Syf nad wodami

/ 48 odpowiedzi
ryukon1975


Teraz trzeba zadać pytanie czym się różni woda komercyjna od wód o których mowa w wątku że jest na nich dobrze. Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta. Niestety z tej prostej odpowiedzi wynika że na wodach PZW i innych ogólnodostępnych nigdy nie będzie lepiej jak jest. 

Różni się tym że komercja jest wodą prywatną,a wody PZW nijako nas wszystkich,płacimy składkę i łówimy w całym okręgu,to tak jak pójdziesz do znajomego i nie napierdzielisz mu śmieci na podwórku a jak jedziesz drogą na która płacisz podatek drogowy i jest ona nas wszysztkich to szyba w dół i śmieci lądują w rowie, powtórzę jeszcze raz jesteśmy tak dziadoskim narodem że trzeba nas jeb...ć, karać nie wyróżniać,jak nie zapłacisz z 1000pln mandatu to śię nie nauczysz i tak jest w każdej dziedzinie życia nie tylko wędkarstwie,przysłowie mówi że człowiek uczy się na błędach tylko kór..a dlaczego nie uczymy się na cudzych błędach, żeby cokolwiek weszło na do tych zakłutych łbów to najpierw musimy odczuć to na własnej dupie.Wracając do śmieci,jakieś 80% wędkujących zostawia całe to gówno nad wodą, polecam im zrobić takie doświadczenie, nasraj sobie pod stołem, bo przecież po co iść do łazienki  a potem usiądz z rodziną i delektójcie się rosołkiem i niedzielnym kurczakiem,napewno będzie bardzo przyjemnie.




Różni się tym że ma gospodarza który o nią dba i ma prawo do podejmowania decyzji, bardziej o to mi chodziło.

Przykładowo nad rzeką w Polsce jest gospodarzy tylu że trudno ich wyliczyć wszystkich. Jeden ogląda się na drugiego a tak naprawdę to nikt nic nie robi i nad wodą ich nie zobaczysz. Może poza służbami leśnymi bo u mnie są aktywni tną drzewa na brzegach aż miło.

(2014/08/19 07:37)

użytkownik97760


Teraz trzeba zadać pytanie czym się różni woda komercyjna od wód o których mowa w wątku że jest na nich dobrze. Dla mnie odpowiedź jest bardzo prosta. Niestety z tej prostej odpowiedzi wynika że na wodach PZW i innych ogólnodostępnych nigdy nie będzie lepiej jak jest. 

Różni się tym że komercja jest wodą prywatną,a wody PZW nijako nas wszystkich,płacimy składkę i łówimy w całym okręgu,to tak jak pójdziesz do znajomego i nie napierdzielisz mu śmieci na podwórku a jak jedziesz drogą na która płacisz podatek drogowy i jest ona nas wszysztkich to szyba w dół i śmieci lądują w rowie, powtórzę jeszcze raz jesteśmy tak dziadoskim narodem że trzeba nas jeb...ć, karać nie wyróżniać,jak nie zapłacisz z 1000pln mandatu to śię nie nauczysz i tak jest w każdej dziedzinie życia nie tylko wędkarstwie,przysłowie mówi że człowiek uczy się na błędach tylko kór..a dlaczego nie uczymy się na cudzych błędach, żeby cokolwiek weszło na do tych zakłutych łbów to najpierw musimy odczuć to na własnej dupie.Wracając do śmieci,jakieś 80% wędkujących zostawia całe to gówno nad wodą, polecam im zrobić takie doświadczenie, nasraj sobie pod stołem, bo przecież po co iść do łazienki  a potem usiądz z rodziną i delektójcie się rosołkiem i niedzielnym kurczakiem,napewno będzie bardzo przyjemnie.




Różni się tym że ma gospodarza który o nią dba i ma prawo do podejmowania decyzji, bardziej o to mi chodziło.

Przykładowo nad rzeką w Polsce jest gospodarzy tylu że trudno ich wyliczyć wszystkich. Jeden ogląda się na drugiego a tak naprawdę to nikt nic nie robi i nad wodą ich nie zobaczysz. Może poza służbami leśnymi bo u mnie są aktywni tną drzewa na brzegach aż miło.


O totototo! Wodami PZW jest jak z dawnymi PGR'ami. Okraść, rozgrabić, zniszczyć! Nikt nie zada sobie trudu by wyciągnąć konsekwencje. (2014/08/19 11:41)

LeoAmator


Ludzie ale chodzi o to aby zacząć od siebie i nie oglądać się na innych.Jeżeli jeden z drugim zobaczy jak sprzątamy,nie tylko po sobie,to może zacznie robić to samo.  (2014/08/20 22:52)

użytkownik146431


Największy syf zawsze zostawiają pseudowędkarze,którzy łowią kilka razy w roku.Zostawiają śmieci bo wiedzą,że wrócą w to samo miejsce dopiero za rok.A w tym czasie jakieś "jelenie" za nich posprzątają. (2014/08/22 14:10)

użytkownik97760


Ludzie ale chodzi o to aby zacząć od siebie i nie oglądać się na innych.Jeżeli jeden z drugim zobaczy jak sprzątamy,nie tylko po sobie,to może zacznie robić to samo. 

Ciekawy jestem ilu z nas forumowiczów na widok wędkarza zostawiającego po sobie burdel zwróci uwagę a ilu przemilczy sprawę dla świętego spokoju? (2014/08/22 15:43)

Arcymisiek


No to raczej zależne jest od gabarytów tego smieciarza. Przy moim obecnym stanie sprawności (inwalida) full kontakt z jakimś pijanym King - Kongiem raczej nie wskazany. Młodzieży już nie jednokrotnie zdarzało mi się zwracać uwagę, za to w podziękowaniu obrzucali mi łowisko kamieniami. /: (2014/08/22 16:00)

Jack14


Jeden będzie się "stawiał" ale są też tacy co przyjmują reprymendę z pokorą.
psTeż h.. i innych nazbierałem nie jeden raz, ale może właśnie ten jeden na 2 lub 3 zrozumie i w przyszłości nie zrobi z siebie śmieciarza?Bardziej agresywni mogą się spodziewać z mojej strony ostrej "reprymendy" (Putin) :-)
(2014/08/22 17:19)

JKarp


Ale jak można przerzucić odpowiedzialność za śmieci nad zupełnie niewinnego wędkarza?A gdzie jest gmina która jako jedno z zdań własnych ma za zadanie utrzymać porządek na swoim terenie ale jak wiemy sprowadza się to sprzątania przy UM?Nie od siebie należy zacząć dbanie o czystość a od egzekwowania tej czystości od tych co syf zostawiają.Wiem, wiem są święci i jeszcze świętsi ale prawo mówi zupełnie co innego niż sobie wyobrażacie.JK (2014/08/22 18:47)

Jack14


Janusz kolego to poczytaj jaki się zrobił gwar na forum, że SSR razem z SM przeprowadzają kontrole nad wodą.Dobrze to czy źle ? (2014/08/24 14:36)

JKarp


A co ma SM do do syfu nad wodą o ile nie złapią na gorącym uczynku syfiarza wywalającego śmieci? Przecież powinno się karać tego co syf robi a nie tego co syf zastaje na wodą.Jeśli SM miałaby kogoś złapać na PORZUCANIU swoich śmieci jestem za ale tylko w tym celu.
Tak na prawdę powinno się zgłośić do UM do wydziału komunalnego, że na wysokości miejscowości X, na rzece Y jest syf i należy się tym zająć. Nie dać się zbyć " że co mnie to obchodzi " i drążyć temat aż się komuś zbrzydnie i wyśle jakąś ekipę.Kiedyś na wysokości Oczka nad Zegrzem stały takie niby kosze - zwykły drut a na nim wór 150 litrów. Ekipa wpadała i zabierała ale nie daj Boże jak koło kogoś były tzw bieżące śmieci skoro za plecami był kosz. Sam widziałem jak wędkarz sprzątał swoje śmieci w "trybie pilnym ;-)."
Najpierw należy zapewnić warunki do sprzątania a potem wymagać czystości.JK (2014/08/24 15:06)

użytkownik97760


To prawda co JKarp pisze. Gmina musi i powinna zająć się posprzątaniem każdego, dzikiego wysypiska śmieci na ich terenie. Trzeba jednak pofatygować się do Urzędu Gminy i zgłosić sprawę. To ich zasrany obowiązek. Gorzej jeśli nie o wysypisko chodzi a o dwa pudełka po robakach, które zostawił brudas wędkarz. (2014/08/25 09:59)

LeoAmator


 Tak gmina musi sprzątać ,ale to niektórzy z nas ,może ci co łowią parę razy w roku,zostawiają syf .Ciężko jest co dzień ganiać kogoś parę lub paręnaście kilometrów po krzakach i chaszczach w poszukiwaniu syfu pozostawionego przez pseudo wędkarzy.Dużo łatwiej sprzątać po sobie i próbować swoim postępowaniem wpłynąć na innych.    Ostatni przykład ,ktoś miał siłę pozbierać syf po sobie do torebki ale już nie miał siły jej zabrać ze sobą.  (2014/08/25 22:22)

szczawik1984


Kiedyś takiego wędkarza załatwiłem.
Był czas że chodziłem o kulach a z racji że mieszkam nad samym jeziorem codziennie od świtu do obiadu  byłem na rybach, Zaraz po mnie wchodził taki dziadek i zawsze to samo. Worek po zanęcie pudełko po robakach i puszka pozostawiona na pomoście lub w wodzie. Ja ze względu na ograniczenia ruchowe nie moglem się przedzierać po krzakach aby to sprzątać.
Zwróciłem temu Panu uwagę że skoro pełne przynosi to chyba ma jeszcze siłę zabrać puste opakowania po sobie. wyparł się z uśmiechem. Miał pecha bo zostawił auto ( maluch ) na polanie mojego taty. Otworzyć malucha nie problem bo sam wtedy takiego miałem. Po skończonym wędkowaniu w  środku zastała pełno śmieci. Dokładnie to pół pojemnika.
Od tamtej pory ani wędkarza ani śmieci po nim nie widziałem. (2014/08/26 01:50)

GBH


Sprawa jest prosta do rozwiązania. Każdy członek danego koła PZW powinien być zobowiązany (statutowo) do opracowania rocznie powiedzmy 5 h społecznie (model niemiecki). Byłyby to sprzątanie nad wodami. Oczywiście osoby ze "zwolnieniem lekarskim" mogłyby przysłać np. zastępcę lub wpłacić jakąś kwotę na nazwijmy to umownie "fundusz ochrony wód". Jeszcze raz podkreślam: osoby chore lub niepełnosprawne. Cała reszta do roboty bez względu na status materialny i wiek (dresiki, karki, biznesmeni, dyrektorzy i spawacze:-).
Za wpłacone pieniądze PZW organizuje wywóz tych odpadów.
Dodatkowy plusem nie do przecenienia byłoby przedstawienie takiej inicjatywy władcom samorządowym. Gwarantuję, że odbyłoby się to z korzyścią dla wędkarzy, którzy mogliby liczyć na przychylne oko lokalnych wójtów.
Dla sceptyków: przynależność do stowarzyszenia to nie tylko prawa  ale i obowiązki. Spójrzcie na myśliwych, których osobiście nie lubię, ale cenię za organizację. Tam każdy musi zap.... aż miło.
Pozdrawiam (2014/08/26 08:32)

odrofan


Sprawa jest prosta do rozwiązania. Każdy członek danego koła PZW powinien być zobowiązany (statutowo) do opracowania rocznie powiedzmy 5 h społecznie (model niemiecki). Byłyby to sprzątanie nad wodami. Oczywiście osoby ze "zwolnieniem lekarskim" mogłyby przysłać np. zastępcę lub wpłacić jakąś kwotę na nazwijmy to umownie "fundusz ochrony wód". Jeszcze raz podkreślam: osoby chore lub niepełnosprawne. Cała reszta do roboty bez względu na status materialny i wiek (dresiki, karki, biznesmeni, dyrektorzy i spawacze:-).
Za wpłacone pieniądze PZW organizuje wywóz tych odpadów.
Dodatkowy plusem nie do przecenienia byłoby przedstawienie takiej inicjatywy władcom samorządowym. Gwarantuję, że odbyłoby się to z korzyścią dla wędkarzy, którzy mogliby liczyć na przychylne oko lokalnych wójtów.
Dla sceptyków: przynależność do stowarzyszenia to nie tylko prawa  ale i obowiązki. Spójrzcie na myśliwych, których osobiście nie lubię, ale cenię za organizację. Tam każdy musi zap.... aż miło.
Pozdrawiam


Witam . U mnie tak właśnie jest i myślałem że tak samo to funkcjonuje w całej Polsce [okręg katowicki - Racibórz] na łowiskach są worki na śmieci i choć czasem i tak jakiś syf zostaje na brzegu , nie ma tego dużo i dla mnie to nie problem pozbierać i wsypać do worka. (2014/08/26 08:49)

JKarp


Nadal nie rozumiecie, że jest ustawa. Czyn owszem jak zobaczę na nim prezesa lub dyrektora PZW.

(2014/08/26 18:01)

GBH


Nadal nie rozumiecie, że jest ustawa. Czyn owszem jak zobaczę na nim prezesa lub dyrektora PZW.



Nie rozumiemy?????? O jakiej ustawie konkretnie mówisz? (2014/08/27 12:47)

JKarp


Zadania własne gminy 😉 Jednym z nich jest dbanie o czystość i nie bynajmniej pod UM.

JK

(2014/08/27 12:57)

Bernard51


Prawie po 3 tyg przerwy wczoraj wyskoczyłem na parę godz. ( rano padało i robota stanęła), to co zobaczylem na swojej miejscówce i obok to już przechodzi wszystkie możliwe standarty, kapsli po piwie (zaścielona cała miejscówka i wdeptane w podłoże) mnóstwo, w większej trawie puchy i szkło a po robakach pudełek od groma, nawet "pety" na ziemi jak i na skraju wody setki, cale szczęście wakacje już sie skończyły. (2014/09/02 06:03)

ogtw


W domu mama po nim sprzątała to nie potrafi.Sprzątania powinni uczyć w szkole. (2015/01/10 11:47)

JKarp


Nie w szkole a w domu !JK (2015/01/10 15:38)

pakul1206


Najlepiej obraz polskiej rzeczywistości odsłania zawsze roztapiający się wiosną śnieg.Ludzie nie rozumieją że nie ma wód państwowych,dróg państwowych,dzierżacy nie są właścicielami,to wszystko jest własnością Rzeczpospolitej, a Rzeczpospolita to my i tak samo jak dbamy o porzadek na podwórku tak samo powinniśmy dbać o porządek nad rzeką, jeziorem...bo ta rzeka,jezioro jest MOJE i nawet jak nam się nie chce dla samego siebie to róbmy to dla naszych dzieciaków. (2015/01/10 22:51)

Bernard51


W domu mama po nim sprzątała to nie potrafi.Sprzątania powinni uczyć w szkole.

W domu to sprzątają babcia, mama a potem żona, więc jest nad wodą jak jest, ogólnie jesteśmy bałaganiarze o czystość dbamy w publicznych miejscach na pokaz. Przed ratuszem czysto ale już za ratuszem śmietnik bo mało kto tam chodzi. A co dopiero nad brzegami rzek, nawet w mieście,zapytasz,  odpowiedz:zbyt skromne środki na miasto a jeszcze mamy brzegi sprzątać?
My jako obywatele jesteśmy w większości bałaganiarzami, sprzątało się w czynie społecznym przed 1`-maja i 22-gim lipca i to nam pozostało.
(2015/01/11 06:15)