Sygnalizator brań do feedera.

/ 44 odpowiedzi / 2 zdjęć
ryukon1975


Ze szczytówki usuń przelotkę szczytową,rurkę od świetlików potnij na kawałki 1-2mm.,2 lub 3 włóż na szczytówkę,wklej grubszy koralik żeby rurki nie zsuwały się na przelotkę szczytową i na końcu wklej z powrotem przelotkę.Przy braniu rurki grzechoczą.Ja przerobiłem tak wszystkie swoje szczytówki.

To już nawet nie jest profanacja,to gwałt na kiju.:) (2011/05/07 18:13)

bednar14


Sorki ale mam jakieś problemy bo nie chce mi zdjęcia wstawić. (2011/05/07 19:38)

siri34


ja na feederki łowię od zeszłej jesieni i stwierdzam że to o wiele skuteczniejsza metoda od starej bombki!Dobrze dobrane haki samozacinające firmy Mustad i niemalże 90%brań daje nam satysfakcję holu:)a o to tutaj chodzi przecież:)Wracając do tematu to ja używam do woich feederków sygnalizatorów dzwiękowych kongera  ustawiam je prostopadle do ostatniej przelotki , tak że zyłka idąc w stronę akwenu ślizga po sygalizatorze:)każde branie słyszę a w nocy wiem nawet na którym kiju coś sie dzieje bo dodatkowo na szczytówki zakładam świetlik. Nikt mi nie powie że łowiąc w nocy nie zdaża mu sie zasnąć!Wolę żeby mnie obudziło branie niż żebym się porządnie wyspał a otworzywszy oczy stwierdził że nie ma kija? (2011/05/07 20:19)

ayem


Zgadzam się jak feeder to sygnalizatorem jest szczytówka , jeśli lubię robić coś innego po zarzuceniu niż wpatrywać się w szczytówkę to należy stosować sygnalizator dźwiękowy ale po co wtedy używać feedera. Ciekawe co ma zrobić ktoś kto łowi na spławik i lubi oglądać przyrodę ? (2011/05/07 21:04)

darek777


Hefeed8.Czy lakierowanie spławików lub robienie samoróbek takich jak bombki lub koszyki to dla ciebie profanacja.Myślę że każdy wędkarz zawsze chce ulepszyć swój sprzęt.Przykład-wędki podlodowe.Jedż kiedyś na jakieś zawody typu okręg lub mistrzostwa Polski to się za głowę złapiesz.Dla mnie jesteś zwykłym sklepowym wędkarzem(wędka w pokrowcu,zanęta bez dodatków,robaki bez zaprawki,stołek pod pachę i na ryby).Chciałem koledze pomóc.Wędkarstwo to nie tylko łowienie ryb,trzeba też mieć trochę finezji.Najpierw przerób jedną szczytówkę a potem pisz takie bzdury. (2011/05/08 19:36)

radi76


U mnie na przykład większość brań na jeziorze nawet 50cm+ leszczy jest sygnalizowana tylko przygięciem szczytówki a nie szarpnięciem tak że i dzwonek tu nic nie poradzi. Po prostu powoli przyginają szczytówki i zależy od wielkości ryby raz mocniej raz lżej.
Pozdrawiam. (2012/03/13 20:42)

piotrum


hmm.. jesli można to zaproponuję taki zestaw do sygnalizacji. Szczytówkę połączyć drugą żyłką lub plecionką z kołkiem zabezpieczającym klin podstawiony pod przednie prawe koło własnego (lub kolegi) samochodu stojącego na stoku w kierunku wody.  Kiedy ryba szarpnie za przynętę to jednocześnie wyrwie klina spod koła pojazdu i pojazd zacznie sie toczyć. Kiedy spojrzymy po chwilowym niepatrzeniu na samochód toczący się lub już będący w wodzie to znak, że kiedy nie patrzylismy to coś brało... Powinno zadziałać...

pozdrawiam

(2012/03/18 22:31)

war


http://www.youtube.com/watch?v=YV-3qtdVDWM
Na tym filmiku jest pokazany ciekawy sygnalizator. Niestety jeszcze czegoś takiego nie znalazłem. Jak ktoś coś podobnego znajdzie niech da cyna na priva. Połamania kija (2012/05/26 16:38)

boooniu


ja kupilem sobie na noc takie przykrecane do szczytowki sygnalizatory ktore swiece na zielono. jezeli jest branie zmieniaja kolor na czerwony (2012/05/26 16:50)

haja


Widziałem to, ale jakoś wierzę w świetliki i zwykłe dzwoneczki - jak do normalnej gruntówki (2012/05/26 19:26)

trato


Panowie wiedze, ze drwicie sobie z kolegi troche. Kilkugodzinne non-stop wpatrywanie sie w szczytowke b. meczy wzrok. Czasami trzeba rozpostowac kosci, popatrzec w dal, stad jakis sygnalizator dzwiekowy przydalby sie, na nocke rowniez, choc mysle ze swietlik badz ten sygnalziator co mruga na zielono, a jak mocniej wezmie na czerwono tez sie sprawdza(sam testowalem). Ciekawy pomysl ma kolega z 3 cia poporka - trzeba to wszystko dobrz poustawic i powinno dzialac i chyba nie psuje idei fidera, ani nie jest profanacja. Mozna w domu poprobowac z ustaieniami wedki - sprobowac to rozlozyc wszystko, pokombinowac z katami ustawienia, zone np. wykorzystac za rybke- niech bierze i zobaczyc kiedy sygnalziator zabrzeczy. Gdzies na youtube widzialem tez naszego rodaka lawiacaego na feedera w UK. Przyczepial dzwonek do poporki, podorka stricte fiderowa, a wiec szeroka, raczej elastyczna - przy mocniejszym szrpniecu wedka kolysala poproke i dzwonilo.  (2014/06/10 17:20)

darek-salamon


Witam, często wędkując na ds-a lubię rozglądać się po stawie obserwując przyrodę. Problem w tym że gdy oderwę wzrok od szczytówki zastanawiam się później czy czasami nie przegapiłem brania, czy przynęta jest jeszcze na haku. Kupiłem dzwoneczek na szczytówkę, ale po pierwsze zgubiłem go przy zacinaniu, po drugie podczas holu cały czas niemiłosiernie dzwoni i w ogóle jest dość głośny.Napiszcie może znacie jakieś inne sposoby na sygnalizowanie brania nie zakłócając pracy szczytówki. Za odpowiedzi z góry  dziękuję i pozdrawiam   

ps. http://allegro.podroze.onet.pl/feeder-nocny-sygnalizator-bran-na-szczytowke-i1562477544.html
znalazłem coś takiego np. no to raczej na nocne połowy ale przynajmniej świeci, może ma pamięć brania          
(2014/06/10 18:33)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

notaki


Przyznam, ze do feedera  dla mnie najlepszym sygnalizatorem jest ręka wedkarza. ;-).
Po prostu łowiąc opieram dolnik wedki na kolanie, a reka spoczywa na nim. Przynajmniej moja wedka przenosi kazde najmniejsze puknięcie ryby i nawet jesli nie patrzę na szczytówkę - czuję branie.
Całkowicie rozumiem rozterki kolegi, bowiem chyba nikt nie jest w stanie nieustająco wpatrywać się w jeden punkt przez - powiedzmy - cztery godziny. (2014/06/10 19:43)

darek-salamon


Przyznam, ze do feedera  dla mnie najlepszym sygnalizatorem jest ręka wedkarza. ;-).
Po prostu łowiąc opieram dolnik wedki na kolanie, a reka spoczywa na nim. Przynajmniej moja wedka przenosi kazde najmniejsze puknięcie ryby i nawet jesli nie patrzę na szczytówkę - czuję branie.
Całkowicie rozumiem rozterki kolegi, bowiem chyba nikt nie jest w stanie nieustająco wpatrywać się w jeden punkt przez - powiedzmy - cztery godziny.



Dodatkowo moze i taki sposob jak już w krzaczki idziemy ,widać przynajmniej czy cos bralo. (2014/06/10 19:53)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

notaki


Jak weźmie ryba tej wielkosci, że najpierw calkowicie wygnie szczytówkę a potem pociągnie zyłkę tak, że wyskoczy ona spod zapałki, to i tak branie zauważymy.
Trudno przegapić, brak wedki na brzegu :D :D  :D (2014/06/10 20:42)

monsterfishing


Panowie... koledzy opisali bardzo dobrze jakiego sygnalizatora użyć do feedera, zrozumiale jest że samym sygnalizatorem jest szczytówka ale długie wędkowanie z feederem i wpatrywanie się w szczytówkę można dostać oczopląsu:) Postawienie na 3 podpórce sygnalizatora dźwiękowego sprawdza się w 100% i nie ma wpływu na czułość czy inne bajery, a jak ktoś napisał że używanie sygnalizatora w ten sposób jaki wspomniałem czy koledzy jest takie samo jak na bombkę to się grubo myli!!! Nie ta czułość Panowie... bombka jest toporna feederek to finezja łowienia, a sygnalizator przed w niczym nie przeszkadza :) (2014/06/10 21:28)

lynx


ja na feederki łowię od zeszłej jesieni i stwierdzam że to o wiele skuteczniejsza metoda od starej bombki!Dobrze dobrane haki samozacinające firmy Mustad i niemalże 90%brań daje nam satysfakcję holu:)a o to tutaj chodzi przecież:)Wracając do tematu to ja używam do woich feederków sygnalizatorów dzwiękowych kongera  ustawiam je prostopadle do ostatniej przelotki , tak że zyłka idąc w stronę akwenu ślizga po sygalizatorze:)każde branie słyszę a w nocy wiem nawet na którym kiju coś sie dzieje bo dodatkowo na szczytówki zakładam świetlik. Nikt mi nie powie że łowiąc w nocy nie zdaża mu sie zasnąć!Wolę żeby mnie obudziło branie niż żebym się porządnie wyspał a otworzywszy oczy stwierdził że nie ma kija?

A jak feeder jest w pionie to jak? (2014/06/10 22:38)

lynx


hmm.. jesli można to zaproponuję taki zestaw do sygnalizacji. Szczytówkę połączyć drugą żyłką lub plecionką z kołkiem zabezpieczającym klin podstawiony pod przednie prawe koło własnego (lub kolegi) samochodu stojącego na stoku w kierunku wody.  Kiedy ryba szarpnie za przynętę to jednocześnie wyrwie klina spod koła pojazdu i pojazd zacznie sie toczyć. Kiedy spojrzymy po chwilowym niepatrzeniu na samochód toczący się lub już będący w wodzie to znak, że kiedy nie patrzylismy to coś brało... Powinno zadziałać...

pozdrawiam


Niezły sposób. Słyszałem o takim, zeby fotelik był przy szczytówce a do końca szczytówki przywiązac przyponówke , której drugi koniec przywiązac do do swojego ,,czujnika bran". Jak ryba pociągnie to na pewno obudzi. Czym większa ryba to większy efekt. (2014/06/10 22:43)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja