyśl + - 3 mln ludzi / różnie podają/.

O Libicach  w Czechach mówi cały świat a o miejcsowosci Sochy /20 km ode mnie/ Nawet w Polsce sie nie mówi a to było to samo. Uratowało sie tylko 2 małych dzieci. Jak chcesz to przyjedź w lecie to porozmawiasz z rodzinami. Bedziesz znał troche ich ,,miłośc " do tych co to zrobili.

Moze i wolałbyś byc od nich daleko ale przeciętny rosjanin to ma charakter wypisz, wymaluj jak polak tylko mniej zadufany w sobie. Jak bedzie Ci potrzeba to wszystko ci odda ale nie jako obcemu tylko musi cie poznac kto ty jesteś. spróbuj tak pożywić się u Niemca czy nawet Czecha. Może Węgier jest bardziej podobny mentalnością do nas. Piszę tak bo z tymi nacjami pracowałem, jadłem piłem i śpiewałem. Nie pisze o skrajnych przypadkach bo sk.....nów mozna spotkać wszędzie.

Powiedz mi skąd wiesz, że tam każdy ma broń. Nielegalnie to dużo ma ale przeciętniak nie ma prawa jej miec tak samo jak u nas. U nas też mają kałachy i obrzyny ale to po wioskach. Ci wyjechali z Saratowa a to nie Syberia. U nas też widzę zadufanych mieszczuchów jak zbierają grzyby a potem dupa zimna. A jak są poubierani. Wprawdzie w lesie co kilka kilometrów jest jakaś wioska ale jakby zabłądzili i noc była zimna to byloby z nimi to samo nie mówiąc w zimie.

U nas jest a właściwie było powiedzenie ,,ukrainskie pieszczoty". Poczytaj te książki które poleciłem to będziesz wiedział co to jest.

Osobiście rozmawiałem z jednym z AK który tam przetrwał. To mi dało więcej niz kilka książek pisanych przez tych literatów z Warszawy.

Temat jest szeroki i na pewno mamy wspólne zdanie ale i rozbiezne.
Pozdrawiam
[2012-12-07 19:47]

lynx

Swoją drogą to ciekawe co zrobiliby "bardziej cywilizowani" gdyby tak zgubili się w tajdze... Skoro sie zgubili to pewnie nie tylko jedzenia nie mili w koło ale i wody a to znaczy, że łowić nie mogli.
Przerażające prawda? Do czego zdolni są ludzie w razie zagrożenia.

Zgadzam się z Tobą.
Wszyscy wstawiają głupawe dowcipy a ja jestem ciekawy co oni by zrobili w ich sytuacji. Napewno prawili by sobie komplementy, dzielili sie ostatnim okruszkiem, podkladali poduszeczki pod głowe.....
Radze wszystkim tym mądrym i cwanym zeby wytrzymali o tej porze w tajdze tylko jeden miesiąc to nabędą prawo krytykowania ludzi w takiej sytuacji.
Polecam argentyński film o tym jak w Andach rozbił sie samolot a cvi co przeżyli to przezyli tylko dlatego,że jedli zmarłych współtowarzyszy i nikt ich za to nie osądził jak wy.
Czasem lepiej nic nie pisać niż pisac durnoty i wydawać o sobie takie świadectwo.
Mój ojciec byl w obozie i też różne cuda opowiadal ale nigdy nie krytykował tak innych jak wy
Radzę wiedzieć co się mówi a nie mówić co się wie.


Hmmm. W zasadzie nie ma głupawych dowcipów, są tylko bardziej, lub mniej zabawne, a to czasami zależy od możliwości pojmowania słuchającego lub czytającego dowcip, oraz od talentu opowiadającego. Następna sprawa to jest taka, że każdy z nas ma swoje sprawy, swoje problemy, kłopociki i dołki i różne takie. Nic to nikogo z nas nie boli, ani nie ponosimy najmniejszej ujmy na zdrowiu lub kondycji z powodów katastrof, pożarów, tragedii mających miejsce setki, czy tak tysiące mil stąd. Tym bardziej durne mi się wydają podobne do opisanego przypadki, im bardziej powstawały one na własne życzenie bohaterów zdarzenia. Oto jakiś kretyn ( notabene człek starszy koło 70-ki) włazi z taborecikiem i z wędką na środek Wisły i siada na lodzie w pobliżu płynącej, niezamarzniętej wody. Wiadomo - lód cienki, porowaty, słaby i po zawodach. Potem ratuje takiego idiotę strażak, ojciec chyba 3 dzieci, mąż i sam o mały włos nie ginie miażdżony przez krę. Żal mi strażaka, nie idioty któren płynie se na krze do Gdańska na własne życzenie. To samo dotyczy każdego, kto igra z niebezpieczeństwem, kto jest głupi, durny i ogólnie porąbany, kto nie przygotowuje się do takich, czy innych warunków mogących nas zaskoczyć podczas wyprawy. 4 kolesi wybiera się na ryby ( wiemy gdzie i jakie to niebezpieczne miejsce)... No niech mi kto powie, co się właściwie stało? Zwyczajnie - wybrało się 4 głąbów tam, gdzie ich nikt nie prosił, a dodatkowo wybrali się jak widać skrajnie źle przygotowani. Co było dalej nie będziemy już wiedzieć. A być może to jedna, wielka bujda. I co - mam płakać? Mam pomnik postawić ludzkiej głupocie panie Lynx? Ja się z tego tylko mogę śmiać, bo mam własne, bardziej istotne problemy od jakichś czterech kiepów co się huśtają na linii wysokiego napięcia. A tobie życzę większego poczucia humoru i większej frasobliwości nad własnymi problemami. Jutro znów jakiś kretyn przywiąże sobie palec do fajerwerka, odpali lont i nakręci filmik. Potem na Youtube będzie polew i znów się znajdą tacy, co będą nad nim płakać tak jak ty, ale też znajdzie się wielu takich jak ja, którzy mu pogratulują świetnego pomysłu. Bez idiotów życie byłoby nudne! :)

Może masz racje. Ja to bym ich nawet nie ratował. Też oglądam śmierc na 1000 sposobów i mnie to nie dziwi ale nie rżę ze śmiechu. Ze sobą nie mam problemów bo jak mawiali grecy ,,z głupotą to i bogowie walczą nadaremno" ale mimo wszystko wolę komuś pomóc niz się z niego śmiac.
Przykład. W lesie jakaś kobita zbiera trujące jagody. Popatrzyłem i poszedłem. Myślę. Na hugo jej te jagody? Wróciłem, przeprosiłem i pytam po co ona zbiera te jagody? Koleżanka mi mówiła, że to dobre na żołądek. Myślę, no tak, dobre do trumny. Dalej pytam a skąd pani jest? Z Lublina. A ta kolezanka napewno zna się na tym? Tak. Więc jej mówię te jagody są trujące i niech je pani wyrzuci. Ale kolezanka.... Pani niech pani wyrzuci jak chce pani jutra dożyć, ja się dobrze na tym znam. Stała i nie wiedziała co zrobić a ja stałem i czekałerm. Wyrzuciła.
Po co to zrobiłem? Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie . I o to mi chodzi. Śmieję się ale nie ze wszystkiego.
Pozdrawiam
[2012-12-07 20:05]

Diablo


Może masz racje. Ja to bym ich nawet nie ratował. Też oglądam śmierc na 1000 sposobów i mnie to nie dziwi ale nie rżę ze śmiechu. Ze sobą nie mam problemów bo jak mawiali grecy ,,z głupotą to i bogowie walczą nadaremno" ale mimo wszystko wolę komuś pomóc niz się z niego śmiac.
Przykład. W lesie jakaś kobita zbiera trujące jagody. Popatrzyłem i poszedłem. Myślę. Na hugo jej te jagody? Wróciłem, przeprosiłem i pytam po co ona zbiera te jagody? Koleżanka mi mówiła, że to dobre na żołądek. Myślę, no tak, dobre do trumny. Dalej pytam a skąd pani jest? Z Lublina. A ta kolezanka napewno zna się na tym? Tak. Więc jej mówię te jagody są trujące i niech je pani wyrzuci. Ale kolezanka.... Pani niech pani wyrzuci jak chce pani jutra dożyć, ja się dobrze na tym znam. Stała i nie wiedziała co zrobić a ja stałem i czekałerm. Wyrzuciła.
Po co to zrobiłem? Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie . I o to mi chodzi. Śmieję się ale nie ze wszystkiego.
Pozdrawiam


Nie żebym się czepiał ale być może tak koleżanka kobiety wiedziała trochę więcej na temat tych jagód niż Ty. Jak wiadomo każdym lekarstwem można sie zatruć a z trucizny można zrobić lekarstwo.
[2012-12-07 20:21]

lynx


Może masz racje. Ja to bym ich nawet nie ratował. Też oglądam śmierc na 1000 sposobów i mnie to nie dziwi ale nie rżę ze śmiechu. Ze sobą nie mam problemów bo jak mawiali grecy ,,z głupotą to i bogowie walczą nadaremno" ale mimo wszystko wolę komuś pomóc niz się z niego śmiac.
Przykład. W lesie jakaś kobita zbiera trujące jagody. Popatrzyłem i poszedłem. Myślę. Na hugo jej te jagody? Wróciłem, przeprosiłem i pytam po co ona zbiera te jagody? Koleżanka mi mówiła, że to dobre na żołądek. Myślę, no tak, dobre do trumny. Dalej pytam a skąd pani jest? Z Lublina. A ta kolezanka napewno zna się na tym? Tak. Więc jej mówię te jagody są trujące i niech je pani wyrzuci. Ale kolezanka.... Pani niech pani wyrzuci jak chce pani jutra dożyć, ja się dobrze na tym znam. Stała i nie wiedziała co zrobić a ja stałem i czekałerm. Wyrzuciła.
Po co to zrobiłem? Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie . I o to mi chodzi. Śmieję się ale nie ze wszystkiego.
Pozdrawiam


Nie żebym się czepiał ale być może tak koleżanka kobiety wiedziała trochę więcej na temat tych jagód niż Ty. Jak wiadomo każdym lekarstwem można sie zatruć a z trucizny można zrobić lekarstwo.

Tak, Tak na pewno wiedziała. Nie rozśmieszaj mnie - pokrzyk, wilcza jagoda? Z powodzeniem mogła dac sie ugryźć żmji, jej jad tez leczy. Mówisz jak biochemik w laboratorium.
Pozdrawiam
[2012-12-07 20:35]

Diablo


Nie żebym się czepiał ale być może tak koleżanka kobiety wiedziała trochę więcej na temat tych jagód niż Ty. Jak wiadomo każdym lekarstwem można sie zatruć a z trucizny można zrobić lekarstwo.

Tak, Tak na pewno wiedziała. Nie rozśmieszaj mnie - pokrzyk, wilcza jagoda? Z powodzeniem mogła dac sie ugryźć żmji, jej jad tez leczy. Mówisz jak biochemik w laboratorium.
Pozdrawiam

Tak też myślałem ,Nieomylny znawca stosunków międzynarodowych, historii nowożytnej, survivalu i jak się okazuje ziołolecznictwa i toksykologii

Piszesz że zbierała na problemy żołądkowe?

    • Surowiec zielarski : Owoc - jagoda (Fructus Belladonnae),z którego otrzymuje się sok (succus), a następnie z niego suchy wyciąg (succus siccum) zawiera alkaloid atropinę oraz hyoscyaminę, i skopolaminę, poza tym flawonoidy kwercetynę, kemferol, garbniki, kwasy organiczne.
    • Działanie : Produkowane z pokrzyku preparaty zmniejszają napięcie mięśni gładkich, działają hamująco na układ nerwowy przywspółczulny, rozszerzają źrenicę oka, zmniejszają wydzielanie wszystkich gruczołów. Znajdują zastosowanie w okulistyce podczas badania oka (atropina), a także do leczenia kaszlu, kolki nerkowej i żółciowej, astmy i schorzeń żołądkowo-jelitowych[4].

[2012-12-07 21:01]

lynx


Nie żebym się czepiał ale być może tak koleżanka kobiety wiedziała trochę więcej na temat tych jagód niż Ty. Jak wiadomo każdym lekarstwem można sie zatruć a z trucizny można zrobić lekarstwo.

Tak, Tak na pewno wiedziała. Nie rozśmieszaj mnie - pokrzyk, wilcza jagoda? Z powodzeniem mogła dac sie ugryźć żmji, jej jad tez leczy. Mówisz jak biochemik w laboratorium.
Pozdrawiam

Tak też myślałem ,Nieomylny znawca stosunków międzynarodowych, historii nowożytnej, survivalu i jak się okazuje ziołolecznictwa i toksykologii

Piszesz że zbierała na problemy żołądkowe?

    • Surowiec zielarski : Owoc - jagoda (Fructus Belladonnae),z którego otrzymuje się sok (succus), a następnie z niego suchy wyciąg (succus siccum) zawiera alkaloid atropinę oraz hyoscyaminę, i skopolaminę, poza tym flawonoidy kwercetynę, kemferol, garbniki, kwasy organiczne.
    • Działanie : Produkowane z pokrzyku preparaty zmniejszają napięcie mięśni gładkich, działają hamująco na układ nerwowy przywspółczulny, rozszerzają źrenicę oka, zmniejszają wydzielanie wszystkich gruczołów. Znajdują zastosowanie w okulistyce podczas badania oka (atropina), a także do leczenia kaszlu, kolki nerkowej i żółciowej, astmy i schorzeń żołądkowo-jelitowych[4].


To zrób i wypij a potem mnie bedziesz krytykował bo ja bym tego nie zrobił. Pokaz, że jestes lepszy i nie ma sprawy. To to można wyczytac i w internecie.
Ani słowa nie napisałem, że znam się na surwiwalu ale mieszkam na obrzeżu puszczy solskiej i od małego jestem z nia obyty i nie boje sie lasów noca.
Historia przez wiele lat była moim hobby to trochę poszukałem w prohibitach a nie w podręczniku do lekcji historii. Kazdy powinien znac historię terenów gdzie się wychowal a nie gdzie wypić piwo.
Nie stosunków międzynarodowych tylko tam gdzie  przez jakiś czas żyłem i pracowałem.
Może mi powiesz w czym Ci uraziłem. Moje życie nie zamykało sie tylko łowieniem rybek i nie powiedziałem o Tobie nic złego. Więc o co Ci chodzi? Nie odpowiadają ci tacy co coć wiedzą i widzieli to możesz uznawac mnie za ostatniego głupka i idiotę a mnie to wcale nie obrazi więc nie musisz się tak wysilać

[2012-12-07 22:49]

Iras1975

Hmm... A może pozostali zjedli jakieś podobne jagody i padli po drodze? ;) [2012-12-07 23:01]

Diablo



To zrób i wypij a potem mnie bedziesz krytykował bo ja bym tego nie zrobił. Pokaz, że jestes lepszy i nie ma sprawy. To to można wyczytac i w internecie.
Ani słowa nie napisałem, że znam się na surwiwalu ale mieszkam na obrzeżu puszczy solskiej i od małego jestem z nia obyty i nie boje sie lasów noca.
Historia przez wiele lat była moim hobby to trochę poszukałem w prohibitach a nie w podręczniku do lekcji historii. Kazdy powinien znac historię terenów gdzie się wychowal a nie gdzie wypić piwo.
Nie stosunków międzynarodowych tylko tam gdzie  przez jakiś czas żyłem i pracowałem.
Może mi powiesz w czym Ci uraziłem. Moje życie nie zamykało sie tylko łowieniem rybek i nie powiedziałem o Tobie nic złego. Więc o co Ci chodzi? Nie odpowiadają ci tacy co coć wiedzą i widzieli to możesz uznawac mnie za ostatniego głupka i idiotę a mnie to wcale nie obrazi więc nie musisz się tak wysilać


Nazwałeś kobietę zbierającą wilcze jagody głupią babą. To Ty obrażasz a nie ja. Powiedziała że jej koleżanka się na tym zna. I być może znała sie lepiej niż Ty i potrafiła z nich przygotować lekarstwo na żołądek. Ale do Ciebie to nie dociera Bo Ty wiesz swoje i Twoja prawda jest najmądrzejsza i najlepsza. Ja nie mam zamiaru robić sobie z tego soczków i pić. Ty nie chcesz, ok nie pij. Zwróciłeś uwagę kobiece - w porządku. Ale dlaczego nazywać kogoś głupią babą?
[2012-12-07 23:12]

Wiele ziół które od dawien dawna ludzie wykorzystują do leczenia różnych dolegliwości w istocie stanowi truciznę. Weź taki np. szczwół, niektóre naparstnice itd. 

Zresztą jeśli to było w okolicach Lublina, to krzew pokrzyku jest tam niezmiernie rzadko spotykana rośliną. U mnie to co innego, ale im bardziej na północ od moich pieleszy, tym mniej tego występuje. Może więc drogi Luynxie babę w trąbę zrobiłeś myśląc tylko, że wiesz co zbiera.

To jak z grzybami - ja zbieram tylko kilka gatunków które znam i mam pewność co do nich. Ale mam znajomych, którzy zbierają wszystko to, czego ja nie zbieram. Nigdy jednak nie krytykowałem ich za to.


[2012-12-09 12:08]

MASTINO

Ci faceci to byli rdzenni Jakuci, w TV w Panoramie była krótka zajawka o tym zdarzeniu. Pokazali ich skośnookie twarze i krótki wywiad z nimi na posterunku Milicji i szpitalu. Typowi Jakuci, lekko dzicy i mało rozgarnięci. Pokazano równiez chatkę trapera, w której przebidowali jakiś tam czas i wrąbali swoich kolegów, do czego oczywiście się nie przyznawali. Ze szpitala dali nogę i tyle ich widziano i zapewne już ich nie zobaczą. A mnie osobiście się wydaje, że na ryby czy polowanie to oni się tam raczej nie wybrali. Niedawno odkryto tam ogromne złoża diamentów, a jest to po złocie najbardziej pilnowany biznesik w całej Rosji, no a Jakuci podobno nie należą do najbardziej zdyscyplinowanych i szczególnie pracowitych mieszkańców tego kraju. 


[2012-12-09 14:42]

lynx



To zrób i wypij a potem mnie bedziesz krytykował bo ja bym tego nie zrobił. Pokaz, że jestes lepszy i nie ma sprawy. To to można wyczytac i w internecie.
Ani słowa nie napisałem, że znam się na surwiwalu ale mieszkam na obrzeżu puszczy solskiej i od małego jestem z nia obyty i nie boje sie lasów noca.
Historia przez wiele lat była moim hobby to trochę poszukałem w prohibitach a nie w podręczniku do lekcji historii. Kazdy powinien znac historię terenów gdzie się wychowal a nie gdzie wypić piwo.
Nie stosunków międzynarodowych tylko tam gdzie  przez jakiś czas żyłem i pracowałem.
Może mi powiesz w czym Ci uraziłem. Moje życie nie zamykało sie tylko łowieniem rybek i nie powiedziałem o Tobie nic złego. Więc o co Ci chodzi? Nie odpowiadają ci tacy co coć wiedzą i widzieli to możesz uznawac mnie za ostatniego głupka i idiotę a mnie to wcale nie obrazi więc nie musisz się tak wysilać


Nazwałeś kobietę zbierającą wilcze jagody głupią babą. To Ty obrażasz a nie ja. Powiedziała że jej koleżanka się na tym zna. I być może znała sie lepiej niż Ty i potrafiła z nich przygotować lekarstwo na żołądek. Ale do Ciebie to nie dociera Bo Ty wiesz swoje i Twoja prawda jest najmądrzejsza i najlepsza. Ja nie mam zamiaru robić sobie z tego soczków i pić. Ty nie chcesz, ok nie pij. Zwróciłeś uwagę kobiece - w porządku. Ale dlaczego nazywać kogoś głupią babą?

Diablo.
Chcę Ci coś wyjasnic. Ta kobieta kazała jej zbierać jagody dzikiego bzu a on sie nadaje na sok jak jagody są czarne. Zauważ ,że pisałem ,,głupia baba" w zdaniu ,, Ze mógłbym tak pomyślec".  Nie pisałem tego złośliwie.  Przedtem nie pisałem, że się czepiasz ale teraz mam wątpliwości. J nie przylepiłem Ci żadnego epitetu a Ty mi kilka. Pytam więc czy jak więcej nie będę nic pisał to będziesz zadowolony?

[2012-12-09 21:56]

Diablo




Nazwałeś kobietę zbierającą wilcze jagody głupią babą. To Ty obrażasz a nie ja. Powiedziała że jej koleżanka się na tym zna. I być może znała sie lepiej niż Ty i potrafiła z nich przygotować lekarstwo na żołądek. Ale do Ciebie to nie dociera Bo Ty wiesz swoje i Twoja prawda jest najmądrzejsza i najlepsza. Ja nie mam zamiaru robić sobie z tego soczków i pić. Ty nie chcesz, ok nie pij. Zwróciłeś uwagę kobiece - w porządku. Ale dlaczego nazywać kogoś głupią babą?

Diablo.
Chcę Ci coś wyjasnic. Ta kobieta kazała jej zbierać jagody dzikiego bzu a on sie nadaje na sok jak jagody są czarne. Zauważ ,że pisałem ,,głupia baba" w zdaniu ,, Ze mógłbym tak pomyślec".  Nie pisałem tego złośliwie.  Przedtem nie pisałem, że się czepiasz ale teraz mam wątpliwości. J nie przylepiłem Ci żadnego epitetu a Ty mi kilka. Pytam więc czy jak więcej nie będę nic pisał to będziesz zadowolony?


"Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie "

gdzie tu jest "że mógłbym tak pomyśleć" ? Nazwałeś kobiete głupią babą. To jest fakt. A to czy znała sie jej koleżanka na ziołach i owocach czy nie znała to są tylko Twoje domysły. Nieistotne jest dla mnie czy Ty bedziesz dalej pisał czy nie.

PS. To w końcu był czarny bez czy Wilcza jagoda? Coś chyba Cie wyobraźnia poniosła.
[2012-12-09 22:09]

Iras1975




Nazwałeś kobietę zbierającą wilcze jagody głupią babą. To Ty obrażasz a nie ja. Powiedziała że jej koleżanka się na tym zna. I być może znała sie lepiej niż Ty i potrafiła z nich przygotować lekarstwo na żołądek. Ale do Ciebie to nie dociera Bo Ty wiesz swoje i Twoja prawda jest najmądrzejsza i najlepsza. Ja nie mam zamiaru robić sobie z tego soczków i pić. Ty nie chcesz, ok nie pij. Zwróciłeś uwagę kobiece - w porządku. Ale dlaczego nazywać kogoś głupią babą?

Diablo.
Chcę Ci coś wyjasnic. Ta kobieta kazała jej zbierać jagody dzikiego bzu a on sie nadaje na sok jak jagody są czarne. Zauważ ,że pisałem ,,głupia baba" w zdaniu ,, Ze mógłbym tak pomyślec".  Nie pisałem tego złośliwie.  Przedtem nie pisałem, że się czepiasz ale teraz mam wątpliwości. J nie przylepiłem Ci żadnego epitetu a Ty mi kilka. Pytam więc czy jak więcej nie będę nic pisał to będziesz zadowolony?


"Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie "

gdzie tu jest "że mógłbym tak pomyśleć" ? Nazwałeś kobiete głupią babą. To jest fakt. A to czy znała sie jej koleżanka na ziołach i owocach czy nie znała to są tylko Twoje domysły. Nieistotne jest dla mnie czy Ty bedziesz dalej pisał czy nie.

PS. To w końcu był czarny bez czy Wilcza jagoda? Coś chyba Cie wyobraźnia poniosła.

Chmiel...;)
[2012-12-09 22:24]

lynx




Nazwałeś kobietę zbierającą wilcze jagody głupią babą. To Ty obrażasz a nie ja. Powiedziała że jej koleżanka się na tym zna. I być może znała sie lepiej niż Ty i potrafiła z nich przygotować lekarstwo na żołądek. Ale do Ciebie to nie dociera Bo Ty wiesz swoje i Twoja prawda jest najmądrzejsza i najlepsza. Ja nie mam zamiaru robić sobie z tego soczków i pić. Ty nie chcesz, ok nie pij. Zwróciłeś uwagę kobiece - w porządku. Ale dlaczego nazywać kogoś głupią babą?

Diablo.
Chcę Ci coś wyjasnic. Ta kobieta kazała jej zbierać jagody dzikiego bzu a on sie nadaje na sok jak jagody są czarne. Zauważ ,że pisałem ,,głupia baba" w zdaniu ,, Ze mógłbym tak pomyślec".  Nie pisałem tego złośliwie.  Przedtem nie pisałem, że się czepiasz ale teraz mam wątpliwości. J nie przylepiłem Ci żadnego epitetu a Ty mi kilka. Pytam więc czy jak więcej nie będę nic pisał to będziesz zadowolony?


"Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie "

gdzie tu jest "że mógłbym tak pomyśleć" ? Nazwałeś kobiete głupią babą. To jest fakt. A to czy znała sie jej koleżanka na ziołach i owocach czy nie znała to są tylko Twoje domysły. Nieistotne jest dla mnie czy Ty bedziesz dalej pisał czy nie.

PS. To w końcu był czarny bez czy Wilcza jagoda? Coś chyba Cie wyobraźnia poniosła.

Czy ty czytać nie umiesz ? Kazała jej zbierać czarny bez a ta zbierała pokrzyk.
Z tą babą to jest przenośnia. Czy ci pani od polskiego w pierwszej klasie umarła czy jak?
Daj mi spokój. Czepiłeś się dwóch wyrazów i mielesz gówno na piankę.
Wole aby mnie ponosiła wyobraźnia niż otępienie.
[2012-12-10 22:15]

Diablo




"Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie "

gdzie tu jest "że mógłbym tak pomyśleć" ? Nazwałeś kobiete głupią babą. To jest fakt. A to czy znała sie jej koleżanka na ziołach i owocach czy nie znała to są tylko Twoje domysły. Nieistotne jest dla mnie czy Ty bedziesz dalej pisał czy nie.

PS. To w końcu był czarny bez czy Wilcza jagoda? Coś chyba Cie wyobraźnia poniosła.

Czy ty czytać nie umiesz ? Kazała jej zbierać czarny bez a ta zbierała pokrzyk.
Z tą babą to jest przenośnia. Czy ci pani od polskiego w pierwszej klasie umarła czy jak?
Daj mi spokój. Czepiłeś się dwóch wyrazów i mielesz gówno na piankę.
Wole aby mnie ponosiła wyobraźnia niż otępienie.


Proszę moderatora o usunięcie moich i lynxa wypowiedzi odnośnie "głupiej baby". Koleś już zaczyna o gównach i otępieniu a ja do tego poziomu się nie zniże.
[2012-12-11 12:35]

lynx




"Przecież mogłem mieć radochę jak głupia baba kojtnie "

gdzie tu jest "że mógłbym tak pomyśleć" ? Nazwałeś kobiete głupią babą. To jest fakt. A to czy znała sie jej koleżanka na ziołach i owocach czy nie znała to są tylko Twoje domysły. Nieistotne jest dla mnie czy Ty bedziesz dalej pisał czy nie.

PS. To w końcu był czarny bez czy Wilcza jagoda? Coś chyba Cie wyobraźnia poniosła.

Czy ty czytać nie umiesz ? Kazała jej zbierać czarny bez a ta zbierała pokrzyk.
Z tą babą to jest przenośnia. Czy ci pani od polskiego w pierwszej klasie umarła czy jak?
Daj mi spokój. Czepiłeś się dwóch wyrazów i mielesz gówno na piankę.
Wole aby mnie ponosiła wyobraźnia niż otępienie.


Proszę moderatora o usunięcie moich i lynxa wypowiedzi odnośnie "głupiej baby". Koleś już zaczyna o gównach i otępieniu a ja do tego poziomu się nie zniże.

A jakiż to masz poziom jaśnie panie?
[2012-12-15 08:52]