Zaloguj się do konta

Tradycyjni wędkarze a zwolennicy złap i wypuść.

utworzono: 2011/02/03 20:53
Artur z Ketrzyna

2011-02-02 dostałem od redakcji zaskakującą wiadomość, treść zamieszczam poniżej

DOstaliśmy zgłoszenie naruszenia regulaminu - chodzi o te zdjęcia:
http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,polowilo-sie,136187.

Prosimy o ich usunięcie. Na przyszłość prosimy o nie wstawienie zdjęc złowionych ryb w domu, ponieważ staje się to pretekstem do sporów i kłótni.

Z pozdrowieniami,

Redakcja.

Odpowiedziałem natychmiast;

Usunąłem te zdjęcie. Ale mam pytanie i proszę na rzetelną odpowiedź na nie.

Dlaczego dodanie zdjęcia udanego połowu ryb złowionych na wędkę, tylko że zrobionego w domu może być naruszeniem.

Przecież nie każdy wędkarz będzie brał aparat fotograficzny nad wodę, lub porządny telefon, tylko po to by ktoś zgłosił naruszenie. Takie urządzenie jest drogie i utopienie czy też zamoczenie go wiąże się z poważnymi kosztami. Te ryby były złowione na wędkę i przez osobę która opłaciła zezwolenie i przestrzegała regulaminu połowu ryb. Fartneło mu się złowić kilka rybek i nie może się pochwalić bo jakiś tam wędkarz który jest zwolennikiem złów i wypuść jest urażony zdjęciem złowionym w domu. Regulamin PZW nie zabrania zabrać złowionych ryb do domu w celu konsumpcji.

To tak jak by myśliwy też nie mógł zabrać ustrzelonej zwierzyny do domu bo zaraz nazwali by go mięsiarzem.

Wędkarstwo wywodzi się już ze starożytności i już wtedy łowiono ryby by zapewnić byt swojej rodzinie lub posiłek.

Ci pseudo wędkarze którzy są zwolennikami „złów i wypuść” i zazwyczaj są to karciarze, więcej szkody wyrządzają przyrodzie wpuszczając obce gatunki ryb takie jak; karp czy tołpyga itp., które wypierają rodzime gatunki ryb i degradują środowisko ryb. Przykładem jest wiele wód na świecie w których te gatunki sieją spustoszenie, jak na przykład słynna rzeka w USA gdzie tołpyga jest istną szarańczą, czy też Agamemnonem.

I czy mogę zrobić właśnie z tego wpis lub post na forum, pod tytułem „zdjęcie ryb złowionych na wędkę i zrobione w domu a zwolennicy złów i wypuść”?

Na pewno był by to dość odwiedzany temat i licznie komentowany pozytywnie jak i krytycznie. Ciekawe kto by wygrał, jak by zrobiło się głosowanie...

2011-02-03 11:27 dostałem odpowiedź;

Nie ma przeszkód - masz wolną rękę jeśli chodzi o forum. Swoboda wypowiedzi obowiązuje.
Z pozdrowieniami,
Redakcja.

1). Tak więc czy takie zgłoszenie naruszenia można uznać jako dyskryminację tradycyjnych wędkarzy, przez zwolenników złap i wypuść?
2). Kto wyrządza więcej szkody?
a). tradycyjny wędkarz, który przestrzega regulamin amatorskiego połowu ryb, i zabiera z nad wody tylko tyle ryby co zje jego rodzina, resztę wypuszcza.
b). czy ten wędkarz który jest zwolennikiem trendu złap i wypuść, i dla zaspokojenia swoich zaścianek wpuszcza do naszych wód obce gatunki ryb, które wypierają nasze rodzime gatunki ryb, przyczyniając się do degradacji podwodnego środowiska?

Proszę tylko o kulturalne wypowiedzi,oraz odpowiedzi na wyżej wymienione pytania.
[2011-02-03 20:53]

spines21

jestem zwolennikiem wypuszczania złowionych ryb i tak robię.to mój wybór i nie mam zamiaru nikogo na silę do ytego przekonywać.

jeżeli ktoś zabiera ryby i nie łamie przy tym RAPR-u to ok.to też jego wybór.

natomiast nie rozumiem określenia,że zwolennicy wypuszczania to "karciarze"-co to ma znaczyć ? może dokładniej.

i nie wydaje mi się ,że zwolennicy wypuszczania są sprawcami zarybień-jakimi bądż rybami-naszymi czy obcymi.

zazwyczaj okręgi zarybiają swoje wody,więc nie trybie co ma zarybianie do takich jak ja ktorzy wypuszczają.

 

 

[2011-02-03 21:03]

Diablo

O wypowiem się pierwszy?
A więc:
Masz rację co do wypuszczania gatunków obcych. Całkowita rację.
Masz rację że każdy ma prawo wziąć rybę i sobie ją sfotografować w domu a potem zjeść i nikt mu nie powinien tego zabraniać.

Kompletnie rozmijasz się z prawdą twierdząc że taka komórka z aparatem jest droga bo można takowe kupić nawet po złotówce z dobrymi aparatami, nawet z lampą błyskową.

Prosisz o kulturalne wypowiedzi wyzywając ludzi od pseudowędkarzy?
To już jest objaw głupoty.
[2011-02-03 21:09]

spines21

nie nazywam takich ,którzy zgodnie z regulaminem zabierają złowione ryby"pseudo wędkarzami " i nie widzę uzasadnienia,żeby mnie tak nazywać.

co do zdjęć ryb to oczywiście kwestia gustu jakie foty kto zamieszcza-mnie się takie z łazienki nie podobają.nie piszę o tym pod zdjęciami,po prostu jeomijam.ale jak kolega pyta to odpowiadam.

a temat wypuszczania czy nie byl już z różnym skutkiem wałkowany na tym forum ochnaście razy.

strony zostaly przy swojch raciach,a najczęściej kończyło się to wywaleniem wątku.

pozdrawiam

[2011-02-03 21:14]

Artur z Ketrzyna

Lekkie sprostowanie dam.
Nie uważam wszystkich zwolenników złap i wypuść, a tylko tych co by łowić większe ryby wpuszczają obce gatunki ryb co powoduje nieodwracalne szkody.
[2011-02-03 21:22]

tomustad

Nie bardzo kojarzę o co w tym wszystkim chodzi ? Czy jak ja złowię dla przykładu karpia 10 kg i go wypuszczę to jest wtedy zarybianie ? Na moje jeżeli dane łowisko jest zarybiane karpiem i to w dodatku przez kilka lat, to co za krzywda stanie się jeżeli zwracam mu wolność. Przecież to nie ja zarybiłem dany zbiornik tym gatunkiem. Równie dobrze można powiedzieć,że jeżeli jakiś akwen jest zarybiany tylko karpiem to zabranie go przyczynia się do zmniejszenia się populacji tego gatunku w tym zbiorniku.
[2011-02-03 21:47]

wicher

Z tymi zdjęciami "domowymi" ze złowionymi rybami jest coś na rzeczy bo jak się orientuję jedna z czołowych gazet wędkarskich "WW" też kiedyś coś napomniała na swoich łamach by przesyłać zdjęcia złowionych medalowych ryb wykonane nad wodą, a nie np w łazience. Myślę że nie chodzi tu tyle o względy estetyczne co propagowanie wypuszczania choć części złowionych ryb. Pozdrawiam
[2011-02-03 21:51]

Nie bardzo kojarzę o co w tym wszystkim chodzi ? Czy jak ja złowię dla przykładu karpia 10 kg i go wypuszczę to jest wtedy zarybianie ? Na moje jeżeli dane łowisko jest zarybiane karpiem i to w dodatku przez kilka lat, to co za krzywda stanie się jeżeli zwracam mu wolność. Przecież to nie ja zarybiłem dany zbiornik tym gatunkiem. Równie dobrze można powiedzieć,że jeżeli jakiś akwen jest zarybiany tylko karpiem to zabranie go przyczynia się do zmniejszenia się populacji tego gatunku w tym zbiorniku.


A to taka krzywda się stanie, że zamiast starać się przerwać ten łańcych degradacji przez duże karpiowate ty go kontynuujesz. Przecież ta ryba dalej będzie rosnąć i mając coraz większe rozmiary coraz mocniej wpływa na środowisko w którym się znajduje. Co do pełnego C&R to jak i  przypadku totalnego mięsiarstwa jestem całkowicie przeciwny. Łówmy, wypuszczajmy i od czasu do czasu zabierajmy, byleby zgodnie z RAPRem i zdrowym rozsądkiem. A zdjęcia wg mnie nie powinny być oceniane przez pryzmat otoczenia. Przecież powinno sie liczyć meritum czyli RYBA i jej POGROMCA-WĘDKARZ. Reszta to nic nie znaczące dodatki. [2011-02-03 22:28]

Artur z Ketrzyna

Nie bardzo kojarzę o co w tym wszystkim chodzi ? Czy jak ja złowię dla przykładu karpia 10 kg i go wypuszczę to jest wtedy zarybianie ? Na moje jeżeli dane łowisko jest zarybiane karpiem i to w dodatku przez kilka lat, to co za krzywda stanie się jeżeli zwracam mu wolność. Przecież to nie ja zarybiłem dany zbiornik tym gatunkiem. Równie dobrze można powiedzieć,że jeżeli jakiś akwen jest zarybiany tylko karpiem to zabranie go przyczynia się do zmniejszenia się populacji tego gatunku w tym zbiorniku.

Karp (i inne gatunki takie jak tołpyga i sumik karłowaty) jest rybą która szybko zaaklimatyzowuje się w danej wodzie, a poniewasz ma szybki przyrost i duże zapotrzebowanie na pokarm wypiera inne gatunki. Są tak zwane łowiska specjalne i tam karp, tołpyga są pożądane, gdyż ich połów znacznie się rożni od połowu naszych rodzimych gatunków ryb. Powiem iż hol okazałego karpia nie można porównać do holu leszcza, i naprawdę jest to ekscytujące przeżycie.
Ale wprowadzenie tego gatunku do dziewiczego ekosystemu robi duże spustoszenie. Tak więc wszystko powinno być robione z rozwagą.
[2011-02-03 22:42]

tomustad

No dobrze Kolego Arturze, zdajesz pytanie kto więcej wyrządza szkody w łowisku ten co zabiera ryby zgodnie z RAPR czy ten co je wypuszcza?. Nie chcę teraz pisać po czyjej jestem stronie, czy jestem za zabraniem czy tez za wypuszczeniem, ale na moje to zarówno ten co zabiera rybę i ten co ją wypuszcza działa zgodnie z regulaminem. Wypuszczanie złowionych ryb to nie jest zarybianie. 
[2011-02-03 23:05]

howgh. [2011-02-03 23:25]

Artur z Ketrzyna

W RAPR jest wzmianka o zakazie wypuszczania  niektórych nie rodzimych gatunków ryb łub ryb uważanych za szkodników. Zarząd PZW nie zalicza karpia do tych ryb, podejżewam raczej tylko dlatego iż nie chce się narazić olbrzymiej rzeszy zwolenników tej ryby. Ja swoje zdanie jasno wyraziłem wyżej, to jest ryba która powinna występować tylko w specjalnych łowiskach.
[2011-02-03 23:26]

Zgadza się Arturze, kto należy do takiego klubu wszystko w porzo.Namiocik,stoliczek,... kilka worków kulek i.t.d. A jak wypatrzą,że ktoś w kamizeli z podbierakiem na plerach zbliża się w ich kierunku...oj...
[2011-02-03 23:39]

I znowu p...lenie o Szopenie. Ale troszkę przegiąłeś pałkę nazywając zwolenników C&R cytuję: "Ci pseudo wędkarze którzy są zwolennikami „złów i wypuść” i zazwyczaj są to karciarze"

O co koledze chodzi, bo nie mogę pojąć, aczkolwiek wziąłem to do siebie. Zacznijmy od tego by nie oceniać innych po pozorach. Przywaliłeś z grubej rury chyba nie do końca przemyślawszy ton swojej wypowiedzi. Jestem przeklętym NK i dlatego trochę nie pasi mi Twoja wypowiedź. Nie szukam wojenki, proszę na przyszłość Ciebie i innych: nie rozdrapujmy ran, bo wcale się nie zagoją. Tym bardziej że nie jesteś portalową "świeżynką" i widziałeś co dzieje się przez podobne tematy. Sprawy z redakcją wyjaśniaj z redakcją, a nie wymawiaj wszystkich o innych poglądach od czci i wiary, nie tędy droga. Piszę na ogólnym, a nie na PV, ponieważ wydaje mi się, że na przyszłość się przyda. Mimo wszystko - pozdrawiam.

[2011-02-04 00:06]

Jakbyś faktycznie założył ten wątek o którym wspomniałeś na początku to przypuszczam,że nie spadł by on z pierwszej strony przez długi czas.Jedni i drudzy mają swoje racje.Ja n.p. należę do tych i do tych.Te słowa napisałem kilka miechów w tył przez które zostałem rozmieniony na funty szt.Siema Łukasz ostatnio chyba masz całkiem dobry sen bo Cie nigdzie nie widac.Pozdro dla pozostałych.
[2011-02-04 01:48]

A, tak, kwestia tego z kim się ląduje w łóżeczku między innymi;) Wystarczy się zmachać tak że palcem się kiwnąć nie chce, z rana prysznic chłodny, i człowiek i wyspany, i szczęśliwy, i jakiś taki "napałerowany";) Pzdr:)
[2011-02-04 07:45]

pawelz

A co ma wspolnego zwrocenie uwagi , zeby nie zamieszczac zdjec na tle np. lazienki z tymi co wypuszczaja ryby.
Sadze ze nie chodzi tu nikomu o to ze wzioles i zjadles ryby, a o estetyke zdjec.
Temat byl walkowany juz milion razy. I C&R nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu brzydkie rzeczy nie powinny byc upubliczniane. A zdjecie ryby na tle kafelkow czy innych domowych przedmiotow nie wzbudza raczej estetycznych odruchow.
Mysle ze zaden zwolennik C&R nie oburzy sie ogladajac ladnie skomponowane zdjecie nawet martwej ryby na tle natury.
Ale niejeden zwolennik rybiego miesa moze miec niesmak na widok np. zakrwawionej ryby na dnie wanny.
Jesli ktos chce zrobic sobie koniecznie pamiatke z ryba a nie mial mozliwosci zrobic tego nad woda ma wg mnie dwa wyjscia.
1) przyjechac do domu, wziasc aparat, wyjsc na dwor (do parku, na jakis skwer itp) i zrobic zdjecie mozliwe tak, zeby nie widac bylo domow, blokow itp.
2) zrobic sobie zdjecie w domu i chwalic sie nim miedzy bliskimi, znajomymi itd, ale nie opakowac go od razu do internetu. Czasami trzeba umiec pochamowac wlasna proznosc, bo chec pochwalenia sie swiatu zdobycza nie jest wg mnie niczym innym.

No i jeszcze jedno:
"W RAPR jest wzmianka o zakazie wypuszczania  niektórych nie rodzimych gatunków ryb łub ryb uważanych za szkodników.".
Podaj jeden przyklad ryby rodzimej, uwazanej za szkodnika ktorego RAPR nakazuje zabrac (zakazuje wypuszczac).

Kolejna osoba, ktora podzielila wedkarzy na kategorie (ci co zabieraja - cacy, i Ci co wypuszczaja - be). A potem czyta sie jak to Ci biedni amatorzy mieska sa przesladowani i zmuszani do wypuszczania ryb.

[2011-02-04 09:25]

niutek40

Nie bardzo kojarzę o co w tym wszystkim chodzi ? Czy jak ja złowię dla przykładu karpia 10 kg i go wypuszczę to jest wtedy zarybianie ? Na moje jeżeli dane łowisko jest zarybiane karpiem i to w dodatku przez kilka lat, to co za krzywda stanie się jeżeli zwracam mu wolność. Przecież to nie ja zarybiłem dany zbiornik tym gatunkiem. Równie dobrze można powiedzieć,że jeżeli jakiś akwen jest zarybiany tylko karpiem to zabranie go przyczynia się do zmniejszenia się populacji tego gatunku w tym zbiorniku.


A to taka krzywda się stanie, że zamiast starać się przerwać ten łańcych degradacji przez duże karpiowate ty go kontynuujesz. Przecież ta ryba dalej będzie rosnąć i mając coraz większe rozmiary coraz mocniej wpływa na środowisko w którym się znajduje. Co do pełnego C&R to jak i  przypadku totalnego mięsiarstwa jestem całkowicie przeciwny. Łówmy, wypuszczajmy i od czasu do czasu zabierajmy, byleby zgodnie z RAPRem i zdrowym rozsądkiem. A zdjęcia wg mnie nie powinny być oceniane przez pryzmat otoczenia. Przecież powinno sie liczyć meritum czyli RYBA i jej POGROMCA-WĘDKARZ. Reszta to nic nie znaczące dodatki.


Popieram w 100% .POZDRAWIAM .

[2011-02-04 10:41]

pawelz my przecież całkiem nieźle sobie pogadaliśmy i mamy podobny stosunek do wędkarstwa ale teraz mnie bardzo mocno zaskoczyłeś i to negatywnie. W RAPRie oczywiście nie ma żadnego gatunku rodzimego którego nie wolno wypuszczać z powrotem ale karp NIE JEST POLSKIM RODZIMYM GATUNKIEM lecz przybyszem z Azji. I jako nie nasz gatunek stanowi duże zagrożenie dla rodzimej fauny przede wszystkim przez jego rozmiary a jest to ryba roślinożerna pochłaniająca ogromne ilości pokarmu i nie mające ŻADNEGO NATURALNEGO WROGA. Zresztą ta sytuacja dotyczy wszystkich dużych karpiowatych. I te gatunki powinny być zabierane ze wszystkich naturalnych zbiorników, nie ważne czy ktoś jest C&R czy mięsiarz ale tak powinien postępować jeżeli zależy mu na naszym środowisku. Nie mam nic przeciwko przybyszom ale tylko w zamkniętych, odizolowanych stawach komercyjnych. Natomiast NIE dla nich w naturze. A co do zdjęć to już napisałem, że powinniśmy cenić zdobycz i jej łowcę a nie osądzać po miejscu robienia zdjęcia. Zresztą jak komuś się nie podoba dana fotka to trudno. Ale nie powinien jej krytykować na dodatek dodając do tego ideologię C&R. Bo to tylko niszczy naszą pasję. Po jak grzyb mamy się ciągle kłócić o to kto zabiera a kto nie. Bez sensu. [2011-02-04 11:34]

No dobrze Kolego Arturze, zdajesz pytanie kto więcej wyrządza szkody w łowisku ten co zabiera ryby zgodnie z RAPR czy ten co je wypuszcza?. Nie chcę teraz pisać po czyjej jestem stronie, czy jestem za zabraniem czy tez za wypuszczeniem, ale na moje to zarówno ten co zabiera rybę i ten co ją wypuszcza działa zgodnie z regulaminem. Wypuszczanie złowionych ryb to nie jest zarybianie. 


tomustad ale ten kto wypuszcza chwasty też przyczynia się do niszczenia naszych łowisk bo zaniechanie likwidacji przyczyn eutrofizacji przyczynia się do jej pogłębienia. [2011-02-04 11:38]

pawelz

pawelz my przecież całkiem nieźle sobie pogadaliśmy i mamy podobny stosunek do wędkarstwa ale teraz mnie bardzo mocno zaskoczyłeś i to negatywnie. W RAPRie oczywiście nie ma żadnego gatunku rodzimego którego nie wolno wypuszczać z powrotem ale karp NIE JEST POLSKIM RODZIMYM GATUNKIEM lecz przybyszem z Azji. I jako nie nasz gatunek stanowi duże zagrożenie dla rodzimej fauny przede wszystkim przez jego rozmiary a jest to ryba roślinożerna pochłaniająca ogromne ilości pokarmu i nie mające ŻADNEGO NATURALNEGO WROGA. Zresztą ta sytuacja dotyczy wszystkich dużych karpiowatych. I te gatunki powinny być zabierane ze wszystkich naturalnych zbiorników, nie ważne czy ktoś jest C&R czy mięsiarz ale tak powinien postępować jeżeli zależy mu na naszym środowisku. Nie mam nic przeciwko przybyszom ale tylko w zamkniętych, odizolowanych stawach komercyjnych. Natomiast NIE dla nich w naturze. A co do zdjęć to już napisałem, że powinniśmy cenić zdobycz i jej łowcę a nie osądzać po miejscu robienia zdjęcia. Zresztą jak komuś się nie podoba dana fotka to trudno. Ale nie powinien jej krytykować na dodatek dodając do tego ideologię C&R. Bo to tylko niszczy naszą pasję. Po jak grzyb mamy się ciągle kłócić o to kto zabiera a kto nie. Bez sensu.



:). Chyba sie nie zrozumielismy.
Mi nie chodzi o gatunki wsiedlone. Co do nich pelna zgoda. Nie powinno byc ich w wodach otwartych. Choc marzy mi sie lowienie teczakow na muche w naszych rzekach.
Odnioslem sie do stwierdzenia, ze jakis gatunek rodzimych ryb moze byc szkodnikiem.
Wg mnie zadna ryba, wystepujaca w naturalny sposob w danej wodzie nie jest szkodnikiem. Ani jazgarz (ktorego wielu tak traktuje) ani zadna inna.
I nie chodzilo mi tu o zabiera nie czy nie.
To nie ma nic wspolnego z C&R. Zabierajmy karpie czy szczupaki, bo to nam smakuje. Ale nie dlatego ze uwazamy je za chwast.
Jest przepis, ze nie wolno np. wypuszczac sumika karlowatego. Rozumiem ze nie powinien sie on znalezc tu gdzie jest. Ze wyrzadza krzywde w ekosystemie. Ale do diabla, zanim zabijemy tego sumika, moze najpierw walnijmy w leb tego co spowodowal, ze ten sumik tam plywa, a nie bogu ducha winna rybke.

Wg mnie nie ma o co kruszyc kopii. :).
Zgadzam sie z Toba w 100%. Ryby nie nasze, nie powinny u nas plywac (mowa oczywiscie o wodach otwartych). Ale zadna ryba rodzima nie jest chwastem i nie powinna byc zabijana tylko z tego powodu, ze ktos tak uwaza.

[2011-02-04 12:07]

jacenty75

Jakbyś faktycznie założył ten wątek o którym wspomniałeś na początku to przypuszczam,że nie spadł by on z pierwszej strony przez długi czas.Jedni i drudzy mają swoje racje.Ja n.p. należę do tych i do tych.Te słowa napisałem kilka miechów w tył przez które zostałem rozmieniony na funty szt.Siema Łukasz ostatnio chyba masz całkiem dobry sen bo Cie nigdzie nie widac.Pozdro dla pozostałych.


Fajny portret, mam bardzo podobny tylko że z ripperem w pysku.

Również pozdrawiam wszystkich wędkarzy. (filozofów i teoretyków też ale inaczej).

[2011-02-04 12:31]

Sorki Paweł, nie zrozumieliśmy się. I też zgodzę się z Tobą odnośnie np. jazgarzy czy innych polskich gatunków. Zresztą jak ja bym bardzo chciał znaleźć niedaleko mnie łowisko w którym one występują. Toż to zajebista przynęta na sandała! Ale jak już złowimy jakąkolwiek nierodzimą rybę powinniśmy ją bezwzględnie uśmiercić i nie ważna co się potem z nią stanie, talerz czy krzaki. A osoby odpowiedzialnej za wpuszczenie sumików, karpii, czy tołpyg niestety już za tego żywota nie spotkasz. Można jedynie naprawiać to co zostało kiedyś sp...lone poprzez przemyślane zarybienia, likwidację już powstałych populacji gatunków sprowadzonych oraz pilnowaniem wód przed kłusownictwem. [2011-02-04 14:22]

Artur z Ketrzyna

 

Regnok

 

Ci pseudo wędkarze którzy są zwolennikami „złów i wypuść” i zazwyczaj są to karciarze" Nie gniewaj się i nie oburzaj. Bo jeśli jesteś wędkarzem z zasadami i tolerujesz inne racje, to powinieneś wiedzieć iż nie do Ciebie się to tyczyło. Bo są Wędkarze i wędkarze. Jedni z zasadami i tolerancyjni, drudzy (pseudo) myślą że są święci i wszystko im wolno nie zważając ile szkody wyrządzają innym. I nie chodzi mi by jedna czy druga strona zachowywała się jak INKWIZATORZY.

Ze co inne to be i trzeba to tępić.

 

Pawelz

 

Jesli ktos chce zrobic sobie koniecznie pamiatke z ryba a nie mial mozliwosci zrobic tego nad woda ma wg mnie dwa wyjscia.
1) przyjechac do domu, wziasc aparat, wyjsc na dwor (do parku, na jakis skwer itp) i zrobic zdjecie mozliwe tak, zeby nie widac bylo domow, blokow itp.
2) zrobic sobie zdjecie w domu i chwalic sie nim miedzy bliskimi, znajomymi itd, ale nie opakowac go od razu do internetu. Czasami trzeba umiec pochamowac wlasna proznosc, bo chec pochwalenia sie swiatu zdobycza nie jest wg mnie niczym innym.

 

Mieszkam między takimi ludźmi którzy jak tylko zobaczyli by mój udany połów to rozbębnili by wszem i wobec, co skutkowało by tym iż na te łowisko napadła by chmara prawdziwych mięsiarzy i kłusowników. A po ich odejściu zostanie dewastowanie i spustoszone łowisko.

Tak więc robiąc tą fotkę w domu i nie chwaląc się połowem, zapobiegam nadmiernemu oblężeniu i eksploatacji jeziora. By temu zapobiec to połów swój zanoszę   do samochodu we wiaderku bo nie daj boże by tam zobaczył kto to szarańcza by się ruszyła.

 

Tak więc jak komuś się fotka nie podoba to nie powinien odrazu zgłaszać naruszenia, bo to jest już dyskryminacja!...

[2011-02-04 15:21]

pawelz

Ja osobiscie w takich zdjeciach nie widze podstaw do zglaszania naruszenia jakiegokolwiek regulaminu.
Ale tez niech osoba wystawiajaca takie zdjecia nie dziwi sie marnymi notami.

Osobiscie nigdy bym nie apelowal o usuniecie juz wstawionego zdjecia, ale i moja ocena nigdy tez nie bedzie wysoka.
[2011-02-04 15:29]

piotrekelk

Ja osobiscie w takich zdjeciach nie widze podstaw do zglaszania naruszenia jakiegokolwiek regulaminu.
Ale tez niech osoba wystawiajaca takie zdjecia nie dziwi sie marnymi notami.

Osobiscie nigdy bym nie apelowal o usuniecie juz wstawionego zdjecia, ale i moja ocena nigdy tez nie bedzie wysoka.



tutaj kolega ma rację, takie zdjęcia niestety nie wyglądają zbyt interesująco i estetycznie, ale to nie powód żeby się np. czepiać i zgłaszać naruszenie...
[2011-02-04 15:36]