Zaloguj się do konta

Uchwała na 2015 Okręg Katowice

utworzono: 2014/11/03 21:09
berthold

A może by tak jeszcze kiedyś wprowadzili wymianę ryb między zbiornikami , mam na myśli głównie leszcza i płocie bo te ryby widać gołym okiem normalnie karłowacieją do tego stopnia że złapanie leszcza powyżej 50 cm to nie lada wyczyn a tylko takie powinny być tak jak kiedyś gdzie nikt przy zdrowych zmysłach leszcza mniejszego niż 50 cm nie brał tylko chlup do wody z powrotem
[2014-11-05 17:05]

kedzio

Kolego Jedrula.  Wtorki i czwartki... hmmmmm. Nie komentuję. 

A te kaprowe limity..... ryba którą się sieje tonami do każdego żabioka... a nasze gatunki?! Też nie skomentuję.

Wymiar na karasia - no a płoć?! Karasia jest od ch... a płoć prawie wygineła. Dzieki temu karasia na żywca nie zapniesz, wzdręgi też, więc co? Znowu płoć!

A fe! Fuj, fuj, fuj...

Nie brnę dalej. Jezdem we w szoku! Komuś się w tych Katowicach szisza wysuszyła! Oni tam nizłe gówno wciagają!

Amen.

[2014-11-05 20:04]

Jędrula

Wymiar na karasia - no a płoć?! Karasia jest od ch... a płoć prawie wygineła. Dzieki temu karasia na żywca nie zapniesz, wzdręgi też, więc co? Znowu płoć!





Też mi się to nie podoba , zadałem już wczoraj to pytanie w odpowiednim miejscu ale nikt z '' tych '' osób nie odpowiada , tak chyba pozostanie :(

[2014-11-06 15:09]

Arcymisiek

"Wymiar na karasia - no a płoć?! Karasia jest od ch... a płoć prawie wygineła. Dzieki temu karasia na żywca nie zapniesz, wzdręgi też, więc co? Znowu płoć!"



Z tego co się orientuje, chodzi o naszego - Karasia pospolitego, a nie o Karasia srebrzystego, który coraz bardziej wypiera naszego autochtona.

Karasia pospolity jest u nas coraz rzadszy, dlatego też warto go chronić - według mnie bardziej niż karpia.

Co zaś do płoci, to nie będę rozwijał tematu, bo możne faktycznie u kogoś jest jej mało, jednak w moich okolicach jest tego w cholere - zwłaszcza z tasiemcem.

PS. Srebrzystego jest faktyczne w ch.. w każdym kaczym stawie, wiec można śmiało na żywca zapinać.


[2014-11-06 15:57]

Jędrula

"Wymiar na karasia - no a płoć?! Karasia jest od ch... a płoć prawie wygineła. Dzieki temu karasia na żywca nie zapniesz, wzdręgi też, więc co? Znowu płoć!"



Z tego co się orientuje, chodzi o naszego - Karasia pospolitego, a nie o Karasia srebrzystego, który coraz bardziej wypiera naszego autochtona.

Karasia pospolity jest u nas coraz rzadszy, dlatego też warto go chronić - według mnie bardziej niż karpia.

Co zaś do płoci, to nie będę rozwijał tematu, bo możne faktycznie u kogoś jest jej mało, jednak w moich okolicach jest tego w cholere - zwłaszcza z tasiemcem.

PS. Srebrzystego jest faktyczne w ch.. w każdym kaczym stawie, wiec można śmiało na żywca zapinać.





 Jeżeli to chodzi o naszego karasia ''złotego '' to można się chyba tylko cieszyć z tego zapisu .




[2014-11-06 16:33]

Jędrula

Tak po przemyśleniu , to musi chodzić o japońca , karasia srebrzystego . Przecież nikt w PZW nie byłby aż tak głupi :)

[2014-11-06 16:48]

Arcymisiek

Czytałem wyraźnie uchwałę i tam jest zapis o Carassius carassius - karaś pospolity
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kara%C5%9B_pospolity

Natomiast srebrzysty to
Carassius gibelio - zwany często japończykiem.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kara%C5%9B_srebrzysty
[2014-11-06 18:02]

Jędrula

Tak po przemyśleniu , to musi chodzić o japońca , karasia srebrzystego . Przecież nikt w PZW nie byłby aż tak głupi :)






Chyba się źle wyraziłem , chodzi o japońca w sensie , że nie będzie na niego wymiaru :)




[2014-11-06 18:12]

Arcymisiek

Hehe :) Spoko. Ja tez się niepotrzebnie rozpisałem.
Pozdrawiam.:)
[2014-11-06 18:20]

perwer

Tak wygląda nasz karaś  i gówno prawda że ktoś go pomyli z czymś innym ,bo raz sie nie da ,dwa nikt go nikaj nie chyci . Jest tylko kilka zbiorników  w naszym regionie gdzie on wystepuje i to w małej ilości - czasami  większość chyto basztardy takie podobne z czerwoną płetwą ,ale ta krzyżówka kiero ma już wielki łeb i bardziej smukłe ciało - czyli poszedł w japońca a kolorystycznie w naszego.

 ...Może w ustwie być limit jednego karpia na miesiąc i jeden zbiornik w regionie do wywózek i co z tego?  Ochrona jest najważniejsza .Poczucie jednego wędkarza że jest bezpiecznie ,a drugiego że nie warto kłusować i do bagażnika ładować 10 karpi..
Bez tego ,zapisy jakiekolwiek nic nie wnoszą .
 Jednak dopóki chapole będą rządzić ,a glajcary przejadane i przepite ,to adijos amigos.


[2014-11-06 20:44]

Zionbel


 ...Może w ustwie być limit jednego karpia na miesiąc i jeden zbiornik w regionie do wywózek i co z tego?  Ochrona jest najważniejsza .Poczucie jednego wędkarza że jest bezpiecznie ,a drugiego że nie warto kłusować i do bagażnika ładować 10 karpi..
Bez tego ,zapisy jakiekolwiek nic nie wnoszą .
 Jednak dopóki chapole będą rządzić ,a glajcary przejadane i przepite ,to adijos amigos.

Racja bez poczucia bezpieczeństwa i swiadaomosci ze cos PSR SSR cos działa 
to nic się nie zmieni. Nic !!!!!!!!
Gnoje dalij będą kraść i walić do bagażnika.
Nigdy nie miałem kontroli :)
Mogę teta napisać ocen na forum kiedy i kaj
będą na rybach i chce zostać  skontrolowany !!!!!!!
Gdyby nie mental we łbie to tysz bym pewno darl siatom albopo piec kaperow walil do bagola. Z poczuciem bezkarności !!!!

[2014-11-06 21:02]

kedzio

No tóż powiedz chopie co robić, bo tukej idzie dostać skołowacynio. Pozno, ni pozno, no dyc wiesz, że jo poznom i ty też. Ale małe śpikole są dośc podobne. Ni jak cwilingi, ale podobne.  Trocha nieskorzyj dostają koloru. I to tyz zalezy jako jest woda, bo warunki są ważne. To mosz tak, jak ze grzybami. Podsosnówka bydzie abo ledwo brązowo, abo bronotno jak kasztan, abo prawie czorno. No zależy kaj rośnie.

I taki świerzok się ciulnie, a potym pon komendant mu sztrofa zaaplikują i zaś bydzie kupa rzanio i wielkij obrazy, bo regulamin... itp.

[2014-11-06 21:10]

lynx

No tóż powiedz chopie co robić, bo tukej idzie dostać skołowacynio. Pozno, ni pozno, no dyc wiesz, że jo poznom i ty też. Ale małe śpikole są dośc podobne. Ni jak cwilingi, ale podobne.  Trocha nieskorzyj dostają koloru. I to tyz zalezy jako jest woda, bo warunki są ważne. To mosz tak, jak ze grzybami. Podsosnówka bydzie abo ledwo brązowo, abo bronotno jak kasztan, abo prawie czorno. No zależy kaj rośnie.

I taki świerzok się ciulnie, a potym pon komendant mu sztrofa zaaplikują i zaś bydzie kupa rzanio i wielkij obrazy, bo regulamin... itp.


Śpikol może byc podobny ale za mały aby go brać to i problemu ni ma.
[2014-11-06 21:56]

berthold

No tóż powiedz chopie co robić, bo tukej idzie dostać skołowacynio. Pozno, ni pozno, no dyc wiesz, że jo poznom i ty też. Ale małe śpikole są dośc podobne. Ni jak cwilingi, ale podobne.  Trocha nieskorzyj dostają koloru. I to tyz zalezy jako jest woda, bo warunki są ważne. To mosz tak, jak ze grzybami. Podsosnówka bydzie abo ledwo brązowo, abo bronotno jak kasztan, abo prawie czorno. No zależy kaj rośnie.

I taki świerzok się ciulnie, a potym pon komendant mu sztrofa zaaplikują i zaś bydzie kupa rzanio i wielkij obrazy, bo regulamin... itp.


Śpikol może byc podobny ale za mały aby go brać to i problemu ni ma.





no chyba nikt normalny karachy do dom niy biere wielki czy mały ,niy znom nikogo komu by karach smakowoł .ale branie karachy i hol to istno frajda fajnie walczą to w nich cynia a mięso to be
[2014-11-07 18:52]

Timur2148

Czy ktoś zna może uzasadnienie całkowitego zakazu wywozu zanęt i przynęt przy pomocy modeli (łódka zanętowa) na zbiorniku Kozłowa Góra ?. Dodam że jest to jedyny zbiornik powyżej 10 ha na którym wprowadzono całkowity zakaz. [2014-11-08 07:41]

ryukon1975

Idzie ku lepszemu , coś się ruszyło ?


http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/25/wiadomosci/90363/pliki/uchwala_zo_nr_572014_w_sprawie_zasad_wedkowania_obowiazujacych_od_2015_r_na_wodach_ogolnodostepnych.pdf



Nowe przepisy nie są złe, ale nad wodą to nic nie zmieni tylko na papierze. Jeśli tylko na tyle się wysilili to niech u mnie w Okręgu nic nie robią bo szkoda na to czasu. :)

[2014-11-08 07:56]

JKarp

Czy ktoś zna może uzasadnienie całkowitego zakazu wywozu zanęt i przynęt przy pomocy modeli (łódka zanętowa) na zbiorniku Kozłowa Góra ?. Dodam że jest to jedyny zbiornik powyżej 10 ha na którym wprowadzono całkowity zakaz.
Uzasadnienia nie ma, nie było i nie będzie ;-) Oprócz tego, że ... wywożenie odciąga ryby od brzegu przez co " przeciwnicy karpia " nie potrafią go złowić.  Moim zdaniem zwykła zazdrość i pokazanie kto tu rządzi? JK [2014-11-08 11:50]

Timur2148

Tylko na Kozłowej odciąga ryby od brzegu...............? [2014-11-08 12:59]

kedzio

Po pierwsze Panie Januszu, wiem z autopsji, że wszelka wywózka jest ogromnym utrudnieniem dla osób łowiących z brzegu. To z tego powodu, że często wywożący przeginaja pałę i układają żyłę w poprzek , po skosie, przez co blokują innym łowisko.

Po drugie, jest to utrudnieniem dla łowiących z łódek np. spinem, bo wywożący jadą z zestawami na takie odległości, że nieraz bym takiemu skopał dupę.

Po trzecie, znam tez z autopsji zapędy wywożących jeśli chodzi o zanęcanie. Nie dość, że wywożą ilości zanęty  powiedzmy hurtowe, to jeszcze pływają w tę i we w tę jak porąbani a to z zestawem, a to podsypać, a to przełozyć, a to zaznaczyć, a to posondować, a to tamto czy też tamto, przez co są wku*jący do bólu, bo mi nad łowiskiem krążą po całych dniach.

Ja sam mam porządny kawał pontonu, dobry akumulator, znośny silnik, ale nie wywożę, bo nie odczuwam takiej potrzeby. No i niech ta ryba ma trochę więcej szans, co też nie jest bez znaczenia.

Na Nieboczowach:

Płynę sobie spokojnie z dala od stanowisk wędkarzy, praktycznie przy brzegu dość dobrze oddalonej wyspy, by nie przeszkadzać nikomu z wędkujących. I nagle śruba łapie żyłę, a z brzegu dochodzą mnie bluzgi pajaca, który na prawie 300 metrów wywiózł se zestaw na suma. Ten drze koparę, a ja mu fakulca, odplątuję i płynę dalej.

Panie Januszu - czy tylko wy, karpiarze, czy też inni wywożący macie prawo wędkować? Ja uważam, że wszyscy mamy prawo, ale ja, siedząc na brzegu, nie przeszkadzam nikomu i ryb mu nie straszę. Łowiąc na spławik z łodzi lub na spina na dość dużej odległości od brzegu też nikomu nie przeszkadzam. No chyba ze temu, kto inaczej łowić nie umie i musi z żyłą wypływać na druga stronę jeziora.

Pozdrawiam. Powodzenia życzę.

[2014-11-09 09:50]

Timur2148

Po pierwsze Panie Januszu, wiem z autopsji, że wszelka wywózka jest ogromnym utrudnieniem dla osób łowiących z brzegu. To z tego powodu, że często wywożący przeginaja pałę i układają żyłę w poprzek , po skosie, przez co blokują innym łowisko.

Po drugie, jest to utrudnieniem dla łowiących z łódek np. spinem, bo wywożący jadą z zestawami na takie odległości, że nieraz bym takiemu skopał dupę.

Po trzecie, znam tez z autopsji zapędy wywożących jeśli chodzi o zanęcanie. Nie dość, że wywożą ilości zanęty  powiedzmy hurtowe, to jeszcze pływają w tę i we w tę jak porąbani a to z zestawem, a to podsypać, a to przełozyć, a to zaznaczyć, a to posondować, a to tamto czy też tamto, przez co są wku*jący do bólu, bo mi nad łowiskiem krążą po całych dniach.

Ja sam mam porządny kawał pontonu, dobry akumulator, znośny silnik, ale nie wywożę, bo nie odczuwam takiej potrzeby. No i niech ta ryba ma trochę więcej szans, co też nie jest bez znaczenia.

Na Nieboczowach:

Płynę sobie spokojnie z dala od stanowisk wędkarzy, praktycznie przy brzegu dość dobrze oddalonej wyspy, by nie przeszkadzać nikomu z wędkujących. I nagle śruba łapie żyłę, a z brzegu dochodzą mnie bluzgi pajaca, który na prawie 300 metrów wywiózł se zestaw na suma. Ten drze koparę, a ja mu fakulca, odplątuję i płynę dalej.

Panie Januszu - czy tylko wy, karpiarze, czy też inni wywożący macie prawo wędkować? Ja uważam, że wszyscy mamy prawo, ale ja, siedząc na brzegu, nie przeszkadzam nikomu i ryb mu nie straszę. Łowiąc na spławik z łodzi lub na spina na dość dużej odległości od brzegu też nikomu nie przeszkadzam. No chyba ze temu, kto inaczej łowić nie umie i musi z żyłą wypływać na druga stronę jeziora.

Pozdrawiam. Powodzenia życzę.

To dlatego wprowadzono zakaz wywózki na zbiornikach do 10 ha. Kozłowa Góra ma ponad 500 ha, więc dalej nie rozumiem zakazu.................

[2014-11-09 10:04]

berthold

Po pierwsze Panie Januszu, wiem z autopsji, że wszelka wywózka jest ogromnym utrudnieniem dla osób łowiących z brzegu. To z tego powodu, że często wywożący przeginaja pałę i układają żyłę w poprzek , po skosie, przez co blokują innym łowisko.

Po drugie, jest to utrudnieniem dla łowiących z łódek np. spinem, bo wywożący jadą z zestawami na takie odległości, że nieraz bym takiemu skopał dupę.

Po trzecie, znam tez z autopsji zapędy wywożących jeśli chodzi o zanęcanie. Nie dość, że wywożą ilości zanęty  powiedzmy hurtowe, to jeszcze pływają w tę i we w tę jak porąbani a to z zestawem, a to podsypać, a to przełozyć, a to zaznaczyć, a to posondować, a to tamto czy też tamto, przez co są wku*jący do bólu, bo mi nad łowiskiem krążą po całych dniach.

Ja sam mam porządny kawał pontonu, dobry akumulator, znośny silnik, ale nie wywożę, bo nie odczuwam takiej potrzeby. No i niech ta ryba ma trochę więcej szans, co też nie jest bez znaczenia.

Na Nieboczowach:

Płynę sobie spokojnie z dala od stanowisk wędkarzy, praktycznie przy brzegu dość dobrze oddalonej wyspy, by nie przeszkadzać nikomu z wędkujących. I nagle śruba łapie żyłę, a z brzegu dochodzą mnie bluzgi pajaca, który na prawie 300 metrów wywiózł se zestaw na suma. Ten drze koparę, a ja mu fakulca, odplątuję i płynę dalej.

Panie Januszu - czy tylko wy, karpiarze, czy też inni wywożący macie prawo wędkować? Ja uważam, że wszyscy mamy prawo, ale ja, siedząc na brzegu, nie przeszkadzam nikomu i ryb mu nie straszę. Łowiąc na spławik z łodzi lub na spina na dość dużej odległości od brzegu też nikomu nie przeszkadzam. No chyba ze temu, kto inaczej łowić nie umie i musi z żyłą wypływać na druga stronę jeziora.

Pozdrawiam. Powodzenia życzę.

To dlatego wprowadzono zakaz wywózki na zbiornikach do 10 ha. Kozłowa Góra ma ponad 500 ha, więc dalej nie rozumiem zakazu.................






a po kiego diabła na kozłowej wywuzka skoro tam jest przeważnie 1 metr głębokości i można iść z wędką ze 300 metrów w spodniobutach hehe

[2014-11-09 11:00]

Timur2148

a po kiego diabła na kozłowej wywuzka skoro tam jest przeważnie 1 metr głębokości i można iść z wędką ze 300 metrów w spodniobutach hehe

Tylko na Ceglanej możesz wejść jakieś 200- 250 m (zależnie od stanu wody, obecnie bardzo niski). Jeśli znasz inne miejsca to napisz, chętnie dowiem się czegoś nowego. [2014-11-09 11:41]

kedzio

A co ma piernik do wiatraka?

Czy jeśli wywieziesz zestawy w poprzek moich żyłek na zbiorniku który ma 500 ha to efekt bedzie inny niż na wodzie której jest  tylko 10 ha?

Czy na dużym zbiorniku pływajac mi po zestawach bedziesz mnie mniej wkurzał niż na małym zbiorniku?

Może tylko ilość zanęt nie bedzie tak szkodliwa, bo duża woda łyknie więcej syfu niż mała, ale ogólnie wywózka powinna być zabroniona wszędzie. Uważam, że uprawiamy wędkarstwo a nie rybactwo. 

Taki koleś co wywozi zestawy w cholerę, zajmuje 10-20-30 razy więcej miejsca na zbiorniku niż zwykły wędkujacy z brzegu. Powoduje to niepotrzebne scysje i kłótnie. Kiedyś miałem przygodę z idiotą, który ciągnął świnię z odległości 200 metrów. Pozrywał zestawy 4 we3dkarzom, w tym i mnie!

Możecie sobie klikać co chcecie, ale nie przekonacie mnie, że wywózka jest niezbedna i że jest wskazana. To zjawisko wysoce niepokojące, niepotrzebne, wywołujące konflikty i wysoce szkodliwe.

Howgh.

[2014-11-09 12:31]

Bernard51

Czy jeśli wywieziesz zestawy w poprzek moich żyłek na zbiorniku który ma 500 ha to efekt bedzie inny niż na wodzie której jest  tylko 10 ha?

Możecie sobie klikać co chcecie, ale nie przekonacie mnie, że wywózka jest niezbedna i że jest wskazana. To zjawisko wysoce niepokojące, niepotrzebne, wywołujące konflikty i wysoce szkodliwe.

Czytam i nie wierzę z jakimi ty wędkarzami na tych zbiornikach łowisz że wywożą w poprzek twoich żyłek.  Jest taka zasada że wędki wywozimy czy też wyrzucamy prostopadle do linii brzegowej danego zbiornika , tylę lat nad wodą i nie spotkałem się z takim przypadkiem , jeżeli już bywało blisko to można grzecznie zwrócić uwagę i zawsze to skutkuje.

To zjawisko jak nazywasz wcale nie jest w sród prawdziwych wędkarzy ani przyczyną konfliktów ani nie przeszkadza nawzajem,chyba że zawistnym i mniej gramotnym w połowach wywołuje reakcję dość pobudliwą i demonstrują to nie potrzebnie swoim zachowaniem. A dla kogo to ma być szkodliwe to już całkiem nie rozumie, dla wędkarzy, dla ryb, dla przyrody, a może dla wizerunku wędkarza ??

[2014-11-09 18:02]

Timur2148


Piernik do wiatraka ma to że na zbiorniku 500 ha każdy znajdzie sobie miejsce do swobodnego wędkowania. Czy to łowi na spinning, czy na grunt, czy spławik. Z łodzi czy z brzegu. [2014-11-09 19:01]