Uproszczenie biurokracji - zniesienie Kart Wędkars

/ 239 odpowiedzi / 3 zdjęć
JKarp


"Dziwne. Bo dziś nawet jak masz minimum info by kartę zdać, dostajesz nawet RAPR, i tak w du.... macie ten regulamin, wszystko w nim wam nie pasuje...To ciekawe co by było jak nawet tego niby potwierdzenia waszej wiedzy by nie było...Wtedy tylko komercje, gdzie gospodarz nie jest aż tak pobłażliwy."
Chcesz mnie sprowokować?A cóż jest RAPR i co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską ?Zagalopowałeś się z lekka - mam nadzieję, że to rozumiesz, że w tym momencie mnie obraziłeś?JK
(2014/01/27 13:17)

zygacz


Generalnie przestałem czytać Wasze wypociny gdzieś w połowie... Nie mam karty, bo wku*wia mnie podejście "pracowników" PZW, koła czy tam okręgu do tego tematu. Nie tylko karta to przeżytek, ale cały związek, koła i okręgi i przynależenie do nich. Jestem za młody, aby to pamiętać, ale jak o tym słyszę to jednoznacznie kojarzy mi się to z komuną i przynależeniem do "partii". Wypraszam też sobie fakt, że ciemniak jednen z drugim, który ma kartę i zajebistą kamizelkę khaki, nazywa mnie kłusolem (a często kłÓsolem), bo nie ujściłem opłaty... Towarzysze, komuna już dawno minęła, i dam sobie poobcinać wszystkie palce, że jestem lepszym wędkarzem od połowy tych, którzy najgłośniej szczekają... Stosuje się do prawa, wypuszczam rzłowione ryby, nie łowię z dynamitem czy prądnicą, ale nie lubię jak ktoś za moją kase robi mnie konia. Poza tym, wędkarze, przez duże "W" z kartą, zrzeszeniem i innymi paszportami polsatu, to w większości trole, którzy nawet nie potrafią zorganizować worka na odpadki po zasiadce. Może zaczniemy od siebie Panowie Szlachta???
Miało być krótko... Mam nadzieję, że obraziłem tylko tych, co mają przeciążone sumienia... (2014/01/27 14:43)

Artur z Ketrzyna


"Dziwne. Bo dziś nawet jak masz minimum info by kartę zdać, dostajesz nawet RAPR, i tak w du.... macie ten regulamin, wszystko w nim wam nie pasuje...To ciekawe co by było jak nawet tego niby potwierdzenia waszej wiedzy by nie było...Wtedy tylko komercje, gdzie gospodarz nie jest aż tak pobłażliwy."
Chcesz mnie sprowokować?A cóż jest RAPR i co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską ?Zagalopowałeś się z lekka - mam nadzieję, że to rozumiesz, że w tym momencie mnie obraziłeś?JK


Dziwne. Bo to jest komentarz do twych słów;
Oczywiście , Seba dobrze prawi . Kupujesz zezwolenie w sklepie wędkarskim i z automatu akceptujesz regulamin oraz konsekwencje za jego nieprzestrzeganie . Gdzie tam jakieś tam szumne egzaminy i inne betonowe zwyczaje produkujące niepotrzebne koszty ."
Zgadzam się z powyższymi opiniami.
JK

Wielu krytykuje regulaminy. Że niby nie zgodne z prawem. A co to jest RAPR? To właśnie taki regulamin.
Czy ty jesteś w liczbie mnogiej?
Co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę? Właśnie to że to regulamin jednego z gospodarzy wód, i w większości przepisów, są to dane z rozporządzenia. Jak też wiele łowisk komercyjnych też się na niego powołuje, choć samo go nie sporządziło, wprowadzając lekkie zmiany dopasowując go do swego łowiska...
Ale mi nie chodzi o to by wędkarzowi kazać łowić zgodnie z RAPR na wodach innego gospodarza, ale by łowił zgodnie z regulaminem łowiska na którym wędkuje.
A że deklaruje przystąpienie do PZW, to jest przepytywany też z niego...

Ja jak swoją panią przygotowywałem do egzaminu, to pytałem i z rozporządzenia i z RAPR.
Choć nie powiem. Dostała pytanie z regulaminu PZW zawodów kwalifikacyjnych.... (2014/01/27 15:12)

szymek84


Moim zdaniem zniesienie kart wędkarskich narobiło by więcej złego niż dobrego bo gdyby nie było kart wędkarskich to "otwarło" by drogę łowienia ludzkiom "z poza branży" czyli sory za wyrażenie......chołocie nie mającej nic z wędkarstwem wspulnego.Teraz przynajmniej gdy chcesz połowić musisz iść do fotografa zrobić zdięcia ,potem do związku "zdać" fikcyjny egzamin potem poczekać na dokumenty ...... a i tak jak widzisz są "wędkarze" którzy mają gdzieś przepisy ,tacy co w dupie mają proste zakazy, przepisy itd .zdajesz sobie sprawe co by sie nad wodami działo gdyby każdy mógł np na "cpnie" wykupić pozwolenie????Tu wielu "ludzi" jest pozbawionych jakichkolwiek zachamowań,zasad moralnych.....niedawno na tym forum był "szczyl" chcący łowić szczupaki w marcu.....gdyby nie trzeba było kart wędkarskich taki przyszedł by "łapać" nad  twoje jezioro czy rzeke.


To już moim zdaniem o wiele większym problemem , i tą sprawe powinieneś poruszyć ;jest "członkowstwo PZW" dla czego ten kto "zapisze sie" ma mieć tańsze pozwolenie na wędkowanie???dlaczego może korzystać z "porozumień" a każdy niezrzeszony nie może??czy to jest sprawiedliwe??czy to nie  forma dyskryminacji??

Witam zgadzam się z tym szczylem nawet miał w dupie to co inni tłumaczyli ze jest tarło,a propo kart wiem ze nasz związek jest jaki jest ale jestem dumny z tego ze towarzysze w tych chwilach wiem ze mają w dupie niektóre rzeczy i nas wędkarzy powiem ze niektórzy traktują nas jak skarbonke ale duma pozostaje jestem wędkarzem a nie kłusolem a choć młody jestem szanuje to co mnie otaczamoze moje dorastające dzieci tego nie będą miały (2014/01/27 15:24)

pakul1206


Zgadzam się z kolegą w 100%.Ktoś kto ma kartę to uważa się za wędkarza przez duże W a reszta to kłusownicy.Też jestem za likwidacją całych tych struktur,zamiast płacić i utrzymywać te całe zarządy które prócz pierdzenia w stołki niewiele robią pieniądze można by przekazać chłopakom ze straży rybackiej (więcej ludzi,łodzi i samochodów).Zauważyłem też że ludzi na tym forum można podzielić na dwie grupy,starych komuchów i ludzi ze związku, którzy rękami i nogami będą bronić pzw bo przynależność do czegoś tam jest dla nich priorytetem oraz tych trochę młodszych wychowanych w trochę bardziej cywilizowanym systemie niż komuna którzy mają w dupie jakiekolwiek przynależności i zaczynają się buntować.Co do tych wędkarzy przez 'W' to czytam często te fora i jak młody pyta o zestaw na płocie za 120zł to  ci tzw. 'PROFESJONALIŚCI' najpierw go wyśmieją a potem wysyłają na bazar 'od ruskich ' niech coś kupi bo wedki zaczynają się 300 a kołowrotki od 200zł.A to czy ryby będą to zależy wyłącznie od każdego z nas. (2014/01/27 15:35)

JKarp


Pytam po raz drugi - co ma wspólnego RAPR ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską?
Jeśli wg Ciebie ma to biedne te dzieci w tej szkółce.

" Dziwne. Bo to jest komentarz do twych słów;
Oczywiście , Seba dobrze prawi . Kupujesz zezwolenie w sklepie wędkarskim i z automatu akceptujesz regulamin oraz konsekwencje za jego nieprzestrzeganie . Gdzie tam jakieś tam szumne egzaminy i inne betonowe zwyczaje produkujące niepotrzebne koszty ."

Zgadzam się z powyższymi opiniami.

JK

Wielu krytykuje regulaminy. Że niby nie zgodne z prawem. A co to jest RAPR? To właśnie taki regulamin.
Czy ty jesteś w liczbie mnogiej?
Co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę? Właśnie to że to regulamin jednego z gospodarzy wód, i w większości przepisów, są to dane z rozporządzenia. Jak też wiele łowisk komercyjnych też się na niego powołuje, choć samo go nie sporządziło, wprowadzając lekkie zmiany dopasowując go do swego łowiska... 
Ale mi nie chodzi o to by wędkarzowi kazać łowić zgodnie z RAPR na wodach innego gospodarza, ale by łowił zgodnie z regulaminem łowiska na którym wędkuje.
A że deklaruje przystąpienie do PZW, to jest przepytywany też z niego...

Ja jak swoją panią przygotowywałem do egzaminu, to pytałem i z rozporządzenia i z RAPR. 
Choć nie powiem. Dostała pytanie z regulaminu PZW zawodów kwalifikacyjnych....
Słowo regulamin w tym wypadku wcale nie oznacza RAPR - takie jest moje zdanie a Twoje nadinterpretacje są jak zwykle na wyrost i nie na miejscu."

Poczytaj sobie coś co pomoże zrozumieć Ci, że RAPR nie jest wymagany na egzaminie na kartę wędkarską ( powoływanie się na jakieś zależności pomiędzy RAPR a Ustawą jest zupełnie bez sensu )"

" Aby uzyskać kartę wędkarską, należy:
Przyswoić przepisy ustawy, rozporządzenia do ustawy o rybactwie śródlądowym ze szczególnym uwzględnieniem przepisów związanych z ochroną (wymiary i okresy ochronne) i zasadami wędkarskiego połowu ryb.
Zdać egzamin ze znajomości ochrony i połowu ryb. Przepisy jednoznacznie nie określają miejsca zdawania egzaminu. Wobec tego, organy wydające kartę wędkarską, właściwe wg miejsca zamieszkania, honorują egzaminy złożone w innych miejscowościach. Osoba ta w czasie składania egzaminu winna:
okazać dowód osobisty lub legitymację szkolną,
wnieść składkę egzaminacyjną w wysokości 25 zł, przy czym osoby w wieku od 14 do 16 lat są zwolnione ze składki. Pozytywny wynik egzaminu zostanie potwierdzony pisemnym Zaświadczeniem Egzaminacyjnym. "

"A że deklaruje przystąpienie do PZW, to jest przepytywany też z niego..."
I Ty jesteś w Zarządzie koła - nie ma co się dziwić, że PZW a właściwie działacze ( oczywiście nie wszyscy ) załatwiają to nasze PZW po całej linni.

Nadal jestem zdania, że egzamin na kartę wędkarską powinien zostać zniesiony. Karta to nikomu nie potrzebny dokument, napędzający swoim istnieniem całą obłudna machinę ( oczywiście zdaję sobie sprawę, że są chlubne wyjątki ) działalności PZW. Wystarczy poczytać o tych egzaminach.
Jest też inne wyjście - takie jak powiedział Krzysio ( adler ) - 600 pytań, chodzisz przez jakiś czas za wprowadzającym jak te ciele, opłata za egzamin z 200 zł, na egzaminie z 50 do 100 pytań. Ciekawe ilu byłoby wędkarzy ?

JK

(2014/01/27 15:48)

szulon1


samo pozwolenie powinno kupowane byc na poczcie a pieniadze z tego bezposrednio przekazywane do skarbu panstwa i dopiero z tych pieniedzy finansowane powinno byc PZW.

Nie rozumiem dlaczego PZW ma otrzymywać pieniądze, skoro ja kupuję w kiosku pozwolenie i pieniążki idą do skarbu państwa to powinny być dzielone na województwa powiaty w zależności od posiadanych wód. PZW mogło by zniknąć z powierzchni , ale zobaczcie począwszy od podstawowej jednostki po przez okręgi do ZG ile etatów by padło. Więc znając realia Polskie to daleko jesteśmy od realizacji takich marzeń.

Ja jestem za tym by karty wędkarskie zostały. A co gorsza za tym, by egzaminy na nią były prawdziwe, i tyczyły się wyłącznie uprawiania amatorskiego połowu ryb, zasada i etyki wędkarskiej.

Artur, a ja bym poszedł dalej egzaminy mogli by zdawać osoby z średnim wykształceniem plus rozpoczęte studia z ochrony środowiska, natomiast kandydat na strażnika społecznego powinien być po WAT-cie i fakultet z ochrony środowiska, wreszcie byłby porządek nad wodą.
Nie wiem skąd to się bierze że jak się zaostrza przepisy, ustawy, kodeksy to efekty oczekiwane powinny przyjść same, a może edukowanie od przedszkola  na lekcjach przyrody, może też na religii po przez szkółki wędkarskie by większy skutek przyniosło?





kolega osa mysli jak by tu rozwiazac problem dyskryminacji,a ty piszesz ze mozna bylo by wprowadzic karte wedkarska tylko po skonczonej szkole sredniej i rozpoczete studnia z ochrony srodowiska.czyli tez dyskryminacja.ile takich osob studiuje w Polsce ochrone srodowiska? 100 tys? ile z tych ludzi to wedkarze? jeden na 50? w calej polsce byloby kilkaset kart,ale z edukacja to racja.mysle ze edukacja jest lepsza niz mandat 50 zl.moze zamiast egzaminu na karte wyklad o okresach i wymiarach ochronnych,a takze o korzysci wypuszczania zlowionych ryb. (2014/01/27 15:50)

sodrobinski


Generalnie przestałem czytać Wasze wypociny gdzieś w połowie... Nie mam karty, bo wku*wia mnie podejście "pracowników" PZW, koła czy tam okręgu do tego tematu. Nie tylko karta to przeżytek, ale cały związek, koła i okręgi i przynależenie do nich. Jestem za młody, aby to pamiętać, ale jak o tym słyszę to jednoznacznie kojarzy mi się to z komuną i przynależeniem do "partii". Wypraszam też sobie fakt, że ciemniak jednen z drugim, który ma kartę i zajebistą kamizelkę khaki, nazywa mnie kłusolem (a często kłÓsolem), bo nie ujściłem opłaty... Towarzysze, komuna już dawno minęła, i dam sobie poobcinać wszystkie palce, że jestem lepszym wędkarzem od połowy tych, którzy najgłośniej szczekają... Stosuje się do prawa, wypuszczam rzłowione ryby, nie łowię z dynamitem czy prądnicą, ale nie lubię jak ktoś za moją kase robi mnie konia. Poza tym, wędkarze, przez duże "W" z kartą, zrzeszeniem i innymi paszportami polsatu, to w większości trole, którzy nawet nie potrafią zorganizować worka na odpadki po zasiadce. Może zaczniemy od siebie Panowie Szlachta???
Miało być krótko... Mam nadzieję, że obraziłem tylko tych, co mają przeciążone sumienia...


Zgadzam się z Tobą. Ja też mam serdecznie dość tego b....lu i po prostu zawieszam wędki na kołki. Zachęcam innych do tego kroku. Zobaczymy kto wytrwa. Nie dam ani 1 zł. na organizację która nie dba o swoich członków. Niech się sami utrzymują. (2014/01/27 16:27)

Bernard51


Artur, a ja bym poszedł dalej egzaminy mogli by zdawać osoby z średnim wykształceniem plus rozpoczęte studia z ochrony środowiska, natomiast kandydat na strażnika społecznego powinien być po WAT-cie i fakultet z ochrony środowiska, wreszcie byłby porządek nad wodą.

Widzę że zrozumiałeś to dosadnie to co napisałem kol. szulon1
A spróbuj to z przymrużeniem oka jeszcze raz przeczytać. (2014/01/27 17:22)

szulon1


Artur, a ja bym poszedł dalej egzaminy mogli by zdawać osoby z średnim wykształceniem plus rozpoczęte studia z ochrony środowiska, natomiast kandydat na strażnika społecznego powinien być po WAT-cie i fakultet z ochrony środowiska, wreszcie byłby porządek nad wodą.

Widzę że zrozumiałeś to dosadnie to co napisałem kol. szulon1
A spróbuj to z przymrużeniem oka jeszcze raz przeczytać.




czytam tak jak jest to napisane,nie wiedzialem ze to ironia.irytuje mnie ta cala sytuacja.Karta wedkarska skladki,czlonkowskie,zagospodarowanie wod,ze z lodzi to wiecej,a z brzegu mniej,a to osobny znaczek za inny odcinek itp.meczy to strasznie i mozna sie w tym wszystkim pogubic,a zwlaszcza turysta.czemu nie mozna poprostu isc na poczte kupic karty z malym scislym regulaminem w jednej cenie dla wszystkich.za duzo tych wszystkich zbednych rzeczy. (2014/01/27 19:51)

Kristoph1


Jak zwykle dywagacje godne tego forum. (2014/01/27 20:32)

Bernard51


czytam tak jak jest to napisane,nie wiedzialem ze to ironia.irytuje mnie ta cala sytuacja.Karta wedkarska skladki,czlonkowskie,zagospodarowanie wod,ze z lodzi to wiecej,a z brzegu mniej,a to osobny znaczek za inny odcinek itp.meczy to strasznie i mozna sie w tym wszystkim pogubic,a zwlaszcza turysta.czemu nie mozna poprostu isc na poczte kupic karty z malym scislym regulaminem w jednej cenie dla wszystkich.za duzo tych wszystkich zbednych rzeczy.

Nie rozumiem dlaczego PZW ma otrzymywać pieniądze, skoro ja kupuję w kiosku pozwolenie i pieniążki idą do skarbu państwa to powinny być dzielone na województwa powiaty w zależności od posiadanych wód. PZW mogło by zniknąć z powierzchni , ale zobaczcie począwszy od podstawowej jednostki po przez okręgi do ZG ile etatów by padło. Więc znając realia Polskie to daleko jesteśmy od realizacji takich marzeń.

Jak nie wiadomo o co chodzi..... (2014/01/27 20:44)

ryukon1975


Dokładnie Bernardzie.

Proponuję obrońcom papierków wprowadzić jeszcze "zezwolenie na oparcie się o drzewo nad wodą", "jednokrotne prawo potrącenia wierzbowej witki przy zarzucaniu zestawu", A do tego skoro już jest prawo jazdy to wprowadźmy "prawo chodzenia po chodniku". Wszystko oczywiście płatne.


:)

(2014/01/27 20:49)

szulon1


a moze wprowadzc zezwolenie na pozwolenie? my Polacy juz tak mamy.sami sobie robimy pod gorke.Jeden post...co ma Skandynawia do Polski? a no ma...jedni mowia inni maja gorzej.Ja mowie nie patrz na tych ktorzy maja gorzej bo bedziesz mial tak samo jak oni.Patrz na tych ktorzy maja lepiej i bierz z nich przyklad!! dlatego jestem za zniesieniem karty wedkarskiej i kupowaniem jednego pozwolenia na cale wojewodztwo bez wzgledu na to czy lowisz z lodki czy z brzegu,czy jestes stary czy mlody,jedna stala cena dla wszystkich,bo wszyscy jestesmy tacy sami. (2014/01/27 21:31)

Kristoph1


Nie byliście chyba jeszcze w Rosji ;) (2014/01/27 21:52)

Romuald55


Ja jeszcze zlikwidowałbym służby kontrolne.Policję,Straż Miejską...itd,itd.Ograniczają wolność obywateli.
Egzaminy na prawo jazdy też są niepotrzebne.Wystarczyłoby zaświadczenie o skończonym kursie.To naciąganie obywateli na koszty.Podatki tez powinny być dobrowolne.Jak wolność to wolność.
A teraz poważnie.Pełnomocnik Rządu musi odpowiedzieć Obywatelowi w sposób grzeczny i jeszcze mu rację przyznać.To polityczna sprawa.Głos wyborcy,rzecz ważna.Przy następnej nowelizacji pomyślą.Zapomniał biedak,że prawo uchwala Sejm.A może to było zakamuflowane odbicie piłeczki.Poprzednia Ustawa czekała na nowelizację 26 lat.Od 1985 r do 2011r. (2014/01/27 21:57)

szulon1


masz racje w Rosji jeszcze nie bylismy,za to Rosja byla u nas,a w PZW to nawet zostala. :) (2014/01/27 22:12)

Kristoph1


Nie przesadzaj, nie bronię PZW ale wszyscy zwalają winę na tą organizację, a sami jesteście tacy nieskazitelni? (2014/01/27 22:26)

niutek40


Nadal jestem zdania, że egzamin na kartę wędkarską powinien zostać zniesiony. Karta to nikomu nie potrzebny dokument, napędzający swoim istnieniem całą obłudna machinę ( oczywiście zdaję sobie sprawę, że są chlubne wyjątki ) działalności PZW. Wystarczy poczytać o tych egzaminach.
Jest też inne wyjście - takie jak powiedział Krzysio ( adler ) - 600 pytań, chodzisz przez jakiś czas za wprowadzającym jak te ciele, opłata za egzamin z 200 zł, na egzaminie z 50 do 100 pytań. Ciekawe ilu byłoby wędkarzy ?

JK


Tu gdzie ja mieszkam, koszt zdania karty wędkarskiej, bez wychodzenia z domu, to 50zł+ załącznik, lub 80zł bez załącznika. Jedyny dyskomfort, to, że trzeba się po nią pofatygować do starostwa. Dodam tylko, że nie koniecznie osobiście. (2014/01/27 23:30)

zenfr


kolego zenfr.masz racje nie czytalem ustawy.sugeruje sie artykulem,ktory pisal prawnik w  wedkarskim czasopismie.zaznaczyl on ze rozne skladki sa nielegalne.irytuje mnie ktos kto wpada na forum,ma profil bez zdjecia i pisze koledzy nie znacie sie,radze poczytac ustawy o prawie wodnym itp.to moze jak wiesz cos wiecej to podziel sie wiedza,a nie wpadasz krytykujesz i uciekasz.

Szanowny kolego .Przeceż nie będę cytował całych przepisówi ustaw.Możesz to przeczytać nie wstając od kompa,a całe komentarze to rybanaga blogspot .com 'wrota okoliczności wędkarskich "9prawo prawnie)Też nie tak dawno był tylko RAPR,ale po obejrzeniu w tv" Łowił ryby we własnym stawie i został skazany" zacząłem czytać na temat wedkarstwa. Prawdę mówiąc to pobieranie opłat za wędkoawnie przez PZW jast największym przekrętem od chwili powstania prl i prl bis,ale znowu wszedłem w politykę.Wszystkie te "egzaminy "mają na celu wprowadzenie wędkarzy w błąd i dojenie z nas kasy.Zauważ,że RAPR uchwalony przez jakieś stowarzyszenie(wykreślone z rejestru w czerwcu 2013)Jest ważniejsze od ustaw uchwalonych przez sejm i podpisanych przez prezydenta RP.Miłej lektury.Pozdrawiam i dobranoc. (2014/01/27 23:36)

szulon1


kolego z ketrzyna.sytuacja-siedze nad woda mam w siatce niewymiarowego szczupaka.teraz zgadnij czy mam karte czy nie?   rozumiesz? czy mam karte czy jej nie mam jak bede chcial to zlamie przepis,jak bede mial kontrole to czy bede mial karte czy nie kara mnie nie uniknie. (2014/01/27 23:40)

zenfr


"Dziwne. Bo dziś nawet jak masz minimum info by kartę zdać, dostajesz nawet RAPR, i tak w du.... macie ten regulamin, wszystko w nim wam nie pasuje...To ciekawe co by było jak nawet tego niby potwierdzenia waszej wiedzy by nie było...Wtedy tylko komercje, gdzie gospodarz nie jest aż tak pobłażliwy."
Chcesz mnie sprowokować?A cóż jest RAPR i co ma wspólnego ze zdaniem egzaminu na kartę wędkarską ?Zagalopowałeś się z lekka - mam nadzieję, że to rozumiesz, że w tym momencie mnie obraziłeś?JK

Szanowny kol JK Będąc strażnikiem powinienes wiedzieć,że aby miec karte wystwrczyłoby iść do Starostwa wykupic karte i otrzymać tam rozporządzenie Min .Roln dotyczce wymiarów i okresów ochronnych ryb.PZW sprzedaje zezwolenie , regulamin i statut nieistniejącego prawnie stowarzyszenia,które nadal pobiera opłaty za wedkowanie na nie swoich wodach.Można to wszystko poczytac nie wstajac od kompa.Dlaczego wedkarz ma obowiązek ustalic czyja woda ,a uzytkownik nie ma obwiązku jej oznaczyć????Na wszystkich forach pzw robi galarete z mózgów wędkarzy ,a my tutaj żremy sie jak" wściekłe psy." Jeżeli teraz PZW jest zarejestrowane Jako uprawniony do rybactwa to niech prowadzą gospodarkę zgodnie z umowami podpisanymi z RZGW i z tego żyją . Na jakiej podstawie pobierają składki za wedkowanie???????????Gdyby PZW zaczęło przestrzegać prawa to dawno by im stołki wyjechały spod tyłeczków ,a to byłoby nie miłe.Jeszcze jeden wątek odnośnie nieetycznego zachowania wedkarza nad wodą( kłusol ,przepadek mienia samochodu,a najlepiej rozstrzelać)Po drugiej stronie medalu odłowy kontrolne jesienią a cała zimę sprawdzanie jakości konsumpcyjnej.Dobry kij w mrowisko ?.Pozdrawiam i dobranoc. (2014/01/28 00:31)

zenfr


Ja jeszcze zlikwidowałbym służby kontrolne.Policję,Straż Miejską...itd,itd.Ograniczają wolność obywateli.
Egzaminy na prawo jazdy też są niepotrzebne.Wystarczyłoby zaświadczenie o skończonym kursie.To naciąganie obywateli na koszty.Podatki tez powinny być dobrowolne.Jak wolność to wolność.
A teraz poważnie.Pełnomocnik Rządu musi odpowiedzieć Obywatelowi w sposób grzeczny i jeszcze mu rację przyznać.To polityczna sprawa.Głos wyborcy,rzecz ważna.Przy następnej nowelizacji pomyślą.Zapomniał biedak,że prawo uchwala Sejm.A może to było zakamuflowane odbicie piłeczki.Poprzednia Ustawa czekała na nowelizację 26 lat.Od 1985 r do 2011r.


Kol Romualdzie Tej ustawy nie trzeba nowelizować tylko zacząć ją przestrzegać ,a jak ja jeszcze połączyc ją  z Prawem wodnym to byłaby bułeczka z masłem i szyneczką z wasnej wedzarni.Miłej nocy. (2014/01/28 00:41)