Udana wyprawa na leszcza

/ 1 odpowiedzi
Witam wszystkich...Dzis o 5 rano wyjechalem na zasiadke na kanal aby zlowic okazalego leszcza oczywiscie juz wczoraj mialem wszystko uszykowane aby dzis tylko wsiasc w auto i jechac,co prawda dzis rano pogoda na lowisku nie byla przychylna ale to nic dla zapalonego wedkarza po 20minutach podrozy wreszcie jestem na mojej miejscowce oczywiscie pierwsze zanecam i zaczyna sie rozkladanie sprzetu dzis zdecydoawlem sie na metode splawikowa po zarzuceniu pierwszego wedziska jest branie,widac ze klasyczne branie leszcza,jest zaciecie i pokazuje sie juz piekny prawdziwy leszcz ale po tym braniu przez 20min.cisza az tu nagle znow cos zaczyna sie dziac i przez dobre pol godz prawdziwe oblezenie leszcz za leszczem raz wiekszy raz mniejszy ale jak wiadomo wszystko co dobre szybko sie konczy i potem znow nastala cisza,wiec postanowielm zanecic znow i powtorzyly sie brania lecz nieco juz slabsze po nastepnej godz nastala znow cisza,slonce wyszlo za chmur a ryba przestala zerowac i tak skonczyla sie zasidka na leszcza ale jutro znow mam zamiar tam jechac i licze na to ze uda mi sie zlowic jeszcze piekniejsze okazy...