Zaloguj się do konta

Transport wędki "na plecach"

utworzono: 2012/04/24 14:38
Kochanke

Witam, mam do szanownych Kolegów pytanie. Mam zamiar aktywnie wędkować w poszukiwaniu kleni. Nad rzekę mam około 2-3 km i będę nad nią docierał na rowerze. Podotarciu na miejsce będę szedł wzdłuż brzegu i obławiał co ciekawsze miejsca. I tu mam pytanie...czy macie jakiś sprawdzony sposób na transportowanie wędki podczas jazdy na rowerze? Wedka dwuskładowa z kołowrotkiem o długości transportowej około 140-150 cm.
[2012-04-24 14:38]

abra1990

masz z ramą czy bez? bo jak z ramą to zapinki na ramę kołowrotek w dól i lecisz
pozdrawiam, ja tak jeździłem nad rzekę ;p

[2012-04-24 14:47]

matis1994

Pokrowiec tani jednokomorowy,sam taki używam i to nie tylko do jednej wędki.Taki pokrowiec jest tani i idealny do jednej wędki jeżeli chcesz aktywnie wędkowac.Sam używam Robinsona 2 sezon i jestem zadowolony.



Mam troche inny od tego ale dośc podobny.http://allegro.pl/pokrowiec-uniwersalny-robinson-okazja-i2273257648.html
[2012-04-24 14:49]

JaroDaw

150 cm to dość dużo, jak na wożenie na plecach, pół biedy, jak nie musisz dojeżdżać jakimiś porośniętymi dróżkami. Spróbuj jak pisał kol Kamil @abra1990. Plecak z akcesoriami na plecy i heyah.  [2012-04-24 14:58]

piotrekelk

witam, ja przyczepiam wędkę/wędki do ramy roweru i nie narzekam, ale oczywiście pierw zabezpieczam wędki żeby się nie obijały. kiedyś korzystałem ze sznurków, teraz zrobiłem sobie dwustronne rzepy i jest ok.
[2012-04-24 15:06]

89krzysztof

Kiedy jeszcze tak bardzo się nie rozleniwiłem i jeździłem na rowerze, wędkę brałem do ręki. Torba na plecy, wędka w ręce i spokojnie te 2-3 km przejedziesz. Kołowrotek wkładasz pomiędzy rączkę kierownicy, a hamulec i lecim na szczecin ;)  [2012-04-24 15:15]

Kochanke

Do ramy nie podepnę bo dysponuję rowerem typu "damka" - jakiś zabytek Ukraiński :) Może faktycznie jednokomorowy, miękki pokrowiec byłby dobrym rozwiązaniem. Jakiś pasek i na plecy można zarzucić.
[2012-04-24 16:00]

Draq

Kiedyś brałem wędkę w rękę i jazda :) Teraz mam taki stary już plecak jak na foto. Doszyłem sobie gumkę na dole i tasiemkę wyzej. Jak jadę na ryby to przywiązuję tam wędkę na czas podróży. O nic mi się nie haczy jak jadę, jest ok. W plecaku przynęty, picie. Wszystko co niezbędne, nawet na dalsze podróże :)
[2012-04-24 16:04]

Dawid1346

Ja na rower zakładam pokrowiec 110cm i jedzie się ok ale kiedy zakładam drugi 145 to już jest problem. 

Musisz pokombinować, jakoś przywiązać do ramy albo trzymać. Powodzenia

[2012-04-24 16:59]

dealer081

Ja ruwniez jezdze rowerkiem lub motorem,gdy mialem pokrowiec 110 zakladalem go jak plecak podloze pokrowca zapieralo sie wtedy o bagaznik lub siedzisko motoru,a teraz mam 180 i wygodniej jest zalozyc obie szelki po skosie na ramieniu i daje rade,a rowerkiem dojezdzam czasem 5km gdy ladna pogoda. [2012-04-24 18:59]

adamek19969

ja też jeżdżę rowerem na ryby, a to z 5km a to czasem nawet 15km ( w jedną stronę) Pokrowiec zawszę daję na plecy a plecak na bagażnik, wiadro mam z materiału więc też na bagażnik, chociaż zdarzy mi się wziąć plastikowe 15l to na kierownice.
[2012-04-24 19:29]

Fix

a jak to robię tak: jak spinning to nie ma problemu wędka przywiązana do ramy plecak i HEJA.Jeśli chce zaszyć się na karpia to już jest trochę gorzej jeżdżę rowerem na łowisko 10km w jedną strone, pokrowiec z krzesełka i tam wsadzam podpórki + 1 wędkę oczywiście krzesełko też tam jest =) 2 wędka do ramy zanęta i te pierdoły do plecaka tak to wygląda choć czasami jest ciężko.. [2012-04-24 19:52]

ryukon1975

Do ramy nie podepnę bo dysponuję rowerem typu "damka" - jakiś zabytek Ukraiński :) Może faktycznie jednokomorowy, miękki pokrowiec byłby dobrym rozwiązaniem. Jakiś pasek i na plecy można zarzucić.



Ja mam taki 150 cm.
W zależności od potrzeby mieści mi się każdy spinning.
Przez plecy i jadę śmiało bo jest usztywniony i nic się nie ma prawa stać.
Na czas jazdy trzeba jednak odkręcić kołowrotek.
Ja mam zawsze odkręcony przykręcam na łowisku przed łowieniem a po spinningowaniu odkręcam
i pod siedzenie skutera czy do plecaka.
[2012-04-24 20:36]

Roxola

To wszystko co opisujecie to jest pikuś :)

Kolega jeździ na motorku na zawody spławikowe, łowi na tyczkę...
Tyle razy widziałam jak jechał i nadal jest mi trudno w to uwierzyć  :)
Ma podest (taką platformę) wielki pokrowiec 190cm, wiadro siedemnaście litrów.
To dopiero jest sztuka...

[2012-04-24 20:53]

ayem

To wszystko co opisujecie to jest pikuś :)

Kolega jeździ na motorku na zawody spławikowe, łowi na tyczkę...
Tyle razy widziałam jak jechał i nadal jest mi trudno w to uwierzyć  :)
Ma podest (taką platformę) wielki pokrowiec 190cm, wiadro siedemnaście litrów.
To dopiero jest sztuka...


To nie źle bo ja jak załaduję się do samochodu to nie ma tam ładu .
[2012-04-24 21:50]

abra1990

Kolego jak masz damkę to jest na to patent , kije będą tworzyć ramę odpowiednio trzeba je zapiąć żeby się nie obijały, a jeśli nie to to zostaje ci już tylko pokrowiec z usztywnieniem i plecak na bagażnik, albo zmiana rowerku na ramowca, jak byś jeździł skuterem lub czymś takim to mógłbym podpowiedzieć więcej bo miałem parę patentów jak byłem młodszy ,ja nie mam tak blisko na łowisko i jeżdzę autem ale z ciebie szczęściarz :) i pieszo bym poszedł ;p
[2012-04-25 09:46]

Szanowny kolego mam pokrowiec np. Jaxon  w który wchodzi swobodnie wędka , podbierak i jeszcze kupa innych rzeczy. Rower najlepiej z bagażnikiem ( bagażnik kosztuje parę złotych ).A tak szczerze powiedziawszy 2-3 km to jaka to odległość. Sam łapiąc na przepływankę  lub na przystawkę na  tkzw. macanego robię po parę kilometrów A jestem po zawale. Wierz mi samo zdrowie. [2012-04-25 18:15]

dealer081

To wszystko co opisujecie to jest pikuś :)

Kolega jeździ na motorku na zawody spławikowe, łowi na tyczkę...
Tyle razy widziałam jak jechał i nadal jest mi trudno w to uwierzyć  :)
Ma podest (taką platformę) wielki pokrowiec 190cm, wiadro siedemnaście litrów.
To dopiero jest sztuka...



no to niezle,lecz ja gdy jezdze tez jestem ladnie obladowany,pokrowiec 180, 3 komorowy w nim 2 karpiowki,1 splawikówka,spin i podbierak. Pokrowiec z fotelikiem i gdy jade na dluzej to jeszcze parasol zabudowany i to wszystko na plecach,kurna w wojsku plecaka z pelnym opozadzeniem takiego ciezkiego nie mialem ;-). Ale daje sie rade a gdy jezdze dalej to albo motorkiem,gdy zaden kumpel nie jedzie,ewentualnie rowerek i w pociag :-) [2012-04-25 18:52]

lynx

Mnie te toboły tez denerwują a szczególnie jak wybieram się na noc. Pasowałoby osiołka kupić.
Od pewnego czasu robię remanenty na duperele i staram ograniczac sie do minimum.
Z chęcią poczytam jak zrobic aby sie nie nanosić.
[2012-04-26 08:50]

CZzesio

Cześć :) Ja na bliższe wyprawy 2-3km śmigam rowerkiem , sprzęt ograniczyłem do minimum ,no i wędki teleskopy...  Zastanawiam się nad zrobieniem jakiejś małej lekkiej przyczepki ....
[2012-04-26 09:48]

ja zarzucam na plecy, wiąże sznureczek i taki "łuk się robi" i można jechać, inna opcja to wiązanie do ramy
[2012-04-26 11:07]

rybol76

witam, również śmigam na rybki rowerkiem obecnie mam pokrowiec 110cm także nie ma problemu,wrzucam wędki (teleskopy) podpórki,wszystkie graty wędkarskie czasem spinning 210cm dwu skład i w trasę na rybki mam najbliżej 5km lub 10km w jedną stronę, mam również takie wiaderko materiałowe na zanętę wrzucam tam robactwo,kuku,ciasto i co się jeszcze da wszystko co dla ryb i na kierownicę,wcześniej woziłem sprzęty w torbie sportowej ale nie było to zbyt wygodne, i tak ze wszystkiego  najgorszy jest duży ruch uliczny ale to już inna historia... [2012-04-27 21:10]