Uproszczenie biurokracji - zniesienie Kart Wędkars

/ 239 odpowiedzi / 3 zdjęć
romryb


Witam . Uważam , że tak rozbudowanych struktur PZW , które trzeba utrzymywać za nasze pieniądze , nam nie potrzeba .Tu jest pokazany jeden z przykładów , na który powinny reagować ( a wcześniej wychwycić ) "nasze" władze w Warszawie . Im jest to obojętne , bo dla nich liczy się tylko kasa ... Zwiedziłem z wędką trochę Europy i takiej biedy i głupoty jak w Polsce to chyba nigdzie nie ma . Wyrabianie nawet tony dodatkowych dokumentów nic nie da , bo kto będzie chciał kłusować to i tak żadnej karty mieć nie będzie . Nasze wody traktowane są po macoszemu - ja jestem w PZW już 34 lata i przez ten czas byłem kontrolowany podczas połowu 6 razy . Pięć razy w styczniu ( do 10 ) i raz w kwietniu . Łowiąc w Holandii przez 2 lata tych kontroli było kilkadziesiąt !!! Dla mnie kontroli być nie musi ale widzę co dzieje się nad naszymi wodami zwłaszcza gdy idzie się na ryby wczesnym ranem... W Polsce kłusownictwo jest zalegalizowane przez ustawodawców bo uważają to za mniejsze zło .Wnoszenie opłat za wędkowanie w takiej formie jak to jest obecnie jest śmieszne . Tu jeden z kolegów dał przykład jak to wyglądach za granicą - i tak powinno być u nas !!! Zbędna biurokracja , która ma same ulgi - darmowe łowienie dla siebie i kolesi - nic nie robi aby nam wędkarzom było lepiej .Pełnomocnik Rządu Do Spraw Równego Traktowania przy Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest zdziwiony , że ktoś znalazł tego " byka" w ich ustawie . Oni pewnie widzieli go wcześniej tylko nic nie zrobili aby to zmienić. I "Kończąc deklaruje, iż dokładnie tej sprawie przyjrzy się  przy najbliższej nowelizacji tej ustawy".!!! I nic nie zrobi - skończy się na samym przyglądaniu!!! To powinni zmienić w trybie pilnym jeśli traktują nas poważnie !!!Bo z tego wynika , że  POLAK może być gorzej traktowany we własnym kraju niż obcokrajowiec !!! I po co nam KONSTYTUCJA !!! (2014/01/28 06:48)

ryukon1975


Nie byliście chyba jeszcze w Rosji ;)





Byliśmy w Rosji byliśmy też w cywilizowanych krajach. Dlatego wzorców szukamy w miejscach gdzie jest dobrze a nie z tych gdzie na dworcu kolejowym trzeba okazywać paszport i tłumaczyć się gdzie i w jakim celu jadę kupując bilet. Najwidoczniej ekipie "rządzącej" PZW brakuje tej namiastki władzy skoro nic z tym od lat nie robią.

Jest tu w rozmowie jeden przykład ślepego obrońcy który niedawno "wszedł" i już nie myśli tylko szczeka na oponentów. :)

(2014/01/28 07:00)

JKarp


"Dziwne. Bo dziś nawet jak masz minimum info by kartę zdać, dostajesz nawet RAPR, i tak w du.... macie ten regulamin, wszystko w nim wam nie pasuje...To ciekawe co by było jak nawet tego niby potwierdzenia waszej wiedzy by nie było...Wtedy tylko komercje, gdzie gospodarz nie jest aż tak pobłażliwy."
Chcesz mnie sprowokować?A cóż jest RAPR i co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską ?Zagalopowałeś się z lekka - mam nadzieję, że to rozumiesz, że w tym momencie mnie obraziłeś?JK
Szanowny kol JK Będąc strażnikiem powinienes wiedzieć,że aby miec karte wystwrczyłoby iść do Starostwa wykupic karte i otrzymać tam rozporządzenie Min .Roln dotyczce wymiarów i okresów ochronnych ryb.PZW sprzedaje zezwolenie , regulamin i statut nieistniejącego prawnie stowarzyszenia,które nadal pobiera opłaty za wedkowanie na nie swoich wodach.Można to wszystko poczytac nie wstajac od kompa.Dlaczego wedkarz ma obowiązek ustalic czyja woda ,a uzytkownik nie ma obwiązku jej oznaczyć????Na wszystkich forach pzw robi galarete z mózgów wędkarzy ,a my tutaj żremy sie jak" wściekłe psy." Jeżeli teraz PZW jest zarejestrowane Jako uprawniony do rybactwa to niech prowadzą gospodarkę zgodnie z umowami podpisanymi z RZGW i z tego żyją . Na jakiej podstawie pobierają składki za wedkowanie???????????Gdyby PZW zaczęło przestrzegać prawa to dawno by im stołki wyjechały spod tyłeczków ,a to byłoby nie miłe.Jeszcze jeden wątek odnośnie nieetycznego zachowania wedkarza nad wodą( kłusol ,przepadek mienia samochodu,a najlepiej rozstrzelać)Po drugiej stronie medalu odłowy kontrolne jesienią a cała zimę sprawdzanie jakości konsumpcyjnej.Dobry kij w mrowisko ?.Pozdrawiam i dobranoc.


Zenfr Kolego nie jestem i nie zamierzam być żadnym strażnikiem.
Przeczytaj uważnie kilka moich wypowiedzi i zobacz do jakiej opcji należę w tym całym PZW :-)
Oczywiście zgadzam się z Twoją wypowiedzią.

JK (2014/01/28 07:56)

Kristoph1


Skoro ekipa rządząca PZW nic nie robi, dlaczego nie próbujecie tego zmienić? Takie mielenie językiem tu na forum nic nie da, każdy się wypowie i wątek zginie w natłoku nowych tematów. Wielu tylko czeka na gotowe, nie robiąc nic ale tu na forum każdy ma gotową receptę, wie co trzeba zrobić itd., Ale w realnym świecie to nie jest już takie proste, jak w wirtualnym gdzie cały wysiłek polega tylko na klikaniu w klawiaturę.

pozdrawiam (2014/01/28 10:38)

JKarp


A sam przyjdziesz na gotowe w międzyczasie wklikując nic znaczące sformułowania.Ty nawet na forum stoisz z boku i zachowawczo się odzywasz.Szpieg z krainy deszczowców? ;-)
Napisz wprost czy jesteś za egzaminem na kartę wędkarską.Jeśli tak do dlaczego - jeśli nie to dlaczego.
Po prostu się określ.
JK (2014/01/28 10:56)

Artur z Ketrzyna


Skoro ekipa rządząca PZW nic nie robi, dlaczego nie próbujecie tego zmienić? Takie mielenie językiem tu na forum nic nie da, każdy się wypowie i wątek zginie w natłoku nowych tematów. Wielu tylko czeka na gotowe, nie robiąc nic ale tu na forum każdy ma gotową receptę, wie co trzeba zrobić itd., Ale w realnym świecie to nie jest już takie proste, jak w wirtualnym gdzie cały wysiłek polega tylko na klikaniu w klawiaturę.

pozdrawiam

Krzysiek, nie wiesz dlaczego. Przecież będąc w zarządzie koła czy delegatem, nie mówię wyżej. Nie zarabiasz na tym, a musisz działać na rzecz ludzi których reprezentujesz... (a czasami i ze swojej kieszeni musisz dołożyć)
A przecież oni, są w PZW jak sami piszą dla korzyści materialnych, nie dla wywiązywania się z obowiązków wynikających z członkostwa.
Nie mają pojęcia o działalności organizacji pozarządowej do której się zapisali. Im nie przetłumaczysz że to co dzieje się do koła nich, jest zależne od tego co jest uchwalone na walnym, jakich wybrali członków zarządu koła i delegatów (można powiedzieć jakich nie wybrali bo nie byli, nie dzieje się to, bo tego na walnym nie uchwalili).

Chcą ogólnodostępności łowisk, ale nie pasuje im to że PZW jest jakie jest. Oni sami nie wiedzą czego chcą. Nie, no chcą za darmo targać ryby jak tylko im się podoba. Ciekawe jak chcą to osiągnąć? Woda bez gospodarza jest narażona na spustoszenie przez; kłusoli, rybaków i wędkarzy. Zdewastowana przez trucicieli i śmieciarzy.
Ale co tam, mimo że na walnym może na to jakoś wpłynąć/zaradzić. To i tak ma to w dupie. Bo on ma się wysilić, on ma poświecić te 2-4 godz w roku. To takie trudne dla niego i nie zrozumiałe.

Tak więc o czym tu z nimi pisać? Przecież, cokolwiek nie zrobisz dla nich, to i tak będzie źle, ale żeby pofatygowali się na zebranie koła i powiedzieli czego chcą i gdzie, poparli to jakimiś argumentami, przegłosowali jakiś wniosek. To dla nich za trudne.
Tak wiec nie wiem do kogo i o co mają pretensje. Bo pretensje mogą mieć tylko do samych siebie. Ale to jest dla nich za trudne by to zrozumieć.
Młodych nie doświadczonych członków PZW, mogę jeszcze zrozumieć, ale tych starszych co uważają się za mądrzejszych od Krajowego Zjazdu Delegatów...
Naprawdę szkoda nerwów... (2014/01/28 11:40)

JKarp


Czyli jednak MY WIEMY LEPIEJ...A nie pomyślałeś, że to pisanie wynika z niemocy, z tego, że mozesz snuć super plany a i tak znajdzie się ktoś kto powie : a po co ? Czy macie źle? Przecież macie gdzie łowić? To o co wam chodzi? Jaki komputer i jaka strona? Jakie powiadamianie na stronie jak za trzeba płacić?Żeby zdać na kartę trzeba znać RAPR i Statut. Jak ktoś to ponoć zna przepisy, ustawy itd daje sobie na egzaminie zadać pytanie ze sportu kwalikowanego?
To o co tu chodzi?Czasy dziadków z kiepem w zębach i z winem marki " Wino " za pazuchą się skończyły. Już nie da rady wmówić wędkarzom, ze MY WIEMY LEPIEJ.Cały świat, nasze urzędy upraszczają buirokrację a PZW tkwi twardo jak beton.Zróbmy wiec nie farsę z tego egzaminu a prawdziwy egzamin jak jest w Niemczech, no może dla ułatwienia o połowę mniej pytań, o połowę tańsza opłata- chyba znikłoby więcej jak 2/3 wędkarzy łącznie z większością zarządów ...Dlaczego dobre przykłady tak ciężko powielić? Dlaczego jak zajadę w piątek po południu no do Węgrowa nie kupię od ręki zezwolenia ? Myślałeś o tym? Nie wszyscy siedzą na d... i łowią na jednej wodze.JK (2014/01/28 12:23)

sumik11


Ja tu jestem jakby dosłowne "dzieci i ryby..." bo mam 13 lat (od 22 lutego). W moim kole jest jedno nieporozumienie dotyczące właśnie karty wędkarskiej. Mój kolega, który jest ode mnie młodszy 4 miesiące ma kartę (kartę, legitymację rejestr itd.) i może sobie łowić w najlepsze sam na dwie wędki kiedy ja z legitymacją i innymi papierami mogę łowić na jedną wędkę spławikową z dorosłym, czyli zazwyczaj tatą lub dziadkiem, z mamą rzadko:). Pytałem się seniora w kole kiedy mogę ją sobie wyrobić. Usłyszałem, że po 13 roku życia, czyli w marcu -Co?. No niby ok, ucieszyłem się, ale pomyślałem, że coś tu nie gra. W RAPR jest zapisane: "z obowiązku posiadania karty wędkarskiej zwolnione są osoby, które nie ukończyły 14 lat". Czy jeśli wyrobiliby mi kartę po ukończeniu 13 lat będę mógł legalnie łowić na spinning lub 2 spławikówki? Czy zarządcy kół mają prawo do czegoś takiego? Skoro "zwolnione" to chyba nie znaczy,że zabronione jet im wydawanie lub posiadanie kart? Zanoszę do te dziwne pytania do was- wędkarzy, którzy na pewno dużo o tym wiedzą. Ja ryby łowię prawie 10 lat i bardzo, bardzo chcę je łowić i na spinning, i na 2 spławikówki.Proszę, pomóżcie!


PS. Mówię o karcie wędkarskiej, czyli białej karcie, nie o legitymacji, którą mam 7 lat :).

Z góry dziękuję.
(2014/01/28 13:01)

Roxola


Gdzie w tym punkcie jest napisane, że nie możesz łowić na dwie wędki albo spinningować ?Jesteś członkiem PZW jeżeli posiadasz legitymację, a z posiadania karty jesteś zwolniony.

"Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską. "

Jedyny wymóg, to obecność osoby dorosłej.

Co do karty wędkarskiej, to jeszcze kilka lat temu mogłeś taką otrzymać,
obecnie otrzymasz dopiero po ukończeniu 14 lat i nie jest to z winy PZW. 
(mój syn miał KW już w wieku 9 lat - ale to było wtedy możliwe) (2014/01/28 15:15)

użytkownik16322


Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
Julian (2014/01/28 18:38)

szymek84


Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
Julian


jo ryby będzie podawac pani na haczy prosto z wody he

 

(2014/01/28 18:53)

osa12


Parę sprostowań.

Panie Romualdzie, znowu muszę ripostować:

Może źle napisałem, ale to nie Pełnomocnik Rządu tylko Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi jest zdziwione.

Ja przesłałem skargę do Pełnomocnik, ale Pełnomocnik przesłała ją dalej.

Odpowiedź jest z Ministerstwa. (tą Ustawa „opiekuje” się Ministerstwo Rolnictwa.)

A co do nowelizacji Ustawy:

Była nowelizowana w latach:

1988, 1989, 1990, 1993, 1996 (dwa razy),  1997, 1998, 1999, 2000, 2001 (trzy razy), 2004, 2005 (dwa razy), 2007, 2009, 2010 (dwa razy) i ostatnio 2013 (dwa razy).

 

(2014/01/28 19:07)

użytkownik16322


Kolego Szymanek pamiętam jak Gagarin w kosmos poleciał i jak Amstrong chodził po księżycu. Na tym poziomie nie będę wchodził w polemikę.
Ps. Są ludzie którzy całe życie będą srać za stodołę.
Julian (2014/01/28 19:41)

Bernard51


Abstrahując od meritum sprawy. Od 14 lat mamy XXI wiek a mi się marzy żeby karta wędkarska wyglądała tak jak dowód osobisty.Najeżdżamy czytnikiem i mamy pełne dane delikwenta plus odpowiednie opłaty to samo przy opłacaniu składek.
Ludzie w jakim kraju my żyjemy.
Julian

Na pewno zgoda co do twoich propozycji, mam małe "ale", wyobrażasz sobie koszty tego przedsięwzięcia, a jak myślisz kto by to zapłacił, my szeregowi wędkarze za stworzenie systemu , programu i komputeryzacji każdej jednostki Koło, Okręgi, ZG, PSR, SSR, i przeszkolenie wszystkich obsługujących system.
 Czy nie lepiej dążyć do sprawdzonych już w innych krajach, Skandynawskie, Anglia, każdy człowiek kupuje zezwolenie w sklepie, aptece, lub w ośrodku nad jeziorem i to wystarcza aby legalnie mógł łowić na danym akwenie lub rzece bez jakiejś nadbudowy Związku Wędkarskiego jak w naszym przypadku. Wydaje mnie się że to lepsze rozwiązanie i mniej kosztowne. (2014/01/28 20:23)

Kristoph1


A sam przyjdziesz na gotowe w międzyczasie wklikując nic znaczące sformułowania.Ty nawet na forum stoisz z boku i zachowawczo się odzywasz.Szpieg z krainy deszczowców? ;-)
Napisz wprost czy jesteś za egzaminem na kartę wędkarską.Jeśli tak do dlaczego - jeśli nie to dlaczego.
Po prostu się określ.
JK

Nigdy nie przychodzę na gotowe! Śmieszą mnie dywagacje co niektórych userów które nic nie wnoszą, wszystko wiedzą, wiedzą co i jak, mielą językiem na tym forum a tak naprawdę nic nie robią prócz gadania czy jak w tym przypadku pisania to jest najłatwiejsze siedząc w fotelu. A czy karta będzie czy nie, mnie to nie obchodzi mam kartę i tego mi nikt nie zabierze.
Co masz na myśli pisząc o mnie szpieg? tego nie rozumiem? jakieś fobie czy co? Paranoja?
Tak na marginesie czy piszę niezrozumiale? Czy to co piszę jest nic nie znaczącymi sformułowaniami? Więc proszę oświeć mnie swoimi spostrzeżeniami i oby nie były to tylko ogólniki.

Pozdrawiam (2014/01/28 20:33)

JKarp


"Szpieg z krainy deszczowców? ;-) "
Ten znaczek coś znaczy ;-) Żart jak mi się wydaje więc nie kumam po co te nerwy.Natomiast cała reszta wypowiedzi jak zwykle- "jestem ponad to." Z boku stoję i nikogo się nie boję....Mówisz masz kartę - ja też. Kto ją wydał i na jakiej podstawie?PZW nie ma nic wspólnego z kartą wędkarską bo jest to dokument wydawany przez starostwo lub czasem przez gminę. Żeby zdać egzamin wcale nie musisz tego robić przed komisją PZW.A że nie ma ( a w zasadzie bardzo rzadko są ) inne instytucje uprawnione do organizowania egzaminów więc zdajemy ją przed komisją PZW co wcale nie znaczy, że mamy być odpytywani z RAPR czy Statutu PZW.Ja myślę, że w krajach stojących jakby wyżej niż Polska już dawno ktoś mądry pomyślał, że skoro chcesz łowić ryby to sobie łów. Idź do kiosku, na CPN czy jeszcze gdzie indziej i kup sobie komplet dokumentów łącznie z regulaminem łowiska. Jak złamiesz zasady zapamiętasz to na całe życie, jak nie - będziesz cieszył się z przebywania na łonie przyrody.Proste jak metr sznurka w kieszeni.JK (2014/01/28 21:15)

Artur z Ketrzyna


Czyli jednak MY WIEMY LEPIEJ...A nie pomyślałeś, że to pisanie wynika z niemocy, z tego, że mozesz snuć super plany a i tak znajdzie się ktoś kto powie : a po co ? Czy macie źle? Przecież macie gdzie łowić? To o co wam chodzi? Jaki komputer i jaka strona? Jakie powiadamianie na stronie jak za trzeba płacić?Żeby zdać na kartę trzeba znać RAPR i Statut. Jak ktoś to ponoć zna przepisy, ustawy itd daje sobie na egzaminie zadać pytanie ze sportu kwalikowanego?
To o co tu chodzi?Czasy dziadków z kiepem w zębach i z winem marki " Wino " za pazuchą się skończyły. Już nie da rady wmówić wędkarzom, ze MY WIEMY LEPIEJ.Cały świat, nasze urzędy upraszczają buirokrację a PZW tkwi twardo jak beton.Zróbmy wiec nie farsę z tego egzaminu a prawdziwy egzamin jak jest w Niemczech, no może dla ułatwienia o połowę mniej pytań, o połowę tańsza opłata- chyba znikłoby więcej jak 2/3 wędkarzy łącznie z większością zarządów ...Dlaczego dobre przykłady tak ciężko powielić? Dlaczego jak zajadę w piątek po południu no do Węgrowa nie kupię od ręki zezwolenia ? Myślałeś o tym? Nie wszyscy siedzą na d... i łowią na jednej wodze.JK

Jak wspomniałem. Na walnym wyborczym wybieramy zarząd. jaki wybraliśmy taki mamy.
Tak samo. Jeśli masz problem co do przeprowadzanego egzaminu na kartę wędkarską. To masz wiele wyjść.
Jedno z nich, to wniosek na walnym, czy do zarządu koła. Inne? Ponoć uważasz się za mądrzejszego...
Uważasz że lepiej byś prowadził egzaminy na kartę. To na zebraniu zaproponuj swoją kandydaturę do komisji egzaminacyjnej. Tak więc masz możliwości "Zrobić z tego nie farsę a prawdziwy egzamin" Wtedy od ciebie jako egzaminatora będzie zależało na jakie ma kandydat odpowiedzieć pytanie i czy zaliczył, czy jeszcze musi się poduczyć.
Dlaczego tych dobrych przykładów nie przedstawisz na zebraniu? Przecież masz prawo składać wolne wnioski. Tyczy się to i egzaminów, i dostępności zezwoleń.

Nie tylko ty łowisz na rożnych wodach, i oni nie robią z tego problemu.
Takie sprawy załatwia się na zebraniu koła. (2014/01/28 22:02)

JKarp


Ty mi nie mów co trzeba zrobić bo ja to wiem.
Ty to zrób sam skoro już jesteś w zarządzie koła.

Powiadasz, ze tylko ja mam problem z tym, że chcę łowić gdzie indziej na jedną opłatę lub w ogóle z wykupieniem zezwolenia. Zapraszam więc do lektury:http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=1369.0
JK (2014/01/28 23:06)

szulon1


Pomijajac te karty. PZW jest jedno jedna powinna byc tez skladka na caly kraj przykladowo 150 zl dla wszystkich!!! bez wyjatku!! mlody czy stary,dzialacz czy nie,prezes czy nie.wszyscy jednakowo.koniec z podzialami,nie moze prosto? po co te porozumienia? nie moze byc jednakowej stawki? kupujesz jedno pozwolenie,a lowisz sobie w calej Polsce? czy to takie trudne? (2014/01/29 00:02)

szulon1


Mam jeszcze bonus! wiecie ze Polska jako jedyny kraj unii pobiera oplate za lowienie w morzu? i dodam ze trzeba miec jeszcze karte.W skandynawii lowienie w morzu jest darmowe nie trzeba miec karty czy pozwolenia mozna isc i sobie lowic bez stresu.W polsce kosztuje to 49 zl.rocznie.dodam tylko ze pozwolenie wazne jest caly rok,nie do 31 grudnia.jak kupiles np.3 marca to wazne jest do 2 marca nastepnego roku. (2014/01/29 00:38)

sumik11


Gdzie w tym punkcie jest napisane, że nie możesz łowić na dwie wędki albo spinningować ?Jesteś członkiem PZW jeżeli posiadasz legitymację, a z posiadania karty jesteś zwolniony.

"Członek PZW do lat 14 ma prawo wędkować z następującymi ograniczeniami: w ramach własnego łowiska, zgodnie z limitem ilościowym i wagowym, wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej, posiadającej kartę wędkarską. "

Jedyny wymóg, to obecność osoby dorosłej.

Co do karty wędkarskiej, to jeszcze kilka lat temu mogłeś taką otrzymać,
obecnie otrzymasz dopiero po ukończeniu 14 lat i nie jest to z winy PZW. 
(mój syn miał KW już w wieku 9 lat - ale to było wtedy możliwe)

nie wiem jak wytrzymam ten rok, ale postaram się. polski związek wyżywienia, dlaczego... (2014/01/29 07:39)

Artur z Ketrzyna


Ty mi nie mów co trzeba zrobić bo ja to wiem.
Ty to zrób sam skoro już jesteś w zarządzie koła.

Powiadasz, ze tylko ja mam problem z tym, że chcę łowić gdzie indziej na jedną opłatę lub w ogóle z wykupieniem zezwolenia. Zapraszam więc do lektury:http://www.pzw.org.pl/forum/index.php?topic=1369.0
JK

Nie bój żaby, ja robię, co mogę. I dlatego piszę to co piszę. Bo wnioski członków są podstawa do działania.
Co do możliwości łowienia w całej Polsce. To nie jest to takie proste. tego by musiała chcieć większość członków PZW.
Mnie to akurat nie potrzebne i pewnie co najmniej 2/3 wszystkich członków PZW. W innym razie by opłata krajowa nie znikła, lub by powstała na nowo.
A dlaczego?
Mieszkam na mazurach, i tu wędkuje. Chcę zadbać o te łowiska, bo je znam i kocham (a przynajmniej ich część).
Nie chcę myśleć o innych regionach Polski. Nie chcę by Kolwalski mnie obwiniał że źle dbam o wody na śląsku gdzie on mieszka. Nie chcę by mnie kolega ze śląska bowiniał kolegów z Mazur że to biedota, i przez nich macie mniejszą składkę na zagospodarowanie wód i przez to nie mozna zadbać lepiej o ich wody. Czy słuchac pomówień że składka z okręgu Śląsk idzie na wody mazur.
Obecnie okręg decyduje o tym co dzieje się na ich wodach i jakie wody do nich należą. Jak jest u nich polityka pro wędkarska. Nie trzeba czekać na zjazd delegatów krajowych, by coś ustalić i zrobić w okręgu.
Każdy okręg może współpracować z innym i podpisywać porozumienia, itd. Obecnie jeśli ktoś z Mazur wędkuje na wodach innego okręgu to defakto środki też trafiają do tego okręgu.
I wątpię byś ty chciał się dokładać do wód na mazurach. A jak chcesz to nikt ci nie broni uiścić składkę okręgowa PZW Olsztyn. Wtedy twoje pieniądze pójdą na zagospodarowanie wód w tym okręgu i będziesz mógł w nim  wędkować.

PZW podzieliły na Okręgi poglądy i niesnacki członków. Bo obwiniano innych o to że ich środki trafiają do nich choć tam nigdy nie wędkują. Oni mają więcej wód a płaca tyle samo. U nich jest mniej wędkarzy, czyli mniej wpłynęło składek, a środki są dzielone tak nie inaczej.
Teraz możesz dbać o wody swego okręgu i dbaj. Jak? Już wcześniej wielokrotnie pisałem. Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią.... (2014/01/29 09:37)

krasnopiora


Lowienie amatorskie ryb to rodzaj odpoczynku,przyjemosci obcowania z naturą,zasilanie gotówką tylko okrojony i zredukowany PZW,w którym pozostali ,by ludzie,którzy mają we krwi dbania o nasze akweny ,a nie grzac stołki wymyslając co róż nowe przepisy,a przytym  nic nie robiąć i tylko uprzykrzac ten wolny czas głupimi przepisami,takimi jak rejest złowionych ryb.odległosc między wędkującymi(wyobrażmy sobie małe jeziorko) itd.Najgorsza kwestia to jest z licencjami.Kiedy doczekamy się licencji na okaziciela ,tak jak jest w wielu krajach,chociażby na Ukrainie.Kupuje się bilet na dane akweny,iw dniu wyjazdu juz nad wodą skreslam datę i wpisuję swoje dane i łowię.Jak jest kontrol to pokazyję i kwita.Jak pada deszcz czy jest zimno to rezygnuję i to wszystko na ten temat.Wędkuję przewaznie w okręgu PGR-Mikołajki.Wymislili cenę.Była 320zł. w 2013 a na 2014r 570 zł.Wyłączyli dwa jeziora tj.Głębokie i Omulc z odłowów przez rybaków ale dzienna licencja 30Zł i z łodki 50zł.Przepis chyba zaszkodzi,bo dużo będzi łowic bez zezwolen i zostały zabrane ulgi zwłaszcza dla emerytów i członkom Stowarzyszenia Wędkaskiego w Mikołajkach.Po prostu,bałagan nie tylko w PZW,ale bałagan jest nad jeziorami  i co roku przed sezonem ci uczciwi wędkarze zbierają sie i zbierają smiecie z jezior,na które zapraszamy działaczy z okręgów w stojach roboczych a nie grilowych. (2014/01/29 09:57)

JKarp


Teraz możesz dbać o wody swego okręgu i dbaj. Jak? Już wcześniej wielokrotnie pisałem. Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią....
Czy Ty czytasz co piszesz?Jakim prawem mnie oceniasz? Znasz mnie ? widziałeś? Na jakiej podstawie tak napisałeś?
Mieszkam na mazurach, i tu wędkuje. Chcę zadbać o te łowiska, bo je znam i kocham (a przynajmniej ich część).Nie chcę myśleć o innych regionach Polski. Nie chcę by Kolwalski mnie obwiniał że źle dbam o wody na śląsku gdzie on mieszka. Nie chcę by mnie kolega ze śląska bowiniał kolegów z Mazur że to biedota, i przez nich macie mniejszą składkę na zagospodarowanie wód i przez to nie mozna zadbać lepiej o ich wody. Czy słuchac pomówień że składka z okręgu Śląsk idzie na wody mazur."" Obecnie okręg decyduje o tym co dzieje się na ich wodach i jakie wody do nich należą. Jak jest u nich polityka pro wędkarska. Nie trzeba czekać na zjazd delegatów krajowych, by coś ustalić i zrobić w okręgu."
Znowu zaczynasz tłumaczyć coś o czym nie masz pojęcia. Napisałeś " Nie tylko ty łowisz na rożnych wodach, i oni nie robią z tego problemu.Takie sprawy załatwia się na zebraniu koła."Wstawiłem link, że nie tylko ja mam ten problem lecz pomimo to dalej tłumaczysz mi jakieś dziwne zawiłości, które ja mam ogólnie w d.... Mnie jako zwykłego wędkarza zupełnie nie interesuje co myśli o tym Artur, Franek czy inny Janek. Ja chcę jak zajadę np nad Solinę iść na CPN, do jakiegoś baru czy kiosku i kupić tam sobie zezwolenie na tydzień bez tłumaczenia się, że kartę mam, że mam coś opłacone po to, żeby dalej móc opłacać inne zezwolenia. Nie wiem czy jest to aż takie trudne do zrozumienia a najbardziej zadziwia mnie upór zwolenników zdawania na kartę wędkarską - czy po 10 pytaniach zadanych na egzaminie można powiedzieć, że znasz wybrane fragmenty ustawy dotyczące APR czy dopiero po 200 pytaniach można tak powiedzieć?Dlaczego nigdzie nikt nie zadaje pytań " czy znasz przepisy ?" - idziesz, kupujesz, łowisz ...JK (2014/01/29 10:14)

pawelz


Artur, napisales:
"Ale ty nie chcesz dbać, ty chcesz wszędzie łowić za psie pieniądze, a co do dbania to niech się inni martwią...."

Nie bylo to do mnie, ale to co napisales w 60% tyczy sie i mnie. Tak chcialbym tylko lowic, a Ci z powolaniem niech sie martwia, jak chca. Nie zgodze sie tylko o tych psich pieniadzach. Jak tylko moge jezdze polowc w gory na OS'y (dniowka 70zl - to nie tak tanio). I zlego slowa nie powiem i nie narzekam ze drogo. A to wody PZW. Oczywiscie chcialbym zeby dniowka kosztowala 10zl a nie 70 ale zdaje sobie sprawe, ze utrzymanie takiego lowiska kosztuje. I nie marudze, ze za te pieniadze nie wolno mi zjesc lipienia czy pstraga.
Ale ja jak i pewnie duza wiekszosc wedkarzy podchodzi do lowienia jako klienci. I poki PZW tego nie ogarnie swoim mozgiem (czytaj dzialaczami) ciagle beda przepychaniki i nawolywania typu idzcie na zebrania i dzialajcie. Ludzie nie chca dzialac. Kiedy to do Ciebie dotrze. Chca lowic ryby i zaplacic za ta usluge. Niech PZW zrowna oplaty a zobaczysz ilu pozostanie. Czemu oplaty na OS'ach sa jednakowe dla zrzeszonych i niezrzeszonych a na pozostalych wodach juz nie ?. Odpowiedz mi jako dzialacz ?. (2014/01/29 10:44)