Też tak macie :-)

/ 30 odpowiedzi
Arojan


mieszkam 400 m od wisły i zawsz obserwowałem ja wędkarze siedzą spokojnie i patrza sobie na spławiki i tak od patrzenia przeszedłem do siedzenia i robienia tego samego i nieuwazam tego za chorobe lecz za świetne hobby,które zreszta mnie bardzo uspokaja a że jestem nerwowym człowiekiem to czesto biore wedke maszeruje 400 m i sie wyciszam,żałuje że wczesniej "nizachorowałem"pozdrawiam   (2011/02/26 11:47)

GRZENIO75


Witam Panowie.Ale kolega georgeus pier...ął w stół!!!To najlepszy wątek jaki miałem przyjemność czytać,a co do odpowiedzi kolegów to nie powiem co mi z nosa wypadło jak czytałem.Maćka spanie w moro i kaloszach,spławik w wannie,edukacja w wannie no i oczywiście Ewa Drzyzga i jej panie "psycho-loszki".Jak by jej podsunąć ten pomysł na program???Jesteście mistrzami świata i dobrze powiedział kolega striggley"dzięki bogu za ten portal".Nie ma to jak spędzanie czasu w zajebiście doborowym towarzystwie.Szkoda że na browara nie możemy razem wyskoczyć?!Nawet moja "młoda"się ubawiła...Reasumując koledzy georgeus i Arojan jesteście tak samo normalni jak my wszyscy a to co mówią nasze żony???One po prostu muszą coś mówić,taka ich natura(najczęściej po mamusi hahaha...)Jest nawet powiedzenie"Po to są generały żeby nas napi...ły...Pozdro dla wszystkich... (2011/02/26 14:13)

kaban


Jeżeli to choroba to w moim przypadku dziedziczna( to po ojcu,choć mamusia będąc wysoko w ciąży z moją osobą łowiła klenie na wiśnie i to całkiem niezłe),zabawy w wannie-spławików praktycznie nie używam ale dzieciaki bawią się świetnie moimi woblerkami (bez kotwic oczywiście) i większymi ripperami.Co na to moja żona-zadaje pytanie kiedy pójdziemy nad rzekę bo czas "odetchnąć" a dzieciaki chcą połowić.Obym tak miał jak najdłużej,do przysłowiowej us...nej śmierci a będę szczęśliwym człowiekiem.Czego wszystkim życzę i pozdrawiam. (2011/02/26 14:48)

bluehornet


Bo to jest choroba , na którą jeszcze niestety nie wynaleziono szczepionki - ja wczoraj wieczorkiem wyjąłem z tuby i pokrowca tyczkę ( wypucowaną i zakonserwowaną na koniec sezonu ) tylko po to , żeby chwile potrzymać w rękach !!! A tu dalej , qrwa ziiiiimo !!! (2011/02/26 14:54)

gusto


Niech nazywają to jak chcą (chorobo,zboczeniem ,hobby)mamy tą przewagę ,że ma naszą wzajemną dolegliwość nie stwierdzono jeszcze przypadków śmiertelnych ,chciałbym żebyście zobaczyli ile zabawy ma moja 3letnia księżniczka za każdym razem kiedy kupie nowe gumki,woblery,i tylko powtarza tatusiu ja się nie ukuje bo wiem gdzie są kotwice i haczyki ,próbując pokazać mamusi w jaki sposób ma trzymać wobler za ster,lub gumę za główkę :))

Pozdro dla wszystkich zakażonych tą piękną chorobą (2011/02/26 16:49)