WĄTROBA-przysmakiem jakich RYB

/ 46 odpowiedzi
lukaszszwagier


Mój kumpel złowił kiedyś karpia na wątrobę drobiową, która była przeznaczona na suma...byłem świadkiem;] (2012/01/16 18:41)

Bernard51


Koncem maja poczatkiem czerwca watroba i rasowka to najlepsza przyneta na wegorza.Sa haki specjalne watrobowe na ktore mozna zaszyc pieknie kawal watrobki
Na suma nie trzeba reklamowac kazdy wie ze karmienie jest wskazane watroba krwista i nie zawsze musi byc swieza
pozdrawiam!!

  (2012/01/16 18:55)

użytkownik100226


Koncem maja poczatkiem czerwca watroba i rasowka to najlepsza przyneta na wegorza.Sa haki specjalne watrobowe na ktore mozna zaszyc pieknie kawal watrobki
Na suma nie trzeba reklamowac kazdy wie ze karmienie jest wskazane watroba krwista i nie zawsze musi byc swieza
pozdrawiam!!

 

Węgorz ma okres ochronny od 15 - 15 lipca i wymiar ochronny do 50cm. Wody śródlądowe w całości niemal zarybiane są węgorzem obsadowym ( prawie same samce dorastające do 60 -70 cm ). Jaki jest więc sens zakładania na hak rosówek , wątróbki itp - przynęt , które wabią głównie sznurówki o długości nieco przekraczającej tylko wymiar ochronny ? Najlepiej nastawiać się na wielkie węgorze , których jest bardzo mało i starać się zrobić wszystko , by tę rybę wypuścić. Albo w ogóle dać sobie spokój z węgorzem - wszak polskie wody zamieszkiwane są także przez inne ciekawe gatunki ryb . Czy taka decyzja byłaby trudna do podjęcia ? Dla mnie nie. Sam bowiem  najchętniej widziałbym tę rybę w roli zwierzęcia objętego ścisłą ochroną . (2012/01/16 20:11)

arekde


Mam kilku kolegów spod znaku ryb, którzy uwielbiają wątróbkę na obiad....;-) (2012/01/16 20:23)

użytkownik100226


Dodam ,że zarówno na ROSÓWKI ( nie RASÓWKI ) i wątrobę biorą małe pyrdki. Najlepszą i dość selektywną przynętą są trupki stawiane na grunt i spławik. Przestańcie  łowić węgorze  na rosówki  - ponieważ to właśnie w ten sposób utrwalacie niechlubny pogląd na wasz temat - jakoby bylibyście mięsiarzami. Po części jest w tej opinii niestety wiele racji - bo zamiast starać się ograniczyć tępienie sznurówek do minimum - dzięki takim forom jak to upowszechnia się te negatywne przyzwyczajenia wśród młodej , niedoświadczonej rzeszy wzorującej się na starszych. Czy to zjawisko doprowadzi do czegoś dobrego ? Myślę , że stanie się zupełnie odwrotnie. Ani rosówka ani wątroba nie jest najlepszą przynętą - rosówka dlatego , że wabi zwykle małe sztuki ( osiągające długość dzisiejszego wymiaru ) ,a także dlatego , że do "pójście na łatwiznę typowe dla mięsiarstwa i chęci szybkiego "nałowienia się ". Po drugie , że wątróbka nie jest przynętą dobrze trzymającą się haka , pod drugie : wabi małe sztuki ( a takimi nie powinien interesować się żaden szanujący się wędkarz ) .Po trzecie: wątróbka ma ograniczoną skuteczność : np gdy w pewnej żwirowni czy stawie , jeziorze  gdzie zarybiono węgorzem ( oczywiście obsadowym czyli mniejszym rozmiarowo samcem i w dodatku wykształcającym tam formę mniej drapieżną :wąskogłową ) to nie znaczy , że wątróbka wabi węgorze na każdym łowisku odwiedzanym przez wędkarzy. W jednym miejscu wabić może małe sznurówki pochodzące z zarybień węgorzem odchowanym ( obsadowym samcem o długości 50 cm ) a z kolei w innym miejscu może być całkowicie nieskuteczna . Natomiast ryby martwe - to bardzo dobra przynęta na asenizatorów wodnego dna :sandacza i węgorza . A zatem na hak powinny wędrować trupki i tylko trupki - po to , by łowić ryby godne uwagi i jeszcze móc tym rybom zwrócić wolność , nie zaś tak jak to się ogólnie przyjęło : promować "szybkościowe łowienie na wątróbkę i rosówkę. (2012/01/16 20:27)

mikijan


Kiedyś widziałem jak facet nęcił kawałkami wątróbki, bo nastawiał się na jesiotra, którego złapał.

(2012/01/16 20:42)

użytkownik100226


Tego rodzaju rozważania pachną mi mięsiarstwem.Ryba,to jest nasz równoprawny przeciwnik i musimy mu dać jakąś szansę.Trzeba łowić ryby możliwie delikatnie,trzeba je szanować.

Najlepiej bez haczyków, na samą żyłkę. Daj już spokój człowieku. I jedz tylko liście paproci, bo przecież mięsa nie można. 

Liście paproci ? Może  Nerecznicy samczej ?To akurat zły przykład , gdyż jest to gatunek silnie trujący - zawiera min kwas filiksowy i filmaron , które mogą trwale uszkodzić nerw wzrokowy. (2012/01/16 21:17)

fishtrace


Shkumbini napisał:
Albo w ogóle dać sobie spokój z węgorzem - wszak polskie wody zamieszkiwane są także przez inne ciekawe gatunki ryb . Czy taka decyzja byłaby trudna do podjęcia ? Dla mnie nie. Sam bowiem  najchętniej widziałbym tę rybę w roli zwierzęcia objętego ścisłą ochroną .

A moze wogole zakazac wedkowac... (2012/01/16 21:34)

użytkownik100226


Shkumbini napisał:
Albo w ogóle dać sobie spokój z węgorzem - wszak polskie wody zamieszkiwane są także przez inne ciekawe gatunki ryb . Czy taka decyzja byłaby trudna do podjęcia ? Dla mnie nie. Sam bowiem  najchętniej widziałbym tę rybę w roli zwierzęcia objętego ścisłą ochroną .

A moze wogole zakazac wedkowac...

 O ile zakazu wędkarstwa nie chciałbym za żadne skarby ( moje drogie , główne hobby ) o tyle myślistwa leśnego zakazałbym  z punktu i bez wyraźnych moralnych oporów. Według mnie to najzwyklejsi mordercy . Najpierw wylesiono lasy na tyle , że obecne lasy to już prawie nie lasy , następnie wytępiono dzikie drapieżniki takie jak niedźwiedź i wilk ( spore zasługi kłusownictwa pomiędzy którym a myślistwem granica zawsze była płynna ) a dzisiaj jest to co jest - panoszą się mordercy w mundurach kupionych w Desie czy wycyganionych za litr wódki z likwidowanych koszar i strzelają do wszystkiego co porusza się po lesie a nie przypomina człowieka. Zabijana jest dzika zwierzyna beztrosko skubiąca karmę na przygotowanym  przez morderców  nęcisku , co stanowi perfidne pogwałcenie wszelkich przejawów szacunku wobec leśnych stworzeń . Zabijane są borsuki , które są doskonałym przykładem słuszności powiedzenia "niewarta skórka wyprawki " a które często z raną postrzałową umykają do głębokiej nory , by tam umierać w cierpieniu przez wykrwawienie się. Zabijane są zwierzęta bardzo płochliwe , którym często udaje się zbiec przed prześladowcą na trzęsawiska , bagna , zatopione olesy - gdzie umierają  w bólu i cierpieniu.  Mordercy leśni strzelają ponadto do kotów , psów - i nic mordercy nie obchodzi , że być może jest to pies , który uciekł w okresie Sylwestra czy Nowego Roku bądź został  też przez jakiegoś równie podłego człowieka - porzucony .Zabijane są ze szczególną satysfakcją psy - stąd częste echa tego typu incydentów w programach informacyjnych. Morderca panoszy się po lasach - środowisku życia innych stworzeń i jeszcze ma czelność nazywać siebie miłośnikiem przyrody ?
(2012/01/16 22:05)

muzykantj200


Z tymi myśliwymi to przesadziłeś, u mnie w rodzinie mam od 3 pokoleń myśliwych a po za tym myśliwi nie strzelają dla przyjemności albo dlatego że chcą powiesić trofeum na ścianie. Myśliwi polują dlatego żeby nie zachwiała się równowaga w środowisku strzelają do danego gatunku wtedy gdy jest go za dużo na danym terenie np. do lisów na terenie na którym występują cietrzewie albo głuszce.Myśliwi często pomagają przyrodzie przykładem jest tu strzelanie do chorych osobników albo wpuszczanie zwierząt do ich naturalnego środowiska tam gdzie ich mało(kuropatwy,jarząbki, zające).Podam jeszcze jeden przykład chodzi mi o muflony, w Polsce muflony chorowały ze względu na chów wsobny rogi wrastały im się w czaszki myśliwi wystrzelali tryki tylko i wyłącznie dlatego żeby uratować gatunek sprowadzili nowe tryki, które skrzyżowały się z  samicami i tak właśnie zapobiegli wyginięciu tych pięknych zwierząt w Polsce.
Więc jeśli nie wiesz naprawdę nic o myślistwie to proszę nie pisz takich komentarzy... (2012/01/17 15:15)

muzykantj200


I ja też w przyszłości mam zamiar polować i kontynuować rodzinną tradycję więc przeczytaj coś na temat myśliwych potem pisz (2012/01/17 15:17)

Bernard51


SHKUMBINI kazdy ma prawo wyrazac swoje myslii tak trzymaj!?
Jak widze znawca tematu jestes az dech zapiera,okres ochronny to 15 -15 lipiec nowatorskie spostrzezenie Na rosowke i watrobe biora pyrdki lapanie na to przynete to typowe miesiarstwo biora tylko sznurowki .Skoro tak twierdzisz to masz duze doswiadczenie w polowie wegorzy a najlepszy jest trupek wabi tylko duze.
Nie bez powodu podalem czas okres kiedy najlepiej zalozyc watrobke a zywa rybka to kielb ale nie  w tym okresie
Po drugie teoria ze watrobka wabi male wegorzei tylko one sie czepiaja to wymysl  i wypociny autora.4 posty aby zdewaulowac polow na watrobe to ciekawe i 16 stycznia poczatkujacy dokoptowal moze z grupy sandaczowej tylko pod inna ksywa (2012/01/17 16:05)

użytkownik100226


Z tymi myśliwymi to przesadziłeś, u mnie w rodzinie mam od 3 pokoleń myśliwych a po za tym myśliwi nie strzelają dla przyjemności albo dlatego że chcą powiesić trofeum na ścianie. Myśliwi polują dlatego żeby nie zachwiała się równowaga w środowisku strzelają do danego gatunku wtedy gdy jest go za dużo na danym terenie np. do lisów na terenie na którym występują cietrzewie albo głuszce.Myśliwi często pomagają przyrodzie przykładem jest tu strzelanie do chorych osobników albo wpuszczanie zwierząt do ich naturalnego środowiska tam gdzie ich mało(kuropatwy,jarząbki, zające).Podam jeszcze jeden przykład chodzi mi o muflony, w Polsce muflony chorowały ze względu na chów wsobny rogi wrastały im się w czaszki myśliwi wystrzelali tryki tylko i wyłącznie dlatego żeby uratować gatunek sprowadzili nowe tryki, które skrzyżowały się z  samicami i tak właśnie zapobiegli wyginięciu tych pięknych zwierząt w Polsce.
Więc jeśli nie wiesz naprawdę nic o myślistwie to proszę nie pisz takich komentarzy...
CO ZA BREDNIE !
Przekonanie o "szkodliwym wpływie" drapieżników na populację ptaków takich jak głuszec , cietrzew , bażant  jest błędne , prymitywne i anachroniczne . Bierze się ono jeszcze z czasów królewskich a później z mody propagowanej na zachodzie Europy - skąd moda na strzelanie do drapieżników szybko przeniosła się do  polskich , głodnych krwi , zacofanych grup myśliwskich. W ten oto sposób zaczęto eliminować borsuki , dodatkowo krzewiąc na ich temat obrzydliwe mity. Muflon to gatunek obcego pochodzenia - został introdukowany do Polski w celu "auatrakcyjnienia " fauny polskiej jak również jako gatunek łowny - jako kolejny obiekt dla myśliwców. To coś co można porównać z introdukcją ogromnej ilości niedźwiedzi do Karpat - na życzenie niejakiego pana Ceausescu - w latach 70 ubiegłego wieku. Prominentny myśliwy zażyczył sobie strzelania do kozic, niedźwiedzi i tak oto  sprowadzano coraz większe ilości zwierzyny do karpackich lasów. Do dziś Karpaty słyną z niedźwiedzi - na których polowanie jeżdżą także co bardziej majętni MORDERCY z kraju na Wisłą. Wracając do drapieżników : odkąd to ssaki naczelne , kosmopolityczne małpy człekokształtne z rodziny człowiekowatych czyli ludzie - pełnią w przyrodzie rolę regulującą wielkość populacji zwierząt leśnych ? Przecież to właśnie drapieżniki , które wskutek prymitywizmu i zabobonnych przekonań niemal wyginęły - powinny pełnić tę funkcję - NIE JAKAŚ BANDA ŻĄDNYCH ZABIJANIA dewiantów w wojskowych łachach i strzelbą za pazuchą. To co w lesie dokonywało się od zarania zgodnie z rytmem natury - oni próbują załatwiać strzelbą , naładowanym sztucerem  i jeszcze śmią określać siebie mianem miłośnika przyrody ! I jeszcze w dodatku uzurpują sobie jakąś urojoną rolę regulującą cykl przemian i mechanizmy jakimi rządzi się przyroda ! Myśliwi ( co do których granica pomiędzy nimi a kłusownikami nigdy nie była stała ) przyczynili się wraz z innymi szkodliwymi czynnikami takimi jak : kłusownictwo , zanikanie łąk , pół z lucerną , chemizacją rolnictwa - do przerzedzenia populacji dropia w Polsce (dzisiaj gatunku wymarłego na terenie kraju ) . To tylko proste przykłady jakich mógłbym przytoczyć wiele.I CO DALEJ ? Jakoś nie wyglądasz mi na miłośnika przyrody - chyba , że masz już tak wyprany mózg tymi pseudo- przyrodniczymi łowieckimi bałachami , iż nie potrafisz znieść konfrontacji z prawdą ? Może na koniec zacytuję : " Więc jeśli nie wiesz naprawdę nic o myślistwie to proszę nie pisz takich komentarzy..." (2012/01/17 20:37)

użytkownik100226


I ja też w przyszłości mam zamiar polować i kontynuować rodzinną tradycję więc przeczytaj coś na temat myśliwych potem pisz

Najpierw się trochę poducz a potem pogadamy. (2012/01/17 20:40)

użytkownik100226


SHKUMBINI kazdy ma prawo wyrazac swoje myslii tak trzymaj!?
Jak widze znawca tematu jestes az dech zapiera,okres ochronny to 15 -15 lipiec nowatorskie spostrzezenie Na rosowke i watrobe biora pyrdki lapanie na to przynete to typowe miesiarstwo biora tylko sznurowki .Skoro tak twierdzisz to masz duze doswiadczenie w polowie wegorzy a najlepszy jest trupek wabi tylko duze.
Nie bez powodu podalem czas okres kiedy najlepiej zalozyc watrobke a zywa rybka to kielb ale nie  w tym okresie
Po drugie teoria ze watrobka wabi male wegorzei tylko one sie czepiaja to wymysl  i wypociny autora.4 posty aby zdewaulowac polow na watrobe to ciekawe i 16 stycznia poczatkujacy dokoptowal moze z grupy sandaczowej tylko pod inna ksywa

Jasne jest , że wątróbka to dużo gorsza przynęta : często wabi małe okazy , a poza tym nie wszędzie jest skuteczna. Najlepszą przynętą na węgorza jest ryba i to przyzna chyba każdy kto łowił węgorza . Łówcie sobie na tę swoją zakichaną wątróbkę. Ale faktem jest , że nie ma to jak łowienie węgorzy na rybkę. Węgorz ma wymiar ochronny 50 cm ( wody PZW) a te wody (PZW) zarybiane są prawie samym samcem ( który dorasta przeciętnie do 60 lub więcej centymetrów długości ciała ). Jaki jest więc sens łowienia na tycie robaczki i paseczki płucek czy wątróbek - jeżeli kolejną rybą będzie węgorz o długości np : 52 cm (dorosły samiec )? No tak ,zapomniałem , że apelować można tylko do kogoś kto jest skory do zmiany przyzwyczajeń czyli nie do tutejszych. (2012/01/17 20:48)

użytkownik100226


Ponadto węgorz w wodach słodkich wykształca dwie formy : wąskogłową i szerokogłową : wąskogłowy  jako mniej drapieżny typ odżywia się w dużej mierze  fauną denną :robakami , skąposzczetami . Z kolei ta druga forma ukierunkowana jest na typowe drapieżnictwo :taki węgorz często atakuje 20 cm krąpie i takież płocie mimo niezbyt dużego otworu gębowego. Obecnie zarybia się wody PZW węgorzem obsadowym ( prawie same samce , które są znacznie mniejsze od samic i osiągają około 60 cm długości) - jaki jest więc sens w łowieniu węgorzy o typie wąskogłowym ( mniej drapieżnym ) i do tego może jeszcze samcem ? Samce są znacznie mniejsze , natomiast  forma wąskogłowa znacznie mniej drapieżna (preferencje zbliżone wręcz do dużych karpiowatych ) . Czy to etyczne i sensowne łowić węgorze o długości 50 cm ? Mięsiarze polscy powinni spróbować zapasów z prawdziwym węgorzem zamiast wycinać małe węgorzyki w pień . Wszystko wskazuje niestety jednak na to , że ta moda na "szybkościowy " połów na rosówkę nadal będzie trwać . Celowo  pomijam już w tej rachubie podroby - bo to jak wiadomo przynęta nie wszędzie skuteczna.
(2012/01/17 21:00)

użytkownik107212


Wątroba jest złą przynętą na węgorza . Wabi słabiej niż np : ryba i jej części a w dodatku sztuki małe . Kłusownikom z wędkami -którzy chcą ciągnąć małe węgorzyki - WON. (2012/03/24 15:50)

JOPEK1971


Wątroba jest dobrą przynętą na sumy i klenie,węgorz jej nie lubi. (2012/03/24 16:55)

xxxczokxxx


kleń brzana sum sandacz węgorz (2012/03/24 19:44)

arekde


Kleń, kleń, kleń i sum...... (2012/05/23 20:36)