Szczupaki 2017

/ 317 odpowiedzi / 100 zdjęć
pakul1206


"Przygarniał kocioł garnkowi a sam smoli" , mała wojenka tosterków się zaczęła :) (2017/05/05 21:32)

luxxxis


Noo..wojenka ku uciesze miejscowych gawędziarzy .
Jakub-może i się "obruszam" ale nie trawię jakiegoś sugerowania,domysłów i innych takich pierdołów będących domeną kółek gospodyń wiejskich,lubię fakty-czarne-białe,choćby nawet pod górkę mi robiły.
Ryukon słusznie zauważył że coś tu nie halo z tą wytrzymałością poszczególnych elementów,-plećka na "oko" zacna,mocna ,a kończy ją włosek z 5kg wytrzymałości liniowej...
To co miało jobnąć???

Co do drutów made in smok--słyszałem raz kiedyś że wyszła jakaś trefna ,skopana partia,że cofnięto ją do firmy jednak ileś tam rozeszło się wśród wędkarzy,może to jeden z nich?
Na dodatek powiem tak--sam system tego składania tj zaciski,uważam za wadliwy choćby to robił na własnych jajach sam Esko Rapala.
Za cholerę temu nie ufam i jeśli nastawiam się na ryby poważnie to zdecydowanie sięgam po przypony wiązane badż robię to sam "na patencie".
Co to jest zacisk i jak działa? to proste-ściska,miażdży linkę,osłabia ją...taka moja logika,podobnie rzecz ma się z przyponami gdzie agrafka dzieli na pół wolframowy drut.
On sam ma np 10kg liniowej,jednak przekładając przez skręcone włókna agrafkę dzielimy moc na pół czyż nie? to logiczne.

"Robinsony nie pękają" -zgadzam się w 100%,nie znam nikogo komu by pękł i też zaliczam się do tej grupy osób,dbam jak mogę o tę statystykę ,dbają moi znajomi,i ich poprostu nie używamy.
Dla dobra firmy rzecz jasna,nie dziękuj,to tak od serca,dla kolegi i za darmo...:) (2017/05/06 09:11)

ogtw



podobnie rzecz ma się z przyponami gdzie agrafka dzieli na pół wolframowy drut.
On sam ma np 10kg liniowej,jednak przekładając przez skręcone włókna agrafkę dzielimy moc na pół czyż nie? to logiczne. 
Nielogiczne, włókna przedzielone na pół mają połowę mocy, czyli dwie połówki mają łącznie 100% mocy. Inna sprawa to przecieranie się włókien na agrafce i krętliku ale żeby zapobiec przecieraniu, robi się dodatkowy węzeł. (2017/05/06 10:27)

Jakub Woś


Lux to co napisałem to nie domysły, na potwierdzenie wkleiłem dwie wypowiedzi które to potwierdzają. To jest właśnie czarno na białym.

Jeśli chodzi o wytrzymałość przyponów na agrafkach tudzież krętlikach.
Co do zacisków to mam takie samo zdanie jak Ty.
Natomiast moje zdanie co do wolframówek gdzie łączenia z agrafkami są rozdwojone jest inne. Nurtowało mnie to już za dzieciaka. Wiec musiałem sprawdzić. Dodam, że nie sprawdziłem wszystkich firm i rodzajów.  Przypony mimo tego iż na łączeniu z agrafką czy krętlikiem są dwa razy cieńsze mają udźwig taki sam jak podany przez producenta. Jeśli na przyponie napisane jest 5 kg to 5kg udźwignie. Tłumaczyłem sobie to tak że wolfram jest wytrzymały na rozciąganie ale mniej wytrzymały na zęby szczupaka. Mogliby zrobić cieńszy przypon o udzwigu 5 kg ale szczupak po prostu by go przegryzł dlatego na prawie całej długości jest dwa razy grubszy. Słabymi punktami na trafienie zębem zostają właśnie łączenia. Tak więc jakie łączenie byś nie wybrał zawsze będzie słabym punktem. (2017/05/06 11:26)

użytkownik200880


Z przypomnem wolframowym jest tak: wytrzyma tyle ile podaje producent ale gdyby nie dzielenie na pół przy agrafkach mógłby być dwa razu cieńszy. (2017/05/06 13:14)

ogtw


Z przypomnem wolframowym jest tak: wytrzyma tyle ile podaje producent ale gdyby nie dzielenie na pół przy agrafkach mógłby być dwa razu cieńszy.
 Czy to jakieś nowe prawo fizyki?


  (2017/05/06 13:51)

Jakub Woś


Z przypomnem wolframowym jest tak: wytrzyma tyle ile podaje producent ale gdyby nie dzielenie na pół przy agrafkach mógłby być dwa razu cieńszy.

Nie ciekawiło Was czemu przypony tytanowe surflonowe surfstrand mają zaciski a wolframowe zazwyczaj ich nie mają a do połączenia z agrafką są rozdwajane?  Skoro wolfram mógłby być dwa razy cieńszy to dlaczego nie zrobią na nim zacisków i dlaczego nie jest dwa razy cieńszy?  Bo by go szczupak przegryzł. (2017/05/06 13:53)

użytkownik200880


Wydaję mi sie że zacisk i wolfram to złe połączenie wolfram od razu by sie przeciął (2017/05/06 14:07)

luxxxis


Nielogiczne, włókna przedzielone na pół mają połowę mocy, czyli dwie połówki mają łącznie 100% mocy. Inna sprawa to przecieranie się włókien na agrafce i krętliku ale żeby zapobiec przecieraniu, robi się dodatkowy węzeł.

Logiczne:) bo agrafka wisi na połowie grubości linki,jeżeli nie ma jakiejś tam pętelki,najsłabsze miejsce to styk agrafki i linki. (2017/05/06 19:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

luxxxis


Wracając jednak do tematu...
Jestem po kolejnym,szóstym wypadzie pod rząd za esoxem...Od przewalania takich 45-55 cm aż mnie ręce bolą,już nawet nie holuję tylko ściagam myśląc o dupie maryny...
Ok 42 roboczogodzin ze spinem,grubo ponad setka ryb, a raptem kilka dobija do w miarę normalnych rozmiarów ,dwa wyjścia "porządnych" przez tyle godzin...Jeden walił w niedzielę a drugi wczoraj,tylko kocioł zrobiły przy burcie...
Do wody wrzucam wszystko w rozmiarze xxl żeby jakoś selektywnie brania wypracować,nie mają konusy litości-walą we wszystko tak samo,czy to łamaniec savaga 20cm ,czy to salmowski Jack,czy Fatso "14" jak poniżej,bez różnicy...
Do mordy tego wziąść nie mogą a biją... (2017/05/06 19:27)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

luxxxis


Esox okołomiarowy,składa się z ogona,żołądka i paszczy,mózgu brak.... (2017/05/06 19:34)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

ogtw


Taki węzeł zaciągnąć i już się nie przeciera. (2017/05/06 19:46)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Tomas81


Jak sie prawidłowo zaciska cybanty to możne bez problemu mieć powyżej 90% nominalnej wytrzymałości liniowej linki. Ja tak robię, testuję na hantlach i mnie mój przypon nie zawiedzie.

Co do fabrycznych. Śmiech mnie ogrnia patrząc na wytrzymałości nasmarowane na opakowaniach. Np. kiedyś miałem kilka przyponów Stan-Mara 10kg. Stwierdziłem że nie wierzę im i potestuję. ŻADEN!!!  nie podniósł 7kg... Z innymi firmami nie jest lepiej. Produkowane przez smoka Surfstrandy 5kg pękał pod ok 3,5kg. Dlatego nie kupię nic w czym jakieś majstry maczają swoje łapy. Jedyne co mogę kupić to produkty firm których nasi "producenci" są dystrybutorami jak linki sprzedawane przez Dragona ale produkowane przez AFW. I właśnie ciągle jadę na Surfstrandach 7x7 AFW.

A Luksiu nigdy nie zawodzi "...jeżeli dragonowski to zapakuj go i wyślij listem do firmy wraz z opisem co i jak." I odeślą mu listem przypon wraz z rybą, dodając w gratisie jeszcze ze 2 sandałki po +80 hahaha A poważniej, kto odda Olkowi tamtą rybę, kto odda mojemu kumplowi Łukaszowi kilka świetnych wabii gdy odlatywały przy spokojnych rzutach w siną dal z ujowej smoczej plecionki? No kto??? Szkoda nerwów na niepewne produkty.... (2017/05/06 20:35)

pakul1206


luxxxis- wszystkie okołowymiaru ? witamy w Polsce :)))) Jeżeli chodzi o przypon to nawet najlepszym się zdarza i nie piszę tego z jakimś podtekstem, wadliwe pojedyńcze sztuki zdarzają się wszystkim, ważne żeby nie wychodziły całe serie fajansu. (2017/05/06 20:38)

barrakuda81


Większość antyzębiskowych przyponów na rynku to chłam - nie faworyzuję nikogo. Zwyczajnie jest to "kwadratowa technologia" w erze kiedy powoli zbliżamy się do eksploracji np. Marsa czy innych pierdół my nadal wiążemy te druciane gówna rodem z kitajskiej fabryki smalcu...Dlaczego nie ma porządnych materiałów o charakterystyce nylonowej żyłki? Po co się wysilać skoro druty też można sprzedać jak i temu podobne wynalazki.Jadę na zwykłych wolframach i nie przepłacam.I tak cudów nie ma a ja w morzu tandety mam swoich faworytów z dobrym stosunkiem jakość-cena.Wyhodujmy sobie w laboratorium bezzębnego szczupaka w miejsce tego naszego który i tak już wyginął i po problemie skoro nasi "dostawcy sprzętu i spełniacze marzeń" nie mają nam nic nowego do zaoferowania.Prawda jest taka że jakby esox zębów nie miał tematu by nie było i łowienie przyjemniejsze... (2017/05/06 22:07)

użytkownik200880


Dlatego dobrą alternatywą dla zabezpieczen z metali jest flurocarbon. Kupujemy 50m fluoro 1-1,2mm i mamy zapas przyponow na długi czas :) (2017/05/06 22:33)

barrakuda81


Nie wyobrażam sobie mojego zestawu z plecionką o wytrzymałości ok. 10kg a więc cienką zakończonego sztywnym jak rura i grubym "milimetrowym" fluorocarbonem, że już o zestawach okoniowych które także zabezpieczam nie wspomnę...Toż to kwiatek do kożucha albo jeszcze gorzej. Do zestawów mega pancernych to by się zdało ale nie każdy lubi tak łowic a po drugie strzelać z armaty do wróbli? Dzisiejsze szczupaczki rzadko wogóle osiągają wymiar.To nie Holandia, czy Irlandia... (2017/05/07 09:34)

użytkownik200880


Przy gumach 12-15cm nie ma różnicy czy fluoro czy stalka, pozatym są wody z dużym szczupłymi :) zapomniane wody albo no kile. A w takie 15cm gumy walą mi i 40 :D (2017/05/07 10:48)

luxxxis




A Luksiu nigdy nie zawodzi "...jeżeli dragonowski to zapakuj go i wyślij listem do firmy wraz z opisem co i jak." I odeślą mu listem przypon wraz z rybą....
Tomuś także,wpierw ręce potem głowa...Idż że sobie drogi chłopcze popatrzeć na katalog shimano to może ciśnienie ci zejdzie....

W takiej sytuacji można siąść i biadolić jaki to ten świat jest zły,ewentualnie walnąć w rynnę w ciemnym pokoju z powodu zerwanych wabików,albo--nadać "zrywkę" w liście wraz z opisem zdarzenia.
Napewno za parę dni wpadnie paczusia z jakimiś pierdołami ,gratisami,no i nówka przyponikami...
To dziwne? sam jakiś czas temu dostałem zjebki gdy tak nie postąpiłem,niby zależy im na takim podejściu.

  (2017/05/07 13:55)

luxxxis


luxxxis- wszystkie okołowymiaru ? witamy w Polsce :)))) Jeżeli chodzi o przypon to nawet najlepszym się zdarza i nie piszę tego z jakimś podtekstem, wadliwe pojedyńcze sztuki zdarzają się wszystkim, ważne żeby nie wychodziły całe serie fajansu.

Ano...Poland rządzi...
Dzisiaj znowu orałem...ot tak dla zabicia czasu od 7 do 13,jedyny pozytywny aspekt tej wyprawy to rzadsze brania konusów,może 15 wypinałem...
Duże,normalne sztuki się pokitrały i nie żerują tak jak powinny,wszystko co łowię ostatnio idzie w jakiegoś "agresora"-pracą,wielkością,kolorem...
Prowadzenie normalne al\a ranna rybka czy stonowane naturalne barwy nie działają jak należy,tylko "na dzika" zapinam ryby. (2017/05/07 14:14)

Tomas81


Akurat z produktami porządnej firmy o światowym zasięgu zawsze warto się zapoznać :-) A nie z dystrybutorem głównie chińszczyzny. Swoją drogą kręciłem się tam głównie z powodu znajomych choć młynki też interesowały. Ale konkret korby, a nie zabaweczki o wyglądzie rżniętym z topowych produktów... (2017/05/07 17:24)

Przemas83


Dzisiaj rano skoro świt wybrałem się za miasto kilka powiatów dalej nad jeziorko w którym są jeszcze szczupaki. Po 3,5 h trzeba było się zawijać na brzeg, silny wiatr i opady deszczu skutecznie osłabiły moje (i nie tylko) morale i z wynikiem 2 sztukasy zakończyłem łowienie. Szkoda ryby były bez wymiaru , a ja czekałem cały tydzień aby się poprawić i złowić coś do pokazania na forum.... jak to mówią ch..j d..pa i świecy też nie było ;{ (2017/05/08 17:13)

ogtw


Na godzinę rzucania, zaledwie jeden niedojrzały szczupaczek. Woda zimna jak lód.   (2017/05/10 13:58)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

polobmw


W końcu jakiś nadający się do sfotografowania (2017/05/11 11:09)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

polobmw


W końcu jakiś nadający się do sfotografowania (2017/05/11 11:12)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.