Trudne sandacze z małego jeziora

/ 7 odpowiedzi
Sandacza zdarza mi się łowić w Wiśle z różnym skutkiem (jak to sandacz) ale trafia się natomiast mam "pod nosem" niewielkie kilkunastohektarowe jezioro i w nim próbuję bezskutecznie polować na smoki.Wiem że one tu są bo wędkarzom trafiają się (nawet okazy) na filet lub żywca oczywiście tylko nocą ale na spining niestety nic...Próbowałem w dzień,w nocy,o świcie,o zmierzchu,latem i jesienią z dużą częstotliwością (aż sam siebie za cierpliwość podziwiam) i NIC!Czy to możliwe że sandacz wogóle w tym zbiorniku nie reaguje na sztuczne przynęty?Nie działa opad,powierzchniowy wobler ,żadne standardy...Z tego co wiem jak komuś się trafi to tylko na filet lub żywca i wyłącznie nocą.To jak do tej pory największe wyzwanie w całej mojej "wędkarskiej karierze":-)Jezioro nie jest jakieś wyjątkowe - głębokość przeciętna to okolo 3m,max około 6m,woda czysta ale teraz latem trochę "trącona",dno raczej płaskie i miękkie choć niekoniecznie muliste ,brak górek itd.Czy warto dalej to trałować spinningiem czy może odpuścić i pokornie zasiąść z gruntówką?Miał ktoś podobny problem?
ZanderHunter


Cześć kolego skąd ja to znam...:) spróbuj na koguty...one niezle potrafią sprowokować sandacza do ataku gdzie wszystkie inne przynęty czasem zawodzą...przerabiałem ten temat u siebie na jeziorze podobne warunki jeżeli chodzi o głębokość i ukształtowanie dna...

...jest tylko sporo większe  15 km linii brzegowej...w jednym potrafi być jeziorem "obfitości" pod kątem sandacza a np. następne tygodnie sandacz w jeziorze nie występuję...:) staram się być codziennie lub kilka razy dziennie nad wodą...jak nie ma ryb to sobie popatrzę na szybujące na niebie Orły Bieliki mi to wystarczy w zupełności...:)

P:) (2014/07/12 18:49)

jakubpor


A spróbuj na żywca z gruntu może to zadziała? (2014/07/12 20:19)

lukassty


Mam u siebie podobne jeziorko ok 10h-nabiegalem się, za sandaczem również z wszelkiego rodzaju przynętami -bez efektu. Woda jest czysta jak kryształ i chyba w tym tkwi niepowodzenie.Na trupka zdarza się ze ktoś złowi-ale bardzo daleko od brzegu,długi przypon z cienkiej żyłki.Ja sobie spinn tam odpuściłem- łowię na ciut większym jeziorze,gdzie jest mniejsza klarowność- efekty może nie powalające ale coś się nieraz uwiesi. Aha i opad się nie sprawdza zupełnie(poza kogutami). Spróbuj też może z leżącej gumy-kilka wolnych obrotów korbką i nawet do 30s przerwy. Powodzenia (2014/07/13 12:13)

użytkownik32263


A spróbuj na żywca z gruntu może to zadziała?

A Kolega może jeszcze raz przeczyta post Autora i postara się go zrozumieć? Tu przecież chodzi o połów sandaczy na spina a nie grunt. (2014/07/13 13:35)

marciin 2424


Ja mam taki problem Piotrze na rzece też tak jak Ty wręcz oram wszystkim co się da dno rzeki i nic opócz przyłowów w postaci szczupłego . Żona już mi mówi ,że to powoli obsesja ,ale do póki nie dopadnę zendera to się nie poddam oczywiście na spina . Przez tą obsesję odstawiłem na bok większość moich ulubionych rybek takich jak boleń czy kleń i już połowa sezonu uciekła ,a tu nie ma sie czym pochwalić :) (2014/07/13 13:48)

Grzesiek75


Mam to samo jezioro około 80hektarów jest ładny sandacz ale na spina można złowić od święta, ale nie poddaje się jutro też jestem o 2,30 i próbuje . Taki to już jest jeziorowy sandacz. (2014/07/13 15:22)

jakubpor


Koledze barrakudzie chodziło o to żeby mu podpowiedzieć jak skusić sandały żeby wieszały mu się na haku, więc wyraziłem swoją opinie. (2014/07/13 17:01)