Straż Graniczna w sprawie dostępu do wód graniczny

/ 9 odpowiedzi

 ZG PZW otrzymał odpowiedź na wystąpienie do rzecznika prasowego SG o komentarz w sprawie dostępu do wód granicznego Bugu na terenie powiatu dorohuskiego i innych, o czym informowali wędkarze na związkowym forum. Zgodnie z ustalenia publikujemy otrzymaną odpowiedź. Antoni Kustusz rzecznik prasowy ZG PZW Chełm, dnia 18.02.2013r.

Szanowny Panie! Chciałbym na wstępie zaznaczyć, iż ROZPORZĄDZENIE NR 1 WOJEWODY LUBELSKIEGO z dnia 11 grudnia 2012r. w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na niektórych odcinkach pasa drogi granicznej, nie jest absolutnie wymierzone w środowiska wędkarskie a jest jedynie instrumentem prawnym, który ma pomóc w skutecznej ochronie granicy pa ństwa oraz UE. Zmiany w oznakowaniu granicy państwa, zostały wprowadzone na wniosek Straży Granicznej i są podyktowane potrzebami zapewnienia sprawnej i efektywnej ochrony granicy państwowej w obliczu wzrostu (na obszarze PSG w Dorohusku aż o 60%) zagrożenia przestępczością transgraniczną, w szczególności przemytem wyrobów akcyzowych. Procederem przemytu papierosów przez „zieloną granicę” coraz częściej zajmują się dobrze zorganizowane, międzynarodowe grupy przestępcze, przez co staje się on szczególnie niebezpieczny. Działania grup przestępczych charakteryzują się coraz większą determinacją i chęcią osiągania coraz większych korzyści materialnych. W Komendzie Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie odbyło się spotkanie przedstawicieli Nadbużańskiego Oddziału SG, Zarządu Okręgowego Polskiego Związku Wędkarskiego w Chełmie oraz Urzędu Gminy Dorohusk. Podczas spotkania omawiano zasady przebywania wędkarzy w rejonie granicy państwa, w kontekście ROZPORZĄDZENIA NR 1 WOJEWODY LUBELSKIEGO z dnia 11 grudnia 2012r. w sprawie wprowadzenia zakazu przebywania na niektórych odcinkach pasa drogi granicznej. Po przeprowadzonej dyskusji i przedstawieniu wszelkich argumentów obydwu stron spotkania, wspólnie wypracowano nw. wnioski: - uzgodniono, że strony dokonają wspólnej analizy półrocznej dotyczącej wpływu obowiązywania rozporządzenia na działalność przestępczą na odcinkach wyłączonych, na których wprowadzono zakaz przebywania oraz w jaki sposób rozporządzenie wpłynęło na działalność PZW, jak i wszelkich działań podejmowanych w kierunku rozwoju turystyki i przedsięwzięć agroturystycznych promujących region, - uzgodniono, że NOSG opracuje wzór wniosku, o którym mowa w § 2 ust. 2 rozporządzenia i zamieści wskazany wzór na stronie internetowej NOSG: http://www.nadbuzanski.strazgraniczna.pl/index.php/polow-ryb-i-turystyka - uzgodniono, że złożenie wniosku o wydanie zezwolenia będzie możliwe w formie pisemnej, poprzez dostarczenie do placówki SG, pocztą, faksem lub e-mailem, - przyjęto, że uzyskanie zezwolenia od właściwego miejscowo komendanta placówki SG na zorganizowanie imprezy w pasie drogi granicznej (połów ryb), gdzie obowiązuje zakaz przebywania, skutkować będzie jednocześnie realizacją obowiązku powiadomienia właściwego komendanta PSG, zgodnie z § 3 ust. 3 Rozporządzenia MSWiA z dnia 21 kwietnia 2008 r. w sprawie warunków uprawiania turystyki, sportu, polowań i połowu ryb w strefie nadgranicznej. Chciałbym jeszcze raz podkreślić, iż intencją nowego rozporządzenia nie jest utrudnianie dostępu wędkarzom do rzeki granicznej Bug, a jedynie zwiększenie skutecznej ochrony granicy państwa w obliczu wzrostu zagrożenia przestępczością transgraniczną. Zakaz przebywania w wyznaczonych miejscach przy samej linii granicy nie dotyczy właścicieli i użytkowników gruntów znajdujących w pasie drogi granicznej, turystów przebywających na oznakowanych szlakach turystycznych i kąpieliskach. W miejscach objętych zakazem będą mogli również przebywać, po wcześniejszym zgłoszeniu tego faktu właściwemu miejscowo Komendantowi Placówki Straży Granicznej, uczestnicy imprez turystycznych, sportowych i kulturalnych oraz wykonawcy prac remontowych, pomiarowych i badawczych.  

Pozdrawiam st.chor. SG Dariusz SIENICKI Rzecznik Prasowy Komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej.


http://www.pzw.org.pl/opole/wiadomosci/73075/60/straz_graniczna_w_sprawie_dostepu_do_wod_granicznych

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Zander51


Jednym słowem wszyscy mogą przebywać po uzyskaniu zgody Komendanta w pobliżu pasa granicznego poza indywidualnymi wędkarzami. A zapewniają, że "nie jest absolutnie wymierzone w środowiska wędkarskie a jest jedynie instrumentem prawnym, który ma pomóc w skutecznej ochronie granicy pa ństwa oraz UE."
Co za hipokryzja... (2013/02/18 15:49)

MASTINO


Na zachodniej (Odra, Nysa Łużycka itp.) granicy wystarczy powiadomić najbliższy posterunek SG o zamiarze wędkowania w danym miejscu i po sprawie. (2013/02/18 15:52)

Zander51


U mnie też jest taki obowiązek. Ale tu mowa o przebywaniu w bezpośredniej bliskości pasa granicznego, czyli w okolicach  żółtych tablic... (2013/02/18 16:02)

MASTINO


Odra i Nysa są pasem granicznym, więc przebywanie w jego pobliżu siłą rzeczy również.  (2013/02/18 16:16)

Zander51


Mam to nieszczęście, że najlepsza sandaczowa miejscówka jest po ruskiej stronie. I muszę kombinować jak koń pod górę, by się do nich dostać... (2013/02/18 16:27)

tinca


Witam.Łowie na Nysie Łuzyckiej cały czas ,kiedys był obowiązek zgłaszania połowu ryb na Nysie i zakaz wędkowania od zmierzchu do świtu.Ale od kąd weszliśmy do strefy schengen zakazy przestały obowiązywać.Łowię w dowolnym miejscu na Nysie i w dowolnym czasie,można brodzić bez problemu.Przez ostatnie trzy lata raz sprawdziła mnie SG.Pozdrawiam (2013/02/19 17:13)

moczykij77


Nie porównujcie Panowie granicy RP wschodniej z zachodnią ... Granica wschodnia to granica UE i zobostrzenia są konieczne. W latach 2001-2006 mieszkałem w Chełmie i miałem przyjemność łowić na przepięknym Bugu. Kiedyś można było wędkować i w nocy. Po wejściu przepisów "Shengen" zaostrzono przepisy dotyczące korzystania z nabrzeży rzeki. Wędkowanie odbywało się tylko w dzień i to tylko po zgłoszeniu na właściwej placówce SG. Gdy kilkakrotnie takowej czynności dokonałem i nie nadużyłem dobroci funkcjonariuszy (byłem we wskazanym wcześniej miejscu i we własciwym czasie oraz zawiadamiałem o ruchach po przeciwnej stronie brzegu) zgłosznia mogłem dokonywać tylko telefonicznie. Podałem miejsce i czas połowu, marke, kolor i numer rej. pojazdu oraz ilość osób mi toważyszących. Nie było to więc zbyt kłopotliwe a koledzy pograniczniacy mieli "swojego" człowieka na odcinku. Rozporządzenie wojewody nie ma na celu utrudniać nam wędkarzom dostępu do wody i do ryb. Ma na celu ewidencję ludzi bytujących nad rzeką graniczną. I nie chodzi tylko o wędkarzy, jak zauważyliście: zorganizowane grupy turystyczne, uczesnicy spływów kajakowych itp. Więcej szacunku do pracy pograniczniaków i Panowie ... Jeden kwitek więcej w porównaniu z możliwością wędkowania nad dziewiczym Bugiem to pikuś. Pozdrawiam (2013/02/20 16:23)

MASTINO


Myślę kol. @moczykij77, że nikt nie miał zamiaru porównywać tych dwóch granic (bo to dwa różne światy), a jedynie przedstawić własną sytuację granicznych łowisk w swoim rejonie zamieszkania i wędkowania. Na zachodniej granicy mimo "shengen", również lepiej zgłosić zwłaszcza nocne wędkowanie do SG, żeby uniknąć niespodziewanej wizyty SG i niepotrzebnych stresów. To, że jest tu już shengen, to nie znaczy, że polska i niemiecka SG nie obserwuje i nie kontroluje linii granicznej.  (2013/02/20 17:27)

vidqn


Nie porównujcie Panowie granicy RP wschodniej z zachodnią ... Granica wschodnia to granica UE i zobostrzenia są konieczne. W latach 2001-2006 mieszkałem w Chełmie i miałem przyjemność łowić na przepięknym Bugu. Kiedyś można było wędkować i w nocy. Po wejściu przepisów "Shengen" zaostrzono przepisy dotyczące korzystania z nabrzeży rzeki. Wędkowanie odbywało się tylko w dzień i to tylko po zgłoszeniu na właściwej placówce SG. Gdy kilkakrotnie takowej czynności dokonałem i nie nadużyłem dobroci funkcjonariuszy (byłem we wskazanym wcześniej miejscu i we własciwym czasie oraz zawiadamiałem o ruchach po przeciwnej stronie brzegu) zgłosznia mogłem dokonywać tylko telefonicznie. Podałem miejsce i czas połowu, marke, kolor i numer rej. pojazdu oraz ilość osób mi toważyszących. Nie było to więc zbyt kłopotliwe a koledzy pograniczniacy mieli "swojego" człowieka na odcinku.

No własnie. I komu to przeszkadzało? Też się meldowałem i nie robiłem problemów a SG wiedziało gdzie mnie zastać.


Rozporządzenie wojewody nie ma na celu utrudniać nam wędkarzom dostępu do wody i do ryb. Ma na celu ewidencję ludzi bytujących nad rzeką graniczną.

Przecież taką ewidencję SG miała również w przypadku zgłoszenia telefonicznego. Zresztą gdyby przejrzeć lokalne doniesienia nt. przemytnictwa to wychodzi na to, że 90% przypadków to przemyt dokonywany w nocy a nie w dzień. Nie widać więc zasadności wprowadzenia takich przepisów. ...zresztą o czym my tu dyskutujemy jak średnio co 2 lata w poszczególnych strażnicach np. Skryhiczyn leci część obsady za to ze sami przymykają oko na proceder.

 I nie chodzi tylko o wędkarzy, jak zauważyliście: zorganizowane grupy turystyczne, uczesnicy spływów kajakowych itp. Więcej szacunku do pracy pograniczniaków i Panowie ... Jeden kwitek więcej w porównaniu z możliwością wędkowania nad dziewiczym Bugiem to pikuś.

Jeden kwitek więcej...o ile będzie stworzona grupa zorganizowana. Ja (i pewnie wielu kolegów) ten kwitek przełknę. Stworzę sobie zorganizowaną grupę np. na dwóch uczestników i zaanonsuję się najpóźniej 7 dni przed terminem wędkowania. Już mi nawet chodzi po głowie myśl rozegrania zawodów urlopowych:
-poniedziałek (eliminacje do eliminacji)
-wtorek (eliminacje I stopnia)
-środa (eliminacje II stopnia)
...
-niedziela (finał zawodów)
Pytanie tylko czy SG jest zainteresowane przechowywaniem takiej bull-shit dokumentacji.

 


Pozdrawiam
(2013/02/20 17:44)