TO JEST NAJWIĘKSZA BOLĄCZKA WĘDKARZY W GOŁUCHOWIE.

/ 4 odpowiedzi
TO JEST NAJWIĘKSZA BOLĄCZKA WĘDKARZY W GOŁUCHOWIE....wszystko byłoby dobrze, nawet bardzo dobrze, gdyby nie blokowano dojazdu do wody...W ub. latach nie było problemu, ale teraz?...kontrole policji kończą się represjami.Dlaczego dojazd musi być zabroniony?..przecież nikomu, poza władzami i Zarządcy zbiornika to nie przeszkadza. Nie ma nawet możliwości pozostawienia w bezpiecznym miejscu zostawić auta.....Podczas deszczu, czy gwałtownej burzy, to samochód byłby schronieniem, a tak gówno, trzeba sie zwijać...Pozdrawiam Stef..
Robert1911


najlepiej buło by autem do wody wjechać :) (2017/02/20 19:31)

z@mela


największa bolączka zalewu w Gołuchowie to karpie i amury   , tony  paszy wrzucanej do wody , wywożone jakieś gówna 150m od brzegu  , niszczenie drzew i wszendobyslki  syf nad brzegami chociaż z tym jest juz lepiej niż kiedyś .
Brak dojazdu też jest uciążliwy  bo powinien być  w  połowie długości zbiornika jakis parking   do tego zagrodzony wjazd na II brzeg bo  taką  kłusere tam odwalaja panowie z rejestracjami w skład w ktorych wchodzą 2 litery.
Mam nadzieje że ten zbiornik doczeka się  zmian  , pozytywnych zmian (wypad z karpurami) (2017/02/20 20:00)

Haryyy5


najlepiej buło by autem do wody wjechać :)

Widze że kolega z katowic ... byłeś Ty w ogóle kiedyś w gołuchowie ? Chyba nie, bo gdybys był choć raz to wiedziałbyś jak durny i pozbawiony jakiegokoliwek logicznego uzasadnienia jest zakaz wjazdu akurat w tym miejscu.


największa bolączka zalewu w Gołuchowie to karpie i amury   , tony  paszy wrzucanej do wody , wywożone jakieś gówna 150m od brzegu  , niszczenie drzew i wszendobyslki  syf nad brzegami chociaż z tym jest juz lepiej niż kiedyś .
Brak dojazdu też jest uciążliwy  bo powinien być  w  połowie długości zbiornika jakis parking   do tego zagrodzony wjazd na II brzeg bo  taką  kłusere tam odwalaja panowie z rejestracjami w skład w ktorych wchodzą 2 litery.
Mam nadzieje że ten zbiornik doczeka się  zmian  , pozytywnych zmian (wypad z karpurami)


Nie zgodzę się tylko z syfem, bo akurat w naszym okręgu jest chyba jednym z czystszych (co tylko źle świadczy o okręgu bo wcale taki czyściutki gołuchów nie jest). A karpie ... ehhhh aż mi się nie chce gadać, to niestety nie tylko gołuchów. Wspólną cechą naszego okręgu obok syfu i braku ryb jest zarybianie niemal wyłącznie karpiem. Rozmnożyć się to nie rozmnoży, większość będzie wyłapana w 2 tygodnie po zarybieniu a potem zdziwienie że coraz mniej ryb. Co do parkingu - owszem, przydałby się ale od strony lasu gdzie rzeczywiście ten zakaz wjazdu jest uzasadniony. Natomiast od bloków można spokojnie postawić auto przy swoim stanowisku i w niczym to nie wadzi - a przynajmniej nikomu kto nie chce utruć życia innym dla zasady. 


A co do autora wątku - od zawsze jest z tym problem ale dopiero ostatnio stał się poważny bo wcześniej zakaz co prawda był ale nikt tego nie egzekwował, sam byłem nie raz, praktycznie zawsze wjeżdżałem autem na stanowisko i ani ja, ani nikt z kolegów problemów w związku z tym nie miał. Najbardziej tragiczne jest to że ten zakaz dotyczy przede wszystkim przyjezdnych. Tak długo jak brzeg zajęty przez miejscowych nikt nie ma z tym problemu, pojawi się natomiast trochę ludzi z zewnątrz i nagle pojawia się kontrola. Niesprawiedliwość musi być strasznie rzucająca się w oczy bo aż zarząd się tym zainteresował i w grę wchodzi ponoć nawet rozwiązanie umowy z gołuchowem, skoro chcą żeby tylko miejscowi mogli łapać to niech też miejscowi sobie sami zarybiają i utrzymują akwen. Była ostatnio awantura o to, zobaczymy jak to się potoczy. (2017/02/21 09:58)

Robert1911


nie byłem w Głuchowie, racja. Ale jeśli ceną spokoju nad wodą jest przejscie na piechote kilometra to ja biore.
Pozdrawiam (2017/02/22 13:57)