Zaloguj się do konta

Technika łowienia na spławik

utworzono: 2015/02/02 13:32
kapitol

Jestem nowy chociaż forum anonimowo przeglądam od jakiegoś czasu tak więc witam.

mam pytanie tego typu czy łowiąc na jeziorze robicie coś z zestawem? znaczy zarzucacie w zanęcone miejsce odpowiednio dostosowany do łowiska zestaw i czekacie na brania? a może podciągacie co chwile zestaw żeby zrobić jakiś ruch pod wodą i sprowokować ryby do brania?

Może to błahe pytanie ale jakoś zawsze preferowałem spinning i w sumie dobrze mi z tym było, ale ostatnio bratanek się zapalił wędkarstwem i chcąc nie chcąc muszę z młodym siedzieć nad wodą, więc właściwie wędkarstwa spławikowego uczę się od początku. Sam zaraziłem się wędkarstwem od taty który jest człowiekiem starej daty i takimi metodami jak kiedyś łowi do dzisiaj tj. 5-10 g spławik przelotowy (niezależnie czy to rzeka czy jezioro - zastaw zawsze taki sam), ciężarek z ołowianego oplotu kabla telefonicznego, haczyk w połowie nurty, ciasto i rosówki :) żadnych zanęt, przyponów a jak wiadomo ciężko tak łowić bo z rybą w naszych wodach już nie to co kiedyś, więc właściwie to co miałem się nauczyć od niego już się nauczyłem a teraz pora szukać wiedzy samemu.

drugie pytanie: czy spławik stały, moim zdaniem to coś a'la stick (przypomina mały ołówek) o gramaturze mniejszej niż jeden gram nadaje się do łowienia na rzece (nie w mocnym nurcie, raczej tam gdzie rzeka zakręca, w jakichś zakolach) przepływanką z przetrzymaniem, z zestawem przegruntowanym o przypon lub łowiąc tuż nad dnem?
panuje taka opinia że im większy uciąg tym większa gramatura spławika, przynajmniej tak czytałem, ale może da się takim lekkim spławikiem łowić w zakolach, chodzi mi o to żeby zestaw był bardzo delikatny na delikatne brania m.in plotek...

póki zima to chciałem zaczerpnąć trochę wiedzy na ten temat...
[2015-02-02 13:32]

gosku

Płotki w rzecze biorą agresywnie tu ryba nie ma czasu się zastanawiać jak wodzie stojącej. Jeżeli nie chapnie jedzonka to popłynie dalej. Tak lekkim zestawem po pierwsze nie dojdziesz do dna z przynetą a po drugie zestawbędzie pędził jak szalony. Do rzecznego łowienia mam spławiki o kurpusie w kształcie baryłki. Gramatura zazwyczaj 5-6 gram. [2015-02-02 15:37]

kapitol

Z schodzeniem do dna może być problem ale tez nie koniecznie, po tym jak regulowali u mnie rzekę porobiło się trochę wypłyceń a czasem nawet wysepek i w tych miejscach woda tak nie rwie, a spławik też nie będzie tak uciekał bo to ma być przepływanka z przytrzymywaniem... natomiast martwię się czy mi po prostu nie będzie nurt spławika zatapiał jak będę to przytrzymywał...
a co z łowieniem na jeziorze (jak w moim wpisie wyżej)?
[2015-02-02 17:43]

marek-debicki

Bartek, gównie spinning, a pyta o spławik! Nie czytamy żadnej literatury  wędkarskiej, nie przeglądamy stron internetowych dotyczących przedmiotowej problematyki i zadajemy pytania. W taki sposób nic się nie nauczymy.
Dla mnie osobiście to zwykła "podpucha". Hej!
[2015-02-02 22:02]

kapitol

Napisałem że ostatnio spławikuje z młodym od brata, wolę spinning i właściwie dopiero od zeszłego roku wracam powoli do spławika (jak wyglądało moje wędkarstwo spławikowe też napisałem, 2 lata temu i kilka lat wstecz prawie wszystkie wypady miałem spiningowe - nie wiem co w tym dziwnego że ktoś lubi spinning ale chce spróbować czegoś innego).

przeglądam różne fora internetowe (m.in. to na którym się znajdujemy), oglądam filmy jeśli mogę się z nich czegoś nauczyć - a są takie kanały na youtube gdzie wiedza ludzi jest duża i ludzie się nią chętnie dzielą, książek co prawda przeczytałem tylko kilka - ale takie podstawowe sprawy o które pytam zwyczajnie się pomija dlatego mnie to interesuje, bo resztę bez problemu można znaleźć nawet w google, nie trzeba studiować nie wiadomo jakiej literatury.
tylko pytam jak nie chcesz nie musisz mi odpowiedzieć...
[2015-02-02 22:49]

marek-debicki

Bartek proszę, tu nie chodzi o jakąkolwiek niechęć do udzielania odpowiedzi! Sugeruję jedynie możliwość uprzedniego sprawdzenia tematu..., przed zadaniemm pytania.
[2015-02-02 22:58]

Jakub Woś

Ja zazwyczaj zarzucam i cierpliwie czekam. Dopiero kiedy połowa wyprawy mija a ja nadal ryby nie widziałem zaczynam kombinować z podciąganiem.

Jeśli chodzi o spławik na rzekę moim skromnym zdaniem 1g to mało.
[2015-02-02 23:52]

kapitol

Ras al Ghul z tym spławikiem to pewnie i tak zrobię po swojemu i spróbuje czy się da ale wezmę ze sobą jakiś o większej wyporności bo faktycznie może być mało :)
marek-debicki ok, jakoś mi nie idzie to szukanie na tej stronie, chyba nie wiem jak o to podszarpywanie spławikiem w skrócie zapytać - ale za to znalazłem ciekawy artykuł w google o jeziorowej "przepływance" - z wykorzystaniem wiatru lub/i fal lub/i naturalnych pływów.
[2015-02-03 00:23]

Artur z Ketrzyna

a może podciągacie co chwile zestaw żeby zrobić jakiś ruch pod wodą i sprowokować ryby do brania?
Jak nie bierze, to czasami delikatne podciągniecie prowokuje rybę do brania, zainteresowania się przynętą. Ale to na wodzie stojącej, w rzece nurt robi swoje.
No i też zależy od tego w jakiej części toni ryba żeruje.
Na rzeki są dedykowanie spławiki, które lepieja się w nim zachowują, nawet w tych o nie wielkim uciągu. Wyporność dobierasz do siły uciągu, jak i głębokości. To zweryfikujesz nad wodą.

póki zima to chciałem zaczerpnąć trochę wiedzy na ten temat...

Też można powędkować.
[2015-02-03 07:52]

kapitol

ok, w takim razie dziękuje, wszystko już wiem ;)
[2015-02-04 20:59]