Uproszczenie biurokracji - zniesienie Kart Wędkars

/ 239 odpowiedzi / 3 zdjęć
Romuald55


Ustawa nie określa formy ani zakresu wiadomości.
Skoro Kolega twierdzi,że egzamin jest żle przeprowadzany to na jakiej podstawie prawnej? (2014/02/22 20:54)

osa12


Formy nie, ale zakres wiadomości tak, a na pewno określa co nie należy do tego zakresu wiadomości (STATUTY, historia, regulaminy podmiotów przeprowadzających te egzaminy nie należą do tego zakresu wiadomości). (2014/02/22 21:03)

Romuald55


Który akt prawny określa co nie należy do zakresu wiadomości na egzaminie.
Ja odnoszę wrażenie że to Minister osa sobie wymyślił. (2014/02/22 21:35)

adler


Nie przeczę. iż może gdzieś odbywają się egzaminy zgodnie z ustawą, ale niedopuszczalne jest aby  PZW na swoich stronach WWW namawiała do łamania prawa.
Może nikomu nie szkodzi "znajomość STATUTU PZW", tak jak nikomu nie szkodzi "brak wpisu w rejestrze", ale obie te sytuacje łamią prawo polskie. Za jedną z nich wędkarze są karani, PZW za łamanie prawa nie.Jeśli ktoś wymaga przestrzegania zasad, które ustanawia, sam musi przestrzegać prawa, inaczej to hipokryzja.Panie Arturze, ja dokładnie wiem co to jest RAPR, (według mnie bubel), i właśnie dlatego, iż opisuje zasady na łowiskach PZW, nie może być brany pod uwagę przy egzaminach.
Egzaminy nie mają obejmować wszystkich regulaminów wszystkich uprawnionych do rybactwa. Egzaminować można z zapisów Ustaw i odpowiednich rozporządzeń dotyczących amatorskiego połowu ryb. Regulaminów to nie dotyczy. 



Kolego osa12.! Nie do wiary ! Ciągle masz jakieś ale... Jakoś Twoje rewolucje nie porywają zbyt wielu. Od razu uprzedzam Twój atak na mnie, nie nie jestem jeden z tych betonowych twardogłowych. Jestem zwykłym członkiem koła. Już niejednokrotnie pisałem o egzaminach na kartę wędkarską. Pisałem o egzaminach na kartę wędkarską w Niemczech, tam to byś chyba osiwiał widząc ilość pytań, zakres wiadomości z wielozakresowości dziedzin z których mogą paść pytania na teście i dochodzą jeszcze ustne.Ty zaś wszystko masz na nie! Jak widzę na Twym blogu należysz do: Koło PZW Jasło Rafineria. Jakież to genialne; chcesz jednym kopniakiem obudzić całą Polskę. Nie tędy droga, obudź najpierw się sam, później zrób coś dobrego dla siebie, koła, później dalej, wyżej....Człowieku przejdź jeszcze raz do Swych wpisów i poczytaj sam siebie jak się plączesz, i gubisz w swych dyrdymałach  (bo słyszysz gdzieś dzwonią, a nie wiesz gdzie). Chyba sam nie wiesz czego chcesz?... Swego czasu była tu nas spora grupka osób próbująca coś niecoś zmienić w sprawie jednolitych zezwoleń połowu, czyli jedna składka na cały kraj. Sprawa poszła do: Ministerstwa Sprawiedliwości, Prokuratury, ZG. PZW, odpowiednie Resorty Ministerstw, Rzecznik Praw Obywatelskich. Dokumenty posiadam do wzglądu.

(2014/02/24 14:21)

adler


(2014/02/24 14:23)

JKarp


Który akt prawny określa co nie należy do zakresu wiadomości na egzaminie.
Ja odnoszę wrażenie że to Minister osa sobie wymyślił.

Jest za to dokument, który wyraźnie to określa.

Krzysztof ja jestem za tym żeby egzamin był jak w Niemczech a nie jakąś żenadą z końcowym efektem, że oto nagle po zadaniu pięciu pytań ktoś zdał egzamin państwowy.

JK

(2014/02/24 14:50)

adler


Który akt prawny określa co nie należy do zakresu wiadomości na egzaminie.
Ja odnoszę wrażenie że to Minister osa sobie wymyślił.

Jest za to dokument, który wyraźnie to określa.

Krzysztof ja jestem za tym żeby egzamin był jak w Niemczech a nie jakąś żenadą z końcowym efektem, że oto nagle po zadaniu pięciu pytań ktoś zdał egzamin państwowy.

JK


Zgoda Janusz, ale to my w kole odpowiadamy za to jak wygląda i jak przebiega egzamin. Jestem pewien że jest wiele, wiele kół w kraju gdzie takie egzaminy i przygotowywanie do nich przebiega wzorowo, wykłady, fachowce z odpowiednich dziedzin, tematów i efekt końcowy czyli egzamin to już błachostka.  (2014/02/24 15:41)

JKarp


Zgadzam się, że na pewno jest wiele miejsc gdzie jest tak jak być powinno.Jednak nie zaprzeczy chyba nikt, że w wielu kołach jest to po prostu żenujące.Pisanie, żeby dać przykład i pokazać, jak to powinno wyglądać w sumie nic nie daje bo chyba każdy rozumie, że wydanie dokumentu niezgodnego z prawdą jest łamaniem prawa a takim czymś jest wydanie potwierdzenia o zdaniu egzaminu za przysłowiową flaszkę.Poza tym przeczytaj Krzysztof kto może zasiadać w komisji egzaminacyjnej - czy jest tam choć słowo o weryfikacji wiedzy lub o egzaminie dla tych ludzi?JK (2014/02/24 16:11)

Romuald55


Ja nie znam dokumentu,który by szczegółowo określał jak ma wyglądać egzamin na kartę wędkarską.Dobrze krzyczeć i wydziwiać jak się już ją ma.
Koło nie musi przeprowadzać egzaminów.Może wysłać kandydata do Okręgu.U mnie to tylko 35 km.Albo do ZG PZW.To tylko 500 km.Przyjdzie z karta wędkarską i zostanie przyjęty do Koła.
Można i tak,tylko czy o to chodzi? (2014/02/24 16:52)

JKarp


"Który akt prawny określa co nie należy do zakresu wiadomości na egzaminie.""Ja nie znam dokumentu,który by szczegółowo określał jak ma wyglądać egzamin na kartę wędkarską."
Próbujesz pomieszać nam w głowie celowo mieszając swoje zapytania i odpowiedzi :-(((Pytasz o akt prawny po czym piszesz, że nie znasz dokumentu jak ma wyglądać egzamin.Oczywiście takiego dokumentu nie ma ale za to jest inny o którym nie wspominasz, a w którym jest wyraźnie napisane co należy zrobić aby uzyskać kartę wędkarską.

"Aby uzyskać kartę wędkarską, należy:Przyswoić przepisy ustawy, rozporządzenia do ustawy o rybactwie śródlądowym ze szczególnym uwzględnieniem przepisów związanych z ochroną (wymiary i okresy ochronne) i zasadami wędkarskiego połowu ryb.Zdać egzamin ze znajomości ochrony i połowu ryb. Przepisy jednoznacznie nie określają miejsca zdawania egzaminu. Wobec tego, organy wydające kartę wędkarską, właściwe wg miejsca zamieszkania, honorują egzaminy złożone w innych miejscowościach. Osoba ta w czasie składania egzaminu winna:okazać dowód osobisty lub legitymację szkolną,wnieść składkę egzaminacyjną w wysokości 25 zł, przy czym osoby w wieku od 14 do 16 lat są zwolnione ze składki. Pozytywny wynik egzaminu zostanie potwierdzony pisemnym Zaświadczeniem Egzaminacyjnym.Udać się do starostwa powiatowego - właściwego względem stałego miejsca zamieszkania - i wystąpić o wydanie karty wędkarskiej - tzn.:pobrać, wypełnić i złożyć wniosek o kartę wędkarską (te czynności realizuje się w starostwie)złożyć zaświadczenie egzaminacyjne,dostarczyć fotografię,uiścić opłatę urzędową w wysokości 10 zł,wykupić znaczki skarbowe na sumę 5 zł i 50 groszy."" Podstawą prawną funkcjonowania dokumentu o nazwie "karta wędkarska" jest ustawa o rybactwie śródlądowym. Karta wędkarska jest uznanym przez prawo świadectwem posiadania wiedzy z zakresu ochrony i połowu ryb a wobec tego stanowi podstawę do ubiegania się o wydanie licencji na połów ryb w wodach należących do Skarbu Państwa."
Jak dla mnie możecie swoich przyszłych wędkarzy wysłać nawet na księżyc na egzamin tylko jak to może świadczyć o Was?Koło nie musi ale za egzamin jest opłata, która pozostaje w kole więc chyba proste jest, że żadne koło nigdy nikogo nie odeśle.JK


(2014/02/24 17:20)

osa12


Kolego adler, ja nie atakuję ludzi, ja mam ugruntowane poglądy i ich bronię.
Moim celem jest przywrócenie praworządności w PZW w ramach istniejącego na dziś prawa.
Natomiast korespondując z różnymi instytucjami, zauważyłem możliwość zniesienia karty wędkarskiej (wymaga to ogromnej modyfikacji prawa), bo według mnie posiadanie karty wędkarskiej na dzisiaj nic nie znaczy (nie spełnia swej ustawowej funkcji).
Pisze Kolega, iż jestem członkiem jakiegoś Koła PZW. Jeśli fakt przybycia do skarbnika Koła PZW raz w roku, i wykupienia zezwolenia to członkostwo, to tak, przykro mi niezmiernie ale pewnie jestem członkiem Koła PZW. Naprawdę nie chcę być członkiem PZW, ale z przyczyn finansowych nim jestem. Wstyd mi niezmiernie z tego faktu, bo instytucję tą kiedyś darzyłem szacunkiem, a dziś mi wstyd, iż nie stać mnie być niezrzeszonym.
Kolego, demokracja nie polega na tym, że wszyscy, którzy chcą amatorsko łowić ryby na publicznych wodach w ramach prawa powszechnego muszą być społecznikami i muszą należeć do jakiś tam stowarzyszeń. Niech PZW robi co chce na swoich własnych wodach i odczepi się ode mnie na wodach publicznych.
Dopóki tego nie zrobi, będę z nim walczył, a właściwie to będę walczył o przestrzeganie prawa przez PZW.
Chętnie poznam dokumentację z walki o jedną opłatę, w zamian mogę przesłać swoje skany dokumentów "konwersacji" z instytucjami. Jest tego sporo. 
Mam zamiar udostępnić je wszystkie w internecie, ale cały czas brakuje mi czasu. (2014/02/24 22:33)

zenfr


Jak widzę to dyskutujecie ,a zginął wam temat.Podstawma prawna wedkarstwa jest Ustawa o rybactwie śródlądowym  i prawo wodne .Wcale nie trzeba należec do PZW,  aby wędkować .Egzamin na karte wymyślili "kolesie" działacze i służy jako siec do łowienia wedkarzy .Przychodzisz do koła i zostajesz poddany obróbce wstępnej.{opłata za egzamin.}póżniej  po wyrobieniu karty  wykupienie zezwolenia  opłata wpisowego i co roku haracz na utrzymanie bliżej nie okreslonej  elity urzedników  nikomu nie potrzebnej za nic nie odpowiadającej i nigdy nie rozliczajacej się z kasy,bo to wytwór PZPRowski.W tej chwili jest pytanie czym jest PZW?????????????  2   Kiedy zacznie przestrzegać prawa w RP. ??? .  3 . Jaka jest podstawa prawna pobierania opłat za wędkowanie.????4 Dlaczego pobieraja opłaty za wędkowanie na wodach ,których nie dzierżawią i nie są właścicielami?(poza obwodami).Sam kiedyś (w 1972}wpadłem w te sieci i myślałem,że dokumentem jest RAPR,ale po obejrzeniu "Łowił ryby we własnym stawie i został skazany"  Kilka lat wcześniej spotkało to też rolnika z wielkopolski.Przeczytajcie panowie te ustawy i dodatkowo "Wrota okoliczności wędkarskich"(prawo prawnie).Rybanaga blogspot com.,a póżniej dyskutujcie .Jest takie stowarzyszenie pod nazwą OSP i nikt z was nie płaci haraczu za to,że w razie potrzeby zostanie Wam udzielona pomoc (nikomu tego nie życzę).W PZW wymyślono jakiś RAPR i postawiono(w świadomości wędkarzy) powyżej konstytucji, ustaw sejmowych podpisanych przez prezydenta. Miłej lektury.O tej "chorej wątrobie" to Pan Antoni też pisał.Sam nie wiem co gorsze "chora wątroba" ,czy głowa? (2014/02/25 04:14)

zenfr


Jeszcze umknął mi jeden wątek.W całej tej dyskusji to kol Osa12 ma racje .Jeszcze dużo krwi napsują zanim zaczną przestrzegać prawa.Najłatwiej jest żądać przestrzegania,bo kto nie przestrzega to jest sk ....m.Mimo wrzystko połamania wędek,ale nie na kolanie!!!!!Pozdrawiam (2014/02/25 04:22)