Zaloguj się do konta

Świder

utworzono: 2009/12/27 16:22
withanight88

Mam pytanie do łowiących pod lodem : czy ktos z was używa wlasnorecznie robionego świdra czy nieopłaca sie go robić lepiej kupić? [2009-12-27 16:22]

                                                                                                                           
Chyba raczej zie nie opłaca robić, bo jakby nie było to jest przytym troche zchodu. Jutro jade obejrzeć ( z zamiarem kupna ) ruskie świdry. Podobno są dobre a i cena przystępna bo kosztują od 100 - 120 zł.
[2009-12-27 16:28]

withanight88

W sklepach czy na jakiejs gieldzie? Bo zastanawiam sie czy warto wydawac pieniadze na świder ktory pozniej latami bedzie lezal jak mnie wedkarstwo podlodowe "nie wciągnie" :) bo jeszcze nie probowalem .... na allegro patzrylem to ceny oscylują w granicach 160 -200 zeta [2009-12-27 16:32]

                                                                                                                  
Centrum handlowe, chińczyki, polacy, turki a towar jakim handlują to wszystko co się da. Od babcinych gaci po skutery.
[2009-12-27 16:35]

withanight88

hehhe [2009-12-27 16:39]

wojtunio64

Robić świder - odradzam,największy problem z ustawieniem kąta noży. Na początek bym radził pierzchnię.Łatwa do wykonania i koszt niewielki.A co do WCIĄGNIĘCIA W ŁAPANIE PODLODOWE   to i tak to łykniesz.Ja byłem przeciwnikiem do pierwszego razu.Pozdrawiam i życzę grubej tafli lodu.
[2009-12-27 18:39]

withanight88

tez caly czas o pierzchni mysle , zejak nie bedzie lód za gruby to sobie dam rade. Dzieki [2009-12-27 19:20]

polecam zrobic sobie pierzchnie - moze byc ze starego pilnika ale lepiej z kawalka piora z resoru - sa to bardzo twarde metale i zaden lod im nie straszny - moja sluzy juz kilka sezonow wymaga tylko raz na sezon naprawde delikatnego ostzenia - pozdr [2009-12-27 21:24]

maksymilian 42

Onego czasu ,a było to w latach 60 tych ubiegłego stulecia będąc w wojsku na szkole w dawnej Rosji,przywiozłem sobie świder wędkarski do lodu i muszę kolegom powiedzieć że służy mi do dzisiaj i jestem z niego bardzo zadowolony.Przez ten okres ostrzyłem go chyba ze cztery razy. Pozdrawiam Noworocznie maksymilian 42
[2009-12-27 22:03]

A co zrobisz jak lód przekroczy czterdziestkę ? Wtedy świder będzie zbawieniem . Jeżeli mogę Ci doradzić to spróbuj w jakimś zakładzie o profilu skrawania metali . Popytaj dinozaurów frezerstwa tudzież tokarstwa  na pewno mieli do czynienia z tym gadżetem . Zawsze to taniej niż w sklepie . Sam takim wiercę i zapewniam ,że nie odbiega od kupionego w sklepie a nawet go przewyższa .
[2009-12-27 22:05]

withanight88

soli i maksymilian macie calkowita rację nie ma lepszych rzeczy od tych robionych wlasnorecznie w dawniejszych latach i produkcji radzieckiej:) nie do zajechania:) [2009-12-27 22:09]

Najprościej pierzchnię zrobić z następujących elementów: pióro od resora, rura od rusztowania, 2-3 śruby z nakrętkami, trzonek od łopaty z trójkątnym zakończeniem - ale blaszanym, plastikowe wytrzymuje ok 200 otworów. Resor wsadzasz w rurę, którą po nagrzaniu zaklepujesz. Po zaklepaniu trzeba resor do rury przyspawać. W rurę wkładasz trzonek do końca (pasuje prawie idealnie), wkręcasz całość w imadło i wiercisz w 2-3 miejscach na wylot. W otwory wkładasz śruby i zakręcasz zakrętki. Na koniec odcinasz sterczące kawałki śrub i zaklepujesz lub zaszlifujesz końce za nakrętką (żeby się nie odkręcały). Ostrzysz koniec resora (uważaj żeby nie przegrzać) i pierzchnia gotowa. Polecam rurę ok 40 cm by pierzchnia miała odpowiednią wagę.
Do uchwytu dobrze jest dowiązać kawałek sznurka do zakładania na dłoń by nie utopić pierzchni.
[2009-12-27 23:32]

Dobra pierzchnia to skarb. Ale nic nie zastąpi dobrego świdra , gdy lód przekracza 30cm...A bywały zimy, gdy lód miał 70 cm. Autobusy z ludźmi jechały przez J. Dargin  To były czasy. Kolega rozbierał się do podkoszulka, by wyjąć mi leszcza...
[2009-12-27 23:44]

Nie wolno świdra wyszarpywać z przerębla, bo można poszczerbić ostrze. A wielką sztuką jest je potem naostrzyć i nie załamać "kąta natarcia ".
[2009-12-28 09:27]

Kiedyś załatwiłem pracę jednemu koledze i chciał się jakoś odwdzięczyć. Wiedział że wędkuję i przyniósł mi pierzchnię wykonaną z kwasówki i ebbonitu, skręcaną z dwóch kawałków.Na początku myślałem że ma ciut za wąskie ostrze, doceniłem je przy grubym lodzie - idzie jak w masło. Jak lód jest do 15 cm biorę zwykłą pierzchnie ale jak jest gruby to bez niej ani rusz.
[2009-12-28 09:38]

zznalazlo mi sie troszke wolnego czasu w pracy i sobie zrobilem pierzchnie - w zeszlym roku - na chile obecna jeszcz jej nie uzywalem :(

[2009-12-28 18:08]

Daniel 25 proponuję Ci zmienić trzonek na ten z trójkątnym , blaszanym zakończeniem. Ta drewniana poprzeczka nie wytrzyma 100 otworów i odpadnie a trzymając z boku, używa się mniejszej siły do kucia. Do tego zawiąż kawałek cienkiego sznurka, żeby obwinąć na ręce, czasem pierzchnie wyskakują z ręki i znikają w otworze.
[2009-12-28 18:13]

sznurek taki wlasnie tam jest - to jest taki wzmocniony w srodku - powiem ze w zeszlym sezonie spisala sie super - dziekuje za porade [2009-12-28 18:20]

Nie chcę krytykować ale jak dla mnie to jest troszkę za lekka. Ja bym dał dłuższą rurę kosztem tego pręta. Rurę skręciłbym na dwie śruby, wtedy wytrzyma wszystko. No i ten koniec trzonka. Taka drewniana poprzeczka szybko mi odpadała, chyba ze ją czymś wzmocniłeś. Próbowałem z trójkątnym końcem. Plastikowy wytrzymywał jakieś 200 otworów, blaszany przynajmniej 2 sezony. Coraz trudniej dostać te z blaszanym ale nadal produkują. A sznurka w pierwszej chwili nie zauważyłem, przepraszam. Pozdrawiam.
[2009-12-28 18:26]

rura gruboscienna - pret fi 20 - nie jest taka lekka - a w raczce jest wkret o dl 50mm [2009-12-28 18:34]

Na cienkim lodzie każdą pierzchnią wykuje się otwór ale jak da Ci ktoś kuć cięższą pierzchnią na lodzie 30 cm to odczujesz różnicę. Sam kiedyś zrobiłem lżejszą pierzchnie bo taką pokazał mi szwagier i na tamtej się wzorowałem. Ale gdy inny kumpel dał mi zrobić otwór swoją - dużo cięższą, poczułem różnicę i polecam cięższą.
[2009-12-28 19:37]

withanight88

a jakby rączke trójkątna zrobic  z płaskownika? i przykręcic do niej drewno zeby drgania nie były zbytnio przenoszone? [2009-12-28 20:24]

Moi koledzy mają pierzchnie z jednolitego żelastwa. Idzie w lód jak w masło.
[2009-12-29 06:17]

withanight88

tak na chłopski rozum , wydaje mi sie, ze taka pierznia bardziej przenosi drgania na dłoń a nie jest to miłe uczucie:) [2009-12-29 13:09]

Jak zwykle są zwolennicy świdrów jak i pierzchni. Ani jedni, ani drudzy nie przekonają siebie nawzajem. Ponieważ pierwszy wpis zawierał pytanie czy opłaca się robić świder własnoręcznie - odpowiadam stanowczo NIE. Należę do ludzi którzy wiedzą do czego służą ręce i nie mają problemów w posługiwaniu się narzędziami. Przed laty mimo że dysponowałem możliwościami technicznymi próby wykonania własnoręcznie świdra spełzły na niczym. Dziesiątki prób, przeróbek a i tak nie udało mi się tak ustawić ostrzy żeby "same" wgryzały się w lód. Wystarczy niewielki błąd i otrza tylko ślizgają się po lodzie. Osobna sprawa to ślimak z blachy który ma usuwać urobek z otworu. Nie jest to takie proste. Kup sobie świder najlepiej zza wschodniej granicy i będziesz się nim cieszył długie lata. Oni naprawdę mają w tym doświadczenie i ich świdrom nie straszny lód 40 cm. A do takiego lodu i pierzchni to byś musiał jeszcze Pudziana zabrać na ryby.

Pozdrawiam

[2009-12-30 16:55]

przemi4

Roboty więcej niż takowy świder kosztuję. Nie opłaca się robić świdra gdyż cena takiego to do 40zł
Ja świder dostałem za darmo;).
Na lód na pzw się nie wybieram ale na swój prywatny staw chętnię pójdę tylko niech lód trochę grubszy będzie. Teraz jest 2-4cm
[2010-01-01 19:33]