Zaloguj się do konta

Sum z Jeziora Oszczywilk

utworzono: 2014/08/15 00:29
McDeimo

Witam, mam na imię Krzysztof i chcę Państwu pokazać suma jaki został przeze mnie złowiony z 11/12 sierpnia 2014 roku,  na jeziorze Oszczywilk. Sum o wadze około 40 kg. i długości 180cm. Rybka złowiona na duży węgorzowy haczyk na którym był pęczek Dendrobeny około 6-8 sztuk. Same branie było bardzo agresywne, po zacięciu odwinął prawie całą żyłkę około 150 m, na moje szczęście i niecałej godzinie holu był już na brzegu. Sum po zdjęciu miary i kilku fotografii wrócił szczęśliwie do wody.

[2014-08-15 00:29]

Tabuno

gratulacje:)

[2014-08-15 00:42]

McDeimo

Dzięki :)
[2014-08-15 00:46]

Przemkovsky

Gratulacje, fajna sztuka! [2014-08-15 11:44]

predator70

gratuluję rybki jak i wypuszczenia .pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów.
[2014-08-15 11:49]

Pawelski13

Nazwa jeziora nie napawa optymizmem:) Ale "kijanka" piękna. Gratki.
[2014-08-15 12:40]

McDeimo

Hehehe, faktycznie nazwa jeziora trochę dziwna ale co tam, jezioro jest bardzo dobrze co roku zarybiane. Dodam jeszcze zdjęcie samego "pyszczyska tej kijanki". :)


[2014-08-15 14:40]

Gratuluję rybki bo to jeden z największych osobników z tego jeziorka, z pierwszego zarybiania. Tylko że Kolega popełnił jeden z najgorszych błędów jakie można było zrobić, wypuściłeś go a nie powinieneś. Bo sumy w tym małym dołku +20ha poczyniły ogromne spustoszenie, tym bardziej iż od lat się tam mnożą powiększając populacje kosztem innych ryb jak liny, leszcze-tych już prawie nie ma, polskie karasie pospolite. Tam powinien być wprowadzony NAKAZ ZABIJANIA sumów. Choć z drugiej strony, może ta 180 zostanie dla mnie:)
[2014-08-15 16:12]

McDeimo

Dzięki za gratulacje :)  Może i źle zrobiłem ale ja wypuszczam prawie wszystkie rybki z powrotem do wody. Jednak z drugiej strony gdybym zabił te wspaniałe zwierzę to chyba bym miał nocne koszmary. Tomas81 musisz się śpieszyć ze złowieniem tej "kijanki" jak wspomniał - Pawelski13 - za tydzień jadę na rekonesans :))
[2014-08-15 16:21]

Są pewne miejsca gdzie niektóre gatunki nie powinny nigdy występować i dla zdrowia ekosystemu powinny być tępione. Tak jest właśnie z sumami w Oszczywilku, który opanowały za bardzo. A błąd starego zarządu dużo kosztuje tamtejsze ryby i wędkarzy i nawet zarybienia, wcale nie takie duże, nie pomagają. Sum=duża rzeka lub duże jezioro a jak już gdzieś indziej to trzeba go zabierać. Smutna prawda i nie powinno być wymówki jakimiś koszmarami a skoro szanujesz ryby ot choćby poprzez ich wypuszczanie, powinieneś to zrozumieć.

PS. Owe jeziorko było od dłuższego czasu w moich planach na ten week:) W sumie to właśnie składam sprzęt na suma hahaha
[2014-08-15 16:35]

McDeimo

Jeżeli chodzi o szkodliwość tej ryby, a w szczególności w zbiornikach zamkniętych to się zgadzam, jest to nie wątpliwie największy szkodnik naszych wód, który wciąga wszystko do swojej wielkiej paszczy i co dziennie zjada tyle ryb ile sam waży. Ale póki co nie ma w regulaminie amatorskiego połowu ryb, zapisu o bezwzględnym tępieniu sumów. Moim zdaniem na problem braku ryb w rzekach i jeziorach należy popatrzeć troszeczkę szerzej. Poza tym nie należy potępiać kolegów wędkarzy którzy darowali takiej rybie jak Sum wolność, stosuję zasadę "catch & release" - czyli złów i wypuść.

PS. Kolega Tomas81 na szczęście że nie zabiłem tego suma, bo by nie miał co złowić  :))
[2014-08-15 17:26]

Jeżeli chodzi o szkodliwość tej ryby, a w szczególności w zbiornikach zamkniętych to się zgadzam, jest to nie wątpliwie największy szkodnik naszych wód, który wciąga wszystko do swojej wielkiej paszczy i co dziennie zjada tyle ryb ile sam waży. Ale póki co nie ma w regulaminie amatorskiego połowu ryb, zapisu o bezwzględnym tępieniu sumów. Moim zdaniem na problem braku ryb w rzekach i jeziorach należy popatrzeć troszeczkę szerzej. Poza tym nie należy potępiać kolegów wędkarzy którzy darowali takiej rybie jak Sum wolność, stosuję zasadę "catch & release" - czyli złów i wypuść.

PS. Kolega Tomas81 na szczęście że nie zabiłem tego suma, bo by nie miał co złowić  :))

Kolego ja nie potępiam C&R, nawet im kibicuję choć daleko mi do C&R, tylko twierdzę że na niektórych akwenach i w przypadku KONKRETNYCH gatunków powinno być to zabronione. A jak nie ma takowego przepisu to trzeba samemu trzeźwo spojrzeć na świat. Tym bardziej iż nie ma żadnego wymiaru górnego na suma bo o nim mowa.

PS. Wbrew pozorom sum aż tyle nie je jak opisałeś lecz na tyle dużo że czasem staje się dużym problemem.

Rybki jeszcze raz gratuluję ale następnym razem zastanów się czy chcesz łowić np. w takim Oszczywilku tylko sumy dla samej idei NK czy też inne, naturalnie występujące gatunki. Naprawdę czasem warto pomyśleć, wyważyć wszystkie za i przeciw i podjąć odpowiedzialną decyzję.

A teraz spadam na rybki:) Połamania życzę Koledze z Krzyżakowa:)
[2014-08-15 18:47]

kux

Zawsze można pogodzić wszystkie interesy i w wypadku jak opisany wypuścić suma do najbliższej rzeki. Wiem - trochę to zachodu, ale da się - to po pierwsze. Zapewne łamie jakieś tam regulaminy, ale to nie pierwszy przypadek gdy durne regulaminy nie nadążają za życiem. [2014-08-15 22:42]

McDeimo

Ha ha ha :)   tak jest, dźwigać na własnych plecach do Wisły. :)   
[2014-08-21 20:47]

jaro7707

Koledzy, sum nie jest żadnym szkodnikiem, to naturalnie występujący gatunek w naszych wodach. Głupotą jest twierdzić, żeby go nie wpuszczać, tylko bezwzględnie zabijać. Bzdurą jest, że dziennie zjada tyle ile waży. To karp i amur wyrządza większe szkody w naszych zbiornikach, to te gatunki są inwazyjne, a nie sum. Ichtiologów powinno się rozliczać za wpuszczanie karpi i amurów do wód. Sum od ''zawsze'' zamieszkuje nasze wody, to inne gatunki są inwazyjne, napewno nie on. Nie wyrządzimy żadnej szkody w ekosystemie, kiedy zwrócimy wolność sumowi, który dał nam przecież tyle emocji podczas holu. Pomyślmy o tym, i pochopnie nie osądzajmy suma o nie wiadomo co. [2015-04-26 11:19]

Koledzy, sum nie jest żadnym szkodnikiem, to naturalnie występujący gatunek w naszych wodach. Głupotą jest twierdzić, żeby go nie wpuszczać, tylko bezwzględnie zabijać. Bzdurą jest, że dziennie zjada tyle ile waży. To karp i amur wyrządza większe szkody w naszych zbiornikach, to te gatunki są inwazyjne, a nie sum. Ichtiologów powinno się rozliczać za wpuszczanie karpi i amurów do wód. Sum od ''zawsze'' zamieszkuje nasze wody, to inne gatunki są inwazyjne, napewno nie on. Nie wyrządzimy żadnej szkody w ekosystemie, kiedy zwrócimy wolność sumowi, który dał nam przecież tyle emocji podczas holu. Pomyślmy o tym, i pochopnie nie osądzajmy suma o nie wiadomo co.



Głupotą i bzdurą jest wypowiadanie się bez znajomości działania ekosystemów. Sum, dodatkowo mnożący się, w malutkim jeziorku 20ha jest dla niego wyrokiem. Znam ten akwen nieźle, położony jest ledwie 20km od mojego domu, i wiem jakiego jest on typu. Tam ta ryba nie powinna występować. Natomiast faktem jest iż wąs jest naszym rodzimym gatunkiem ale naturalnie występuje tylko w rzekach i dużych jeziorach a nie małej kałuży o której tu mowa. A czy je dużo? Rosły sum zjada pokarmu w ciepłym okresie roku w ciągu doby do 5% masy ciała. Niby nie dużo ale policzmy dla takiego 50kg: wynik 2,5kg dziennie. 4 miechy i mamy niebagatelną ilość: 120dni x 2,5kg=300kg. Dlatego piszę że dużo suma w małym zbiorniku to dla niego wyrok.

W przypadku karpi, amurów, tołpyg i innych wynalazków za to masz całkowitą rację. Te ryby powinny być tępione z całą mocą a sprawcy ich wpuszczania powinni odpowiadać karnie za niszczenie naszych wód. Natomiast nie są to gatunki inwazyjne gdyż nie rozmnażają się na większą skalę, póki co. Choć przypadki rozrodu karpi są już udokumentowane.
[2015-04-26 15:57]

jaro7707

Z reguły nie wypowiadam się na tematy, o których za wiele nie wiem. Gdybym był zielony w temacie sum, nie pisałbym. Więc nie zgadzam się, że piszę ''bez znajomości działania ekosystemów''. Kolego Tomas81, troszkę na ten temat wiem. Zgadzm się z Tobą, że za dużo to i świnia nie chce, ale uważam, że to człowiek (w tym przypadku ichtiolodzy) są winni. Natura sama potrafi zadbać o siebie. Sztuczne regulowanie rybostanu dość często prowadzi do takich sytuacji jak w Waszym jeziorku. Ale to żadna ryba nie jest winna, tylko ichtiolog, któremu zabrakło wiedzy, wyobraźni, czy może czegoś jeszcze. Znam dwa pewne zbiorniki, gdzie ludzie chyba sprawdzają chłonność tych wód na coroczne zarybianiem sumem, jaziem, kleniem i boleniem. Już teraz ciężko jest złowić płoć, a leszcze i karpie pływają z odciśniętymi podkowami po ataku suma. Bolki i jazie tak opanowały strefy przybrzeżne, że nęcenie nie wiele daje - ciężko jest skutecznie łowić białoryb. Więc generalizując, natura sama zadbałaby o równowagę, to ludzie są winni, a nie biedne sumy. Efektem teraz są krążące bajki o tym, jaki to żarłoczny jest sum, i niedługo będą gadać, że sum wyłazi na brzeg i zjada wędkarzy.  Super, że sie zgadzamy co do karpi, amurów i tołpyg. A swoją drogą, może kiedyś odwiedzę to Wasze jeziorko w nadziei na spotkanie z wąsatym. [2015-04-27 14:00]

Ichtiolog to pewnie nawet nie widział na oczy papióra na wpuszczenie tam suma. Naście lat temu w moim okręgu było zupełnie inaczej czyt. "róbta co chceta". I teraz trzeba naprawić ten błąd samemu myśląc o ichtiofaunie. Czyli C&R odłożyć dla innych gatunków a suma zabierać. Tylko że cały czas mam na myśli owe jeziorko a nie wszystkie wody.

A czy natura potrafi zadbać o siebie? Tak ale to zbyt długi okres czasu, my tego bankowo nie dożyjemy więc trzeba działać. Jak tylko kto potrafi i ma ku temu środki. Dlatego namawiam do wyławiania i zabierania sumów z małych kameralnych jeziorek. Podobnie ze wszystkimi wynalazkami z Dalekiego Wschodu czy Ameryki.

Pozdrawiam
[2015-04-27 21:15]

Nazwa jeziora nie napawa optymizmem:) Ale "kijanka" piękna. Gratki.



Prawidłowa nazwa tego jeziora to GAJEWO , gratulacje , faktycznie jest tam trochę tego suma ale odkąd został tam wpuszczony to jezioro zamarło , złowienie lina czy dorodnych rozmiarów leszcza graniczy z cudem . Jezioro nie jest za duże , było tam sporo ryb ale niestety właśnie ten sum zrobił swoje

[2015-04-28 02:08]

jaro7707

A powiedzcie mi, jaki to okręg i jakie zrobić opłaty, żebym mógł na tym jeziorze zasadzić się na suma. Jestem z okręgu ciechanowskiego, i chciałbym spróbować złowić suma na tej wodzie. Czy dozwolone jest pływanie łódką? Jak myślicie, jaka populacja i jak duże osobniki tam pływają? Dzięki za wszelką pomoc. [2015-06-09 11:21]

McDeimo

Nazwa jeziora nie napawa optymizmem:) Ale "kijanka" piękna. Gratki.



Prawidłowa nazwa tego jeziora to GAJEWO , gratulacje , faktycznie jest tam trochę tego suma ale odkąd został tam wpuszczony to jezioro zamarło , złowienie lina czy dorodnych rozmiarów leszcza graniczy z cudem . Jezioro nie jest za duże , było tam sporo ryb ale niestety właśnie ten sum zrobił swoje


Niestety nie mogę się zgodzić z kolegą "sławomir68". Po pierwsze jezioro Gajewo znajduje się około jednego kilometra na wschód od j. Oszczywilk, i w obecnej chwili jest w rękach prywatnych. Szukałem z skąd wzięła się nazwa jeziora Oszczywilk niestety na starych niemieckich mapach przedwojennych akwen występuje pod nazwą "Schazen See " z tego wnioskuję iż, nazwę nadano w czasach powojennych.




[2015-06-14 17:50]

McDeimo

Jeszcze dodam zdjęcie jeziora.

 
[2015-06-14 18:00]