Zaloguj się do konta

Trzymanie rasówek

utworzono: 2013/04/30 13:24
aizii

Witam! :)
moze zaczne od tego czy we wlasciwym miejscu pisze jestem tu po raz pierwszy zawsze tylko czytalem a nie pisalem :P wiec niech modek jak cos wybaczy :P
a tu prosba do was moi mili moglibyscie mi co nieco wiecej o trzymaniu rasowek napisac nie mam problemu ze zbieraniem idzie z tym gladko ale zawsze mam problem z trzymaniem a chce w tym roku nazbierac dosc duzo i je trzymac nie wykluczam ze przez zime wiadomo jak to jest,jest ochota a nie ma rasowek i czekanie na deszcz..wiem wiem jest duzo informacji tu moze az za duzo bo jak wszystko przeczytalem to nic nie wiem xd jeden mowi tak drugi ze nie ...klotnia..itp :D wiec tu  prosze zebyscie mi napisali jakie pojemniki ile moge w nich trzymac robali jaka ziemia ile co itp no wszystko  zdjecia mile widziane :) 
dzieki z gory ! :)  [2013-04-30 13:24]

Ja tam w ziemi kopię obojętnie gdzie zawsze się znajdą i trzymam w lodówce w pojemnikach [2013-04-30 14:09]

kamil11269

Ja tam w ziemi kopię obojętnie gdzie zawsze się znajdą i trzymam w lodówce w pojemnikach



Ja też kopię. Kopię je zawsze przed wyjazdem - trzymam je w pojemniku. A potem trafiają do mojej hodowli - oczywiście jak jakieś zostaną po wyjeździe.
[2013-04-30 14:23]

kedzio

Sprawdziłem. Od września mam jeszcze w lodówce z 50 sztuk rosówek. Żadna nie padła. Pojemnik mam zrobiony z otuliny dziecięcego termosu. Taki walec ze styropianu z dnem i pokrywką. Jest już prawie maj, a one żyją i dobrze się mają. W pojemniku miałem dosłownie ze trzy łyżki ziemi z miejsca, gdzie je zbierałem. Czyli 7 miesięcy przetrwały i nawet się nieźle ruszają po ogrzaniu. Na weekend majowy jak znalazł.  [2013-04-30 15:00]

Jack14

Gdzie mogę ew. zobaczyć to z termosu bo jestem człowiekiem małej wiary?

[2013-04-30 17:04]

kedzio

Nie wiem, czy jeszcze w handlu są takie termosy. Zna to każdy rodzic, który wychowywał potomstwo w latach 80-90. Był to plastikowy, albo ortalionowy pokrowiec w którym umieszczono wkład wykonany ze styropianu. Taka styropianowa puszka, do której wkładało się np. butelkę dziecięcą z herbatką w chłodne dni na spacer. Po wyjęciu styropianowego wkładu z pokrowca uzyskiwało się podobny efekt jak dzisiejsze pudełka styropianowe na rosówki, które zna każdy wędkarz choćby ze sklepów wędkarskich. Taki styropian pozwala w lodówce na przenikanie powietrza do wnętrza pojemnika i zapobiega utracie wilgotności. Podczas transportu na łowisko pozwala utrzymać przez długi czas odpowiednią dla rosówek temperaturę. Te sklepowe pudełka działają tak samo, tylko są o wiele mniejsze. Poza tym nie znoszę słowa "rasówka" bo to są rosówki. I te moje rosówki po 7 miesiącach w lodówce mają się dobrze. Jutro popływają. [2013-05-01 12:14]