Zaloguj się do konta

Wędka GERMINA STANDARD ktoś zna ten kijek?

utworzono: 2010/09/20 14:15
JaroDaw

Dostałem od znajomego wędkę "GERMINA STANDARD 210cm 15g ", która poniewierała się u niego na strychu. Jest to kijek zabytkowy. Moje pytanie brzmi; czy ktoś zna ten sprzęt ? do jakiej metody jej używacie ( używaliście ) ?

Opis : Wędka z włókna szklanego, 210cm , 5 drucianych przelotek, składana z dwóch części, korkowa rękojeść.
Naklejka 1:
GERMINA VEB SACHSISCHE
GLASFASER - INDUSTRIESEBNITZ
836 SEBNITZ (SACHS.)
Made in German Democratic Republic

Naklejka 2 :
STANDARD
12 2101 30
2100 mm      bis 15 g

[2010-09-20 14:15]

JaroDaw

PS: waży 310 gram
[2010-09-20 14:16]

baloonstyle

Witam

nie chcę Ciebie w błąd wprowadzać ale chyba mój dziadek łapał na coś w tym stylu na spławik na jeziorach.

Tez miał coś takiego z niemiec i o podobnych wymiarach.Pamiętam że na kładce na spławik tym walczył.

No ale mogę się mylić to tak dawno było.

[2010-09-20 14:19]

Mikesz71

JaroDaw co to był za sprzęcior 25 lat temu. do tego rex Germina i niejeden wędkarz spotkany nad wodą pozazdrościł takiego sprzętu. Pamiętam płaciłem za rexa 3500 zł a kijek taki jak piszesz miałem już używany dostałem od taty. Oj ciągło się na ten sprzęcik ciągło szczupaki pstrągi klenie. Dzisiaj pewnie rasowi spiningiści popatrzyliby na ten relikt z politowaniem ale kiedyś to to był sprzęcik palce lizać, chociaż nie tak dawno widziałem gościa z taką germinką na stawach. Sam mam  go do tej pory ale spoczywa sobie w spokoju tylko czsami go przetrę szmatką z kurzu.  Pozdrawiam.
[2010-09-20 14:27]

Mam germinę w domu lecz wytarta jest gramatura wyrzutu lecz postaram się doczytać wymiar jest podobny. Ojciec dostał od znajomego również z Niemiec. To jest typowe wędzisko spinningowe mocne i sztywne można by rzec boleniowo-kleniowe.

Ojciec ją przeznaczył na spławik i lekki grunt  6 lat temu wyciągną karpia wiślanego na nią o wadze 11,6kg mam gdzieś foto jak znajdę to wrzucę.

Ja ją odnawiam troszeczkę jako zabytek, również z kołowrotkiem spinningowym też zabytkowym, lecz to niebawem będzie w moim blogu na ten temat.

JaroDaw jakbyś dał radę foto wrzucić było by gites.
[2010-09-20 14:28]

mar83

Ja także mam ten kij lecz o długości 450 To produkt byłej NRD dwadzieścia kilka lat wstecz to był dopiero sprzęt,w sklepach polspiningu trzeba było mieć dobrego kumpla lub kochankę aby  kupić.To kij spławikowy,czasami dla draki go moczę wcale nie ustępuje dzisiejszym wyrobom, w zapasie mam także spinning made in CCCP  długości 210
[2010-09-20 14:32]

JaroDaw

Zdjęcie z komórki, więc jakość licha, jak będzie potrzebne lepsze wieczorem zrobię aparatem.
[2010-09-20 15:10]

No to masz indentyko jak moja teraz tylko że ja mam białą. Spinningowa jak nic tak jak ta moja.
[2010-09-20 16:02]

mar83

Ze zdjęcia należy wnioskować,że to spinning właśnie jest.No i na spławik raczej krótka
[2010-09-20 21:59]

JaroDaw

Więc to będzie moja pierwsza wędka spinningowa, brakuje mi .....yyyyyyyy..... reszty ;)
[2010-09-21 16:31]

hubi

Witam na ten kijek łapalismy na Wiśle w Korczynie na cięszko jakie kiedyś były klimaty,a czy pamiętacie firmę SONA z Czechosłowacji pozdrawiam. [2010-09-21 18:21]

arekde

Bardzo ciężko jednoznacznie określicz do jakiego typu wędkowania dana wędka służyła... A to z jednego, prostego powodu....bo służyła do wszystkiego. Od spławikówki, gruntówki, żywcówki i spinningu. A te z włókna szklanego made in CCCP po demontażu przelotek i włożeniu korka z długą gumą nawet jako bat ;-) Moim zdaniem najlepsza była czechosłowacka Sonka......

[2010-09-21 19:07]

krzys777

witam. jestem jak narazie malo atywnym wedkarzem,mialem dluga przerwe z 10lat ale do tematu,ostatnio taki wlasnie kij dostalem od znajomego sasiada,pamietam ze moj tata łowil na cos podobnego,to stary spinning,mocny kij,własnie przerobilem go na grunt,zmienilem przelotki i niestety musialem sciac z 5cm szczytowki,zobaczymy co z niej bedzie,w komplecie mam kolowrotek germiny,wiec na grunt mocny sprzet jak narazie,gdyz mam w planach zakup feedera i polecam ta wedke,jak na ten czas starcza mi teleskop daiwy tez z reszta rewelacyjny.pozdrawiam
[2010-09-21 19:31]

JaroDaw

Rzeczywiście , kiedyś wędka to była wędka, nieważne do czego była zaprojektowana, ważne do czego mogła być wykorzystana. Kijek ma 210 cm, więc spining, albo z łódki. Nigdy wcześniej nie miałem spinningu w ręce, więc ten będzie mój pierwszy.

A tu chrzest wędeczki.
     Wczoraj przed godziną 19 zabrałem rodzinkę na rekonesans brzegu rzeki Warty, która płynie kilkadziesiąt metrów od mojego domu. Zawsze omijałem rzeki, wybierając wody stojące, które są wygodniejsze dla leniwca takiego jak ja. Jednak postanowiłem w końcu zmierzyć się z rzeką. Szukałem miejsca , które nada się pod spławik i DS, więc musiało być to parę metrów bez zarośli, w miarę równo i bez chaszczy w wodzie. Nie musiałem szukać długo, około godziny 19 ujrzałem wyśmienitą miejscówkę i od razu naszła ochota by ze dwa razy se rzucić. Poszedłem do domu po sprzęt, no ale rozłożenie zestawu, DS czy spławik trochę by zajęło. Wtedy przypomniałem sobie o nowym "zabytkowym" kijku. Zapiłem kołowrotek, stalówka i rybka gumowa, zakupiona tylko i wyłącznie przez kaprys córeczki, która towarzyszyła mi kiedyś na zakupach w wędkarskim ( nigdy nie myślałem o spinningu). Wróciłem nad wodę z wędką i zarzuciłem "gumową rybkę" blisko brzegu, aby pokazać córeczce, jak jej rybka rusza ogonkiem pod wpływem przepływającej wody. Zaczęła się robić szarówka, więc pomyślałem że trzeba wracać do domu, ale nie oparłem się pokusie rzucić dalej ze dwa razy, choćby  po to aby zobaczyć z czym to się je ( spinning ), oraz zobaczyć jak zachowuje się nowa wędeczka. Drugi rzut  - zaczep, myślę "kicha już po rybce", ale nie, po ok 3-5 min (sam nie wiem) na brzegu leżał mój pierwszy drapieżnik. Szczupak 55cm ;)
Nad wodą w sumie byłem 20min, pierwszy raz spiningowałem, - kurde chyba polubię tę metodę.
[2010-09-23 12:08]

baloonstyle

No to faktycznie wejście smoka miałeś :))
Każdy by chciał mieć takie debiut :))
[2010-09-23 13:55]

Figaro

A pamiętacie TOKOZ z Czechosłowacji ? W zestawieniu z REX em to było sprzęcicho nie do zajeżdżenia. Używałem jej do gruntu na Wiśle. Tego kijaszka mógł złamać chyba tylko płetwal błękitny :) Pozdrawiam [2010-09-24 14:43]

To jeszcze nie wszystko. Już niedługo na moim blogu będzie więcej nie tylko kołowrotków:):): [2010-09-24 14:52]

Mikesz71

Wspaniałe egzemplarze kiedyś posiadałem te maszynki deldin do spiningu w połączeniu z germinką a tokozik z bambusówką coś pięknego chyba wrócę do korzeni i skompletuję taki sprzęcik. No oczywiście tylko pod względem kolekcjonerskim. Pozdrawiam.
[2010-09-25 21:32]

mar83

Przeszukałem strych znalazłem jeszcze Delfina made in CCCP  i jakiś wielki i mały z ruchomą szpulą  każdy. Ale jazda [2010-09-27 15:05]

nemo999

Znam te sprzęty. W tamtych dawnych czasach posiadałem ( oczywiście jak było mnie stać i udało się zdobyć) polskie kołowrotki "relax", "prexer" i "rekin" ten ostatni był bez rolki na kabłąku wiec po jakimś czasie żyłka "Stilon Gorzów" go przetarła. Oczywiście były kołowrotki rosyjskie o nazwie chyba "delfin" przypominające raczej broń miotającą granaty lecz działajace lepiej i dłużej niż nasze kołowrotki. W owym czasie posiadałem kije bambusowe, które wcześniej uzbrojone były w kołowroty rożnej maści o obrotowej szpuli. Wędki z włókna szklanego były produkcji polskiej natomiast "Germina" przybywała do kraju głównie za pomocą kogoś z rodziny, kto miał możliwość zdobyć ją za murem hehe. W naszych sklepach nie do zdobycia bo rozchodziły się "pod ladą" . Germiny przeważnie były zielone a oprócz tych do lekkiego łowienia bywały takie potęgi, że ciężko było utrzymać to w ręce. Ograniczone możliwości sprzętowe sprawiały, że wędek używało się prawie do wszystkich możliwych metod łowienia. Miałem kolegę, który posiadał taki kij lecz na suma chyba bo miał metalowy rdzeń w środku... i łowił nim na spławik. Na Wasze zabytki raczej bym w obecnym czasie nie łowił a jedynie zatrzymał jako pamiątkę.   
[2010-10-03 09:36]

Mikesz71

nemo999 zgadzam się z tobą tu chodzi przede wszystkim o sentyment i o kolekcjonerstwo. Przecież dziś nie łowi się juz na takie drągi.
[2010-10-04 22:11]

Do Mikesz71-przecież można połączyc jedno z drugim,nieprawdaż? [2010-10-04 23:00]

Mikesz71

Mario sam wiesz jakim sentymentem darzę moje bambusy i nadal czasami nimi łowię i to z wynikami nieprawdaż sam przecież widziałeś.
[2010-10-05 13:11]

nemo999

Kurcze !!! sam bym chetnie połowił na bambusek i pozacinał jak za dawnych czasów linki, karasie i wzdręgi... ojojoj..!!! Chyba sobie taki zrobie jak sie dowiem jak teraz zdobyć odpowiedni bambus. [2010-10-08 10:33]

JaroDaw

Właściwie panowie jak to było z tymi bambusami, to samoruby były, czy to nasz krajowy przemysł to "coś" wytwarzał ? Ja pamiętam że mój ojciec miał w "garażu" taki egzemplarz z kija bambusowego, a łącznikiem buła miedziana rurka. Kure muszę przeprowadzić dochodzenie, gdzie te zabytki się zapodziały, bo kręcioły na zdjęciu Tomka są identiko do tych mojego taty. Szkoda że z tatą o tym już pogadać nie mogę.
[2010-10-08 13:36]

Irus369

Germina była prod. NRD, takoż za mur nie trzeba bylo wyjeżdżać... gwoli ścisłości. To był dobry i mocny sprzęt, do dziś gdzieś w piwnicy błąkają mi się dwa Rileh Rex-y Germiny i pełny kij spinningowy 2.70m o ciężarze własnym ok.2kg, a wyrzutowym chyba ze 200kg:-). Solidny, choć toporny patyk. Parę ładnych sumów sobie na nim pojeździło. [2010-10-08 13:53]