Zaloguj się do konta

Wasze plany na 2010

utworzono: 2010/01/12 20:07

Sezon dla większości z nas na dobrą sprawę jeszcze się nie zaczął a na forum sporą popularność ma temat o zakupach z myślą o 2010. Pozwolę założyć sobie temat o planach na 2010- jakie macie plany? zasadzacie się na konkretny gatunek ryby? czeka was jakaś ciekawa wyprawa?

Zapraszam do dyskusji.
[2010-01-12 20:07]

Przemas83

Cześć w tym roku nastawiam się na sandacza metodą gruntową nawet kupiłem odpowiedni sprzęt(kołowrotek z wolnym biegiem szpuli) jeśli ta metoda zawiedzie to może na spining korzystając z pontonu jestem dobrej myśli i uparty ze mnie gostek.... jak zwykle bez interpunkcji pozdrawiam! ;)
[2010-01-12 20:20]

Moje plany to spędzić czas nad wodą :) Nie umiem teraz określić na co chcę się nastawić będzie czas na szczupłego to na niego się nastawię a jak będzie czas na węgorza to i na niego zapoluję po prostu zrelaksować się nad wodą :) a co wpadnie w kij to wpadnie :) a na pewno okazji będę miał wile bo co roku ze znajomymi lub kuzynostwem pędzimy pod namioty nad wodę połapać i miło spędzić czas :) Pozdrawiam i udanego sezonu 2010
[2010-01-12 20:27]

loli_83

W 2010r. muszę odwiedzić jakieś pstrągowe rzeczki, przynajmniej San i Dunajec i złowić pierwszego w życiu pstrąga :), kocham te górskie klimaty, widoki... A najczęściej będę łowił na najpiękniejszej rzece w Polsce - Wiśle, moim celem będzie przede wszystkim wiślany sandacz i sum, spróbuję też złowić brzanę na spinn... :). Klenie to u mnie standard, kocham łowić te ryby i w sezonie 2010 spróbuję zapolować na kolejnego pięćdziesiątaka... No i oczywiście ciąg dalszy łowienia wiślanych boleni z tym że w tym roku zapoluję na coś większego... Chętnie połowiłbym na Odrze ale to już chyba temat na przyszły rok...
[2010-01-12 20:37]

Wędkowanie w tym roku zaczynam z początkiem maja. Zacznę od polowania na odrzańskie bolenie i klenie (które w tamtym roku brały wyśmienicie). Jeśli aura będzie łaskawa i stan rzeki średnio-niski to w wakacje zapoluję na wąsatego. W międzyczasie połażę za kleniami i przesiedzę pewnie kilka nocek w nadziei na sandacza...

Ponadto chcę rozpocząć przygodę z muchówką. Jestem na etapie zgłębiania wszelkiej literatury, ale do wiosny zgromadzę stosowny sprzęt. Wiążę z tą metodą wielkie plany.

Całkowicie odpuszczam szczupaki i okonie. Łowienie tych ryb zeszło u mnie na dalszy plan.


[2010-01-12 20:47]

Ja z założenia odpuszczam sobie szczupaki. Chyba wole bardziej finezyjne spinningowanie. Choć pewnie po 1 maja wyruszę kilka razy z większą przynętą na przyponie wolframowym. Ale nie będzie to moim celem. Chce złowić dużego okonia, nauczyć się łowić klenie na spinning w rzece. Kilka razy pewnie rzucę za boleniem, ale zakładam że nie złowię więc każdy ewentualnie złowiony będzie miłym bonusem. Tak jak mówiłem, duży okoń to w moich okolicach taki koło 30-35 cm, kleniem nie pogardzę żadnym bo to będzie dla mnie wykładnik jak duże postępy robię ;)
Z feederkiem będę polował na leszczyki, liny i duże karasie. Pewnie najwięcej czasu na początku sezonu poświecę linom, bo ze spokojnego żeru to chyba najładniejsze rybki, a pod nosem mam kilka ładnych zbiorników do łowienia tego gatunku ryb.
Planuje jeszczę zaliczyć kilka wypadów ze spławikiem, ale to zdecydowanie mniej niż w tym sezonie.
Dodatkowo dostałem ostatnio kalendarz wędkarski- planuje w nim sporządzać szczegółowe notatki i ewentualnie analizować je. No i chciałbym uzbierać sobie na jakiś mały, tani i używany aparat cyfrowy żeby zabierać go ze sobą nad wodę i robić zdjęcia, które potem pewnie będę umieszczał na portalu.
[2010-01-12 21:08]

Driver30527

Ja zaraz z wiosny i puszczeniem lodu wybieram sie na karpie. W późniejszym czasie licze na sandacza i szczupaka mniej interesuje mnie węgorz. Spining sporadycznie z łodzi zobaczymu jak to bedzie. teraz sie planuje fajnie caly rok a i tak w większości wyjazdy sa jak najbardziej spontaniczne. Takie właśnie lubie. [2010-01-12 21:55]

Kwiecień, maj - Lin, karaś
Maj, czerwiec - kleń , boleń
Lipiec  - sum i brzana
sierpień - Lin, karaś, sum , brzana
Wrzesień, październik - szczupak, okoń
Tak bym chciał.
[2010-01-12 22:08]

korzun04

Ja jak zwykle zaczynam sezon w kwietniu 2 wyjazdami (150km) na kanał Szymoński na fantastyczną płoć.Potem przenoszę się na Kanał Mioduński,na leszcza.Generalnie nie są to sztuki wielkie 0,5-1kg ,sporadyczne do 2kg ale połów ich tyczką na zestaw 0,10-0,12 daje dużo frajdy.Po opadnięciu wody próbuję swoich sił na Wiśle w okolicach Wyszogrodu i Grochal. Tam już tylko feederek, czasem bolonka.

Plany.

W maju planuję pojechać z rodziną i znajomymi na parę dni nad jezioro Brzozolasek do ośrodka ''RYŚ" koło Pisza.Może będzie szczupaczek lub linek.Może ktoś ma jakieś inormacje o tej wodzie lub o ośrodku? Za każdą inormację  będę wdzięczny.

Chcę też odwiedzić ujście Bzury do Wisły gdyż nasłuchałem się o tym łowisku tyle opowieści że muszę sam je zweryfikować.

Mam też nadzieję że do skutku dojdzie "zlot" w Kazimierzu, zgłosiłem już swój udział w tej imprezie.Jeżeli czas pozwoli to napewno śię tam zjawię.

Potem z tydzień urlopu latem z rodziną nad Bałtykiem.Może uda mi się przemóc chorobę morską i wypłynę pierwszy raz na dorsze. może ktoś ma sposoby na to choróbsko...

Zakupy.

Aparat fotograficzny kupiłem w sobotę na wyprzedaży w dobrej cenie.Wybieram się też do Stępniaka w Olsztynie po mocnego feedera do 150-180 gr oraz kołowrotek -wielkosć 3000 lub 4000.Rozglądam się też za tyczką 11-13m może być używana.Jeśli ktoś ma na zbyciu za rozsądne pieniążki proszę o wiadomość na priv.

Marzenia.

Marzy mi się suumek lud sanaaaczyk........ Odpukać w nie malowane drewno!

Pozdrawiam i życzę wszystkim udanego sezonu. 

[2010-01-12 22:26]

łysy wąż

Ja już jeden z punktów do zrealizowania w 2010 roku " zaliczyłem ".
Chciałem powalczyć z trotką i udało się !!! Do tego w ciągu godziny wyholowałem piękny komplecik - samca i samiczkę :-) Jutro znów ruszam nad morze - jeden dzień za trotką, drugi dorszyki z kutra.
Chciałbym też powalczyć z kwietniowymi linami na Narwi. W 2009 nie pojmałem większego niż 1 kg, więc chciałbym się " poprawić ".
Maj to zębate ( pierwsze trzy dni ), a potem bolenie. Cel, to tak 70cm + .
Od czerwca ruszam na sandacze, a od lipca na sumy. Muszę też gdzieś " wcisnąć " polowania na brzany, bo w minionym roku przegrałem kilka pojedynków z rzecznymi siłaczkami.
Miesiące jesienne to też drapieżniki, a czym później tym więcej sandacza, a mniej szczupaka.

Ponadto mam zamiar ukłuć jakiegoś pstrążka.

Być może uda się wyskoczyć na jakiś tydzień do Szwecji, a może i do Norwegii? No i kurcze, powolutku klaruje się wyjazd na Kamczatkę. Plany jeszcze trochę mgliste, ale ....? Może się uda?

pozdr.



[2010-01-12 22:32]

Osłabiasz mnie Kamil... :-) chłopaku co Ty robisz, że masz tyle czasu wolnego? :-)
[2010-01-12 22:45]

romazda

Plan jest jeden. Pojechać po naukę na MUCHOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA NA SANIE!!! Aparat, kamera i najlepsi na świecie w zasięgu obiektywu! Cóż więcej chcieć :)
[2010-01-12 22:52]

tomasz26552

Moim celem w tym roku to karpie.Ale takie powyżej 10 kilo. Bo 10 już miałem a ogulnie to wypoczynek nad wodą.Na wiosne karaś lin i oczywiście złów i wypuść ja tak robie.Pozdrawiam

[2010-01-12 22:56]

kazik

Ja powrócę na łowiska do których nie miałem dostępu po przez nie podpisanie porozumienia z okręgiem rzeszowskim i zacznę od zbiornika w Ożannie gdzie można połowic piękne Płocie , a następnie odnowię miejsca na Sanie i zobaczymy co teraz tam bierze . Rok temu zerwałem metrowego suma i ciekawe czy jeszcze tam jest.

[2010-01-12 23:48]

kapitanmajtus

Chciał bym złapać pierwszego w życiu sandacza :)
Z kleniami będę chciał się zmierzyć.
W planach jest pobicie swojego rekordu okonia.
W maju z szczupakami trochę pobiegać.
Zasadzić się na leszcze 4kg :) może i za linem :)
Co będzie to będzie. Najważniejsze by wypocząć nad wodą i dobrze się bawić.
Pozdrawiam!
[2010-01-13 10:05]

Norbert Stolarczyk

Moje plany na 2010?

-bardzo wczesna wiosna klenie i jazie
-wypad na wczesnowiosenne karpie kierunek zachód Polski (do Kolegi z wędkuje)
-Belony w maju w doborowym towarzystwie z wędkuje.pl
-wypad na karpie w Śląska (do Kolegi z wędkuje)
-Wakacje w Trzciance :) (u Kolegi z wędkuje)


Ryby jakie chciałbym złowić? Priorytety są następujące:

-pobicie mojego rekordu Karpia
-na pewno sandał, szczupak przy każdej okazji.
-koniecznie lin
-brzana
-sum

To są tzw. plany ścisłe jednak czas pokaże ile z nich udało się zrealizować.
[2010-01-13 10:21]

FanAtyk

Moje plany na 2010 to być 2 razy częściej nad wodą niż w zeszłym sezonie, złowić okonia większego niż mój dotychczasowy (31cm) i w końcu polatać za kleniami na Bzurze, z którymi mi się nie powiodło w zeszłym sezonie.
[2010-01-13 10:55]

dariuszdyl

jeżeli w lutym zrobi się cieplej to będzie następny dalszy wypad - Rozewie i polowanie na morskie trocie z plaży, następny planowany wypad na morskie trocie to marzec i Orzechowo koło Ustki. Inne plany wędkarskie wyjdą w "praniu" bo obecnie wschód Polski jest w zasadzie zasypany śniegiem i wyjazdy na pstrągi musiałem trochę odłożyć, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło bo przynajmniej mam czas na uzupełnienie swojego pudełeczka z muszkami ;-) [2010-01-13 11:13]

gg003

Moje plany na 2010

Zrealizować kolejną moją podroż, Indie,Tajlandia,Wenezuela,Meksyk,Dominikana.Miejsc które chciałbym w tym roku zaliczyć jest  dużo więcej a wybrać można tylko jeden, wiadomo , wszystko rozbija się o kasę, muszę kupić sobie lepszy aparat fotograficzny.Gdy tylko nastanie wiosna uderzę nad wodę, spinek gruncik,  pobiegam sobie z muchóweczką a resztę czas i życie pokaże co będzie dalej, nie wybiegam tak daleko w przyszłość, narazie mamy zimę.

[2010-01-13 11:36]

Mój plan na 2010.Druga połowa kwietnia i cały maj to zasiadka za pięknym linkiem i karasiem.Od czerwca do początku września,poświęcić wiele czasu na doskonaleniu się w połowach leszcza, takiego powyżej 3 kg. Oczywiście sandacz od połowy września do pierwszych mrozów. Za karpiem nie będę jeździł. W planach na ten rok mam zamiar sobie kupić "fachowy" fotel wędkarski na którym to mógłbym sobie siedzieć i łowić z wału na Dioblinie (Kozłowa Góra). [2010-01-13 11:45]

adler

No cóż , plany mam ambitne . 

Pragnę w tym roku solidnie powalczyć z rekordowymi karpiami i amurami . 

natomiast drugie moje wyzwanie to , : zakupiłem używany sprzęt muchowy ( brak mi podbieraka i

 koszyka ) i chcę wypróbować siebie w tej dzidzinie , no i wody górskie . 

Niestety wszystko rozbija się o pracę , a raczj o jej BRAK . 
No i kupa panie Boczek .

Zobaczymy wszystko przed nami , toż to dopiero początek roku .

 

[2010-01-13 12:28]

adler


[2010-01-13 12:28]

gg003

Jeszcze dostałem  prezent gwiazdkowy, może i ciut po czasie , ale moi rodzice chrzestni zasponsorowali mi wyjazd na rybki, miejsce sobie mam sam wybrać bo oni się nie znają , czy to będzie Szwecja , Norwegia czy inny kraj, to już muszę sobie pomyśleć, może nawet  Kanada, bo oni  tam właśnie mieszkają. [2010-01-13 14:12]

marekrav

A moim planem na 2010 jest: "Jeżdzić na ryby tak często jak to tylko jest możliwe" Po za tym ma nadzie podszkolić w technikach połowu bo sprzęt powoli kompletuje  No i geberalnie najwazniejsze zdać egzamin na karte (w lutym zaczynam) :)

[2010-01-13 20:00]

kowal52

ja nie mam planów,
będę chodził nad wodę jak to będzie możliwe,
mam nadzieje że jak najczęściej,
nie wiem ile będę miał czasu
[2010-01-13 20:33]

łysy wąż

maranello - z czasem bywa różnie, ale staram się w każdej wolnej chwili ( no, może w większości wolnych chwil ) wałęsać się nad wodą. No i dobre planowanie - dalsze wypady nawet na rok do przodu ;-)
norbert - no właśnie, zapomniałem wspomnieć o majowych belonach ;-)
[2010-01-13 21:08]