Zaloguj się do konta

Szczypce wędkarskie - co z zerwanym haczykiem?

utworzono: 2010/04/06 17:56
ziomek

Witam!
Dręczy mnie myśl ze np jak mamy branie i załapiemy rybę to np haczyk tak nazywając "połknęła"  i co zrobić  ? bo jak wyciągniemy haczyk to uszkodzi jej wnętrzności  a jak obetniemy żyłkę to będzie pływać z haczykiem i tak zginie wiec przyszło mi na myśl może zabija się taka rybę żeby  skrócić jej cierpienia ? proszę o odpowiedzi
dzięki

mozemy zaznaczyc ze to taka ploc czy leszcz ale tez inne ryby
[2010-04-06 17:56]

Lewy9

to powiem Ci tak jak ja stosuje. Pierwsze co to zagnij zadzior szczypcami lub kombinerkami. wiesz chyba co to zadzior. A potem kup sobie jakie szczypce wąskie lub przyrząd to wyciągania haczyków sobie zrób - czyli taka spirala co obkręcasz nią dookoła zyłki i wyciągasz haka.


P.S ryby nie gina z tym hakiem tylko tworezy im się taki nadskórek i po ok. 2 dniach ona go wypluwa.


POZDRAWIAM

[2010-04-06 17:59]

ziomek

szczypce mam ale właśnie mnie to zastanowiło 
za pomoc dzieki
[2010-04-06 18:32]

Z tego co ja myślę to ryba ma szansę na przeżycie lecz ta szansa maleje i to bardzo, lecz każdy może powiedzieć co innego.
Jest możliwe zakażenie, a co za tym idzie szereg chorób z tym związane choćby pleśniawka.


P.S. Miałem takie zdarzenie już, że podczas patroszenia ryby zakułem sie w haczyk jeden zardzewiały już był a drugi jak nowy.

Był też przypadek trochę lat wstecz jak jeszcze samodzielnie nie wędkowałem a ojciec przywiózł ładnego leszczyka to okazało że miał zarośniętego haka w jednym boku.
[2010-04-06 18:33]

dan984

Są też do kupienia specjalne tzw "wypychacze" do haczyków, tania sprawa bo około 2zł sam używam takiego i świetnie zdaje egzamin :)) Pozdrawiam >>> foto jak to mniej więcej wygląda :)
[2010-04-06 18:47]

linek69

Złowiłem kiedyś szczupca z błystką w żołądku miął w sobie ikre i potężną narośl w żołądku wyglądało to strasznie .Zaznacze że było to pod koniec  maja mięso nie nadawało się do jedzenia
[2010-04-06 19:04]

pangaz4

rybce nic nie będzie jeśli puścisz ją z hakiem rybka go sobie sama wydali ja w swoim życiu natraciłem masę haków ale tylko z węgorzami bo tylko one mi połykały tak głęboko takie sznurowadła po 20 cm hehe zawsze odcinam żyłkę i wypuszczam inne rybki zawsze udaje mi się zaciąć dość płytko a i pamietaj że każda złowiona niewymiarowa ryba lub ryba pod ochroną ma wrócić do wody nawet jeśli szanse na jej przeżycie są znikome tak mówi RAPR
[2010-04-06 19:35]

nie majac doświadczenia mozna wypychaczem zrobić wiecej szkody niż pożytku wiec poproś o pomoc doświadczonego wedkarza,jeżeli bedziesz sam a nie jesteś pewny co robić to nie kombinuj tylko wypuść,zasada jest taka ze jezeli hak siedzi na tyle głeboko ze nie jestes w stanie go dojrzec wypuszczasz rybe,nie raz nad woda widać pseudo fachowców od odhaczania kręcących wypychaczem we wnetrznościach ryby,potem głupia mina i tekst ...." i tak nie przeżyje" i do bagażnika
[2010-04-06 22:45]

Bombal

do takiego czegoś uzywa sie wypychacza......... lecz gdy ryba naprawde połkneła bardzogłęboko haczyk i nie sposób go wyciągnąć no o trzeba ją usięrcić we właściwy sposób nie zdając jej cierpienia (ogłuszyć ją najpierw) najlepiej stosować np spławiki lub ciężarki samozacinające t rym przypadku na 100% nie połknie głęboko haczyka tylko sie ładnie zapnie


Pozdrawiam autora ;)
[2010-04-07 21:42]

adamoso123

ja nigdy nie wypuściłem ryby z haczykiem bo jak raz to zrobiłem to na drugi dzień znalazłem ją martwą w stawie był to amur około 3kg. A ze szczupakiem możliwe że połknie blachę lub gumę raz obciął mi algę 0 i nie widziałem żeby wypluł czy coś :/
[2010-04-07 21:53]

radomka5

kup sobie wypychacz to tylko 2zł [2010-04-07 22:17]

blendi

Kolego wypychacz jest w 100% dobry o ile sie go dobrze urzywa i obchodzi z rybka bo jesli nie to tak bedzie po niej !! [2010-04-07 22:34]

ziomek

wszystkie wypowiedzi były dobre i pożyteczne
a wypychacz mam nawet 2 i szczypce do odhaczania ale właśnie zastanawiało mnie to czy ona z tym przeżyje czy co ? dzięki wielkie za pomoc
pozdrawiam wszystkich
[2010-04-08 20:10]

Waldi Fish

To czy przeżyje czy nie, czasem trudno określić. Niektóre ryby jak np, okoń, często giną, ponieważ szybko połykają przynętę i często haczyk zaczepia się za łuki skrzelowe, których uszkodzenie podczas wyjmowania haczyka powoduje śmierć ryby. W przypadku głębokiego połknięcia przynęty szanse ryby na przeżycie  drastycznie maleją. Najlepszym przypadkiem jest zahaczenie ryby za wargę i jeśli żyłka urywa się przy łopatce haczyka, bo pozostawiony kawałek żyłki może zaplątać się o rośliny i ryba pozostaje wtedy uwiązana jak koza do płota, co może skończyć się śmiercią głodową lub szybko padnie ofiarą drapieżnika nie mogąc uciekać. Jednak nawet skaleczenie wargi może spowodować infekcję grzybiczą tzw. pleśniawka lub zakażenie pasożytami, co też może spowodować śmierć ryby. Dlatego, jeśli niektórzy wędkarze piszą, że używają żyłki 0,08 na przyponie, to czasem się zastanawiam, czy zdają sobie sprawę, że zwiększają prawdopodobieństwo wystąpienia sytuacji, że ryba urwie się z haczykiem i może zginąć w męczarniach jeśli połknie głęboko.
[2010-04-08 23:58]

Gaga

zmień hobby i przestań męczyć ryby - nie będziesz mieć dylematu
[2010-04-10 02:17]

Petrys

ja używam wypychaczy lub szczypców (pean) , narzędzie to można dostać w sklepach wędkarskich, ja zapłaciłem chyba 13 złoty. Przydaje się zwłaszcza przy wyczepianiu drapieżników ;)
[2010-04-10 07:19]

withanight88

prawda jest taka, jezeli ryba polknie za gleboko haczyk  na tyle , ze nie pomaga wypychacz i odcinamy ta zylke, je szanse na przezycie w % to 50/50.


Rybie albo uda sie wydalic haczyk jezeli ten bedzie obrocony w dobrym kierunku, albo wbije jej sie gdzies we flaczkach lub blizej co spowoduje szybkie padniecie lub powolna smierc poprzez infekcje.

Nie zdarzylo mi sie jeszcze zeby haczyk rybie wbil mi sie tak glęboko zebym nie mógł go wydobyc. Jesli takie cos miało by miejsce - usmiercił bym rybe.

chyba nikt z nas nie chciał by chodzic z gwozdziem w zołądku, co nie? 


Lewy9 co daje zaginanie zadziora ? chyba w takim przypadku nic 

[2010-04-10 08:44]

Lewy9

daje takie cos ze jak masz zadzior to jest ciezej wyciagnac. bo jak nie mam zadziora to tylko pociagne leciutko o tyle. za zylke wystarczy pociagnac. [2010-04-10 11:19]

Waldi Fish

zmień hobby i przestań męczyć ryby - nie będziesz mieć dylematu

Człowiek, który nie ma żadnych dylematów moralnych jest podobny do zwierzęcia, bo jego problemem jest tylko zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych typu: odżywianie, itp. Człowiek tym się różni od zwierzęcia, że ma jeszcze potrzeby wyższego rzędu i również dylematy związane z tym, że pewne sytuacje kłócą się z jego moralnym wzorcem zachowań. Pozdrawiam!

[2010-04-11 12:04]

Waldi Pełen uznanie za ostatni wpis. Krótko ale treściwie i rzeczowo. Popieram każdy wyraz.
[2010-04-11 12:06]

Waldi Fish

Dodam tylko, że cieszy mnie fakt, że taki młody wędkarz jak Ziomek, ma takie dylematy moralne, bo świadczy to, że ma już wykształconą wrażliwość na cierpienia zwierząt i być może dzięki temu w ciągu kilku lat wychowa się młode pokolenie wędkarzy, dla których pewne normy etyczne w zakresie właściwego stosunku do zwierząt  będą nierozłącznym elementem ich kodeksu wartości moralnych. Pozdrawiam!
[2010-04-11 12:14]

ziomek

gdy kładłem się spać to właśnie mi przyszlo na mysl o takim czyms co sie stanie z ryba

dlatego napsalem i sie bardzo ciesze ale nie rozumiem dlaczego inni pisza zebym skonczyl z tym hobby ? dlaczego? to mnie tak fascynuje ,wycisza i wiele innych rzeczy robi . to dlaczego mam z tym z konczyc ? nie rozumiem tego Gaga może ty nie masz uczuc ? a jak tak nie chce byc wredny ale sam skoncz z tym hobby ! Moze dla Ciebie to jest dziwny temat aale mialem taki dylemat to chialem sie dowiedziec co i jak

[2010-04-17 11:15]

ziomek

a i Pozdrawiam wszystkich i dzieki za pomoc dzieki Waldi [2010-04-17 11:16]

Kamilo

myślę , że najlepiej będzie jak kupisz sobie majowe "WW" tam jest świetnie opisane jak to zrobić
[2010-04-25 22:20]