Zaloguj się do konta

Wędka i kołowrotek -głównie na spławik

utworzono: 2011/03/02 09:27
wook

Witam,Nie łowiłem od jakichś 12lat ( wcześniej miałem wędkę w wieku 10-12lat więc jakimś świadomym wędkowaniem też nie można tego nazwać) i kompletnie nie znam się na sprzęcie.Z tego też tytułu chciałbym prosić Was o poradę odnośnie zakupu wędki.Założenie jest taki że mam 300zł na wędkę z kołowrotkiem której głównie będę używał na spławik (może zdarzyć się też że chciałbym na grunt czy spinning dopóki nie kupię drugiej wędki, ale jeśli jedno drugie wyklucza to nie naciskam).Wiem tylko że wędka ma nie być teleskopowa i tyle :) Resztę pozostawiam Wam i proszę o pomoc - za kilka dni idę zdawać na kartę i jak już zdam i poopłacam wszystko chcę iść na ryby tylko muszę mieć z czym - tutaj zaczyna się Wasza rola :)Z góry dzięki
[2011-03-02 09:27]

perwer

Wiesz jak coś ma byc od wszystkiego to jest do niczego,ale.......Optymalnym rozwiązaniem na twój problem jest federek.Najlepiej taki 3,6lub 3,9 do Cw do 80 gr.Praca podobna do odległościówki,bardzo czuły i pasuje idealnie do połowu gruntowego.Ja Ci polecam na poczatek Jaxon Eternum Feder,koszt około 120 zł za wędke (super praca,bardzo dobrze wyważone wedzisko ,świetne wykończenie,dobra wytrzymałość),możesz być spokojny bo ten model nie ma nic wspólnego ze złą sławą Jaxona.Do tego najlepiej kołowrotek Shimano może byc alivio lub inne,znajdziesz dobry kołowrotek w granicach 100zl-120zł,lub Robinsona który robi bardzo dobre niedrogie kołowrotki dając 5 letnia gwarancje.Tutaj też zmieścisz  sie w granicy 100 zł.Reszta zostanie Ci na spławiki i inne gadżety.
[2011-03-02 09:54]

Ja myślę jednak, że powinieneś iść do DOBREGO sklepu wędkarskiego i uprzedzić sprzedawcę, że chcesz zająć mu 30 minut na poradę dla Ciebie. -Proszę pana, chcę zacząć przygodę z wędkarstwem, ale ni w ząb nie mam pojęcia co z czym i do czego.... Proszę mi pomóc skompletować sprzęt na moje pierwsze wypady na rybki na łowisko takie to a takie... Jestem początkujący i chciałbym sprzęt dla początkującego do 300 zł, proszę o poradę i pomoc w wyborze....... Dziękuję, do widzenia. 3 stówy to niewiele jak na Twoje oczekiwania sprzętowe (spławik, grunt, spinning), ale coś skromnego napewno Ci wybiorą. A tutaj my pomożemy Ci wtedy w tym, jak to wszystko "ugryźć" i poskładać do kupy.  [2011-03-02 10:10]

JaroDaw

ja tylko dodam że wędka + kołowrotek, to połowa drogi (finansowa), będziesz potrzebował jeszcze kilku " pierdółek " które musisz wziąć pod uwagę szacując swój budżet . Te pierdoły to między innymi : żyłka(i), przypony, śruciny, spławiki, odhaczacz, podbierak, (do gruntu - koszyczki, podpórki, krętliki, stopery)(do spina - gumy i/lub blaszki i/lub woblery stalki )Te wszystkie rzeczy często kosztujące od 1- 20zł dają w sumie również pokaźną sumę.pomijam robaki i zanętę.
Witam w gronie i pozdrawiam [2011-03-02 10:25]

wook

[quote]Wiesz jak coś ma byc od wszystkiego to jest do niczego[/quote]
No to może jednak tylko na spławik.
A co do dodatków to brałem je pod uwagę i niestety wiem że nie jest to kilka zł. [2011-03-03 09:18]

ja tylko dodam że wędka + kołowrotek, to połowa drogi (finansowa), będziesz potrzebował jeszcze kilku " pierdółek " które musisz wziąć pod uwagę szacując swój budżet . Te pierdoły to między innymi : żyłka(i), przypony, śruciny, spławiki, odhaczacz, podbierak, (do gruntu - koszyczki, podpórki, krętliki, stopery)(do spina - gumy i/lub blaszki i/lub woblery stalki )Te wszystkie rzeczy często kosztujące od 1- 20zł dają w sumie również pokaźną sumę.pomijam robaki i zanętę.
Witam w gronie i pozdrawiam





O to to to to..... Plus jakiś poddupnik, pokrowiec na kije, wiadra na zanęty, haczyki i setki pierdółek, które są niezbędne na łowisku.   A to kolejne trzy stówy.

[2011-03-03 09:36]

Koszal

Napisz Kolego coś o łowisku. Ta wiedza pomoże w doborze wedki.

[2011-03-03 09:54]

wook

nie wiem co powinno się pisać o łowiskugłównie stare zamknięte dorzecze Wisły gdzie mam 5 minut spacerkiem. [2011-03-03 23:57]

GniewOceanu

ja tylko dodam że wędka + kołowrotek, to połowa drogi (finansowa), będziesz potrzebował jeszcze kilku " pierdółek " które musisz wziąć pod uwagę szacując swój budżet . Te pierdoły to między innymi : żyłka(i), przypony, śruciny, spławiki, odhaczacz, podbierak, (do gruntu - koszyczki, podpórki, krętliki, stopery)(do spina - gumy i/lub blaszki i/lub woblery stalki )Te wszystkie rzeczy często kosztujące od 1- 20zł dają w sumie również pokaźną sumę.pomijam robaki i zanętę.
Witam w gronie i pozdrawiam





O to to to to..... Plus jakiś poddupnik, pokrowiec na kije, wiadra na zanęty, haczyki i setki pierdółek, które są niezbędne na łowisku.   A to kolejne trzy stówy.

Koledzy to może niech od razu wykupi pół sklepu heheh moim skromnym zdaniem to jak na "początek" przygody z wędkarstwem nie powinien wydawać zbyt dużo na sprzęt,a moja myśl wynika z prostej przyczyny,że zanim znow nauczy sie posługiwać sprzętem mogą zdarzyć się różne wypadki typu porwana żyłka zerwany zestaw w najgorszym wypadku połamana szczytówka bądź wędzisko.Wiec reasumując lepiej zniszczyć marny sprzęt za grosze wtedy przynajmniej mniej szkoda.Ale to tylko moje skromne zdanie.A Mastiff ma racje najlepiej przejść sie do sklepu.Pozdrawiam i połamania

[2011-03-04 07:31]

wook

ja tylko dodam że wędka + kołowrotek, to połowa drogi (finansowa), będziesz potrzebował jeszcze kilku " pierdółek " które musisz wziąć pod uwagę szacując swój budżet . Te pierdoły to między innymi : żyłka(i), przypony, śruciny, spławiki, odhaczacz, podbierak, (do gruntu - koszyczki, podpórki, krętliki, stopery)(do spina - gumy i/lub blaszki i/lub woblery stalki )Te wszystkie rzeczy często kosztujące od 1- 20zł dają w sumie również pokaźną sumę.pomijam robaki i zanętę.
Witam w gronie i pozdrawiam





O to to to to..... Plus jakiś poddupnik, pokrowiec na kije, wiadra na zanęty, haczyki i setki pierdółek, które są niezbędne na łowisku.   A to kolejne trzy stówy.

Koledzy to może niech od razu wykupi pół sklepu heheh moim skromnym zdaniem to jak na "początek" przygody z wędkarstwem nie powinien wydawać zbyt dużo na sprzęt,a moja myśl wynika z prostej przyczyny,że zanim znow nauczy sie posługiwać sprzętem mogą zdarzyć się różne wypadki typu porwana żyłka zerwany zestaw w najgorszym wypadku połamana szczytówka bądź wędzisko.Wiec reasumując lepiej zniszczyć marny sprzęt za grosze wtedy przynajmniej mniej szkoda.Ale to tylko moje skromne zdanie.A Mastiff ma racje najlepiej przejść sie do sklepu.Pozdrawiam i połamania


dzisiaj zdałem egzamin na kartę w poniedziałek pojadę wyrobić kartę i poopłacać wszystko to się od razu kopnę do jednego bądź dwóch sklepów korzystając z waszej rady :)i fakt... nie będę od razu wydawał bóg wie ile bo jak zauważył GniewOceanu - jak wszystko zniszczę "ucząc się" to będzie mnie szkoda dzięki chłopaki za rady... jak wrócę ze sklepu z jakimiś wątpliwościami to będę Was dalej męczył :)pozdrawiam [2011-03-04 22:09]

GRZENIO75

Ja myślę jednak, że powinieneś iść do DOBREGO sklepu wędkarskiego i uprzedzić sprzedawcę, że chcesz zająć mu 30 minut na poradę dla Ciebie. -Proszę pana, chcę zacząć przygodę z wędkarstwem, ale ni w ząb nie mam pojęcia co z czym i do czego.... Proszę mi pomóc skompletować sprzęt na moje pierwsze wypady na rybki na łowisko takie to a takie... Jestem początkujący i chciałbym sprzęt dla początkującego do 300 zł, proszę o poradę i pomoc w wyborze....... Dziękuję, do widzenia. 3 stówy to niewiele jak na Twoje oczekiwania sprzętowe (spławik, grunt, spinning), ale coś skromnego napewno Ci wybiorą. A tutaj my pomożemy Ci wtedy w tym, jak to wszystko "ugryźć" i poskładać do kupy. 

Czesc Maciek.Wcisną gościowi g....o.Mało  jest sprzedawców-pasjonatów.Większość to biznesmani... [2011-03-04 22:58]

wook

Ja myślę jednak, że powinieneś iść do DOBREGO sklepu wędkarskiego i uprzedzić sprzedawcę, że chcesz zająć mu 30 minut na poradę dla Ciebie. -Proszę pana, chcę zacząć przygodę z wędkarstwem, ale ni w ząb nie mam pojęcia co z czym i do czego.... Proszę mi pomóc skompletować sprzęt na moje pierwsze wypady na rybki na łowisko takie to a takie... Jestem początkujący i chciałbym sprzęt dla początkującego do 300 zł, proszę o poradę i pomoc w wyborze....... Dziękuję, do widzenia. 3 stówy to niewiele jak na Twoje oczekiwania sprzętowe (spławik, grunt, spinning), ale coś skromnego napewno Ci wybiorą. A tutaj my pomożemy Ci wtedy w tym, jak to wszystko "ugryźć" i poskładać do kupy. 

Czesc Maciek.Wcisną gościowi g....o.Mało  jest sprzedawców-pasjonatów.Większość to biznesmani...


trudno się nie zgodzić... dlatego do sklepu idę tylko na rekonesans... potrzymać kijka :)a o potwierdzenie opinii sprzedawcy zapytam Was :) [2011-03-05 01:09]

wook

No i karta wyrobiona :)poszedłem do 2 sklepóww jednym gość polecił mi kija Konger Vectron 390/60 (195zł), a o kołowrotku wiele nie mówił i nic konkretnego nie wskazał,drugi sklep był niedaleko ale okazało się że sklep jest bardziej zoologiczny niż wędkarski i gość wiedział o sprzęcie mniej więcej tyle co ja - czyli niewiele :)Co myślicie o tym kiju? Ewentualnie co w alternatywie? Już mi się kręci w głowie od ilości producentów, modelów itd... noi jeszcze kołowrotek ech... :) [2011-03-07 20:30]

jurcio6

Pisałeś o łowisku - jeśli ma być to głównie Wisła, to odradzam spławik. Dlaczego? Z kilku powodów.
1. Jeśli wybierzesz metodę odległościową, to kij będzie nadawał się praktycznie tylko do tego. Na Wiśle przy spokojnych odcinkach może połowisz, ale generalnie dużo lepiej się sprawdza na jeziorach. Sprzęt do tej metody jest również drogi (waglery, żyłki, śrucinki, stoperki itp. itd). Metoda sama w sobie jest wymagająca (oczywiście, żeby dobrze łowić) i według mnie wymaga sporo wiedzy.
2. Jeśli wybierzesz np. metodę bolońską, to znów mamy problem z wędziskiem - ciężko wskazać coś uniwersalnego. Poza tym dobry kij też trochę kosztuje...
3. Ja się nie odważę wskazać dobrej wędki na spławik, spinning i grunt... z tego co widzę powyżej, to koledzy również raczej unikali takiej odpowiedzi :)

Co bym proponował? Zależy.. generalnie sugeruję, abyś zdecydował się na jedną metodę, a jak się spodoba, to poszerzysz swój arsenał.

I tak:
- jeśli wolisz wędkowanie stacjonarne i wolałbyś łowić białą rybę, to zdecydowanie polecam zakup jakiegoś feedera. Metoda sama w sobie jest prosta, zestaw nie jest skomplikowany, a samo "ciachanie" rybek na drgającą szczytówkę jest dosyć ciekawe. Dodatkowy osprzęt do tej metody wyjdzie chyba najtaniej w porównaniu z innymi metodami. Generalnie takie łowienie z czasem może stać się nudne.. druga sprawa to taka, że jak biała ryba nie chce brać, to choćbyś nie wiem co zrobił - nie złapiesz.
- jeśli wolisz pochodzić za rybą, to polecam spinning. Moim zdaniem jest to najciekawsza z metod, ale wymaga też trochę wiedzy. Budowa zestawów jest prosta, aczkolwiek posługiwanie się nimi niekoniecznie. Ale sezon spinningowy rusza w maju (odradzam pstrągi na początek :P), więc wystarczy poczytać trochę w necie o łowieniu okonia i szczupaka na spinning, dodatkowo obejrzeć filmik od WMH: "Przyczajony Jaz, ukryty Kleń" i można uderzać nad wodę. Osprzęt do tej metody może być tani - na początek polecam łowienie na gumy.

Jak się na coś konkretnego zdecydujesz, to pisz - pomyślimy o sprzęcie.

A i nie piszcie, że 300zł na początek to mało - chyba sami już nie pamiętacie, jak zaczynaliście... no chyba, że każdy tutaj ma bogatego tatusia, który bawił się w sponsora :P Ja na początku łowiłem na przeróżne metody kijami z bazaru - kupowało się dwie "pały" po 30zł, do tego jakieś młynki i się łapało na grunt. Plus był taki, że taka wędka mogła nam służyć do wielu metod. Potem znalazłem w piwnicy stary, teleskopowy spinning ojca i tez miałem kilka ładnych rybek na niego. Najważniejsze jest zdobywanie doświadczeń i umiejętności oraz dobra zabawa - jeśli Cię to wciągnie, to sprzęt przyjdzie z czasem :)

Sam wędkuję od jakichś 17 wiosen, a mam obecnie tylko 25 na karku - być może nie jest to dużo, ale dobrze pamiętam jak ciężko było o sprzęt na początku. Mimo, że sam obecnie uważam, że lepiej kupić jedną, a porządną wędkę, to wtedy człowiek chciał spróbować wszystkiego.
[2011-03-07 23:00]

wook

Wielkie dzięki za rzeczowe podejście do tematu.Jeśli chodzi o łowisko to będzie to m.in. Wisła, ale najczęściej jej stare dorzecze które jest od niej odcięte i tam jest woda stojąca.Co do metody to już dotarło do mnie że niestety jeśli coś ma być do wszystkiego to jest do niczego i jeśli spławikiem nie zaszaleję na rzece, to już grunt będzie odpowiedni chyba i na rzekę i na wodę stojącą.Jeśli chodzi o spinning to chyba jeszcze za mało wiem - ale wszystko z czasem.Póki co decyduję się jednak na grunt - chyba nie jest to też droga metoda jeśli chodzi o akcesoria (przynajmniej jak kiedyś łapałem to nie była :P )Jeśli więc możecie pomóc mi dobrać zestaw na grunt ( i do tego napiszecie co mi będzie potrzebne poza kijem, kołowrotkiem, żyłką i haczykami :P ) będę bardzo wdzięczny.  [2011-03-08 12:54]

No i karta wyrobiona :)poszedłem do 2 sklepóww jednym gość polecił mi kija Konger Vectron 390/60 (195zł), a o kołowrotku wiele nie mówił i nic konkretnego nie wskazał,drugi sklep był niedaleko ale okazało się że sklep jest bardziej zoologiczny niż wędkarski i gość wiedział o sprzęcie mniej więcej tyle co ja - czyli niewiele :)Co myślicie o tym kiju? Ewentualnie co w alternatywie? Już mi się kręci w głowie od ilości producentów, modelów itd... noi jeszcze kołowrotek ech... :)




No to Ci gościu poszedł po kieszeni z tym kijem jak dla początkującego wędkarza.... Za połowę tej ceny powinieneś kupić kija i wcale nie gorszego, a za druga połowę kołowrotek, również niezły.



[2011-03-08 13:11]

 Jeśli więc możecie pomóc mi dobrać zestaw na grunt ( i do tego napiszecie co mi będzie potrzebne poza kijem, kołowrotkiem, żyłką i haczykami :P ) będę bardzo wdzięczny.




Stoperki gumowe, rurki antysplątaniowe i koszyki zanętowe. Siatka na ryby, wiadra do mieszania zanęty, widełki i podbierak. I wyhaczacz do haczyków......

[2011-03-08 13:17]

wook


Stoperki gumowe, rurki antysplątaniowe i koszyki zanętowe. Siatka na ryby, wiadra do mieszania zanęty, widełki i podbierak. I wyhaczacz do haczyków......


siatki nie potrzebuję bo nie będę zabierał ryb, wiadro się jakieś znajdzie a reszta nie powinna być droga.Teraz tylko jaki kij i kołowrotek. [2011-03-08 13:23]

HeadAche

 

siatki nie potrzebuję bo nie będę zabierał ryb, wiadro się jakieś znajdzie a reszta nie powinna być droga.Teraz tylko jaki kij i kołowrotek.


Kij Mikado Gryphon 360 Cieżar wyrzutu (CW) 120g (sam taki  posiadam) cena ok 180zł

Kołowrotek to temat rzeka, ja mam Mitchella za ok 100zł i jestem zadowolony. Co wazne rozmiar 3500-4000.

Żyłka: poproś sprzedawce o żyłke do feedera 0,25 ( nie kupuj najtańszej, poroś o coś w przedziale 20-30zł. Naprawde na tym nie warto oszczędzać.) 


Do tego 2 rurki antysplątaniowe, na początek ze 2 koszyczki (duze oczka, obustronnie otwarte) cena ok 10zł

Żyłke na przypony 0,15- 0,20 (polecam Stroft, cena ok 10zł) 

Agrafki z krętlikiem do łączenia żyłki głównej z przyponem. (poszukaj jakie węzły stosować i jak je wykonać. )

Widełki do podparcia wędki tylko nie takie teleskopowe, takie które uniemożliwią wysuniecie- wypadniecie kija podczas mocnego brania (juz widziałem takie rzeczy). W sklepie widzałem takie za 25zł ale nie do konca mi sie podobały wiec wykonalem własne z drutu chromoniklowego.


Haki, wypinacz, paczka cieżarków. 

Na pierwszy wypad napewno wystarczy. Niestety wielu rzeczy musisz sie nauczyć sam bo jak by przyszło nam wszystko CI wypisać to mozna by ksiązke z tego złożyć. Poza tym wnioskuje z twoich postów ze jesteś ogarniety wiec dasz sobie rade.

Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to pisz.




[2011-03-08 14:13]

wook

Kijek znalazłem tylko czy oprócz wagi te 2 się czymś różnią?
Wedka 1
Wedka 2
No i czy waga ma jakieś znaczenie poza wygodą? [2011-03-08 20:38]

wook

Kijek znalazłem tylko czy oprócz wagi te 2 się czymś różnią?
Wedka 1
Wedka 2
No i czy waga ma jakieś znaczenie poza wygodą?


Dobra, źle popatrzyłem... wydawało mi się że obie mają CW 120 :Pzatem nieważne... kijek wybrany

[2011-03-08 20:40]

wook

Trochę dobrego wyczytałem o kołowrotkach Okumano i po krótkim rekonesansie mam takie coś:
http://www.wedkarski.com/produkt/p-1055-Okuma-Kolowrotek_Travertine_30_FD_Baitfeeder_hamulec:_FD/t-1/
http://www.wedkarski.com/produkt/p-687-Okuma-Kolowrotek_Zeon_30_FD_hamulec:_FD/t-1/
http://www.wedkarski.com/produkt/p-680-Okuma-Kolowrotek_Travertine_30_RD_hamulec:_RD/t-1/
co myślicie o tych kołowrotkach? [2011-03-09 01:43]

jurcio6

Co do tych modeli, to niestety nie pomogę Ci, ale mogę powiedzieć, że w tych pieniądzach bardzo fajnie wychodzą Robinsony - nie można im nic zarzucić.
[2011-03-09 21:10]

wook

Decyzja padła na  Okuma Travertine Baitfeeder tylko nie wiem jaki rozmiar wybrać... jaka pojemność szpuli itd... [2011-03-09 22:21]

wolfkiller

Znajomy polecił mi ten sam kołowrotek i powiedział że do gruntu dobrym rozmiarem będzie Okuma Travertine Baitfeeder 45 - trochę ciężki ale bardzo solidny kołowrotek - jeszcze go nie testowałem bo nie mam wędki ale poczytałem o nim i każdy kto go miał był zadowolony.Co do wędki to może cw do 80 by ci wystarczyło bo przy cw 120 tak jak w tym mikado gryphon powyżej to na wodach stojących chyba trochę dużo, a przecież można delikatnie i daleko rzucić :)Pozdrawiam
[2011-03-11 11:38]

jurcio6

Ja bym tu na ciężar kołowrotka praktycznie wcale nie zwracał uwagi, bo i po co? W takich metodach nie trzymamy kija cały czas w ręce, przez co jego wyważenie oraz ciężar są tak naprawdę mało istotne... wiadomo, że nie zapodamy karpiowego młynka z kilometrem żyły, bo to by było bez sensu, ale pamiętajmy o bardzo ważnej rzeczy: im większy kołowrotek, tym większa przekładnia, a to z kolei wpływa na jego trwałość. Większe tryby są po prostu mocniejsze.

Popatrzmy na te modele wymienione przez Was:
model / pojemność szpuli / przełożenie / waga
Travertine Baitfeeder 40 / 0.25/250, 0.30/170, 0.33/150 / 1:5,0 / 320g
Travertine Baitfeeder 45 / 0.25/310, 0.30/220, 0.33/180 / 1:4,5 / 410g

Wziąłem akurat te dwa modele, bo między nimi jest akurat spory przeskok. Pojemność oba mają słuszną - na feeder wg mnie zdecydowanie wystarczającą - imo te 250m żyłki w zupełności wystarczy. Różnią się przełożeniem, ale to wcale nie znaczy, że większy kołowrotek będzie zbierał mniej linki za jednym obrotem korbką - wręcz przeciwnie. W związku z tym, że ma większą szpulę, każdy obrót rolki wokół szpuli nawija więcej żyłki niż w mniejszym modelu. Mniejsze przełożenie, większa szpula, ale podejrzewam, że w rezultacie oba zwijają mniej więcej tyle samo linki. Mniejsze przełożenie może wskazywać też na zastosowanie większych, bardziej wytrzymałych mechanizmów... No i teraz waga - 100g różnicy będzie lekko odczuwalne w ręku. Ale przecież wędka leży na podpórkach przez 90% czasu.. a przy długich holach wielkich okazów adrenalina zrekompensuje zmęczenie :)

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą trzeba zwrócić uwagę - na większy kołowrotek będziemy zmuszeni nawinąć więcej żyłki.. żyłki, która de facto nigdy nie będzie używana (na spodzie szpuli). Przy żyłce grubości 0,25 jest to różnica 60m między jednym a drugim kołowrotkiem. Najtańszym rozwiązaniem było by po prostu zastosowanie jakiegoś podkładu.

Podsumowując, jeśli ja miałbym wybierać, to chyba wziąłbym mimo wszystko rozmiar 40, a nie 45. Ten drugi wydaje mi się nieco zbyt duży do feedera, choć na pewno byłby trwalszy.. ale ja stawiałbym tu na komfort wędkowania, a kołowrotek jak się rozleci to cóż - kupi się nowy ;) W moim wypadku nie była by to jakaś wielka inwestycja na kilkanaście lat, ale spojrzenie i podejście do tego to sprawa indywidualna każdego z nas, więc wybierz sam :)

Co C.W. wędki, to zależy jak chcesz łowić... pamiętaj, że to nie jest tylko ciężar wyrzutu, ale generalnie przekłada się na moc kija. Jeśli nie wiesz na co konkretnie się nastawiasz, to lepiej wziąć nieco mocniejszy kijek z zapasem tej mocy.. Pamiętaj o jednym - lepiej rzucać 50-gramowy koszyczek feederem z C.W 120g, niż rzucać 120-gramowy koszyczek feederem z C.W. 60 ;)

Powiedziałem, co wiedziałem, pewnie nie każdy się z tym zgodzi, ale to moje subiektywne podejście do tematu i zdanie, do którego mam prawo!
[2011-03-11 15:22]