Zaloguj się do konta

W czym trzymać żywca przechowywanie żywca?

utworzono: 2011/10/07 09:32

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

rusikus

W czym trzymac zywca po kupnie w sklepie od popoludnia, az do wypadu na ryby z rana.
W czym trzymac zywca nad woda?
[2011-10-07 09:32]

perwer

Piotrek ile Ty masz lat? [2011-10-07 09:36]

obcy91

Jesli lowisz na komercji na tego zywca to w porządku.Zywca trzymaj w takich warunkach jak w sklepie, u mnie trzymali w duzym, wysokim wiatrze. Od czasu do czasu natleń wode poprzez wlozenie reki i troche zamieszaj, lub przez rurkę <cos na zasadzie filtra>. Nad woda moj ojciec bram wiadro ze zrobionymi dziurkami cos na zasadzie sita. Przenosisz ryby do tego wiadra i wkladasz (zamkniete pokrywka) do wody. Jesli masz pewna miejscowke gdzie jest latwy dostep do wody, i nie masz tuz przy brzegu 1metra, to nie musisz przywiazywac ww. wiadra.     [2011-10-07 09:41]

rusikus

35 ^^
[2011-10-07 09:41]

jurek

Możesz go trzymać a akwarium i oglądać przez zimę .

                    Nie wolno ( w/g RAPR i Ustawy Państwowej z 27 listopada 2011 r )  wprowadzać ryb ze sklepów innych akwenów , tylko ryby pozyskane na żywca w danym akwenie mogą być użyte jako przynęta na tzw. żywca .
[2011-10-07 09:45]

rusikus

dlaczego zatem sklepy maja w swoich ofertach zywce?


[2011-10-07 09:49]

obcy91

To jest tzw. Biznes :) dlatego maja :) Oni moga sprzedawac i nie interesuje ich co Ty zrobisz z tymi rybami. Bo A. MOzesz wposcic sobie do oczka, B. mozesz jechac na komercje, C. Mozesz jechac na wode PZW i miec w...., D. Tak jak kolega wyzej, wposcic do akwa. 

[2011-10-07 09:52]

jurek

Na większości prywatnych akwenów też nie zezwalają na przenoszenie ryb z niewiadomego pochodzenia , a to dlatego , że taki żywiec może roznosić choroby wśród ryb w danym łowisku . Taki właściciel mógłby stracić (poprzez choroby ryb , np. ten ostatni wirus karpia , który jest nieuleczalny w niektórych hodowlach ) ,więc też należy zapoznać się z przepisami na łowiskach komercyjnych .
[2011-10-07 09:53]

rusikus

a z drugiej strony ten przepis jest dziwny, bo jak Ci straznik udowodni ze dana rybka nie pochodzi z danego zbiornika? ^^

ok to w takim razie czym lepiej tego zywczyka lapac? leciutki zestawik czy podrywka?
[2011-10-07 09:56]

obcy91

No tak tak, dziwny zapis ale wazne ze jest, wazne ze ma na celu chronic inne ryby. 
Ja bym na lekki zestaw, malutki haczyk,pinka,czy np. kuleczka z chleba, nałowisz żywczyka. Blisko brzegu, wtedy trafisz na mala drobnice. Na podrywke nie probowalem nigdy, raz widzialem tylko. No ale to chyba kwestia wyboru.    [2011-10-07 10:15]

89krzysztof

Nie wszędzie złapiesz żywca na podrywkę. A tym bardziej na lekki zestaw. Ostatnio siedziałem i tylko co chwilę rybki uciekały, a na podrywkę nie wskoczyło nic. O łapaniu na wędkę też nie było mowy.
W sklepie jak kupujesz to wg nowych przepisów możesz się z tym udać tylko na łowiska komercyjne, które nie pozwalają łapania na podrywkę, bądź też nie mają nic przeciwko przynoszeniu żywca nad wodę.
[2011-10-07 10:17]

mateuszwos

Mnie też dziwi taki zapis. Dozwolona metoda ale tak naprawdę nie do końca. Bo jesienią kiedy szczupak bierze najlepiej o żywcu na wędkę często można tylko pomarzyć. Z resztą człowiek który pracuje cały tydzień chce w sobotę wybrać się na kilka godzin na szczupaka z żywcówką to najpierw musi spędzić 3 godziny na to by złowić żywca. A czasem nie złowi w ogóle. Do bani ten przepis bo jeżeli mam ochotę kupić sobie żywca z pewnego źródła z papierami to w czym problem?
[2011-10-07 10:29]

ryukon1975

Mnie też dziwi taki zapis. Dozwolona metoda ale tak naprawdę nie do końca. Bo jesienią kiedy szczupak bierze najlepiej o żywcu na wędkę często można tylko pomarzyć. Z resztą człowiek który pracuje cały tydzień chce w sobotę wybrać się na kilka godzin na szczupaka z żywcówką to najpierw musi spędzić 3 godziny na to by złowić żywca. A czasem nie złowi w ogóle. Do bani ten przepis bo jeżeli mam ochotę kupić sobie żywca z pewnego źródła z papierami to w czym problem?


Najzabawniejsze w tym wszystkim że jak popatrzę na łowiących na żywca to każdy po staremu przywozi kupione rybki.
Martwy przepis-dużo szumu o nic.
[2011-10-07 11:03]

Jędrula

Było gorąco ale warto przeczytać .

http://forum.wedkuje.pl/post/uzywanie-podrywki-w-2011-roku/200314/0


     

[2011-10-07 11:20]

ryukon1975

Było gorąco ale warto przeczytać .

http://forum.wedkuje.pl/post/uzywanie-podrywki-w-2011-roku/200314/0


     


Zgadza się sam się zastanawiałem nad zakupem podrywki ale szczupaka u mnie wykłusowano do tego stopnia że szkoda czasu na próby jego złowienia.
[2011-10-07 11:31]

sanczez14

Witam przepis co prawda dziwny u minie wuj złapanego nie kupnego żywca trzyma w wannie na dworku a ostatnio ma problem z żywcem bo rybka słabo bierze łapie nie raz jednego lub dwa żywczyki .A nawet ostatni straszy pan zawitał nad rzekę z kupionym żywcem co prawda był to karaś a nie płoć czy ukleja i miał chłopina pecha PSR nadjechała i zapłacił mandat 200 zł choc tłumaczył że złapał je na starorzeczy połączonym z rzeką na której wędkował. [2011-10-07 12:01]

mateuszwos

Mnie też dziwi taki zapis. Dozwolona metoda ale tak naprawdę nie do końca. Bo jesienią kiedy szczupak bierze najlepiej o żywcu na wędkę często można tylko pomarzyć. Z resztą człowiek który pracuje cały tydzień chce w sobotę wybrać się na kilka godzin na szczupaka z żywcówką to najpierw musi spędzić 3 godziny na to by złowić żywca. A czasem nie złowi w ogóle. Do bani ten przepis bo jeżeli mam ochotę kupić sobie żywca z pewnego źródła z papierami to w czym problem?


Najzabawniejsze w tym wszystkim że jak popatrzę na łowiących na żywca to każdy po staremu przywozi kupione rybki.
Martwy przepis-dużo szumu o nic.


Ale chcąc być w porządku wobec przepisów to jest problem. Ja wiem że niektórzy to olewają, inni olewają wymiary ochronne itp. Generalnie sam zapis jest bez sensu.
[2011-10-07 12:03]

ryukon1975

Zgadza się mi też chodzi tylko o sam zapis.Kto jak do niego podejdzie to już osobisty wybór.Niestety urzędasy na szczycie władzy PZW nie robią nic tylko tworzą przepisy,chyba tylko w tym celu by odgrodzić się nimi od prawdziwych wędkarzy.













[2011-10-07 12:28]

CZzesio

Witam :) Moim skromnym zdaniem w TYM zapisie chodzi o nie rozprzestrzenianie "innych " gatunków ryb .Pod słowem "żywiec" może kryć się praktycznie każda ryba ,nie tylko karaś czy płotka, nawet sumik karłowaty czy inny czebaczek .... wszystko zależy od fantazji wędkarza .
A wracając do kontroli i ewentualnym udowadnianiu pochodzenia żywca ,to powinien w rejestrze połowów pozostać ślad w postaci wpisu z datą i gatunkiem no i numerem łowiska ;)
Jeszcze zostaje rozwiązanie alternatywne ...łowienie na śledzia (zielonego ) co prawda nie jest zbyt ruchliwy ;) ale za to jego  aromat rekompensuje wszystkie minusy .Ponoć super przynęta na jesienne okazy .
[2011-10-07 13:14]

ryukon1975

Witam :) Moim skromnym zdaniem w TYM zapisie chodzi o nie rozprzestrzenianie "innych " gatunków ryb .Pod słowem "żywiec" może kryć się praktycznie każda ryba ,nie tylko karaś czy płotka, nawet sumik karłowaty czy inny czebaczek .... wszystko zależy od fantazji wędkarza .
A wracając do kontroli i ewentualnym udowadnianiu pochodzenia żywca ,to powinien w rejestrze połowów pozostać ślad w postaci wpisu z datą i gatunkiem no i numerem łowiska ;)
Jeszcze zostaje rozwiązanie alternatywne ...łowienie na śledzia (zielonego ) co prawda nie jest zbyt ruchliwy ;) ale za to jego  aromat rekompensuje wszystkie minusy .Ponoć super przynęta na jesienne okazy .


CZesio,o co chodzi to ja wiem.
Rzecz w tym że ryby szczególnie karasie czasem nawet w stadium skarłowacenia były pozyskiwane z najgorszych sadzawek,bajorek itp. istniała obawa że wraz z tymi rybami rozprzestrzenią się choroby i wady tych ryb.
Co do sumika karłowatego to i tak zgodnie z prawem trzeba go zabić i nie można wypuścić.
Alternatywę dla żywca znalazłem na przekór "Mikołajom" z PZW to jest spinning.
Jezdem górom.:)
[2011-10-07 13:28]

CZzesio

Przyznaję całkowitą rację :)
[2011-10-07 13:38]

CZzesio

Pozwoliłem sobie "zagooglać" (z ciekawości ) i wkleić fotkę .Sprytna siateczka .
[2011-10-07 17:40]

89krzysztof

Jaka jest różnica pomiędzy przetrzymywaniem w takim sadzyku, a przetrzymywaniem w wiadrze ?
[2011-10-09 08:24]

89krzysztof

Okej więc odpowiadam. W piątek byłem na rybach. Zostały mi dwie płotki, które złapałem normalnie - na podrywkę. Przez cały czas łowienia były w siatce. Wracając do domu wrzuciłem je do wiadra 10L. Jest niedziela rano, płotki bez problemu żyją w tym wiadrze. Gdyby było ich 5 to też by żyły. Przy małych rybkach duże znaczenie mają warunki jakie im stworzysz.
Na zewnątrz jest już dość chłodno, więc takie wiadro z rybkami może stać (bez przykrycia). Nie będę im robił żadnych testów jak długo przeżyją, bo jutro z rana zabieram obie i jadę nad wodę.

A wracając do autora tematu: Powiedz mi gdzie mieszkasz ? Dom, mieszkanie? Masz trochę wolnego podwórka ?
[2011-10-09 08:59]

89krzysztof

Pytałem autora o kawałek podwórka, bo mój wujek wykorzystał wiatę garażową. Woda z niej spływająca wpada do rynny, a w dalszej części do beczki, którą bez problemu można dostać na allegro. Taka pięćdziesiąt litrów. Żywce wrzuca do siatki, a następnie do tej beczki.
Dziadek mój natomiast ma wkopany w ziemię krąg ze studni. Od dołu wylany beton, woda ucieka, ale nie jest tego dużo. Co 3-4 dni dolewa świeżej, rybki nie zdychają.
Ja natomiast wolę wziąć kulkę zanęty więcej i podrywkę rozłożyć i złapać jakiegoś żywca.
[2011-10-09 09:45]