Strażnik zabrał zanętę - czy to zgodne z prawem?

/ 128 odpowiedzi

  • konto usunięte

Witam kolegów , proszę o wyjaśnienie niżej opisanej przeze mnie sytuacji
Po kilkutygodniowej przerwie wybrałem się na łowisko, w którym łowiłem wcześniej kilka razy.Po przyjeździe jak zawsze rozłożyłem kije i usiadłem do wędkowania, nagle zjawił się człowiek który podszedł do mnie nerwowo i zaczął zaglądać do mojej siatki wbitej na sztycy przy brzegu( pustej), potem znalazł mi w moich szpargałach zanętę serową na brzanę i kazał oddać, ja zapytałem dlaczego i kim on jest do jasnej......, odpowiedział mi cyt.; ''Jestem strażnik", no to pytam czemu zabiera mi zanętę, której i tak nie użyję, co na bagnie bierze na ser? On na to; "Dawaj bo po policję dzwonię" . i tłumaczył że łowisko od kilku dni ma wprowadzony zakaz nęcenia, tłumaczyłem mu że to zanęta pozostała z łowienia na rzece i że przy nim wyrzucę do kosza, to mi odpyskował, ze nie będę śmiecił. Oddałem narwańcowi te trociny walące serem i łowiłem dalej, ale czy to jest ok? Czy tak można? 

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Adam01


Koles troche nie tego, ale badzmy tolerancyjni, z glupota sie czlowiek rodzi. A wg to straznicy zazwyczaj chodza parami?! O co kaman? To ja nie rozumiem. (2011/09/15 21:28)

Adam01


+ Na poczatku powinien powiedziec kim jest (czyli straznikem, pokazaj dokumenty na to i dopiero cie kontrolowac) (2011/09/15 21:29)

obcy91


Duuuupek!! I tyle... mogles powiedziec zeby wzywal sobie policje. Kurna to tak jak bys mial w pudelku spinningowym np. w kwietniu gumy pod szczupaka i sandacza i np. na klenia. W sensie mieszanka w jednym pudle. I gostek przyszedl i mi kazal oddac gumy szczupakowe bo szczupak jest w okresie.... PARANOJA! (2011/09/15 21:41)

obcy91


yhhh co za ludzie na tym swiecie chodza :/ a po za tym cos mi tu smierdzi z ta cala akcja...
I nie jestem pewien ale spolecznik solo nie jest w stanie nic Ci zabrac potrzebuje do tego policji lub PSR?! Wiec jakim prawem?  (2011/09/15 21:43)

u?ytkownik91748


Dałem mu te pleśniejące paprochy żeby się odwalił, lubię spokój nad wodą, nie chciałem sobie psuć niedzieli , na którą czekałem trzy tygodnie, wolałem kosztem tej zanęty pozbyć się tego narwańca. Ale kto go nauczył takich manier? ;) (2011/09/15 21:45)

Adam01


Siedzialem ostatnio przy feederkach i czekal na branie , przyszedl spinningista, stanal 5 m ode mnie i zaczal rzucac w moje zestawy! wszytko mi pozrywal! Czmu nasz narod musi taki byc? ;( (2011/09/15 21:48)

u?ytkownik91748


Mam trwałą kontuzję nogi, nie wiem czym taki człowiek dysponuje i co ma w głowie, lepiej odpuścić i cieszyć się łowieniem, wyznaję zasadę '' najlepsza obrona to trzymanie dystansu'' ;) (2011/09/15 21:51)

obcy91


nie wychowany spinningista! Sa zapisane w regulaminie odstepy pomiedzy lowiacymi, ja np. podchodze i grzecznie pytam czy moge w poblizu porzucac i tyle. nie zdarzylo mi sie aby ktos odmowil.  (2011/09/15 21:51)

obcy91


aaa co gdyby powiedzial np. "Prosze oddac wedke bo tu nie wolno lowic od 3dni???" oddalbys dla swietego spokoju? 
Ale ok rozumiem wedka to nie stara zaneta. (2011/09/15 21:53)

Adam01


Facet sie przywital, spytal czy bierze, mily i wg na porzadnego wygladal, zadna zakazana morda. a tu taki klops! szkoda gadac... (2011/09/15 21:53)

u?ytkownik91748



 
obcy91
aaa co gdyby powiedzial np. "Prosze oddac wedke bo tu nie wolno lowic od 3dni???" oddalbys dla swietego spokoju? 
Ale ok rozumiem wedka to nie stara zaneta.




(2011/09/15 21:55)

u?ytkownik91748


Wędki by nie dostał, sam bym dzwonił na policję, a na starej zanęcie sprzed dwóch dni nie zależało mi, za mała strata żeby się o to szarpać, tylko ta głupota mnie przeraziła i pewnosć siebie, nie rozumiem też dlaczego zabrał zanętę? (2011/09/15 21:57)

obcy91


Byl glodny widocznie? Nie znalazl ryb w siatce to wzial zanete serowa :P z chlebkiem mniam mniam! 
A tak na powaznie, podejzewalbym iz potrzebowal tej zanety, sprawdziles to czy faktycznie jest ten zakaz? (2011/09/15 21:59)

Adam01


Przy lowisku powiniem byc co najmniej 1 znak ze nie wolo zanet uzywac. Moze gosciu sobie to zmysil bo nie mail si edo czego przyczepic a byl glodny wrarzen? bylo mu wcisnac 20 zl na bilet na rollercoaster. :P taki podwodny z rybami. ! A MOZE NIC MU NIE BRALO I ZANETY POTRZEBOWAL? mozna tylko gdybac!.. (2011/09/15 22:03)

obcy91


skoro jest taki zakaz-zgoda.Ale chyba za posiadanie zanety NIE UZYWANIE jej nie powinien tego zrobic.  (2011/09/15 22:16)

u?ytkownik57785


Absolutnie ŻADEN strażnik SSR, PSR nie miał prawa tak niekulturalnie się zachować. Po pierwsze zachował się nieregulaminowo, po drugie niekulturalnie. A Ty na drugi raz (oby go nie było) powinieneś W TAKIEJ SYTUACJI poprosić o numer służbowy i dane z legitymacji SSR takiego "strażnika", a następnie zgłosić swoje wątpliwości w Okręgu PZW. Nie można tolerować niekompetencji i nadgorliwości społecznych strażników. Społeczny Strażnik musi znać priorytety i regulaminy i postępować zgodnie z nimi. Ten pan w opisanym przypadku powinien być wezwany na rozmowę dyscyplinującą do swojego komendanta. (2011/09/16 08:44)

Mija


A ja mam inną zagwostkę... Po co kolega *przesmiewca taszczył ze sobą zanętę, której nie zamierzał użyć i jeszcze ją otworzył? Jak rozumiem to 3tygodniowy pleśniak... nie zakwasiłoby (albo co) to wody, gdyby można było tam zanęcać? takie coś nadaje się chyba raczej do śmieci... A może była zamrożona przez te 3 tygodnie ? ale to by znaczyło, że kolega zabrał ją z zamiarem użycia...
No ale ja początkująca jestem i się nie znam... (2011/09/16 10:01)

ryukon1975


Witam kolegów , proszę o wyjaśnienie niżej opisanej przeze mnie sytuacji
Po kilkutygodniowej przerwie wybrałem się na łowisko, w którym łowiłem wcześniej kilka razy.Po przyjeździe jak zawsze rozłożyłem kije i usiadłem do wędkowania, nagle zjawił się człowiek który podszedł do mnie nerwowo i zaczął zaglądać do mojej siatki wbitej na sztycy przy brzegu( pustej), potem znalazł mi w moich szpargałach zanętę serową na brzanę i kazał oddać, ja zapytałem dlaczego i kim on jest do jasnej......, odpowiedział mi cyt.; ''Jestem strażnik", no to pytam czemu zabiera mi zanętę, której i tak nie użyję, co na bagnie bierze na ser? On na to; "Dawaj bo po policję dzwonię" . i tłumaczył że łowisko od kilku dni ma wprowadzony zakaz nęcenia, tłumaczyłem mu że to zanęta pozostała z łowienia na rzece i że przy nim wyrzucę do kosza, to mi odpyskował, ze nie będę śmiecił. Oddałem narwańcowi te trociny walące serem i łowiłem dalej, ale czy to jest ok? Czy tak można?

Gdyby mi próbował coś zabrać to nawet gdyby miał pięć odznak i aureolkę nad głową dostałby po pysku.Kimkolwiek by był.
Jeśli mu dałeś zanętę to możesz mieć żal tylko do siebie i tego że oferma jesteś.:) (2011/09/16 10:25)

JaroDaw


A ja mam inną zagwostkę... Po co kolega *przesmiewca taszczył ze sobą zanętę, której nie zamierzał użyć i jeszcze ją otworzył? Jak rozumiem to 3tygodniowy pleśniak... nie zakwasiłoby (albo co) to wody, gdyby można było tam zanęcać? takie coś nadaje się chyba raczej do śmieci... A może była zamrożona przez te 3 tygodnie ? ale to by znaczyło, że kolega zabrał ją z zamiarem użycia...
No ale ja początkująca jestem i się nie znam...

Nie doczytałaś ;) Zanęta była z przed dwóch dni, a nie łowił kolega kilka tygodni na tym łowisku. (2011/09/16 10:33)

Mija


Tym bardziej... Wy też zabieracie ze sobą wszystko "co się rusza" kiedy wybieracie się na konkretne łowisko, na którym wiecie czego się spodziewać? (2011/09/16 10:40)

JaroDaw


No powiem że ja to troszkę inaczej widzę. Nie ma złudzeń że strażnik zachował się nieprofesjonalnie, bo chyba już nie raz koledzy z SSR (np. Maciek, Jurek , czy Marek) pisali jak powinna wyglądać kontrola i co Strażnik przystępując d niej powinien zrobić ( między innymi : Przedstawić się, okazać legitymację "na życzenie", na odzieży w widocznym miejscu posiadać odznakę itp). Ale co do samego już zajścia, to powiedzcie mi koledzy jak egzekwować zakaz nęcenia ? Skoro nie ma nic złego w posiadaniu gotowej do użycia zanęty, to wrzucenie jej do wody w celu nęcenia nie stanowi już żadnego problemu. (2011/09/16 10:44)

Mija


To po prostu bajka. Wziął ją ze sobą bo chciał jej użyć, a że nie użył to już tylko fart. A skoro kolega przekoloryzował w tej kwestii to mam wątpliwości czy ten strażnik był taki jak w opisie i może miał rację przeciwdziałając?
No i pewnie podpadłam... ale jedno wiem - w świecie jest wiele odcieni szarości. (2011/09/16 10:45)

JaroDaw


To po prostu bajka. Wziął ją ze sobą bo chciał jej użyć, a że nie użył to już tylko fart. A skoro kolega przekoloryzował w tej kwestii to mam wątpliwości czy ten strażnik był taki jak w opisie i może miał rację przeciwdziałając?
No i pewnie podpadłam... ale jedno wiem - w świecie jest wiele odcieni szarości.

Możliwe, ale mnie am nie było ;) nie widziałem że było inaczej, więc nie mam powodu "twierdzić" że było inaczej. ;) Ja jak i koledzy odnosimy się do opisanej sytuacji, ale oczywiście masz prawo podważyć wiarygodność autora. Tylko po co ? Pozdrawiam Jarek:) (2011/09/16 10:50)