Zaloguj się do konta

szczupak galeria - Zabijanie złowionych dużych ryb

utworzono: 2009/04/06 07:28

Wiadomo ze są i tacy, co wieszają łby na ścianie. U mnie nie wisi żadna! I na dodatek nie robię zdjęć "okazom" , bo to takie same gromadzenie trofeów jak suszenie łbów by je pokazywać. Jem ryby, ale mam łeb i myślę. Pozdro dla kumatych. [2009-04-11 22:22]

brawo ghostmir , ciągle ten sam , właśnie ,trzeba mieć łeb a nie pusty globus...koledze margor i esox równiez tx macie we mnie wsparcie - róbmy swoje .... pozdrawiam [2009-04-11 22:25]

ciągle ten sam, bo moje przekonania są moje, a nie cudze , zasłyszane w klubie karpiarskim. [2009-04-11 22:29]

Jest u nas taka woda, która była przez długie lata uważana za jedną z najrybniejszych wód w okręgu. Niestety, cos sie stało (ja wiem co) i wszystkie mniejsze ryby padły. Zostały tylko tuczniki po 1 metr i większe. Było tam szczupaka i sandacza w bród, okonie jak smoki i w ogóle ryby od zatrzęsienia. Ale wobec katastrofy ekologicznej woda ta stała się martwym akwenem i ta sytuacja trwa juz od kilku lat. Miejscowe koło, które sprawuje pieczę nad tym zbiornikiem od lat go zarybia, a zawsze zarybia tak samo. Półtora tygodnia temu znów zarybiono ten zbiornik. Tak samo jak w innych latach - zgadnijcie czym go zarybiono. To wytłumaczy dlaczego w naszych wodach nie ma ryb. [2009-04-12 10:05]

grzegorzk75

No to mnie zaintrygowało - o jakiej wodzie mówisz ? No i co się stało, że ryby padły ? [2009-04-12 10:43]

opowiem Ci na priv [2009-04-12 11:07]

A na Dębskiego mawiano ...gruba ryba ? [2009-04-12 12:40]

Przemek238

Po co zabijać duże ryby. Przecież mięso nie jest dobre. Najbardziej denerwuje mnie jak WW pokazali duże rekordowe szczupaki. Większość tych zdjęć była w kafelkach w domu.Takie ryby trzeba wypuścić. Powinno zabierać się aparat fotograficzny i miarkę i do wody. Szczupaków jest coraz mniej i trzeba dbać o populację. Ile małych szczupaczków nie rodzi się przez to? [2009-04-12 23:06]

kolego uważaj co piszesz, pozdro [2009-04-13 09:07]

spider pisz o kogo Ci chodzi, bo można zrozumieś opacznie. [2009-04-13 21:37]

o Przema chodzi [2009-04-14 00:24]

ImmoQ

Skoro nie ma regulacji jak wielką rybe można zabrać do domu to po co ta dyskusja? nie chcesz nie zabieraj, wypuść ale jak ja chce zjeść taką rybę to mam do tego pełne prawo. I to mój problem czy będzie mi smakowała czy nie. [2009-04-14 11:28]

kalmar

przemku, szczupaki się nie rodzą, zdaje się, że są jajorodne :) więc się wykluwają :) a poza tym, po co zabijań tuczniki, przecież są niesmaczne, lepiej tłuc małe warchlaki; po co eskimosi mają zabijać duże foki, lepiej tłuc ich młode :) hehe itd. itd. wiesz, jedni nie lubią pierogów inni pieczonego kurczaka, co nie znaczy, że te nie są jadalne ;) :) a poza tym, chrzanić to :) przepisy nie odbierają nam prawa w tym zakresie: chcesz jeść, złowiłeś, zjadasz - to takie proste, po co komplikować :) pozdrawiam i umiaru życzę. [2009-04-14 14:41]

kalmar

owszem "większość przeciwna zabijaniu ryb" ... aaaaaa, jedzie mi tu czołg?? ta większość to chyba tylko w internecie siedzi :) hehe bo nad wodą tego nie widać :) peeeeewnie fajnie jest używać w swojej sprawie owej enigmatycznej WIĘKSZOŚCI, której to efekty działania widać w uczestnictwie w zarybianiach. :) hehe wędkarzy przy tym jak na lekarstwo, ale obsmarować kogoś, bo chce zjeść rybę to łatwo, bo to parę kliknięć :) hehe ... ubawiłem się :) pozdrowienia [2009-04-14 14:44]

kalmar

odnoszę wrażenie, że im więcej -im częściej wywoływana jest dyskusja No Kill, czy C&R, tym więcej ma ona przeciwników :) to jak ze świadkami jehowy czy cudotwórcami z amway czy innych sekt. z daleko nawet można tolerować, świadkowie nawet nie są tacy źli, tylko jednotorowi, ale nachalność w promowaniu swojego sprawia, że na sam widok rzygać się chce. odwiedzam portal by poczytać porady jak złowić (ostatnio) lina, czy inne ... a co rusz trafiam na wojny ekstremistów. z całym szacunkiem, ale mniej nachalni są kłusole, oni chociaż siedzą cicho i nie afiszują się z tym co robią, i z całą do nich niechęcią, nie mogę tego powiedzieć o Nokilowcach z gębami pełnymi frazesów, którzy robią pewnie w gacie nad wodą kiedy trafi się im większa sztuka i nie wiedzą jak cichaczem przemycić ja z łowiska, żeby ktoś nie zobaczył i nie nazwał ich hipokrytą (oczywiście nie generalizuję, ale niestety "krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje"). pozdrawiam i umiaru życzę [2009-04-14 14:51]

"odnoszę wrażenie, że im więcej -im częściej wywoływana jest dyskusja No Kill, czy C&R, tym więcej ma ona przeciwników" ja też mam takie wrażenie. Ale to pewnie dlatego, że zwolennicy wspomnianej wyżej zasady zwykle odpuszczają zaszcuci i wyśmiani przez swoich przeciwników. Pozdrawiam [2009-04-14 19:13]

kalmarze! Jam jest tego samego zdania! [2009-04-14 19:23]

Spiderlingu Szanowny. To ja się czuję zaszczuty przez niekilanych. A najbardziej mnie rusza jak piszą głupoty, że to jedyna metoda na poprawę czegokolwiek. Jak napisał Kalmar, są podobni do Ś.J że juz sie tym rzygać chce. [2009-04-14 20:06]

widzę że kolejny atak Niekilan odparty. nie będziemy się tą ciszą długo cieszyć Niekilanie wkrótce zaatakują:) [2009-04-14 20:10]

margor1976

kalmar powiedział: z całym szacunkiem, ale mniej nachalni są kłusole, oni chociaż siedzą cicho i nie afiszują się z tym co robią,.........zgadzam się z tym, a jak czytają te historie , to szczają ze śmiechu, albo Jeszce lepiej , wklejają sobie do komórek i śmieszne esemesy komponują , i rozsyłają po ziomach kłusolach.:) mają ubaw. [2009-04-14 20:19]

No z niekilania mają niezłe lahańsko. Posyłają se cytaty z forum i maja polew na całego. Mam proposa dla kłusoli na taki esemes:
.......Koledzy! jest dobrze! ryby będzie więcej, siaty trza pokupić bo już prawie wszyscy niekilają!
i hura! hehehe [2009-04-14 20:33]

a może zrobimy składki dla kłusoli na siaty? bo już tylko tego się mogą spodziewać [2009-04-14 20:35]

margor1976

dobre ghostmir, się ubawiłem , JAK KŁUSOL NA WĘDKUJE PL. ha ha ha :) [2009-04-14 20:38]

Zafundowaliście nam tutaj panowie podręcznikowy przykład. O tym właśnie mówię. Wystarczy wspomnieć o "niekilani" i od razu żarciki się sypią. Trzeba być twardym żeby to znosić a większości po prostu się nie chce. Dlatego ogólne wrażenie jest właśnie takie jak u kalmara. I jeszcze jedno. Nie należę do grupy "Niekilan" (jak ujął to Ja1kuba), staram się tylko obiektywnie spojrzeć na sprawę. [2009-04-14 22:03]

Pasjonata

Nie czytałem całości tylko te największe wpisy (nie da się już teraz całości poczytać) ale muszę przyznać rację koleżance o ksywce Szalona (pozdrawiam bo chyba mamy podobne podejście). A co Wy wielcy wędkarze zrobicie z taką wielką rybą, obetniecie łeb i powiesicie w swoim sklepie wędkarskim - też mam sklep wędkarsko - zoologiczny i tam wymieniam się opowieścią a nie trupami z których pozostają tylko trofea, po co Wam to - przecież to żywe istoty - zdjęcia sobie zróbcie, czy to sum czy inny okaz, temat jest szerszy niż tylko ten nieszczęsny 250 cm sum, tak z innej beczki - to stare wysłużone konie albo idą do rzeźni albo ktoś je humanitarnie kupi i da im tzw emeryturę i pozwoli i m żyć. NO TO PYTAM, CZY MY WĘDKARZE NIE POWINNIŚMY DAć TYM NASZYM REPRODUKTOROM ŻYć TAK JAK ZASŁUŻYLI. Do GHOSTIR I mateuszwos - jak zwykle zgadzam się z Wami ale oczywiście w części, może to i szkodnik taki wielki sum ale czy to nie wynika ze złego sposobu zarybiania przez nasze PZW, czy to nie jest tak, że te ryby tu były a potem my - wędkarze zaczęliśmy poprawiać ich ekosystem, można mówić - karpiom wstęp wzbroniony, można mówić "no kill", a co z tematem np. zero nęcenia - tylko naturalny połów i niestety przyznam się do opcji żeby wprowadzić górny wymiar, sorry ale to moje zdanie. Jak zwykle połamania kijów od Darka [2009-04-14 23:33]