Zaloguj się do konta

Ulubione marki

utworzono: 2014/04/10 20:13
bursztyn

Cześć,

Zastanawiają mnie preferencje zakupowe kolegów po kiju... tzn, jakie marki (modele) preferujecie podczas zakupu sprzętu.

Bardzo bym się cieszył gdybyście pisali markę->kategorię (lub odwronie)


Może ja zacznę:

Bolonka i zwykły teleskop KONGER

Spiningi (2-12g i 5-25g) Dragon, do 80g Daiwa

Gruntówki Daiwa

kołowrotki- gustuje w shimano (mam 3 Catany) i Penn Salmer - mam też inne ale ich nie plecam

Woblerów, blach i gum- nie mam ulubionych marek (kupuje to co wpadnie mi w oko)

Zanęty i dodatki- dragon i traper


Być może ten post pomoże innym podczas dylematów zakupowych...

[2014-04-10 20:13]

notaki

żeby jeszcze wędka łowiła sama....
[2014-04-10 20:19]

bursztyn

gdyby łowiła sama to by było po zabawie... [2014-04-10 20:29]

notaki

Wręcz przeciwnie.
Wtedy dopiero marka byłaby istotna ponad wszystko
A skoro jednak wędkarz ma jakis tam znaczenie, to marka sprzętu... coż ładnie wyląda, ale ( jak ktoś napisał) 99 % ryb w tym kraju da sie wyjąć dosłownie na wszystko :-)
[2014-04-10 20:45]

bursztyn

 może i masz rację ale jak już wydawać pieniążki na coś to chyba lepiej wiedzieć na który model je spożytkować [2014-04-10 20:55]

bocznytrok

Ja wybierając sprzęt wędkarski nie typuje się tylko i wyłącznie swoimi ulubionymi markami ponieważ jestem zdania że każda firma ma swoje flagowe produkty, i nawet jeśli coś jest dobrej firmy i kosztuje majątek to nie znaczy że musi to być dobra, oczywiście to działa także na odwrót.
[2014-04-11 18:15]

kux

Wszytko prawda.
Ale nikt chyba nie zaprzeczy że po prostu zdecydowanie przyjemniej trzyma się leciutką wędkę wykończoną naturalnym korkiem niż ciężki kij "bazarowy"
Efektywność to nie wszystko. Trabant też zawiezie z punktu A do punktu B, ale czy nie przyjemniej byłoby pojechać Mercedesem?
Jeśli kogoś stać i lubi posiadać rzeczy wysokiej klasy to wcale nie musi dorabiać do tego posiadania ideologii, że są mu one do czegoś tam konieczne. Można coś mieć dla samej przyjemności posiadania. I trzeba mieć jaja, żeby potrafić się do tego przyznać. [2014-04-11 19:05]

ziober30

kux nie zgadzam się z tobą, ale tylko w jednej kwestii - teraz wolałbym pojeździć trabantem a nie meredesem (taki sentyment z dzieciństwa). Ostatnio gdy byłem na PZW i poszedłem na pogaduchy na inne stanowisko do jakiegoś dziadka i szedł jakiś wędkarz obładowany na maxa (znam ten ból), a dziadek do mnie mówi: "myśli, że coś złapie bo ma tyle sprzętu". Mówie dziadkowi, że on tak nie myśli, że my (zdziwił się, że ja z nim trzymam) nie nosimy tego wszystkiego bo to da nam wieksze szanse na złapanie ryby, a tylko po to żeby nam wędkarzom było wygodzniej siedzieć, po prostu "rozpieszczamy się" na rybach :)
Pozdrawiam.
[2014-04-11 20:20]

ryukon1975

 może i masz rację ale jak już wydawać pieniążki na coś to chyba lepiej wiedzieć na który model je spożytkować







Do tego trzeba mieć doświadczenie. Dużo praktyki a z nią i teorię opanowaną bardzo dobrze.

Jeśli tego nie ma to jak początkujący wybierze  dobry sprzęt ? Ktoś mu podpowie ? Nic to nie da bo on nie będzie umiał z tego sprzętu korzystać.

Może to co najwyżej przyśpieszyć jego wędkarska edukację ale do tego trzeba mieć jeszcze w głowie poukładane. :) Ewentualnie mieć kogoś np. w rodzinie z kim się często łowi i ma kontrolę nad edukacją.

[2014-04-11 20:44]

notaki

A przede wszystkim poczatkujący wędkarz:
- po pierwsze -  nie do konca będzie zdwawał sobie sprawę z tego, czego  od sprzetu oczekuje
- po drugie - nie będzie potrafił wykorzystać jego mozliwości
- po trzecie - nie posiadając odpowiedniej techniki bardzo łatwo może zniszczyć sprzęt z wysokiej półki ( o niebo łatwiej niż bardziej toporny sprzęt kasy średniej lub niższej).
Piszę oczywiście o wędziskach
W dziale kołowrotków chyba najbardziej widoczna jest granica przy ktorej wraz ze wzrostem ceny konczy się wzrost jakosci, a zaczyna płacenie za markę.
Tu tez potrzebne jest doświadczenie i praktyka, bo po co przepłacać za naklejkę z logiem firmy.

Wedkarstwo gruntowe nie jest tak szpanerskie.. ale przy wedkarstwie muchowym... boszz..... trafiłem w necie kołowrotek muchowy za prawie 8 tys dolarów !!!! I za co... za kołowrotek o ruchomej szpuli, który tak naprawdę jest magazynkiem linki i tyle ?

[2014-04-11 21:18]

kucus22

A przede wszystkim poczatkujący wędkarz:
- po pierwsze -  nie do konca będzie zdwawał sobie sprawę z tego, czego  od sprzetu oczekuje
- po drugie - nie będzie potrafił wykorzystać jego mozliwości
- po trzecie - nie posiadając odpowiedniej techniki bardzo łatwo może zniszczyć sprzęt z wysokiej półki ( o niebo łatwiej niż bardziej toporny sprzęt kasy średniej lub niższej).
Piszę oczywiście o wędziskach
W dziale kołowrotków chyba najbardziej widoczna jest granica przy ktorej wraz ze wzrostem ceny konczy się wzrost jakosci, a zaczyna płacenie za markę.
Tu tez potrzebne jest doświadczenie i praktyka, bo po co przepłacać za naklejkę z logiem firmy.

Wedkarstwo gruntowe nie jest tak szpanerskie.. ale przy wedkarstwie muchowym... boszz..... trafiłem w necie kołowrotek muchowy za prawie 8 tys dolarów !!!! I za co... za kołowrotek o ruchomej szpuli, który tak naprawdę jest magazynkiem linki i tyle ?



[2014-04-11 21:33]

kucus22

Moim zdaniem jest to przemyślana i trafiona polityka firm wędkarskich.
Po prostu jest odsetek ludzi , którzy posiadają znaczny majątek. Ludzie Ci bardzo często posiadają życiowe pasje jak motoryzacja, turystyka, myślistwo czy wędkarstwo. To właśnie dla nich powstają produkty z tzw. "górnej półki", producent zdaje sobie sprawę, że są w stanie wydac każdą kwotę za towar, który mimo niebagatelnej kwoty spełnia również ich oczekiwania:)
  Możemy to odczytywac jako formę kolekcjonerstwa ( często te cudeńka wody nie widzą), jednocześnie nie jeden wędkarz z grubym portfelem to zwykły gadżeciarz:):) Producent natomiast osiąga sukces gdy wbije się w pole zainteresowania takiego konsumenta;)
Dlatego nie dziwią mnie wcale takie kwoty za np. kołowrotek:) [2014-04-11 21:47]

DelTor0

Wyborowa :) [2014-04-11 21:58]

kucus22

Np. wyborowa;)
[2014-04-11 22:05]

chudymb2

nie sprzęt sie liczy a umiejętności dobranie odpowiedniej przynęty zanęty widziałem jak gość na teleskopa łapał leszcze i płocie jedną za drugą a ja z kolegą raptem 5 rybek. ;-) [2014-04-12 00:10]

ryukon1975

Tak też nie można powiedzieć. Liczy się. Powiedz przykładowo Justynie Kowalczyk żeby wyrzuciła swoje narty a Ty jej kupisz u siebie w sklepie tanie i dobre. :)

Jedni wybierają dobry/droższy sprzęt bo maja jakieś umiejętności i potrafią z niego korzystać, chcą mieć możliwość poznania nowości. Jest też grupa która wybiera taki a nie inny po prostu z nawyku, wieloletniego przyzwyczajenia. Są tacy który wybierają sprzęt tani bo im kasy szkoda, lub jej po prostu nie mają. Jest też grupa tych którzy po prostu maja pieniądze a sprzęt służy im tylko do lansowania się nad wodą. Nie można wszystkich wędkarzy i fentkarzy oraz ich podejścia do sprawy sprzętu ogarnąć jednym zdaniem.

[2014-04-12 07:20]

chudymb2

według mnie złe porównanie biegi narciarskie są iście powiązane ze sprzętem a w wędkarstwie nie do końca bo czy gorzej będę łowił klenie na kongera iri lucky za ok 200 zł od takiego za 800 zł czy nawet takiego batsona czy mhx wiem każdy powie lepsze blanki. ale to nie sprzęt łowi a wędkarz zobacz na youtube pana TOMKA WINIARSKIEGO łowi na kongera dancera za 300 zł i ma też dragona za grubszą kase i trzaska kluchy aż miło a taki szpaner zrobi na zamówienie wędke za ponad 1000 zł i dupa schodzi o pustym kiju z łowiska więc wg mnie sprzęt nie jest tak bardzo ważny technika wybranie łowiska wstrzelenie się w przynęte zanęte takie wg mnie jest moje zdanie ale na temat wędkarstwa można polemizować temat rzeka zgadza się;-) [2014-04-13 08:48]

JKarp

Złe porównanie nadal - ja jako karpiarz potrzebuje takich wędek żeby dało się rzucić ok 100 m ale żeby nie był kołkiem i pomagał w czasie holu ryby. Kilka dni temu gadałem z kumplem - po za kończonej zasiadce zrobili sobie zawody rzutowe. Każdy rzucał wszystkimi wędkami. Zdecydowanie jedna z marek wiodła prym w uzyskanych odległościach nawet wśród tych co nie mają szczególnego daru do wykonywania długich rzutów.Zgadza się, że to wędka sama w sobie nie łowi ale na 100 % pomaga zarzucać i potem pomaga holować :-)JK [2014-04-13 09:51]

według mnie złe porównanie biegi narciarskie są iście powiązane ze sprzętem a w wędkarstwie nie do końca bo czy gorzej będę łowił klenie na kongera iri lucky za ok 200 zł od takiego za 800 zł czy nawet takiego batsona czy mhx wiem każdy powie lepsze blanki. ale to nie sprzęt łowi a wędkarz zobacz na youtube pana TOMKA WINIARSKIEGO łowi na kongera dancera za 300 zł i ma też dragona za grubszą kase i trzaska kluchy aż miło a taki szpaner zrobi na zamówienie wędke za ponad 1000 zł i dupa schodzi o pustym kiju z łowiska więc wg mnie sprzęt nie jest tak bardzo ważny technika wybranie łowiska wstrzelenie się w przynęte zanęte takie wg mnie jest moje zdanie ale na temat wędkarstwa można polemizować temat rzeka zgadza się;-)



Moim zdaniem Krzysztof to dobrze porównałChcesz porównań z wędkarskiego "placu zabaw"?
Np spinningista łowiący 10 h dziennie -dla niego jest niepędny kij ;bardzo lekki ,z "specjalistycznym" osprzętem,kołowrotek z lekkich materiałów ,doskonale współgrają cy z ultralekkim kijem.taki spinningista  nawet nie popatrzy na wędke za 70 zł czy kołowrotek za 5 dyszek.
Tak samo wysokiej klasy muszkarz nie kupi wędki za 100 zł bo nie będzie spełniać jego oczekiwań.
Albo weźmy takiego tyczkarza ( spławikowca -nie skoczka)-też tyuczkarz zawodnik wysokiej klasy na pewno nie będzie łowił na tyczke za 500złi tak jest z wszystkim

Ps ;nie ma sensu wszystkiego sprowadzać do wyników bo w wędkarstwie też nie do końca o to chodzi  aby "naciągnąć ryb" .
[2014-04-13 12:26]

TheMechOne

Wedzisko - Mikado, KongerKolowrotek - Shimano, OkumaSplawik - ExpertZylka - Trabucco, Mikado, ew. York od biedy ;)Sruciny - BalsaxHaczyki - Owner, Kamatsu [2014-04-13 13:01]

darek-salamon

Prosze Państwa po pierwsze o sprzęt trzeba dbac 'dbac i jeszcze dodam DBAĆ!!!! Kazda firma specjalizuje sie : jedna robi gorsze kolowrotki a lepsze wędziska i odwrotnie.Każdy z nas wie co to dobry sprzęt a chodzi by był naprawde  niezawodny.Skoro grunciarz nie musi miec sprzetu lekkiego bo on i tak spoczywa na podporkach a kosztem nie jest jego waga tylko super wzmocnione przelotki typu silki i naprawde wytrzymale odporne na scieranie przez zylki i plecionki chociaz te drugie znacznie przyspieszaja złuzycie sprzetu'to co mi zalezy czy to bedzie mikado 500 gr  wagi własnej czy daiwa o 100 gr lzejsza.Oczywiscie spiningisci to juz inna technika i wymogi sprzetowe oni sie namachaja wedkami musza byc lekkie i wytrzymale taki przyklad tylko..Kazdy wedkarz pomijajac bogatych ludzi i tak specjalizuje sie w jednej technice.Wiec przez pare lat stac nas na skompletowanie sprzetu 'to takie hobby pozytywnie zakrecone ze wiem po sobie 'nieraz sie rezygnuje z czegos innego na rzecz kupna fajnego kolowrotka.Tak juz mamy 'a sprzetu naprawde nie kupujemy co roku innego.Jesli zadbamy o  nasze wedki i kolowrotki( konserwacja)mozemy sie cieszyc latami z naszego stanu posiadania. [2014-04-13 14:41]

notaki

Złe porównanie nadal - ja jako karpiarz potrzebuje takich wędek żeby dało się rzucić ok 100 m ale żeby nie był kołkiem i pomagał w czasie holu ryby. Kilka dni temu gadałem z kumplem - po za kończonej zasiadce zrobili sobie zawody rzutowe. Każdy rzucał wszystkimi wędkami. Zdecydowanie jedna z marek wiodła prym w uzyskanych odległościach nawet wśród tych co nie mają szczególnego daru do wykonywania długich rzutów.Zgadza się, że to wędka sama w sobie nie łowi ale na 100 % pomaga zarzucać i potem pomaga holować :-)JK


Wielce Szanowny Januszu :-)
 Nikt przy zdrowych zmyslach nie twierdzi, iż wysokiej jakości sprzęt jest zbędny, więcej - wszyscy potwierdzą, że na pewnym etapie profesjonalizmu odpowiedni sprzęt pozwoli osiągnąć wyniki niedostepne bez niego.

Jedna tylko mała uwaga, która brzmi " na pewnym etapie profesjomalizmu".
Zawodowi narciarze zjazdowi nigdy nie pojada tak szybko dysponując amatorskimi nartami, ale narciarz- totalny  amator naprawdę nie pojedzie ani szybciej, ani lepiej na wyczynowym sprzecie.
Dokładnie ta sama zasada dotyczy wedkarstwa.
Znakomita wedka  na 100% pomaga zarzucać i holować, jednak człowiekowi bez odpowiedniej wiedzy  ani owo zarzucenie na ponad 100 m, ani amortyzacja zrywow największej ryby nic nie da, bowiem bez wiedzy JAK ŁOWIĆ po prostu i to zarzucanie i to oczekiwanie na hol będzie jałowe.
Wydaje mi się, ze sprzęt powinien iść w parze z umiejętnościami , bo inaczej to po prostu wyrzucanie pieniedzy , albo szpan - jak w tym przykąldzie narciarskim.
Z nikogo zalożenie wyczynowych biegowek nie zrobi drugiej Justyny.
Sprzet powinno się - w moim odczuciu - zmieniac na lepszy w chwili, gdy czujemy, ze to wlaśnie on wyłacznie zaczyna stanowić barierę dla dalszego naszego rozwoju.
I kiedy zdajemy sobie NAPRAWĘ sprawę czego od niego oczekujemy :-)
[2014-04-13 18:25]

JKarp

Dobrze to napisałeś :-)Na pewnym etapie zaczynamy sobie dogadzać jednocześnie nasza wiedza pozwala na bardziej wyrafinowany dobór sprzętu bo wiemy czego nam potrzeba.JK [2014-04-13 18:46]

notaki

dodam coś jeszce - jesli pozwolisz - do naszych wspolnych przemysleń , co dedykowane jest młodszym naszym kolegom po kiju.
Wydaje się, ze przeciez taki rzut na 100 m ( a więc i sprzet ktory na to pozwoli ) to murowany sukces , bowiem sięgam zestawem tam, gdzie inni nie mogą..., więc profesjonalny sprzet to prosty klucz do sukcesu.

Rzeczywiście sprzęt zapewni taki rzut.  Tylko...
Tylko problemem nie jest rzucić  a dwie inne kwestie:
pierwsza: zanęcić na takim dystansie. I to zanecić świadomie, w okreslony sposob i w okreslonym polu.
druga: POWTARZALNIE trafić w pole nęcenia. A zapewniam, ze trafienie w kolo 2 na dwa czy 3 na 3 metry na dystansie 100 m naprawde nie jest łatwe. ( a jesli wieje , to naprawde trzeba duzo cwiczyć, bardzo dużo )
A jesli trafimy poza pole nęcenia, to równie dobrze możemy rzucac za plecy, w pole pszenicy. ;-)
[2014-04-13 19:04]

JKarp

Jak zwykle masz rację :-)Jedno ale - celowo, świadomie zawsze mam jeden zestaw poza polem nęcenia.Co prawda te 100 m to rzadko jest potrzebne ale raz musiałem ciepać ile Bozia dała mocy w kiju :-)JK [2014-04-13 19:09]

notaki

Łamac reguły tez nalezy świadomie ;-)

Dopiszę.. łowię czesto nad Rożnowem  korzystając z domku kolegi.
Żeby złowic tam leszcza ( takiego przez duże "L" ) trzeba ciepnąć stówę, by sięgnąc koryta starego Dunajca.
Mozna nęcic i dwa tygodnie bliżej, ale duże sztuki i tak trzymają  sie koryta, więc by mieć trzy kilo leszca na kiju trzeba mieć sprzęt.
P.S. dochodziliśmy do tego dwa sezony ;-)
PS2. Jeśkli chcesz mieć brania do pół godziny wystarczy 50-60 m. Ale jesli wolisz trzy-cztery brania na dobę zakończone złotą patelnią , do ktorej śmieją się oczy - trzeba trafić w punkt na potęznym dystansie, :-)
[2014-04-13 19:20]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia