W jaki inny sposób możemy karać kłusowników

/ 22 odpowiedzi
Chciałbym poddać pod dyskusję temat bardzo poważny dla Naszej Braci Wędkarskiej , a mianowicie --- w jaki sposób uprzykrzyć życie kłusownikom , to jest podawanie konkretnych pojęć , żebyśmy mogli wdrożyć je w życie , czy to wywierając naciski na posłów , burmistrzów , prezydentów , prezesów i wszystkich komu będzie zależało o poprawę w Naszych Wodach --------- proszę o konkretne propozycje ( nie w stylu --- takiego to na księżyc ) ..........Jurek społeczny strażnik .........PDK .
użytkownik7555


Witam ! Sposobow prawnych jest wiele ale w zyciu roznie bywa wiec trudno je egzekwowac.
Moze to banalne ale...
...robic zdjecia zwyklym aparatem w telefonie komorkowym i na kompa, powiekszyc maksymalnie i drukowac na drukarce badz u fotografa a potem troche "zasmiecic" :( miejsce gdzie robilismy fotke.Sposob troche prostacki ale wydaje mi sie ze bedzie skotkowal.
To jest tylko pomysl i krotkie przemyslenie, ja rowniez czekam na kolejne pomysly, byc moze bardziej orginalne i skoteczniejsze.
Pozdrawiam (2009/06/09 17:27)

użytkownik7555


Zapomnialem !!!
Co do prawnego karania, to poprostu jest zbyt malo ludzi ktorzy pilnuja akwenow wodnych.
Jeszcze raz pozdrawiam (2009/06/09 17:29)

withanight88


Tak apropo jak juz jestesmy przy tym temacie to spojrzcie prosze co znalazlem w weekend w wodzie... naszczescie pokrzyzowalismy plany tym co chcieli w to ryb nalapac i z tego sie bardzo ciesze:) sorry za jakosc zdjec ale nie zabralem aparatu mialem tylko telefon. Oto linki : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7822d94a7dacc4d7.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5b356701ff885976.html (2009/06/09 17:38)

Irus369


W świetle naszego "lewego" prawa, w ogóle nie możemy karać kłusowników, od karania są Sądy. My możemy ich namierzać, obserwować i denuncjować, ewentualnie im przeszkadzać i ogólnie utrudniać życie, co jak wiadomo nie jest takie łatwe jakby się mogło wydawać. Życie pokazuje, że determinacja i zaangażowanie kłusola w uprawiany proceder jest potężna. A nawet gdy już unieszkodliwisz jednego, pojawiają się następni, jego synowie, córki, sąsiedzi i reszta wiochy... Cóż, odpowiedź brzmi: nie wiem. Problem leży dużo głębiej, mentalność, ustawodawstwo, ciemnogród, lata ponurej tradycji.... Osobiście myślę, że nigdy tego nie wytępisz, ale upływający czas i zmiana pokoleniowa może to znacznie zmarginalizować. (2009/06/09 18:57)

krzemo2000


Moim skromnym zdaniem sprawa powinna wyglądać tak.Jak widzimy na ulicy że ktos kradnie samochód,dzwonimy na policje.Podobnie powinno być nad wodą ktoś kradnie ryby dzwonimy,odpowiednie służy przyjeżdżają i po kłopocie.Tylko trzeba wiedzieć gdzie zadzwonić.No i prawo musi karać kłusoli. (2009/06/09 21:06)

hubi


Kary powinny być surowe,pozatym dane takie kłusola powinny byc łącznie ze zdjęciami publikowane w lokalnej prasie i nie żadne zawieszenia wyroków napewno by to zaczeło skutkować. (2009/06/09 21:39)

grzegorzk75


Jurek - często jest to tak, że kłusują nie pojedyńcze osoby, ale całe szajki. Skoro taka banda działa na szkodę nie tylko wędkarzy czy PZW ale również na szkodę społeczności, skarbu państwa, przyrody narodowej, to powinno się ich karać w podobny sposób jak mafie i gangi - kasacja mienia, odsiadka, i cześć pieśni. (2009/06/09 22:21)

użytkownik3378


ludzie , kłusownictwo to niska szkodliwość społeczna jest. taki sąd nie rozumie że to większa szkoda niż kradzież tego posranego samochodu ,który można kupić nowy.procederem zajmują sie ludzie którzy prawo mają za nic ,a kara grzywny to śmiech na sali. u mnie na rynku legalnie handlują przyrządami do kłusownictwa i nic z tego nikt sobie nie robi. co z tego że jakaś straż czy przypadkiem wędkarze pozbawią jakiego gnoja siaty jak nowa za 30 dychy już na niego czeka,albo elektrycze wędki?!!śmiech na sali (2009/06/10 14:06)

Irus369


nie tak do końca, w/g ustawy o rybactwie śródlądowym (artykułów nie przytoczę), już za same posiadanie siatki bez uprawnień masz do 2lat, udowodniony proceder tym bardziej ,bądź wysoka grzywna. I tu zaczynają się schody, bo sprawa i jakiś wyrok owszem, ale wykonalność tegoż bądź w przypadku grzywny, ściągalność to druga sprawa, albo raty, albo zawiasy, albo gościu robi ugodę z poszkodowanym czyli dzierżawcą, względnie właścicielem, na którego włościach kłusował, płaci wszystko, bo go stać, bo wykłusował... i może spokojnie wracać do... pracy! Jest też wiele innych sposobów uniknięcia kary. Moim zdaniem trzeba by przewrócić do góry nogami cały system, nowelizacja ustawy, poprawki logistyczne, dużo surowsze kary i przede wszystkim ich wykonalność. Ale nie oszukujmy się, Państwo jakie obecnie jest, każdy widzi, zamykanie gościa za torbę leszczy z nieprawego łowu się po prostu nie opłaca, nasz system na to nie pozwala. Jak powiadał jeden ze Smurfów: to się nie uda. PS: Gdyby tak żyć w innej epoce i dostać pozwolenie na odstrzał kłusoli, mielibyśmy nowe hobby:-)) (2009/06/10 14:33)

użytkownik3378


Irus369, szkoda że nie wiesz jaki to artykół,ale mimo wszystko taki łeb na targu jeśli handluje cłempami podlega karze. (2009/06/10 15:03)

użytkownik3378


tak sobie myślę, że kłusownictwo powinno być przez prawo traktowane jak zwykła kradzież.od 3 m-cy do lat 3, a w przypadku udowodnienia ,że proceder jest sposobem na życie od roku do dziesięciu. (2009/06/10 17:51)

użytkownik9239


Dopóki mandaty są wysokości 200 zł i na dodatek z tej sumy kłusol wypłacze 50zł to nie ma co się zastanawiać nad innymi karami.Po prostu jest to tak śmieszne że śmieszy nas i na pewno ŚMIESZY KŁUSOWNIKÓW (2009/06/10 18:03)

hellboy


JUREK JA TO NAJLEPIEJ BYM ICH ROZSTRZELAŁ TAK POPROSTU..TO JEST PLAGA ZA MAŁO STRAŻNIKÓW I POLICJI SIĘ TYM ZAJMUJE .. (2009/06/10 19:33)

mydi


wzmorzyc kontrole ale takie prawdziwe a nie kontrol nad jez.11 w poludnie na zbiorniku z zakazem wedkowania w nocy itp..No ikary za niskie znane sa przypadki gdy klusol rano placi kolegium a popoludniu kladzie sznury by odbic straty i zarobic na druga wpadke i dobre zycie (2009/06/10 20:04)

chudy028


To jedno z pytań, które przede wszystkim należałoby kierować do każdego z kandydatów do władz kołowych, okręgowych i krajowych PZW na walnych zgromadzeniach sprawozdawczo-wyborczych. Więc zanim zostaną wybrani, dajmy niektórym kandydatom szansę popisania się swoją merytoryczną wiedzą i pomysłami na działalność, do której się rwą jak muchy do... dżemu. (2009/06/11 04:17)

SumikDestroyer


Na jeziorze, w który łowię nie ma problemy kłusownictwa bo jest tyle turystów, że nie ma szans swojego "sprzętu" rozstawić. A co do kontrol to mamy w kole 1 prawdziwego strażnika, który na dodatek dziennie siedzi na rybach bo jest leśnikiem i nic nie umknie jego uwadze. Te jezioro ma 90ha (2009/06/13 20:18)

men


Karac bezwględnie,kontrolujący powinni byc na garnuszku Państwa.Kontrolowanie takie jak teraz jest iluzją. (2009/06/14 15:23)

użytkownik3378


subiektywnie oceniając,nie jet ważne jaki garnuszek,liczy się mentalność, uczciwość, wiara w słuszność działania i konsekwencja.poza tym broń i ostra amunicja. (2009/06/14 15:57)

liana80


witam cie jurku moim zdaniem moze dobra kara jest zamieszcznie zdiec klusoli na lowiskach lub odpracowac w czynie spolecznym jako straznik (2009/06/14 22:33)

Irus369


Dobre:-)). Jak dasz kłusolowi papier strażnika, to ci firankami zastawi wszystko co możliwe. Ten fach wchodzi w krew, tak jak wędkarstwo. (2009/06/15 11:42)

grzegorz1974


Uważam ,że najlepszy sposób to nauka ,informacja .Trzeba tym ludziom tłumaczyć że można pracować ..................bo większość z tych ludzi przelicza wszystko na mamroty i za to sprzedają ryby.Najgorsze jest to że są ludzie wśród nich wędkarze ,którzy te ryby kupują zwłaszcza na urlopie czego osobiście byłem świadkiem. (2009/06/15 14:44)

krisskowron


Możemy sobie wymyślać na poczekaniu najbardziej nawet wyrafinowane formy karania (sankcjonowania) kłusownictwa rybackiego i wędkarskiego. Możemy z pietyzmem opracowywać programy edukacyjne dla młodzieży, które zmienią w przyszłości nastawienie społeczne do kłusownictwa, czy nawet mentalność samych kandydatów do kłusownictwa. Tylko jak to będzie się miało do działań organów administracji rządowej, konkretnie do zamysłów ministerstwa rolnictwa i rozwoju wsi, które w przygotowywanej nowej ustawie o rybactwie śródlądowym planuje przekwalifikowanie dotychczasowych przestępstw (występków) kłusownictwa rybackiego na wykroczenia, zrównując tym samym odpowiedzialność np. kłusownika "sieciowego" z odpowiedzialnością wędkarza naruszającego przepisy ochronne. Co gorsza w uzasadnieniu proponowanej zmiany wskazuje się (kuriozum!!!), że jest ona motywowana nieskutecznością dotychczasowych kar. Ale jak kary mają być skuteczne, jeżeli nie są stosowane w praktyce. Kto np. słyszał o skazaniu kłusownika na bezwzględną karę pozbawienia wolności (bez zawieszenia jej wykonania)? Jak często sądy zobowiązują skazanych do naprawienia szkody wyrządzonej właścicielowi wody? Czy zawsze stosuje się przypadek przedmiotów służących do popełnienia przestępstwa (sieci, łodzie, echosondy, a nawet środki transportu)? Jak kształtuje sie przeciętna wysokość zasądzanych nawiązek? Nawet najsurowsze kary i środki karne niczego nie zmienią na lepsze, jeśli pozostawać będą karami i środkami na kartach kodeksów i ustaw. (2009/06/19 20:10)