Super książka

/ 19 odpowiedzi
Moja nauka wędkarstwa związana jest z książka Pana Józefa Wyganowskiego pt.Wędkarstwo książka jest z 57 roku wypatrzyłem ją na allegro za 4 zł słuchajcie taka kopalnia wiedzy za 4 zł.Tym bardziej że to nasz znakomity wędkarz jak i ichtiolog.Polecam nie tylko dla  młodych wędkarzy dla starszych też.Napewno jest wiele osób które ja chociaż przejrzeli kiedyś.Powracanie do starych metod jak łapanie szczupaków na słoninę.Coś pięknego.Chcę w tym poście ( wątku) powracać do metod sprawdzonych z przed lat ,wasze opinie i wspomnienia są mile widziane.
domin77


 kiedyś łowiło się piękne płocie klenie jazie brzany świnki na gotowaną pszenicę bez żadnych zanęt dodatków polepszaczy itp.w wędkarstwie od tamtych czasów wiele się zmieniło,poczytać stare książki można ale wiedze i doświadczenie tylko nad wodą (2014/04/03 23:44)

darek-salamon


Zgadzam się ale na pięknie pachnący groch i piękne ryby biorą.Bez konserwantów ja to nazywam. (2014/04/06 23:06)

lynx


Ja też korzystam z bardzo starej książki. Kartki z niej odlatują ale jej nie wyrzucam. Tam jest esencja wędkarstwa a nie albumy ryb i kolorowe zdjecia, które nic nie mówią. (2014/04/07 08:57)

darek-salamon


Popatrzcie jak kiedyś wędkowano i mieli ludzie efekty.Teraz sypia tony zanęt do wody ,zapachy się mieszają ,jeden zanęci po nim siada drugi tez czym innym neci i ryby głupie.Byly młyny wodne chłopi wozili zboża do młyna część wpadała do wody i ryba byla do tego przyzwyczajona.Chłop na wsi wyrzucał kankę białych robali do rzeki tak prosto z ubojni bo PGR-y były,i się łapało na kija z leszczyny,linki z końskiego ogona skręcali.Zajęty nader proste i skuteczne.Ryb więcej było? Też to prawda,ale i sieciami więcej odławiano niż teraz. (2014/04/07 12:34)

DelTor0


Owszem, ciagle posiadam. Moze obecnie troche ksiazka nie na czasie, bo jeszcze porusza sprawy wedek bambusowych czy pelnych szklakow, ale istna kopalnia wiedzy. Szczegolnie dla poczatkujacych :)

(2014/04/07 12:39)

Haryyy5


Chyba często te stare PRLowskie księgi biją na głowę współczesne przepełnione reklamami, lokowaniami produktów i ślepą pogonią za najnowszymi trendami publikacje. Mam dwie współczesne książki o tematyce ogólnej - nawet nie złe. Ale jak kiedyś sięgnąłem na półkę po odziedziczone po dziadku ABC wędkarza Jana Sedlara ... dla mnie poezja. Naprawdę jest tam mnóstwo informacji, często takich których w nowych publikacjach próżno szukać. Niektóre rzeczy mogą bawić bo występujące w niej nowinki technologiczne nadały by się już dzisiaj do muzeum, ale w żaden sposób nie wpływa to na fakt że książka naprawdę godna polecenia  Upewniając się co do nazwiska autora bo książki nie mam przy sobie zorientowałem się przy okazji co to jej ceny która jest wręcz śmieszna i  wynosi ok 5 zł także gdyby ktoś przypadkiem trafił na nią w sieci czy jakimś antykwariacie radzę brać bez zastanowienia. (2014/04/07 13:04)

darek-salamon


Właśnie kopalnia wiedzy,wędkarstwo dla mnie było kiedyś znaczenie mniej skomercjalizowane,było czymś pięknym niepowtarzalnym,każdy dzień nad wodą był inny-piękny obcowanie z przyrodą .Teraz wyścigi kto złapie większą rybę zawody na każdym kroku.Ja osobiście zobaczyłem na własne oczy jak to wędkarstwo wygląda z tej trochę złej strony.Brałem udział w zawodach koła ,wygrałem.Potem były zawody okręgowe,potem o puchar prezesów itd. Itd.W końcu uświadomiłem sobie''że to po części chore.Siedzi na zbiorniku Kotliny  (Karpino)40_stu chłopa każdy sypie po   około 10kilo zanęty  można 17 litrów w jednej turze,zbiornik mały  i płytki na dodatek.Skwar z nieba się leje.Stanoł za mną starszy miły PAN i  pyta .co nam daje to dążenie do bycia mistrzem?Czy ma to coś wspólnego z wędkarstwem prawdziwym?Woda jest pod presją wędkarską na co dzień -powiada a wy sobie pojedziecie a te setki kilogramów zanęty po was zostanie w tej wodzie i będzie to kisło bo nie ma  tu tyle ryby żeby to wyjadły,przez miesiąc ryby tu nikt nie złapie.Przestałem brać udział w zawodach to niszczenie w taki sposób przyrody jest niedozwolone i nie etyczne.W danym roku odbyły się jeszcze trzy razy zawody na tej wodzie sam widziałem jak ta woda w sierpniu wyglądała.Zupa.I powiedziałem nie dla chorych postępowań w celu zaspokojenia swojego ego że muszę być lepszy niż kolega nie patrząc na  złe skutki jakie są potem na zbiornikach przez nas samych zniszczonych.Tak samo jest na Krzywiu koło Zgierza zawody zawody zawody i coraz częściej brak naprawdę czystej wody. (2014/04/07 13:20)

użytkownik26223


Nie wiem czy ogłoszenie jest aktualnehttp://tablica.pl/oferta/ksiazka-abc-wedkarza-jan-sedlar-CID751-ID44O9z.html (2014/04/07 13:22)

Haryyy5


Jarek Ty to bogaty człowiek jesteś/byłeś że mogłeś sobie na takie luksusy pozwolić :PP Ludzie tu kombinują jak cały zestaw za 100 zł złożyć a kolega za samą książkę 35 000 zł :PP Boję się zapytać ile dałeś za wędki które leżą gdzieś w piwnicy :P (2014/04/07 13:25)

darek-salamon


Haryyy dobrze napisał pogonią,ale za czym? Tak gonimy przecież wędkarstwo to właśnie nie pogoń,to ma być relax i to jest piękne.Tylko my jako ludzie nie zapobiegamy tylko się martwimy jak cos już się stanie  złego i jest za późno. (2014/04/07 13:35)

darek-salamon


Książka jest w  łodzi w antykwariacie na Piotrkowskiej a wystawiona na Allegro za 4zł!!!! (2014/04/07 13:38)

użytkownik26223


Jarek Ty to bogaty człowiek jesteś/byłeś że mogłeś sobie na takie luksusy pozwolić :PP Ludzie tu kombinują jak cały zestaw za 100 zł złożyć a kolega za samą książkę 35 000 zł :PP Boję się zapytać ile dałeś za wędki które leżą gdzieś w piwnicy :P


Wędki to nie takie drogie  .kołowrotki to fakt drogie byłya książka w przeliczeniu kosztowała 3.5 zł bo 10 000 to teraźniejsza zetka. (2014/04/07 14:21)

Haryyy5


to to się orientuje :) ale pewnie jakiś kołowrotek z milion złotych masz :P (2014/04/07 14:28)

darek-salamon


Ja przez 20 lat miałem starego rexa kołowrotek smarowałem i śmigałem i dobrze było,kołowrotek za 1000 zł to przesada nie sądzicie ?O wędkach nie wspominając. (2014/04/07 14:33)

użytkownik26223


to to się orientuje :) ale pewnie jakiś kołowrotek z milion złotych masz :P

Nooooo x 4 (2014/04/07 15:13)

Zibi60


Darek pisze, że kołowrotek czy wędka za 1000 zł. to przesada - a co jeśli do drogiego sprzętu dochodzi się latami, praktyką, ewolucyjnie ? Ciąg do tego żeby spróbować czegoś nowego, doskonalszego, pewnie drzemie w wielu z nas, tak jak możliwość weryfikacji swych możliwości i umiejętności w zawodach wędkarskich. Wszystko trzeba dozować z rozsądkiem; kto organizuje zawody wędkarskie w "kałuży" dla 40-stu chłopa ? Pomyślał ktoś, że można zorganizować zawody bez zanęcania ? Nikt tego nie zabrania.
Co do uczestnictwa w zawodach, tu nie ma przymusu, sportową stroną wędkowania interesuje się mniejsza część naszej społeczności, ale jest na tyle ważna, że zapisano ją w statucie. Uwierzcie, że dobrze, profesjonalnie zorganizowane zawody wędkarskie są wyznacznikiem popularności niejednego koła, a co za tym idzie ilości jego członków.
Co do głównego tematu wątku, to do pewnego okresu korzystałem ze starych wydań książek o tematyce wędkarskiej. Jest tam nieoceniona doza wiedzy przyrodniczej i zwyczajów ryb, ale jak dochodziłem do techniki łowienia i sprzętu, to... Mnie Pan Wyganowski pasjonował przez ponad dwadzieścia lat. Dziś mamy albumy z pięknymi zdjęciami i katalogi firm wędkarskich produkujących sprzęt - co roku nowe wydanie.
W takich czasach przyszło nam żyć, technika rozwija się rewolucyjnie i producenci starają się nadążać. Nam pozostaje cieszyć się tym co mamy, lub - jeśli mamy możliwość - próbować nowości. (2014/04/07 18:20)

darek-salamon


O to chodzi racjonalnie myśleć i w sposób ściśle przemyślany coś robić.A o sprzęt trzeba dbać ja może swój pieszczę dlatego jest sprawny i gotowy jak zawsze przez ponad 30 lat mojego wędkowania(nie mylić za ja mam sprzet 30_letni)(:(:,razi mnie odgłos wędki rozkładanej nad wodą wydającej niezbyt ładne dzwięki typu hrrrrpuk i zgrzyt piachu miedzy segmentami.A czy bardziej dbamy o kołowrotek za 100zl czy za 1000zl?Nie wiem czy wszystcy przykładają do tego wagę . (2014/04/07 21:04)

Artur z Ketrzyna


Darek jak możesz to wklej link do aukcji. Może sie kupi... (2014/04/08 13:48)