Zaloguj się do konta

szczupak galeria - Zabijanie złowionych dużych ryb

utworzono: 2009/04/06 07:28

Ciekawe ile takich potworów pływa jeszcze w naszych wodach? Skłaniałbym się raczej ku temu, że jest ich taka ilość, że jeździmy np. do Szwecji aby spotkać taką rybę. [2009-04-06 09:01]

Masz rację kolego mateuszwos, to wymiana nie wojna. [2009-04-06 09:04]

Są wielkie sumy w Wiśle czy Odrze ale taki sum jest nagrodą za wieloletnie dążenia zabiegania, starania, chłonięcie wiedzy na jego temat i poznawanie zwyczajów. To nie są ryby dla niedzielnego wędkarza. Tak jak pisałem im trudniej tym radość większa. To tak jak z piwem. Gdybyś pił beczkę piwa dziennie to by ci smakowało? Człowiek z natury jest chciwy ale musimy się powstrzymywać. Aby zostać "mistrzem" nie musowo złowić 35 kilowego karpia. Będziesz mistrzem gdy złowisz 5 kilowego karpia a cała reszta łowiących w tym samym zbiorniku będzie musiała się zadowolić kilową sztuka lub obserwacją twojego holu. Nie zdobyte potwory czynią z nas wytrawnych wędkarzy a radzenie sobie w różnych warunkach, środowiskach itd. Kto by Cie uważał za gościa za to że złowiłeś 20 kilowego szczupa jak każdy by miał takiego na koncie? Jak już każdy by się ołowił takich byków to chciwość szła by dalej i pewnie zaczęto by paść ryby specyfikiem na przyrost masy dla cieląt. Po co? [2009-04-06 09:11]

Szalona

Rozumując według toku myślenia niektórych - to człowiek jest największym szkodnikiem. Zabija kilowe leszcze i klenie - wiele sztuk podczas jednego wypadu... I czy my mamy go za to karać? Nie mowie juz o skrajnosci - czyt. zabijaniu. Każda zywa istota wprowadza troche dobrego i złego do świata wokół. Nie jesteśmy stwórcami aby np. kazdego duzego suma z góry skazywać na smierc - za apetyt... Jest sobie w tym swoim dolku i moze je co popadnie, ale czy nie ma do tego prawa? Czy nie po to natura stworzyla go takim duzym, aby kontrolowal rybostan? Przeciez to nie wina zadnej z ryb, ze ichtiofauna w calej Polsce jest w oplakanym stanie. Gdyby nie czlowiek , nie byloby problemu.. wiec drodzy koledzy nie snujmy tu wywodow o szkodliwosci bogu ducha winnych ryb - bo tak naprawde to one są tu ofiarami - a nie my, biedni wedkarze w malo rybnym srodowisku. Co do duzych okazow - dziwie sie niektorym,ze nie zal im konczyc zycia ktore tak dlugo trwalo. Łowiac rybe, ktora zyla xx lat i majac w rekach jej los,czasem warto sie zastanowic,czy oby Nasza chrapka na smazona rybke jest wazniejsza niz zakonczenie tak dlugo trwajacego zycia, pelnego unikania naturalnych zagrozen, wedkarzy i kłusoli... Jesli nawet mamy ochote zabijac wiekszosc zlowionych ryb - ok. Ale moim zdaniem tym najwiekszym nalezy sie szacunek - tym bardziej,ze i mieso ich nie nalezy do rarytasow... Pozdrawiam [2009-04-06 09:15]

Masz rację podbudowywanie swjego ego poprzez zaliczanie kolejnych okazów doprowadziłoby w końcu do nudy. Tylko, że mi nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że poprostu mało jast w naszych wodach ryb o których możnaby powiedzieć, że są naprawdę wielkie i dlatego, uważam, że powinny wracać do wody. [2009-04-06 09:28]

Nie do końca się zgadzam z Tobą koleżanko Szalona. Po pierwsze człowieka tez stworzyła natura ( Bóg), u boku ryb. Po drugie ludzie dokładają starań aby sztuki były większe i tego dowodem są karpie w naszych wodach a to już jest zachwianie równowagi przez chciwość człowieka. Chcąc jednak bawić się w szacunki, etykę, moralność to nie widzę powodu dla którego 5 kilowy sum miałby mniejsze prawo do życia niż 80 kilowy. Ja nie twierdze też że należy zabijać wszystkie duże okazy albo wprowadzać nakaz ich uśmiercania. Jestem jednak przeciwny wprowadzaniu odgórnego limitu, tak jak podłączaniu rekordowych sztuk pod respirator i sztucznym utrzymywaniu beczek tłuszczu przy życiu. Pamiętaj że wśród ludzi cenniejsze są krótkie życia. Bo kto opłakuje 80 letniego dziadzia gdy ginie mu dwójka 10 letnich dzieci? Zastanów się czy aby na pewno wiek jest miernikiem szacunku. Każda ryba ma takie samo prawo do istnienia i jeśli ludzka etyka i moralność jest tak rozbudowana to należy wprowadzić całkowity zakaz połowu ryb. Tylko powstaje wtedy pytanie skąd u człowieka kły? [2009-04-06 09:28]

FanAtyk

Zgadzam się w 100% z Szaloną. Każde zwierze które występuje w danym środowisku naturalnie (nie jest przywleczone przez człowieka) ma w nim określoną rolę do spełnienia. Bez obrazy kolego mateuszwos, ale patrzenie pod kątem "sum zjada wiele dużych ryb które mógłbym złowić, dlatego jest be" jest dla mnie niedorzeczne i dowodzi tylko jak rasa ludzka jest egoistycznie nastawiona do natury i jej zasobów. A i z tym dziadkiem i dziećmi bym uważał - wielu może się nie spodobać to co napisałeś. Pozdrawiam i połamania! [2009-04-06 09:44]

To prawda, to my, ludzie, jesteśmy na wierzchołku, i to my decydujemy niemalże o wszystkim. Tylko, że musimy pamiętać, że kiedyś może dojść do tego, że pozostanie nam tylko zdecydować o sobie... [2009-04-06 09:45]

Ja rozumiem twój pogląd kolego maxum. Ale górny limit to jest przesada. Jeśli ktoś ma życzenie aby taki okaz wracał do wody proszę bardzo jeśli złowi niech wypuści ale karać tych którym smakują takie ociekające tłuszczem byki też jest niedopuszczalne. Tak jak piszesz mało w Polsce jest wielkich sumów ale przyczyna tego jest kłusownictwo. Dlatego zapamiętajcie raz na zawsze. Żaden zakaz czy nakaz dotyczący prawych wędkarzy nic nie zmieni. Bo kłusole nie przestrzegają żadnych a to oni nam grabią wody. [2009-04-06 09:49]

FanAtyk

Smutna prawda, niestety... [2009-04-06 09:50]

Szalona

Uzębienie człowieka ( domniemane kły) nie świadczy o jego drapiezności... Ten układ jest przykładem wszytskożerności naszych przodków. Tak moim drodzy - takie samo uzębienie ma świnia... Człowiek jest szybciej padlinożercą niż drapieżcą... Do kolego maxum - az strach pomyśleć jak będzie wyglądał kiedyś świat.... [2009-04-06 09:52]

Źle mnie zrozumiałeś kolego FanAtyk. Nie jest be bo zjada ryby które mógłbym złowić. Ale jest be bo zero z niego pożytku. Ani smaczny ani ładny sam jeden wielki i dewastujący zbiornik. Tyczy to się głównie karpia. Po co on komu? bo se może ktoś wyholować karpiocha 30 kilowego 2 razy na dzień? Tak jak piszę nie jestem za utylizacją takich sztuk bo to bez sensu ale jeszcze bardziej bez sensu są górne limity [2009-04-06 09:59]

Do mateuszwos:
Prawy wędkarz nie potrzebuje ani nakazów ani zakazów, drogę wskazuje mu etyka...
Kłusole robią swoje, RYBACY dokładają też nieźle. Tu są potrzebne zmiany ustaw,-ZBYT NISKIE KARY!!!
Nie sądzę aby było KARĄ wprowadzenie górnego wymiaru ochronnego.
Do Szalona:
Nie będzie tak źle.
Do wszystkich:
Muszę kończyć, pozrawiam. [2009-04-06 10:07]

Szalona

Okazowe sztuki są idealnym nośnikiem dobrego materiału genetycznego - co oczywiście nie przekłada się na ilość potomstwa. Są 2 "szkoły" - jedni twierdzą, że dorosły okaz składa dużo ikry i jest świetnym materiałem genetycznym, inni sądzą, iż jest on za stary do wydawania na świat potomstwa. Otóż prawda leży pośrodku -lecz jadnak na korzyść okazów. Dorosły okaz jest światnym dawcą materiału genetycznego - pozbawionego chorób, ktore uniemozliwiają dozycie do tego rozmiaru. Dodatkowo nie jest on dotkniety karłowaceniem i posiada instynkt,ktory pozwolil mu przezyc tyle lat. Niestety jak to w przyrodzie bywa z wiekiem idzie tez mniejszt procent zaplodnionych jajeczek. Z czym mialby sie rownac 60-70 latek jesli porownanoby jego potencje do 20 latka? Jednak pewnien procent zdrowych ,zaplodnionych jajek ( a dorosly okaz wytwarza ich znacznie wiecej) plus ten wlasnie dobry material przemawiaja na korzysc 70cio latka... Co do czlowieka to w wielu przypadkach dorosly - tez ani piekny ani zadnego pozytku z niego nie ma:P Pamietajmy,ze naturalnym celem kazdego gatunku jest tylko przedluzenie populacji i przekazanie materialu genetycznego. Takze taki pan czy Pani po 60tce teoretycznie tez jest nam zbedny...;) [2009-04-06 10:15]

Miało być: POZDRAWIAM.Sorry. [2009-04-06 10:16]

JOPEK1971

brawo szalona, i oby więcej takich ludzi. pozdrawiam. [2009-04-06 16:15]

Na dożycie do dużych rozmiarów mogą pozwolić lub nie kłusole:). Nadal nie zgadzam się z Twoją teorią Szalona. Nie chce mi się pisać w kółko tego samego ale jak ktoś chce znać moje zdanie niech poczyta powyższą dyskusję. Dodam tylko że Ryby a ludzie to co innego [2009-04-06 16:23]

Tak się wczytuję oczekując na jakąś sensację, a tu proszę jaka kulturalna wymiana poglądów:) Miło [2009-04-06 18:24]

no piękna dyskusja . tak sobie w pracy śledziłem ten wątek i tyle chciałem napisać i tak się posprzeczać ale nie mogłem bo w pracy nie mogę się logować a jak z roboty wyszedłem to już nie wiem co chciałem napisać:) [2009-04-06 19:05]

greenn

Pisząc ten post nie spodziewałem się, że będzie tyle odpowiedzi i nawiąże się taka dyskusja. Widocznie jestem za krótko tu zapisany, bo już w pierwszej odpowiedzi Ja1kuba napisał, że zaraz rozpocznie się dyskusja, a kerad1 wspomniał o temacie burzy. No i faktycznie tak było, ale nie dostrzegłem tu żadnych ostrych słów przeciwko drugiej osobie i z mojej strony pełen szacun:) [2009-04-07 07:18]

Kto troche poczytał w zyciu, ten wie, że karp niszczy nasze wody. Pół biedy jak nie jest go duzo, ale przekarpiony zbiornik to zbiornik skazany na powolną smierć. Szczególnie ogromne sztuki sieja spustoszenie. Białoryb mącąc wodę wypiera gatunki preferujące wodę czystą bez zawiesin. Są jeszcze inne powody, ale nie miejsce tu by o tym pisać. Zaś ogromny sum nie jest no killowcem i nie wypuszcza złowionych ryb. Wystarczy poczytać ile ryby taki smok pożera, a niektórym oczy zbieleją. Cała ta gadka o szczególnych zasługach genotypowych i rozpłodowych, to szum wiatru w szyjce butelki. Nie ma się pojęcia o rozmnazaniu ryby, to się nie gada na temat. Tak Mateuszu, są ludzie, których priorytetem jest 5-cio krotne holowanie 30 kilowego karpia dziennie, ale są to ludzie ślepi, zatopieni w jednej odmianie wędkarstwa, nie zgłębiający innych aspektów hobby prócz swoich karpiowych marzeń. Z trwogą obserwuję , że wśród karpiarzy zaczyna się tworzyć dziwne towarzystwo nadętych bufonów. Wiecie o czym mówię. Nadmienie tylko, że znam kilku karpiarzy którzy są spoko ludzikami, więc to na szczęście nie jest reguła. Pozdro all. [2009-04-07 07:59]

Ateraz spadam na łowisko. Pa. [2009-04-07 08:00]

konrad_leo

Niech każdy postąpi jak mu podpowiada sumienie. Wszystko ma swoje + i -. + Im większy okaz ryby tym większa zabawa z wędkowania. - Im większy okaz tym większe robi spustoszenie w zbiorniku. Trzeba się zastanowić który wariant Wy chcecie wybrać a nie narzucać na siłę komuś jak ma postępować. Niech każdy robi jak uważa byle zgodnie z regulaminem i sumieniem. POZDRO [2009-04-07 11:28]

lin75

moim zdaniem to powinno sie wypuszczac wszystkie złowione okazy,fotka bużka i do wody jak najprędzej...ale nie każdy jest tego zdania..... [2009-04-07 18:28]

właśnie zgodnie z regulaminem! zamiast no kilowcy czepić się tych co regulamin mają w tylnej części ciała to się tych przestrzegających regulamin uczepili [2009-04-07 18:35]