Zaloguj się do konta

Traper Gold leszcz nęcenie feederem

utworzono: 2013/05/21 09:11
notaki

Zapraszam do mnie nad wodę to pokażę że można. No chyba że stosujecie ciężarki po 100 gram. Łowiąc delikatnie, spokojnie i z powodzeniem można łowić na ochotkę feederem. Wystarczy chcieć.
Oczywiscie, ze po sto gram , tyle że nie cięzarka a koszyczka z zanetą. :-) Taka jest idea feedera i taki ciężar wyrzutowy tej wedki. Zresztą na moich carbomaxx'ach lzejszymi zestawami po prostu źle się rzuca.
Nie znosze się kłócić i  w zadnym wypadku nie jest to moim celem, jednak  skoro piszemy o wedziskach typu feeder, to NIE SPRAWDZAJĄ się one z bombka.
Powód jest prozaiczny.. Z jednej strony bardzo miekka szczytówka, z drugiej  dobre kilkanaście przelotek umieszczonych przy samym blanku. Mokra zyłka po prostu klei się do blanku i czułość takiego zestawu jest znikoma. Wczesniej wygnie się szczytówka niż ruszy bombka, a cięcie na sygnał szczytówki i opóźnienie  zaciecia jakie powoduje zwis zyłki nad bombką powoduje duża ilośc pustych zacieć.
Zresztą - proponuje prosty eksperyment. Zarzucamy, podwieszamy lekką bombke blisko kołowrotka... no i zazwyczaj bombka nie opada pomimo zwisu zyłki . Za duże tarcie na przelotkach przyklejonej do blanku zyłki. Teoretycznie można oczywiście powiecić bombkę na szczytówce.. tylko po co takie wygibasy ???.
Do bombki  sprawdza się klasyczna gruntówka o kilku  daleko od blanku odsumiętych przelotkach.



[2013-05-28 14:59]

adi88

Panowie, ja stosuję feedera także przy łowieniu na bąbkę. wieszam ją za drugą lub trzecią przelotką licząc od kołowrotka. Nie ma z tym najmniejszego problemu. najpierw podnosi się bombka, z minimalnym obciążeniem. Żyłka nie przykleja się, szczytówka nie wygina (chyba że bombka jest pod wędką w wyniku brania). Na wodach stojących używam koszyków 10-30 gr maks. ciężar wyrzutowy wędki to 80 gr. jeśli dobrze pamiętam.
Kwestia pustych zacięć, to tylko i wyłącznie kwestia doświadczenia w łowieniu tę metodą.

Feedera używam ponieważ preferuję delikatne łowienie.
[2013-05-28 15:07]

pan BOMBKA , ochotka i FEEDER ;-))))))))))))))))))
praktycznie każda wędka z napisem na blanku FEEDER ma większy ciężar rzutowy ponad 30 gram i kazda taka wędka ma w KOMPLECIE wymienne szczytówki . Poniżej 30gr to już krótszy piker .
Pokaż mi chłopie FEEDERA bez wymiennych szczytówek . PO co one są po to żeby BOMBKI wieszać i łowić na ochotkę ;-))))???? kolega NOTAKI widać że łowi w PRAKTYCE nie w WYOBRAŹNI ;-)))))))))) [2013-05-28 15:10]

Panowie, ja stosuję feedera także przy łowieniu na bąbkę. wieszam ją za drugą lub trzecią przelotką licząc od kołowrotka. Nie ma z tym najmniejszego problemu. najpierw podnosi się bombka, z minimalnym obciążeniem. Żyłka nie przykleja się, szczytówka nie wygina (chyba że bombka jest pod wędką w wyniku brania). Na wodach stojących używam koszyków 10-30 gr maks. ciężar wyrzutowy wędki to 80 gr. jeśli dobrze pamiętam.
Kwestia pustych zacięć, to tylko i wyłącznie kwestia doświadczenia w łowieniu tę metodą.

Feedera używam ponieważ preferuję delikatne łowienie. 


Kolego od "BĄBKI" przyznam szczerze że jeden jedyny raz po zejściu lodu pokusiłem się na łowienie na bardzo delikatnego PIKERA i najmiększą szczytówkę i na HAK OCHOTKA ale przy małym haku jaki należy zakładac ochotę żeby wyglądała jako tako i przy wiekszej głębokosci łowiska taka PRZYNĘTA nie wytrzymuje 5 minut w dobrej kondycji na haku więc nie chrzań tych bajek o BĄBKACH FEDERACH i medalowych płociach na federa z ochotką i BOMBKĄ ...

pozdrawiam MITOMANA 


[2013-05-28 15:20]

notaki

Kolega notaki jest leniwy, więc jesli za dnia łowi na feedera, nie zawsze chce mu się przezbrajać wędkę na noc , a przeciez wieczorem i ognisko się pali.. i kiełbaski pachną i napoje energrtyzujace :P kusza , więc siedząc kołkiem przy wedce można kolejke owych napoi stracić  :D. Wiec wtedy bombka, dygnalizator i te sprawy ;-).

Skądinąd w nocy ryba jest mniej płochliwa i zwykle bierze energiczniej, więc na nocne zasiadki taki zestam jako tako się sprawdza. Choc ile brań w ten sposób przegapiłem to tylko noc i gwiazdy wiedzą ;-)

[2013-05-28 15:21]

i tak kolego od bombki zwykłą SRUTĘ KUKURYDZIANĄ koszyk 20gr i pikera łowiłem z 7 metrów piękne płocie po 2 na kilo wcześcniej nęcone gotowaną kukurydzą bo jakbym nasypał JOKERSA i inne pierdoły które tutaj od cieibie usłyszeliśmy to zapewne UKLEJE by mnie doprowadziły do rozstroju nerwowego ;-)))))))
Twoje mity co do feedera z BOMBKĄ ta zanętą JOKERSOWĄ to poplątanie i pomieszanie wędkarstwa spławikowego gruntowego i feederA  
POMYŚL NAD SOBĄ MŁODY JESTEŚ NIE PISZ BAJEK WIĘCEJ BO CZASEM KTOŚ PÓJDZIE W TWOJE ŚLADY I NAPISZE CI TO SAMO CO JA 
POZDRO [2013-05-28 15:27]

adi88

Panowie, w kwietniu wypad na 3 dni. Łowienie feederem (jako wędka) na koszyk i na haku ochotka. żadnego problemu z podaniem przynęty. w koszyku jokers i zanęta. Ryby złowione, frajda była, wszystko się udało. nie wiem dla czego w waszej opinii jest to niemożliwe.
i dziwię się na prawdę, dla czego poddajecie pod wątpliwość opinie innych wędkarzy. to nie jest miejsce dla takich ludzi. Skoro mówię że łowię to tak jest, od 12 lat każdą wolną chwilę spędzam na rybach i wiem co mówię. nie wiem czego oczekujecie na potwierdzenie: filmu w tv? bo już nie rozumiem. krytykować potraficie, ale napisać coś pożytecznego kolegą którzy wiedzą mniej od nas to już mniej chętnych.
oceniajcie najpierw siebie i swoje dokonania. pokażcie co potraficie i wtedy odnoście się do umiejętności innych.
I z całym szacunkiem, ale gdy ktoś mówi że feederem nie da się rzucić tak aby ochotka została na haku to chyba pomylił hobby. gwarantuję że się da. a jeżeli faktycznie sprawia wam to problem, to istnieją możliwości mocowania ochotki za pomocą wentylka na haku-wtedy na pewno nie spadnie.
[2013-05-28 15:32]

notaki

to poplątanie i pomieszanie wędkarstwa spławikowego gruntowego i feederA 

No i kol.Jarosław1974 doszedł do sedna sprawy :-)
Wszystkie te metody różnia się zasadniczo jednym elementem.
SPOSOBEM SYGNALIZACJI BRAŃ.I ktoś mądry opracował sprzęt do kazdej z tych metod taki, by łowienie było wygodne a przede wszystkim skuteczne.
Oczywiscie, w koncu i muchowkę można przy odrobinie dobrej woli i wprawie wykorzystać jaką wedkę spławikową , a nawet gruntowa...
Pytanie pada - po co ??????
Jeśli kupuje feedera to nie po to by łowić na tzw. "tradycyjny grunt" szcególnie, ze jest kilkakrotnie droższy od bardziej skutecznej prostej gruntówki.
Oczywiście bywa z zyciu, ze trzeba kombinować jak przysłowiowy koń pod gore, ale - nie twórzmy z tego zasady !
Pozd.

[2013-05-28 15:37]

adi88

bo w wędkarstwie to nie ryby dostosowują się do wędkarza, ale wędkarz do ryb. komponując mieszankę zanętową, należy to zrobić tak, aby nie wabić uklei w łowisko. i tyle. kładziesz robactwo w łowisku i łowisz.
często mój feeder to jak najbardziej połączenie metod o których mówisz, pytanie tylko czy jest w tym coś złego?
wędkowanie ma być skuteczne, a poglądy mówiące syp dużo i grubo a na pewno połowisz niestety, ale nie w każdym łowisku i nie w każdych okolicznościach się sprawdzają.

powtarzam raz jeszcze, wszystkie opisywane przeze mnie sytuacje miały miejsce nad wodą.

a swoją drogą chętnie zobaczę zdjęcia tych płoci po 2 kg, bo jak pewnie się orientujesz złoty medal jest za 1,1 kg. a rekord Polski to 2,2 kg.
[2013-05-28 15:38]

Kolega notaki jest leniwy, więc jesli za dnia łowi na feedera, nie zawsze chce mu się przezbrajać wędkę na noc , a przeciez wieczorem i ognisko się pali.. i kiełbaski pachną i napoje energrtyzujace :P kusza , więc siedząc kołkiem przy wedce można kolejke owych napoi stracić  :D. Wiec wtedy bombka, dygnalizator i te sprawy ;-).

Skądinąd w nocy ryba jest mniej płochliwa i zwykle bierze energiczniej, więc na nocne zasiadki taki zestam jako tako się sprawdza. Choc ile brań w ten sposób przegapiłem to tylko noc i gwiazdy wiedzą ;-)


zgadza się Panie Kolego jednak feeder czy piker oczywiście z drgającą szczytówką nie bombką ma swój urok w nocy , jak bierze duży leszcz żadna bombka nie odda tego co szczytówka w nocy ze ŚWIETLIKIEM na CZUBKU
ale moja ulubioną metodą jest metoda włosowa kijek 2,75 lbs wolny bieg , sygnał , hanger i jazda można PIĆ przy tym te NAPOJE a ryba jak weźmie to przegapić się nie da bo zacina się sama i sygnał wyje do wiwatu aż nie poedejdziesz i nie wyciagniesz ;-))) [2013-05-28 15:39]

bo w wędkarstwie to nie ryby dostosowują się do wędkarza, ale wędkarz do ryb. komponując mieszankę zanętową, należy to zrobić tak, aby nie wabić uklei w łowisko. i tyle. kładziesz robactwo w łowisku i łowisz.
często mój feeder to jak najbardziej połączenie metod o których mówisz, pytanie tylko czy jest w tym coś złego?
wędkowanie ma być skuteczne, a poglądy mówiące syp dużo i grubo a na pewno połowisz niestety, ale nie w każdym łowisku i nie w każdych okolicznościach się sprawdzają.

powtarzam raz jeszcze, wszystkie opisywane przeze mnie sytuacje miały miejsce nad wodą.

a swoją drogą chętnie zobaczę zdjęcia tych płoci po 2 kg, bo jak pewnie się orientujesz złoty medal jest za 1,1 kg. a rekord Polski to 2,2 kg.

jak to niby poważne forum ma służyć do takich rad jak łowienie feederem z gruntu na ochotkę z bombką gdzie wiadomo, że używając delikatnej drgającej szczytówki widzimy kazde branie , a bombka nie oddaje na bank tego co drgająca nawet w 50%, to ja przepraszam.
tutaj już były  - karpie w przymrozki na odrze - problemy z kamuflażem bo karp wyjadał zanętę kulek na zestawie nie chciał -karpie na mazurach w listopadzie z 14 m na kulki ;-))) to był hit -opowiastki o karpiach 20kg na metodę - no i w końcu wiele wątków o tym jak KULKI PROTEINOWE są tak cudowną przynęta że same łowią karpie  - i w końcu medalowe płocie na PING PONGA i ochotkę ;-)))))
reasumując jak to wszystko czyta jakiś młody adept wędkarstwa . który bądź co bądź POWINIEN WIERZYĆ co mu brać po kiju wypisuje to z pewnością wędkarstwo nie byłoby dla niego HOBBY do spełnienia marzeń , bo wszelkie te pierdy które tutaj wypisują raz po raz dorośli powazni ludzie można wsadzić między bajki i nie są one nawet w kilju procentwach prawdą ani w żadnym wypadku regułą
tak jak nie będzie regułą dla nikogo MIT o Twoim łowieniu medalowych płoci na morgi na ping ponga i ochotkę .  [2013-05-28 15:49]

adi88

i rozmawiaj tu z dorosłym człowiekiem. ehhh. powodzenia, ale z takim podejsciem daleko nie zajdziesz.
[2013-05-28 15:54]

i rozmawiaj tu z dorosłym człowiekiem. ehhh. powodzenia, ale z takim podejsciem daleko nie zajdziesz.


KOLEGO myślę że musisz się wiele jeszcze uczyć i zapamiętaj cała WANNA KUL zanętowych i PINGPONG to nie wszystko ...

[2013-05-28 16:00]

notaki

No nie mów, ze jeszce woda, w ktorej sa karpie musi byc .. [ szok]

LOL
[2013-05-28 16:02]

notaki

A bardzo powaznie...
Byłbym baaardzo ostrozny zarzucając kol. Adi88 pisanie nieprawdy. Być może trafił się dzień, ze płoć podeszła na tyle blisko brzegu, ze mozna ją było sięgnąć zestawem gruntowym zarzuconym na tyle delikatnie , iż ochotka nie rozbiła się , przy uderzeniu o wodę.
Tyle.. ze nie jest to żadna reguła. Reguła - jak mi się wydaje - jest taka że:
Po pierwsze - feederem łowimy jako wskaźnika brań uzywając szczytówki, na przynęty średniej wielkości  i dostatecznie twarde by przetrwały bez uszcerbku uderzenie o wodę.
Po drugie - Do necenia w metodzie feeder słuzy koszyczek. Dzieki niemu możemy osiągac odległości necenia niedostepne neceniem kulami. Oczywiście. można wziąć ponton, wypłynąć , postawić  kule na dnie etc.. tylko...
To wszystko, o czym pisze kol Adi88 , to nie feeder !
To uzywanie wędki typu feeder do zupełnie innej metody łowienia.
BTW.  lowiłem uklejki na spławik uzywając muchówki.. słowo !!! ( poza nią miałem tylko ciężkie kije ) , tylko nie smiał bym twierdzić, iż do metody muchowej i można używać spławika o szpuli stałej, samej żyłki i spławika.
I chyba w tym jest sedno sporu :-)
[2013-05-28 16:14]

A bardzo powaznie...
Byłbym baaardzo ostrozny zarzucając kol. Adi88 pisanie nieprawdy. Być może trafił się dzień, ze płoć podeszła na tyle blisko brzegu, ze mozna ją było sięgnąć zestawem gruntowym zarzuconym na tyle delikatnie , iż ochotka nie rozbiła się , przy uderzeniu o wodę.
Tyle.. ze nie jest to żadna reguła. Reguła - jak mi się wydaje - jest taka że:
Po pierwsze - feederem łowimy jako wskaźnika brań uzywając szczytówki, na przynęty średniej wielkości  i dostatecznie twarde by przetrwały bez uszcerbku uderzenie o wodę.
Po drugie - Do necenia w metodzie feeder słuzy koszyczek. Dzieki niemu możemy osiągac odległości necenia niedostepne neceniem kulami. Oczywiście. można wziąć ponton, wypłynąć , postawić  kule na dnie etc.. tylko...
To wszystko, o czym pisze kol Adi88 , to nie feeder !
To uzywanie wędki typu feeder do zupełnie innej metody łowienia.
BTW.  lowiłem uklejki na spławik uzywając muchówki.. słowo !!! ( poza nią miałem tylko ciężkie kije ) , tylko nie smiał bym twierdzić, iż do metody muchowej i można używać spławika o szpuli stałej, samej żyłki i spławika.
I chyba w tym jest sedno sporu :-)

zgadzam się że mógł TRAFIĆ w taki dzień ale chyba złowienie kilku płotek nie jest regułą choć zostały złowione metodą kombinacji alpejskich wyżej opisamej dokładnie

ja też złowiłem kilka ładnych lat temu w czerwcu karpia na białego MEPPSA nr 1 lub 2 już nie pamiętam i był zapięty kotwiczką w środku pyska i co??? zacznij łowić karpie na MEPPSA ;-))))

ubiegły rok MAJ ściągam zestaw z kukurydzą na włosie 10 m od brzegu strzał jakby drapieżnik i co?? leszcz około 1,2 kg i co ??? zacząć łowić leszcza na spining . 

czasami są dziwne zdarzenia nad wodą i nie twierdzę czasem niemożliwe jest możliwe ale na litość boską nie róbmy z tego REGUŁy z przesłaniem dla innych 





[2013-05-28 16:32]

PS a co do wielkości ryb w tej siatce kłóciłbym się czy są tam płocie 30-36 cm  [2013-05-28 16:35]

notaki

W jednym jestesmy absolutnie zgodni.
To o czym pisze kol. Adi88 to nie feeder!
I na tym w tej kwestii poprzestanę :-).


[2013-05-28 16:44]

poprzestańmy razem na tym że nikt poza kolegą od BOMBKI nie łowi w ten sposób i niech nawet nie próbuje... niech to będzie wybitne osiągnięcie naszego filozofa od "FEEDERA  z bombką .
Dziwny ten świaaaat .... ;-))))))))))))
tak na marginesie kolega addiii pisze że nie zawsze grubo i dużo . hmmm problem w tym że ta reguła jest jak najbardziej sprawdzona i mogę ją potwierdzić z doświadczenia łowiąc w nęconym miejscu regularnie ryby w granicach 1-2 czasami powyżej 2 kg (leszcz, karaś karp) bez względu na pogodę i to w jeziorze które jest opustoszałe bo uznawane za bezrybne , będące w dzierżawie pewnej spółki rybackiej która zdziesiątkowała rybostan tego jeziora do tego stopnia , że na jeziorze 3 km długości wędkuję czasami sam z bratem ;-))) a jezioro jest super dostepne z brzegu. Ochotka pingpong w tym jeziorze skończyłybym się braniami płotek 10 cm i uklei .
Wnioskuję tym samym że kolega nasz ma jakieś wybitne wody gdzie wody raczą miejscowych wędkarzy okazami płoci 30-36 cm na jedenj zasiadce ... bo jak rozmawiałem z samym Bogdanem Bartonem znanymn łowcą leszczy i dużych płoci nie słyszałem od niego żeby łowił na ochotkę większe osobniki tych gatunków ttylko nęci grubo ŁUBINEM KUKU BOBEM owsem etc ale to pewnie jakiś DZIWAK ;-))))))))))))))))))) [2013-05-28 16:55]

Tobek

https://www.youtube.com/watch?v=1ROE1TEyx0o
dokladnie obejzyjcie i chyba na min. ochotke lapali ;p [2013-05-28 18:37]

notaki

Raczej zanęcali ochotka, a łowili  na białe. :-)
Choć - ten film mało do mnie przemawia. Nie wiem dlaczego nie pokazano ani jednego brania i podcięcia, tylko same hole. 

[2013-05-29 13:08]

Tobek

w jednym miejscu mowili cos o slabych braniach i chyba zakladali ochotkę  ;D ale piernik ich wie :D [2013-05-29 15:36]

swyniu

mama dwa fedeery 3,9 150 c.w. i jak kolega wcześnej wspomniał w nocy zakładam sygnalizator i wrzucam wolny bieg abym nie przespał brania  po grilowanym mięsku :) i nie pitol Jarek że na nocce przez cały czas siedzisz i lampisz się w świetlik ... a kiedy siku a ju żnie mówię o sranku.....z wędkami chodzisz ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????? [2013-05-29 17:51]

notaki

Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-)
Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop.
A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle...
De gustibus...... :-)

 
[2013-05-29 19:49]

Spokojnie koledzy . Co kto lubi :-)
Przyznaję, ze rażacy wzrok w nocy świetlik meczy mi potwornie oczy. Do tego w nocy nie ma zadnego punktu gdzie wzrok mogły odpocząc ( inaczej mowiąc nie można pooglądac przez chwilę choć widoków ). Na innym topicu pisałem nawet co robię, by świetlik nie jarzył mi po oczach non-stop.
A to czy ktoś lubi siedzieć w nocy przy feederze i aktywnie łowić, czy tez przedkłada towarzyskie pogaduchy z wedkami w tle...
De gustibus...... :-)

 

dokładnie albo się łowi albo CHLA jedno z dwóch jak chleje się % to wędki trza zwinąć i zająć sie chlaniem a ja spędziłem wiele godzin siedząc nad rzeką przy feederze ze świetlikiem na szczytówce i brania leszczy sa niezapomniane [2013-05-29 19:54]