Zaloguj się do konta

Wędka feeder o cw 10-30g

utworzono: 2014/03/17 09:46
dominik12

Czy wedka o wyrzucie od 10 do 30 wystarczy na feeder czy lepiej założyć sprężynę z góry dziekuję i życze połamania kija [2014-03-17 09:46]

miecz-gaz

Domyślam się o co tobie biega. Lecz wędka na Feeder do 30 c. w. to nie Feeder tylko Picker. To po pierwsze, a po drugie  wędką o takim c.w. jak miewam nie ma szczytówki feedera, ani pickera to po prostu zwykła snówka którą użyć możesz wędkując metodą na grunt. To możesz założyć sprężynę z małym obciążeniem lub bez. Jeśli ta wędka ma szczytówkę wskazującą brania , bo takie powinien mieć feeder i picker  to możesz też założyć sprężynę, ciężarek. Sposobów jest wiele. Pozdrawiam i połamania. [2014-03-17 10:08]

dominik12

dzięki  [2014-03-17 10:22]

miecz-gaz

C.D.---  A jeśli tobie chodzi czy taki kijek o takim c.w. 10 do 30 jako Feeder wystarczy. to tak jak piszę to nie feeder tylko Picker i na drobną rybę starczy, płotki małe leszczyki itp. Jak na większą rybę to już feeder konkretniejszy ma on wówczas kilka szczytówek  w zależności jakie są brania . Dobrym odpowiednikiem jest taki od 90 do 120 c. w. Są też takie 60, 70 c.w.Wszystko zależy na co się nastawisz. Połamania. [2014-03-17 10:28]

notaki

Dominik:
Pomysl - ile waży zwykły nieobciazony koszyczek wypełniony zanętą ? właśnie ok 30 g i to maksimum tego co możesz uzyć, szcególnie jesli wedkujesz wedką no-name , gdzie ten ciężar może być wpisany "z kapelusza".
O reszcie napisał miecz-gaz. O tym, że wędka przeznaczona jest do met. drgającej szczytówki  decyduje  specyficzna budowa tej  szczytówki , a nie c.w.
Ale - jesli szczytówka Twojej wedki jest miekka , spokojnie możesz obserwować brania na niej, tyle ze będą mniej widoczne i część ryb niestety porzuci przynetę, bowiem poczuje opór zanim zatniesz.
Jesli szczytówka jest twardsza raczej proponowałbym klasyczną gruntówkę z bombka.
I jeszce jedno: taki c.w. wedki przeznacza ją na wody stojące i bardzo wolno płynące.
W nurcie nie połowisz niestety.

[2014-03-17 12:18]

notaki

Dopiszę, bo mi się przypomniało.
Miałem taki teleskop kupiony na ruskim targu, własnie 15-30 g. Leciały nim buły po 80-100 g pewnie :D, słuzył mi masę lat i pewnie dalej służy, bo sprezentowałem go chłopaczkowi, który usiadł przy mnie nad wodą i wpatrywał się we wszystko z otwartymi ustami.
Nawiasem mówiąc.. Jego mina - do dziś bezcenna ;-)

[2014-03-17 17:33]

haja

No to masz na sumieniu zarażeniem kogoś nieuleczalną chorobą "Wędkarstwem". I jak to w piosence "W życiu piękne są tylko chwile"...:)

[2014-03-17 17:41]