Zaloguj się do konta

Targi Rybomania-polecam.

utworzono: 2014/02/22 21:16
jabu

Dziś byłem na targach.Jest bardzo dużo wystawców, można kupić dobrej jakości sprzęt wędkarski, oraz jest pokaz prowadzenie sztucznych przynęt  w akwarium żywymi rybami.

[2014-02-22 21:16]

bogdanblazejak

Moim zdaniem bardzo udana impreza - można uzyskać wiele porad, zrobić udane zakupy w dobrych cenach,zapoznać się z nowościami.Mankamentem natomiast jest panujący tłok,choć jest większa powierzchnia w stosunku do ubiegłego roku, ale to już jest sprawa bardzo dużego zainteresowania.WARTO TO ZOBACZYĆ!POZDRAWIAM. [2014-02-23 07:49]

grzegorz not

Pewnie, że warto zobaczyć. Przede wszystkim istnieje możliwość pomacania sporej ilości różnorodnego sprzętu. A i ciekawe osobistości można spotkać.

Ten tłok to z pewnością minus ale cóż taki urok:-)

Co do cen to nie wiem czy aż takie okazyjne, większość kijów czy kręciołków, które oglądałem są w takich samych cenach co w sklepach na co dzień. Jedynie Penna Battle widziałem w dobrej cenie bo 350 zł za rozmiar 3000:-)

[2014-02-23 08:17]

tonyrebeliant1

To wielkie akwarium to sen szalenca jakiegoś czy co? Trzeba nie mieć równo pod sufitem,zeby w tłum ludzi ,w ostrym sztucznym świetle, wstawić wielki szklany baniak i wpuścić tam dziesiątki zestresowanych ryb,wyciągnietych z zamarzniętego stawu. Pózniej włóczyć im przed nosami "rewolucyjne" przynęty. No chyba że te karpie i pstrągi to celebryci, na co dzień mieszkający w hotelu Sheraton. Myślę ,że my wędkarze dajemy się wkręcać nie w rybomanię,ale w zakupomanię. Wciskają nam ogromne ilości śmieci niby niezbędnych do łowienia ryb. Facet nie jest kobietą nie kupi sobie 40 par butów i 20-tu torebek. Natomiast da się  z łatwością wkręcić w 15 wędek i kołowrotków, w cud zanętę niby-używaną przez mistrza.  W  nową żyłke za cięzkie pieniądze dedykowana do danej metody, która okazuje się tylko leciwym produktem w nowym przyciagającym oko opakowaniu.  W nowego woblera który wywołuje konwulsje śmiechu u ryb i nie tylko.Przyznam się,że kiedyś byłem chory na wędkarski zakupoholizm. Jezdziłem na targi , zachwycały mnie nowe niełamiące się wędki i nierdzewne kołowrotki. Podświetlane gumy z woblerowym sterem wykonanym z tytanu,zamontowaną kamerą i silniczkiem elektrycznym w tyłku. Mnie się udało ustrzec przed szaleństwem. Dziękuję Opatrzności ,że czerpię radość z łowienia moim 17-letnim Kormoranem i nie zamienie go na najdroższy model. Że do szczęścia nie jest mi potrzebny kołowrotek za 1000Euro.  Czego i Wam koledzy życzę.    [2014-02-23 08:45]

Iras1975

To wielkie akwarium to sen szalenca jakiegoś czy co? Trzeba nie mieć równo pod sufitem,zeby w tłum ludzi ,w ostrym sztucznym świetle, wstawić wielki szklany baniak i wpuścić tam dziesiątki zestresowanych ryb,wyciągnietych z zamarzniętego stawu. Pózniej włóczyć im przed nosami "rewolucyjne" przynęty. No chyba że te karpie i pstrągi to celebryci, na co dzień mieszkający w hotelu Sheraton.  Myślę ,że my wędkarze dajemy się wkręcać nie w rybomanię,ale w zakupomanię. Wciskają nam ogromne ilości śmieci niby niezbędnych do łowienia ryb. Facet nie jest kobietą nie kupi sobie 40 par butów i 20-tu torebek. Natomiast da się  z łatwością wkręcić w 15 wędek i kołowrotków, w cud zanętę niby-używaną przez mistrza.  W  nową żyłke za cięzkie pieniądze dedykowana do danej metody, która okazuje się tylko leciwym produktem w nowym przyciagającym oko opakowaniu.  W nowego woblera który wywołuje konwulsje śmiechu u ryb i nie tylko. Przyznam się,że kiedyś byłem chory na wędkarski zakupoholizm. Jezdziłem na targi , zachwycały mnie nowe niełamiące się wędki i nierdzewne kołowrotki. Podświetlane gumy z woblerowym sterem wykonanym z tytanu,zamontowaną kamerą i silniczkiem elektrycznym w tyłku. Mnie się udało ustrzec przed szaleństwem. Dziękuję Opatrzności ,że czerpię radość z łowienia moim 17-letnim Kormoranem i nie zamienie go na najdroższy model. Że do szczęścia nie jest mi potrzebny kołowrotek za 1000Euro.  Czego i Wam koledzy życzę.   


*****

W pełni się zgadzam z tym tekstem o basenie. Jak trzeba mieć łeb zryty, żeby na taki pomysł wpaść, to aż strach pomyśleć.. po co te ryby tam męczyć niepotrzebnie? Wiocha na maxa i tyle. Zrozumiałbym basen wypełniony wodą (bez ryb) i prezentację pracy przynęt sztucznych, rzadko mamy okazję zobaczyć wabik z takiej perspektywy.

Samą zaś zakupomanię przemilczę i zakończę uśmiechem politowania. :)

PS. Na targi mam kawałek, ale po zeszłorocznej imprezie jestem mocno zdegustowany i w tym roku dam sobie luz. Nic mnie tam nie zaciekawiło, sprzętowo jak dla mnie dolina, przynętowo jeszcze gorzej.. szkoda czasu i tych paru złotych.

[2014-02-23 09:12]

Draq

A widzieliście tego wiosłonosa? Biedak cały dzień praktycznie w jednym miejscu stał bo nie miał się jak obrócić :D Jesiotry też już miały dosyć bo się przechylały na grzbiet, ciekawe czy dzisiaj jeszcze żyją... ale ogólnie całkiem nieźle to wyszło, kupiłem kilka rzeczy, bez szaleństw. [2014-02-23 09:18]

Jakub Woś

To wielkie akwarium to sen szalenca jakiegoś czy co? Trzeba nie mieć równo pod sufitem,zeby w tłum ludzi ,w ostrym sztucznym świetle, wstawić wielki szklany baniak i wpuścić tam dziesiątki zestresowanych ryb,wyciągnietych z zamarzniętego stawu. Pózniej włóczyć im przed nosami "rewolucyjne" przynęty. No chyba że te karpie i pstrągi to celebryci, na co dzień mieszkający w hotelu Sheraton. Myślę ,że my wędkarze dajemy się wkręcać nie w rybomanię,ale w zakupomanię. Wciskają nam ogromne ilości śmieci niby niezbędnych do łowienia ryb. Facet nie jest kobietą nie kupi sobie 40 par butów i 20-tu torebek. Natomiast da się  z łatwością wkręcić w 15 wędek i kołowrotków, w cud zanętę niby-używaną przez mistrza.  W  nową żyłke za cięzkie pieniądze dedykowana do danej metody, która okazuje się tylko leciwym produktem w nowym przyciagającym oko opakowaniu.  W nowego woblera który wywołuje konwulsje śmiechu u ryb i nie tylko.Przyznam się,że kiedyś byłem chory na wędkarski zakupoholizm. Jezdziłem na targi , zachwycały mnie nowe niełamiące się wędki i nierdzewne kołowrotki. Podświetlane gumy z woblerowym sterem wykonanym z tytanu,zamontowaną kamerą i silniczkiem elektrycznym w tyłku. Mnie się udało ustrzec przed szaleństwem. Dziękuję Opatrzności ,że czerpię radość z łowienia moim 17-letnim Kormoranem i nie zamienie go na najdroższy model. Że do szczęścia nie jest mi potrzebny kołowrotek za 1000Euro.  Czego i Wam koledzy życzę.  



Moje pierwsze wrażenie odnośnie tego akwarium było podobne. Można czytać tu na portalu jak ludzie wyzywają się od najgorszych o zdjęcie ryby na tle kafelków czy o niewymiarka w siatce. Ja tego nie pochwalam ale dziwi mnie fakt że ci sami ludzie klaszczą uszami na widok tych ogłupiałych męczących się ryb.

[2014-02-23 09:22]

robban

U mnie był kiedyś  sklep, w którym był basenik , można było potestowac przynęty. Na tych targach choć nie jestem ,sam baniak by wystarczył. Ewentualnie jakieś roślinki i kilka kamulcow mogli by wsadzić. Albo lepiej niech wsadza do zbiornika to , co można znaleźć nad naszymi wodami. To i wtedy można by było uwalniacze przynęt przetestować. W Szwecji na targach sa zbiorniki ,ale bez ryb. Zobaczymy jak będzie w tym roku, start 21 marca.  [2014-02-23 10:08]

lars

Moim zdaniem bardzo udana impreza - można uzyskać wiele porad, zrobić udane zakupy w dobrych cenach,zapoznać się z nowościami.Mankamentem natomiast jest panujący tłok,choć jest większa powierzchnia w stosunku do ubiegłego roku, ale to już jest sprawa bardzo dużego zainteresowania.WARTO TO ZOBACZYĆ!POZDRAWIAM.

Nie wiem na jakich ty byłeś targach,ale nie w Poznaniu?Byłem wczoraj z kumplami,przejechaliśmy 800 km i poza tłumem ściśniętym jak w metrze dupy nie urwało.Jeżeli tam były dobre ceny to chyba całkiem się nie orientujesz w rynku.Po drugie więcej było stoisk typowo wystawowych niż tych gdzie można było coś kupić.I po trzecie bałagan.Moim zdaniem asortyment powinien być jakoś podzielony.A tam wymieszane karpie,spinning,łodzie nic dokładnie nie obejrzysz bo się pchają goście z torbami kulek,masakra.Szkoda było czasu i kasy na ten wyjazd!
[2014-02-23 10:45]

Kristoph1

800 km? z zagranicy na targi pojechaliście do Poznania?
[2014-02-23 10:50]

Jakub Woś

800 km? z zagranicy na targi pojechaliście do Poznania?

Napisał że przejechali, więc może policzył w obie strony
[2014-02-23 10:53]

lars

800 km? z zagranicy na targi pojechaliście do Poznania?

W obie strony!
[2014-02-23 11:03]

roman76

niestety,również podzielam opinię kolegów,byłem tam pierwszy i ostatni raz ,ścisk,tłok,dopchać do stoisk się nie dało,a byłem tam z samego rana,zaraz po otwarciu,jeżeli chciałbym kupić jakąs wędkę to by było raczej niemożliwe,no i wszędzie wędkarstwo karpiowe,kulki,dipy,pelety,zanęty,namioty,fotele,jedyny plus to chwila rozmowy z Kamilem
[2014-02-23 11:29]

lars

Właśnie tylko karpie.A gdzie inne metody spinning symbolicznie,spławik margines,a muchy praktycznie zero.Te targi to nie rybomania tylko karpmania.Też więcej nie pojadę,a do redaktorów m.innymi tego portalu to rozpływanie się w superlatywach i reklama tego wydarzenia jest co najmniej przesadna.
[2014-02-23 11:35]

MACKO76

Lars ma 100% racji jeden wielki bałagan karpiomania kulkomania a gdzie reszta metod spławik grunt? Byłem pierwszy i ostatni raz wędkuję od nie dawna myślałem ze czegoś sie dowiem a tylko jeden wielki haos w mojej głowie,każdy mówi co chce byle jak najwięcej sprzedać szkoda!!! pozdrawiam wszystkich ZAWIEDZONYCH-POŁAMANIA!!!!!!!!!!!!!
[2014-02-23 13:24]

tkaaaaaaaa

witam a Ja olałem te targi i widze że dobrze zrobiłem . Pewnie w zabrzu bedzie to samo i 350 km bliżej. pozdrawiam [2014-02-23 13:46]

Arcymisiek

Chciałem dorzucic taką ciekawostkę, skoro już rozmawiamy o targach... Za niedługo międzynarodowe targi wędkarskie w Czechach. Jeśli ktoś lubi targi, to może zrobić sobie wycieczkę do naszych południowych sąsiadów.



Nowo opracowane tematy:

  • Kempingowe, jachty
  • Biuro podróży specjalizujące się w połowach
  •   Asortyment dla dzieci wędkarzy

[2014-02-23 14:58]

fredibb

Byłem wczoraj na targach pierwszy raz, jestem głęboko rozczarowany, jak koledzy pisali wcześniej 80% stoisk to karpiowe. Od mieszanek zapachów chciało się ( za przeproszeniem) pawia puścić w tym tłumie.. Ja wolę metody spławikowe i gruntowe, a na targach ulubieńców tych metod nie rozpieszczono, gdyby nie expert ze swoimi spławiczakmi, których jestem fanem była by to totalna porażka.
[2014-02-23 15:55]

Lord Szczupak125

Ja także byłem na targach w sobotę. Na tego typu imprezie byłem pierwszy raz. Pewnie się powtórze, ale  Moje zdanie jest podobne do innych. Pomysł z akwarium był klapą. Szkoda rybek. Mam nadzieje że organizatorzy pomyślą o tym , może było by lepsze akwarium bez ryb, ale na pewno powinno być dostosowane do ich wielkości ,tak by każda ryba mogła się swobodnie poruszać. A jeśli chodzi o to że, było trochę ludzi to można było przewidzieć. Dodam jeszcze, że nie żałuje obecności na rybomani. POLECAM


[2014-02-23 19:20]

Roxola

Sobota rzeczywiście była dniem, w którym do hal targowych zjechała ogromna rzesza ludzi, zdecydowanie spokojniejszym dniem była niedziela, a wystawcy nadal prezentowali cały swój asortyment.Błędem jest jeżeli ktokolwiek myśli, że targi są wyprzedażą i pozbywaniem się towaru, to przede wszystkim promocja i prezentowanie nowości przez profesjonalistów. Faktycznie przeważał asortyment dedykowany dla karpiarzy, ale było również dużo stoisk z przynętami dla spinningistów. Co do akwarium, to przez całe cztery dni mojego pobytu w Poznaniu nie widziałam, żeby którejkolwiek rybie stała się krzywda. Zachowywały się bardzo spokojnie i nie były kłute, a osoby zainteresowane spinningiem mogły zobaczyć jak rzeczywiście przynęty pracują w wodzie i jak ryby na nie reagują.
Do zobaczenia w Zabrzu. [2014-02-24 14:13]

JKarp


Błędem jest jeżeli ktokolwiek myśli, że targi są wyprzedażą i pozbywaniem się towaru, to przede wszystkim promocja i prezentowanie nowości przez profesjonalistów. 
Do zobaczenia w Zabrzu."
Zacznijmy od tego, że żeby coś krytykować ( rzecz lub imprezę )  trzeba to mieć lub tam być. Pisanie przed kompem opinii ludzi wiedzących wszystko lepiej, uważających, że wyprzedaje się starocie właśnie wynika stąd, że tam nie byli. Pretensje o to, że nie było ofert dla pewnych branż wędkarskich należy zgłaszać nie do organizatora ale właśnie do producenta lub importera danych artykułów. Właśnie brak tej oferty świadczy o tym, jak traktowani są Klienci. Zawsze powtarzałem i będę powtarzał, że najpierw trzeba skrzyknąć ekipę ( jak karpiarze ) i żądać od wystawców żeby pojawili się na targach. Pomijam fakt, że na targach spotkałem Koleżanki o Kolegów z tego i z innych portali a to jest najlepsze co mnie tam spotkało :-)
Do zobaczenia w Zabrzu :-)
JK [2014-02-24 14:45]

Roxola

"A widzieliście tego wiosłonosa? Biedak cały dzień praktycznie w jednym miejscu stał bo nie miał się jak obrócić ..."
Nie rozumiem takich postów na forum Draq  Widziałam te ryby od pierwszego do ostatniego dnia i żadna nie budziła zastrzeżeń co do kondycji...   Nie moje to targi i nie mam w tym żadnego udziału, ale po co zniechęcać innych, akwarium było prawdziwą atrakcją. Widziałam zachwyt ludzi obserwujących zachowanie przynęt w wodzie, atakowanie ich przez ryby i pewnie tak samo wyglądaliście stojąc przed nim.Ras al Ghul  jeżeli porównujesz widok ryb na tle kafelek, czy wanny do tego akwarium, to gratuluję.
http://www.wedkuje.pl/film,piotr-witt-testy-przynet-spiningowych-firmy-dragon-targi-wedkarskie-2014,72855 [2014-02-24 16:09]

Draq

No nie mów, że nie zwróciłaś uwagi na wiosłonosa który przez pół soboty stał w jednym miejscu i był tylko obijany przynętami :D Ja nikogo nie zniechęcam, dziele się jedynie opinią na temat tego co widziałem. Rozumiem... pokazać go jako ciekawostkę, ale według mnie on tam był zbędny. [2014-02-24 16:56]

Wielka szkoda że nie mogłem jechać, mam nadzieje że za rok znajdę czas.
[2014-02-24 17:09]

JKarp

Żałuj Piotrek, żałuj ;-)Wiele daje zobaczenie czegoś na żywo, powąchanie itd.Np sama nazwa KrillBery nie mówi nic ale jak powąchasz to nie mogłem się oprzeć, żeby nie kupić.To samo z kulkami SBS opisanymi tak, że nawet teraz nie wiem co kupiłem ale zapach ...poezja ;-) Orzech tygrysi z toffi ;-)KillKrill - ale capi he he i tak można w kółko ;-)
JK [2014-02-24 17:27]

Żałuj Piotrek, żałuj ;-)Wiele daje zobaczenie czegoś na żywo, powąchanie itd.Np sama nazwa KrillBery nie mówi nic ale jak powąchasz to nie mogłem się oprzeć, żeby nie kupić.To samo z kulkami SBS opisanymi tak, że nawet teraz nie wiem co kupiłem ale zapach ...poezja ;-) Orzech tygrysi z toffi ;-)KillKrill - ale capi he he i tak można w kółko ;-)
JK

Wiadoma sprawa ale i ze znajomymi, poznanymi w necie bym się z chęcią spotkał :)
[2014-02-24 18:25]