Tołpyga- jak ją złowić?

/ 8 odpowiedzi
Panowie właśnie wczoraj siedząc na rybach zaczęła mnie zastanawiać tołpyga, a to właśnie dlatego, ze jadłem już ta rybę ale za nic na świecie nie wpadłem na co ja łapać, rzecz jasna ze to biała ryba, ale chciałbym sie dowiedzieć o waszych kontaktach z ta ryba o ile takie były oraz jak zachowuje się na kiju
użytkownik5494


Muszę Cię zmartwić.... NIe ma przynęt na Tołpygę. Bierze na wszystko i na nic. Jeśli poczytałeś już trochę to widziałeś na pewno na co była łowiona. Najczęściej spinning ale widziałem złowioną na kulkę pływającą. 

Gdzieś wyczytałem że tołpyga bierze na sałatę;) 

Tołpyga dla mnie to przyłów. 

Pozdrawiam

(2011/05/21 09:29)

REWELATOR


I nigdy na świecie nie wpadniesz, bo sposób na tołpygę wymaga radykalnego przerobienia zestawu. Poczynając od przyponu (długość) po modyfikacji wyporności haczyka styropianem - i wyuczenia się momentu zacinania.To rozległy temat. (2011/05/21 10:02)

JKarp


Cześć
Ja pierdziu - a może jaśniej?
Nie jest to tajemnicą, że tołpyga żywi się planktonem. Jeśli już próbujesz to zestaw ma być w toni. Zapach - każdy i żaden. Wielu już próbowało i odpuściło. Wszystkie przypadki złowienia tołpygi to przypadki. No Pan REWELATOR pewnie łowi te ryby celowo i docelowo używając NIECO zmodyfikowanego swojego produktu.
Jaki moment zacięcia? Nie wprowadzaj swoich terii do tematów, o których pewnie nie wiesz o co chodzi hehe.
A jak znasz sposób to pisz śmiało. Pewnie 99,9% wędkarzy będą Ci wdzięczni za sposób na tołpygę.
Janusz JKarp (2011/05/21 10:59)

REWELATOR


Do wieczora artykuł będzie gotowy. (2011/05/21 11:09)

REWELATOR


Rozpoczynając wyprawę na tołpygę pierwsze diametralne pytanie - rzeka czy staw? W jednym i drugim przypadku cześć rzeczy jest wspólna, część wymaga indywidualnego dostosowania. Rozpocznijmy od wędkowania tołpygi na stawie (wody stojące), przy omawianiu metody na rzekę dodam jedynie różnice nie dublując niepotrzebnie treści.

Przeczytaj proszę każdą cześć artykułu, aby w pełni zrozumieć sens konstruowania zestawu na tołpygę.

1. Fizjologia i zachowanie tołpygi.

Jeżeli miałeś to szczęście, że widziałeś zachowanie tołpyg nagrane kamerą podwodną lub posiadasz prywatny staw i potrafisz zaobserwować zachowania ryb to wiesz, że tołpyga jest najbardziej przebiegłą lub płochliwa rybą w naszych wodach. Dlaczego napisałem lub? Trudno wywnioskować czy zachowanie tołpyg o którym zaraz napiszę jest wyrazem ich płochliwości, wyrazu przystosowania bycia przebiegłym czy komponentą obu tych dwu rzeczy naraz (swoją drogą ma nieproporcjonalnie duża głowę do tułowia - z angielskiego tołpyga to Bighead carp) - może faktycznie jest mądrzejsza niż nam się wydaje.

Tołpyga po tym jak otrzyma informacje za pomocą linii bocznej, że coś dzieje się w pobliżu. Kieruje się w to miejsce w tempie ataku szczupaka na płoć. Równie dziwnie wygląda jej zachowanie przy zanęcie. Tołpyga wpada w miejsce nęcenia jak burza (dosłownie), robi dwa, trzy koła w okół jeżeli zobaczy coś interesującego co będzie w stanie zjeść atakuje maksymalnie dwa trzy razy i odpływa.

Ponieważ nie jestem ichtiologiem a jedynie fascynatem ryb, nie będę się zagłębiał w szczegóły tego zachowania. Fakt powyższego zachowania jest niepodważalny i udowodniony nie tylko na filmach.

Nie dziwi mnie zatem fakt, iż często spotykam się z opiniami, iż tołpyga to tylko przypadek przy pracy. Zgodzę się, jeżeli wędkujesz na standardowy zestaw to Twoje szanse na tołpygę są mizerne. Raz na parę lat możesz ją złowić.

Jak zatem wykorzystując zachowanie i fizjologię tołpygi skonstruować zestaw, aby skutecznie ją poławiać.


2. Smużenie i zanęta

Zanęta na tołpygę musi smużyć. Smużenie wbrew opinii wielu wędkarzy, nie tylko lepiej rozprowadza substancje zapachowe i utrzymuje je w otoczeniu ale co najważniejsze wywołuje u ryb efekt "sztucznego tłoku". Sama "zbiórka" ryb przy zanęcie ich ruch w okolicy dna powoduje naturalne ruchy mułu, lub piachu w zależności od tego co dany zbiornik na dnie posiada. Im intensywniej ryby się ruszają, tym mocniej walczą o pokarm dając do zrozumienia (podświadomie), że jest o co walczyć - to wzmaga instynkt walki u kolejnych ryb o dane pożywienie. Smużenie gliny w pewnym sensie oszukuje ryby, nadając danemu miejscu i danej zanęcie cech których w gruncie rzeczy nie posiada. W smużeniu trzeba jednak ustalić sensowną i bezpieczną granicę aby nie osiągnąć efektu odwrotnego - ciemnej ściany.

Rzadko używam gotowych dodatków ze sklepu, więc nie będę w stanie co do grama powiedzieć ile gliny ze sklepu trzeba użyć - ja dodaje na 1kg zanęty ok. 80 gram bardzo suchej gliny (wykopanej w lesie) wymielonej na pył w młynku elektrycznym który za czasów świetności mielił kawę z Pewexu.      

Co do zanęty istnieje spora dowolność, smaku i zapachu choć najlepsze efekty dają te z dodatkiem zapachów typowo leszczowych - piernik plus ręcznie dodana kolendra.

Czyli podsumowując :

Zanęta typu leszcza + kolendra (wg. uznania wędkarza na dane łowisko - ja dodaję na 1kg zanęty 5 łyżek stołowych kolendry) + glina 80 gram (nie wiem czy to te same 80 gram gliny ze sklepu). Do zanęty dodaję parę własnych wynalazków ale żeby nie było że uprawiam reklamę nie dopisze nic więcej. Wyżej wymienione będą już dość skuteczne.


3. Zestaw na tołpygę.

Nie uwierzę w to, że jestem jedynym który taki zestaw stosuje, bądź pierwszy wpadł na to jak tołpygę poławiać (mądrych ludzi nie brakuje) - ale będę miał chyba ten zaszczyt, że jako pierwszy podzielę się ta wiedzą.

Posłużę się rysunkami aby jak najlepiej oddać wygląd zestawu.



Kulka oznaczona kolorem niebieskim to stoper zestawu, ja używam do tego celu kamyczka ołowianego, na którym zakręcam trzy guzy, ale stoper można zrobić na swój dowolny sposób.

Kulki oznaczone kolorem czerwonym to ziarna styropianu, ale styropianu grubego - styropian o grubości warstwy ponad 5cm posiada grube ziarno i takiego będziesz potrzebował.

Prostokąt w kolorze zielonym to przynęta.

Teraz trochę parametrów.

Odległość od stopera (niebieska kulka) do haczyka to ok. 5-6cm. Ani krócej ani dłużej. Ziarna styropianu muszą mieć taką wyporność aby przynęta unosiła się w toni, przynęta w tej metodzie nie może leżeć na dnie. Jeżeli nie masz pewności co do tego czy Twój styropian będzie w stanie unieść przynętę w wodzie zrób test w szklance, misce czy wszędzie tam gdzie ustalisz to wzrokowo. Moja przynęta to w 80% dwa białe robaki. Bardzo rzadko - jedynie na rzece późną jesienią poszatkowaną rosówkę. Haczyk mały - z dostępnych na polskim rynku (choć z nich nie korzystam) najlepszy będzie nr. 8 Kamatsu. Spokojnie dasz nim radę 10kg tołpydze (przy odpowiednim manewrowaniu hamulcem i cierpliwości). Osobiście używam haczyków zakupionych na angielskim e-bayu, są tego samego rozmiaru ale są dwa razy grubsze - z powodzeniem holuje na nie sumy. Co do haczyka, mogą pojawić się pytania, czy nie będzie trudno zaciąć tak małym haczykiem dużej ryby. Są dwa wykładniki tej sytuacji. Rybę będzie zapewne trudniej zaciąć, ale przy ilości brań jakie gwarantuje mały haczyk doszedłem to prostej konkluzji. Wolę mięć 5-7 brań, w tym 3 nieudane zacięcia, niż z powodu kolosalnego haczyk brań nie mieć wcale. Grubość przyponu także zostawiam waszym upodobaniom i możliwościom. Choć muszę przyznać, że w tym roku weszły na rynek wspaniałe żyłki (bodaj że firmy Jaxon) które parametrami biją na głowę całą resztę. Żyłka 0,18 - 11kg, gdzie standardem do tej pory było 0,3 - ok. 10kg. (firmę i nazwę żyłki uzupełnię następnym razem).

Całą magią łowienia tołpygi ta metoda jest wyczucie momentu zacięcia. Bądź pewien, że nie zdarzy Ci się nigdy branie podobne do tych które serwuje karp, brzana czy nawet leszcz.

Jeżeli wędkujesz na drgającą szczytówkę, do momentem zacięcia powinna być 2 max. 3
sekunda drgania szczytu. Dlatego musisz być świadom, że przy wędce trzeba siedzieć bardzo blisko aby zwiększy swoje szanse na dobre zacięcie. W przypadku typowego zestawu gruntowego, przy sygnalizatorach i "zwisającej na żyłce bombki (lubię nazwa bombka)" zauważysz iż bombka na początku brania ruszy dwa centymetry w górę, potem opadnie, nastąpi z 5 sekund przerwy i ruszy płynnym ruchem w górę (branie podobne do brania lina). Jeżeli wskaźnik (bombka) znajdzie się 10 cm przed kijem śmiało zacinaj, bo bardzo rzadko ruch jest głębszy. Brania są bardzo delikatne, rzekłbym symboliczne a tylko od Twojej wprawy i wyczucia będzie zależało czy uda Ci się tołpygę zaciąć.

Wracając teraz do fizjologi tołpygi. Tak rzucony zestaw, może leżeć na dnie nie dłużej niż 15 minut. Trzeba często przerzucać (tołpyga w łowisku jest kilkanaście sekund), by wciąż smużyć i nadać miejscu nowej zanęty i ruchu drobnicy który to prowokuje tołpygę do ataku na dane miejsce. Jeżeli po 15 minutach Twój kosz jest wciąż pełny zanęty zmniejsz jej kleistość.

Na tym kończę pierwszą część artykułu, z doświadczenia wiem, że sporo jeszcze do niego dodam, bo pojawią się pytania.

Zestaw na rzekę opisze w kolejnym artykule.

Powodzenia z tołpygami, które wbrew pozorom ławo się wędkuje.

(2011/05/21 13:26)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

JKarp


Cześć
Grubość przyponu także zostawiam waszym upodobaniom i możliwościom. Choć muszę przyznać, że w tym roku weszły na rynek wspaniałe żyłki (bodaj że firmy Jaxon) które parametrami biją na głowę całą resztę. Żyłka 0,18 - 11kg, gdzie standardem do tej pory było 0,3 - ok. 10kg. (firmę i nazwę żyłki uzupełnię następnym razem).

Całą magią łowienia tołpygi tą metoda jest wyczucie momentu zacięcia. Bądź pewien, że nie zdarzy Ci się nigdy branie podobne do tych które serwuje karp, brzana czy nawet leszcz.
Od początku:
Krokodile Jaxon to żyłki lipa !!!!!!!! W opisie podana jest waga ryby, którą MOŻNA wyciągnąć używając tej żyłki. Czyli 0,18 to nie 11kg ryby a marzenia producenta. Żyłka 0,35 Andzia a 10,86kg!!!!
A jak bierze tołpyga - napisz jak masz doświadczenia. A ja sądze, że tołpygę widziałeś na fotce i tyle.
Janusz JKarp (2011/05/21 14:16)

REWELATOR


A ja sądzę, że masz poważny kompleks własnego ego.

Szkoda, że posty nie przyjmują kodu html, to bym nagrał jutro film jak się wędkuje tołpygi i wstawił. Ale z drugiej strony... komu i po co. Wciąż gwardia kilku "mędrców" wie lepiej i neguje na starcie - bo choć nie wie to przypuszcza, że jest tak czy siak. A swoją drogą, tołpyga na zdjęciu prezentuje się nie dużo gorzej od ciebie :D (to tak dla rozchmurzenia atmosfery). (2011/05/21 14:25)

REWELATOR


Żyłka to Jaxon SATORI premium. (2011/05/21 15:56)