Wędka na sandacza- pomoc w wyborze

/ 15 odpowiedzi
Witam wszystkich na forum. Mój problem w tym, iż nigdy nie złowiłem sandacza, obejrzałem wiele filmów i przeczytałem wiele stron forów internetowych, jednak nadal mam pewne wątpliwości. Proszę doświadczonych wędkarzy o wyjaśnienie mi kilku kwestii oraz pomoc w doborze pierwszej wędki na sandacza. Łowił będę na tylko jeziorach o głębokości 1 do 3 m, bo takie tylko występują w mojej okolicy

1. Na początek wklejanka czy nie? jak już wspomniałem, nie złapałem nigdy sandała więc obawiam się, że łowiąc na opad nie wiedziałbym kiedy następuje branie. Dużo osób poleca wklejanki, wiele odradza. Więc jak to z tym jest?

2. Jaka długość wędki? Myślałem o 2,4m gdyż posiadam tani spinning 2,7m i myślę że trochę krótsza będzie lepsza do łapania sandaczy, lżejsza, lepszy kontakt z przynętą. Jeziora w których łowie nie są bardzo duże.

3. jaki ciężar wyrzutowy na takie łapanie? Prosze o rozwianie moich wątpliwości i o doradzenie jaka wędka będzie odpowiednia. do około 250 zł
Jakub Woś


1 czy wklejanka czy nie to tu pewnie otrzymasz tyle samo odpowiedzi za co i przeciw.  Moim zdaniem na jeziorze głębokości 3m różnicy nie ma. Ale tu sam powinieneś zadecydowac. Problem z wklejkami zaczyna się na rzekach gdzie łowi się bardzo ciężko

2 Jaka długość? tu też sprawa zalezy od gustu wędkarza. Kiedyś myślałem, że 2,7m to minium dziś łowie na 2,25m i dobrze mi z tym.

3 Typowe sandaczówki są przeznaczone głównie pod łowienie rzeczne lub na dużych głębokościach dlatego wędki z dopiskiem Zander zazwyczaj mają górne cw w okolicach 40g. Przy połowie na głębokości 3m nie musisz stosować ciężkich przynęt. Moim zdaniem wystarczy coś do 25g.

W tym przedziale cenowym polecam przejrzeć serie Diplomat od Robinsona. Nowa seria z nowymi rozwiązaniami, dzielony dolnik, odkryty blank przy uchwycie kołowrotka sprawia, że dobrze czuć przynęte czy brania. (2016/11/03 21:16)

mariusz-olczak


a inne osoby jak radzą w kwestii wklejanki - nie-wklejanki?
ps. robinson ten ? ROBINSON Diplomat Pike Spin 2,4m./10-30 g szczupakowy? (2016/11/03 21:43)

użytkownik200880


Od tego czy wklejanka czy nie to zależy czy wolisz widzieć czy czuć opad. Ogólnie na rzeke i głębokie jeziora polecał bym pełny blank a na płytkie jeziora i do lekkich przynęt na rzece wklejankę. Wklejanka to wędka o dosyć specjalistycznym zastosowaniu, głównie do metody opadu z wykorzystaniem glowkek jigowych, kogutów itp. Gorzej będzie sie łowić na blaszki woblerki itp. (2016/11/03 22:23)

Sith


Dokładnie tak, jak napisał Daniel, wklejanka to specjalizacja. Osobiście proponuję wędzisko tradycyjne. Dla mnie 240cm to uniwersał, optymalna długość, połowisz nią zarówno z brzegu jak i z łódki.
Zainteresuj się http://www.jaxon.pl/Katalog/235_163_wedziska/15205_jaxon-impress/Produkt/54459_impress-zander-spin-gtx.aspx nie sugeruj się tym, że to JAXON, w swojej ofercie mają trzy dobre linnie, a do najlepszych należy właśnie Impress, cena ze średniej półki, jakość z dwukrotnie wyższej. (2016/11/04 05:21)

mariusz-olczak


Ten kij kosztuje okolo 300 zl. Ogladalem w sklepach int. Tak zachwalana mikado inazume. Co myslicie o nim? (2016/11/04 06:19)

Sith


Ten kij kosztuje okolo 300 zl. Ogladalem w sklepach int. Tak zachwalana mikado inazume. Co myslicie o nim?
Tej samej jakości kijek innej marki kosztowałby 400-600 zł.
Kożda pliszka swój ogonek chwali... ;-)
  (2016/11/04 06:33)

Tubylec1982


Ja kupiłem Robinson cortez zander jig 4-32  niedawno na łudeczke . miałem wziąść nowy 350-400 pln ale za 200 trafił się lekko uzywany więc może o uzywkach pomyśl na razie ?    (2016/11/04 13:13)

okoniowy_bartus


Na wszystkie pytania, które zadałeś odpowiesz sobie sam jak zaczniesz łowić. Łowię już zedy kilka lat, a gdybym miał odpowiedź na Twoje pytania rok temu i teraz, w sumie odpowiedź byłaby inna - cały czas siebie poznajemy. Ale postaram się też Tobie odpowiedzieć.

1. Wklejanka, jak sama nazwa wskazuję ma wklejaną szczytówkę. Tylko po co ;p ? a no po, żebyś widział dobrze opad, brania itp. Sama konstruckaj wklejanek najcześciej wygląda tak, że mamy sztywny blank i delikatną wklejke, co często robi typowy kij do łowienia zedów, bo na nic innego się to nie nadaje na dłuższą mete. Dlatego często "protezy" są wybierane przez osoby początkujące, a osoby które już łowią trochę czasu, nie lubią wklejanek (dla wielu wklejka zaburza czułość bodźców które odczujemy w ręku) i najczęśćiej przesiadają się na krótkie konstrukcje na monoblanku, które są czulsze, szybsze i w opadzie można nimi powiedzmy więcej zrobić. Ale to nie ma co wydziwiać, tylko brać kij i nad wodą zbierać doświadczenie.

2. Co do długości, sam kiedyś myślałem, że z  brzegu to 3,00-2,70 a teraz mój najdłuższy kij pod zedy ma 2,40, a najlepiej czuje się łowiąc 2,15 i to łowiąc z brzegu jak i z łodzi. Ogólnie na wodzie stojącej spokojnie poradzisz sobie krótszym badylem.

3. Cw. ciężko doradzić, bo nie znam łowiska, ale łowiąc na płytszej wodzie to dla mnie kij do 18gr, wystarczy. Pewnie będziesz najczęściej łowił gdzieś 7gr do 15 gr max.

do 250 bym kupiłbym jakieś mikado. Inazuma Zander jest dobrym kijem, szybkim kijem, już agresywniej można poprowadzić. Z wklejek sam posiadam Inazume flash perch 2,40 18gr i jest to fajny uniwersalny kijek. Do opadu na płytszej wodzie jak najbardziej się nada, a zeda też tym wetniesz (nie patrz tylko na nazwę). Teraz są jakies nowe Kamisori ale nie będę się wypowiadał bo tym nie łowiłem ; ) (2016/11/04 20:50)

Sith


(...) Wklejanka, jak sama nazwa wskazuję ma wklejaną szczytówkę. Tylko po co ;p ? a no po, żebyś widział dobrze opad, brania itp. Sama konstruckaj wklejanek najcześciej wygląda tak, że mamy sztywny blank i delikatną wklejke, co często robi typowy kij do łowienia zedów, bo na nic innego się to nie nadaje na dłuższą mete. Dlatego często "protezy" są wybierane przez osoby początkujące, a osoby które już łowią trochę czasu, nie lubią wklejanek (dla wielu wklejka zaburza czułość bodźców które odczujemy w ręku) i najczęśćiej przesiadają się na krótkie konstrukcje na monoblanku, które są czulsze, szybsze i w opadzie można nimi powiedzmy więcej zrobić. Ale to nie ma co wydziwiać, tylko brać kij i nad wodą zbierać doświadczenie. (...)
Doskonale wyłożone.
Osobiście posiadam obecnie tylko jedną wklejankę i uważam, że jest to wędzisko wysoce specjalistyczne. W zasadzie używam go tylko do smużaczków na wiosenne wzdręgi żerujące na owadach, które nieostrożnie wpadły do wody.
Okonie (dla mnie sandacz to rzadki przyłów) zarówno w klasycznym spinningu, jak i w opadzie znacznie lepiej łowi się kijkiem bez "wklejanki" 240cm/3-14g, a na mniejszych rzeczkach 2,10cm/1-7g.
  (2016/11/05 09:13)

MARCIN CK


Prawda jest taka że na wklejkach szybciej początkujący zauważy branie niż na normalym (tanim) wędzisku i nie uważm że wklejka jest  wysoce specjalistyczna .  (2016/11/05 13:26)

Sith


Być może źle się wyraziłem. Mając na myśli "specjalizację" miałem na myśli jej ograniczoną użytkowość. W zasadzie ogranicza się do przynęt powierzchniowych smużących i gumek prowadzonych w sposób tradycyjny, w opadzie, bądź Drop Shota. Wędziskiem tradycyjnym o CW 1-7g bez problemu poprowadzimy Aglię 3, polspingowego Gnoma 1(1/2) lub pływającego 2-calowego Horneta. Szczytówka wklejana, przy takich przynętach traci swoje funkcje wskaźnika brań i o to mi chodziło. (2016/11/05 15:11)

SebekKry


Na wszystkie pytania, które zadałeś odpowiesz sobie sam jak zaczniesz łowić. Łowię już zedy kilka lat, a gdybym miał odpowiedź na Twoje pytania rok temu i teraz, w sumie odpowiedź byłaby inna - cały czas siebie poznajemy. Ale postaram się też Tobie odpowiedzieć.

1. Wklejanka, jak sama nazwa wskazuję ma wklejaną szczytówkę. Tylko po co ;p ? a no po, żebyś widział dobrze opad, brania itp. Sama konstruckaj wklejanek najcześciej wygląda tak, że mamy sztywny blank i delikatną wklejke, co często robi typowy kij do łowienia zedów, bo na nic innego się to nie nadaje na dłuższą mete. Dlatego często "protezy" są wybierane przez osoby początkujące, a osoby które już łowią trochę czasu, nie lubią wklejanek (dla wielu wklejka zaburza czułość bodźców które odczujemy w ręku) i najczęśćiej przesiadają się na krótkie konstrukcje na monoblanku, które są czulsze, szybsze i w opadzie można nimi powiedzmy więcej zrobić. Ale to nie ma co wydziwiać, tylko brać kij i nad wodą zbierać doświadczenie.

2. Co do długości, sam kiedyś myślałem, że z  brzegu to 3,00-2,70 a teraz mój najdłuższy kij pod zedy ma 2,40, a najlepiej czuje się łowiąc 2,15 i to łowiąc z brzegu jak i z łodzi. Ogólnie na wodzie stojącej spokojnie poradzisz sobie krótszym badylem.

3. Cw. ciężko doradzić, bo nie znam łowiska, ale łowiąc na płytszej wodzie to dla mnie kij do 18gr, wystarczy. Pewnie będziesz najczęściej łowił gdzieś 7gr do 15 gr max.

do 250 bym kupiłbym jakieś mikado. Inazuma Zander jest dobrym kijem, szybkim kijem, już agresywniej można poprowadzić. Z wklejek sam posiadam Inazume flash perch 2,40 18gr i jest to fajny uniwersalny kijek. Do opadu na płytszej wodzie jak najbardziej się nada, a zeda też tym wetniesz (nie patrz tylko na nazwę). Teraz są jakies nowe Kamisori ale nie będę się wypowiadał bo tym nie łowiłem ; )1

Tak są i jeśli autor tematu ma możliwość to niech dozbiera kasy i kupi sobie ten kij bo to wędka bardzo fajna. Sandacze kosi jak nic. Nie wklejanka a branie czujesz w łokciu. Polecam kijek. 
P.S. Na zdjęciu dzisiejszy jeden z kilku. (2016/11/05 19:31)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

subocz123


Witajcie! Po zapoznaniu się z uwagami zamieszczonymi w temacie swoje trzy grosze wtrącę. Łowię sandacze z łodzi od zaledwie 3 lat. Nie będąc pewien czy sprostam przebiegłości tej ryby zakupiłem pierwszy tani spining Mikado Essential Zander wklejankę 210 cm c.w. 10-40 g. wydając około 110 zł. W roku następnym Mikado Nihonto TT zander nie będący wklejanką 210 cm c.w. do 18 g. za około 160 zł. Oba spisują się rewelacyjnie. Pozwalają doskonale poznać rodzaj podłoża. Kontakt przynęty z twartym np. kanieniem odczuwakly jest na dolniku jako puknięcie lub ich kilka gdy przynęta sie stacza po kamieniach. Kontaktowi z podłożem piasczystym szybkie prostowanie się szczytówki, z mulistym powolne. Z rozpoznawaniem brań nie jest tak jak to niektórzy przedstawiają. Ma się deliknatne krótkie pstryknięcie ledwo wyczuwalne, lub też takie jakby cię prąd poraził. Zdarza się czasem że moment brania widoczny jest jako drgnięcie szczytówki, lub szybsze  i bardziej energiczne jej wyprostowanie się od poprzednich. Są brania o których dowiesz się dopiero w chwili wykonania następnego podbicia, w przypadku ataku w kierunku wędki. Skuteczne zacięcie w tej sytuacji rzadko kończy się
powodzeniem bo wyciągasz przynęte z pyska. Każde zacięcie gdy hak nie znajdzie się przynajmniej w okolicy kłów zakończy się niepowodzeniem. Miałem wcale nie rzadkie przypadki zahaczenia w okolicy płerwy ogonowej, brzusznej, w okolicy łba na zewnątrz. Brania można zauważyć po zachowaniu p lpecionki, lecz tego nie stosuję bo proszę wyobrazić jej śledzenie ze znacznej odległości przez np. 8 godzin. Jak zacinać. Oczywiście możliwie natychmiast i energicznie. Nie jest to takie proste. Rzucasz 3 godziny i nic a tu nagle bęc. Pytającym odpowiadam że musisz być szybki jak pułapka na myszy. Co do zachowania spiningu będącego wklejanką i zupełnego robiłem następujący test. Do płota przywiązałem  plecionki obydwu spiningów wykonując zacięcia np. z 10,15,20 m. Oba kije pozwalały w jednakowym czasie osiągnąć dużą moc pozwalającą wykonać szybkie i skuteczne zacięcie. Co do długości kija. Z łódki wystarczy 210 cm. z brzegu dłuższy o czym wszyscy już pisali. Ja tu się wymądrzam a jak z sukcesami. Łowię na dużym akwenie, długim 27 km. Głebokość 3,4,5, rzadko 6 lub 7 m. stąd też główki 12-16 g przy silnym wietrze nawet 20. Nie wiem jak określić efekty.
Powiem tak - dużo. Pozdrawiam wędkarską brać. (2016/11/06 19:02)